Jump to content
Dogomania

wisień

Members
  • Posts

    55
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wisień

  1. Dziękuję :loveu: kurczę mały jest z nami dwa tygodnie a ja autentycznie panikuję jak świeżo upieczona mamuśka :oops: no koffam paskudę i tyle :evil_lol: w sumie to wygląda już chyba ok, żebra się schowały :evil_lol: więc pewnie rzeczywiście nie ma się co martwić... a pakować w niego żarełko jak nawet nie ma okazji sobie pohasać to nic dobrego... bo my jeszcze na spacerki nie chodzimy :shake: za zimno dla panicza i od razu trzęsawka na zewnątrz... a i odporności po szczepieniu dopiero nabiera... ps. bo u nas to wczoraj w nocy -35 stopni było :roll:
  2. chyba jednak mam ale raczej w drugą stronę :shake: wychodzi na to że za mało waży :-( według tego co jest wpisane w książeczce urodził się 15 listopada więc za 11 dni będzie miał 3 miesiące a waży tylko 6,5 kg... w tym tempie może do 8 kg dobije w wieku 3 miechów :-( kurde... sama nie wiem... wetka nic nie mówiła przy okazji odrobaczania wtorkowego :shake::shake::shake: [B]Kapselku[/B] ta data urodzenia z książeczki pewna jest?
  3. i ja też się cieszę, że szczylek ma domek :multi: a moja waga pokazała dzisiaj pod Hektorem 6,5 kg :evil_lol: wychodzi na to, że przybywa mu codziennie jakieś 150g, dużo? mało? w sam raz? poratujcie, bo już sama nie wiem może powinnam mu dawać więcej jedzonka? mordka wygląda na wiecznie głodną, chociaż suchej karmy nie tknie ;) rozpieściłam dziada :eviltong:
  4. o jakie wspaniałe wieści :multi::multi::multi::multi: cudnie, że kolejne boksiowe dziecię będzie szczęśliwe :loveu: moje maleństwo waży już 6kg :cool3: i właśnie jest baaaardzo smutne bo T. zabrał dziewczynki ze sobą, chodzi i ich szuka :shake: Izka wczoraj porobiła mu cudne fotki, jak śpi na półce naszej ławy, to ostatnio ulubione miejsce, pewnie nie bez znaczenia jest fakt, że odkrył, że z tej półki bezproblemowo wchodzi się na kanapę bo do tej pory trzeba było mu pomagać :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a - Hektor bezbłędnie reaguje na imię i przybiega na zawołanie (ale tylko moje hehe) i już zna komendę "siad" obiecane zdjęcia: ar ju tokin tu mi? :diabloti:;) [IMG]http://i41.tinypic.com/153mz69.jpg[/IMG] odpoczywamy [IMG]http://i40.tinypic.com/rbn02c.jpg[/IMG] dawaj żeberko :diabloti: [IMG]http://i39.tinypic.com/25us6cw.jpg[/IMG] śpię sobie [IMG]http://i44.tinypic.com/14szllv.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/14brn2f.jpg[/IMG] dziękujemy za uwagę :lol:
  5. jestem :cool1: zaraz tam łotrzyk ;) słodziak mały :cool1: (śpi właśnie) waga:5,5 kg :crazyeye: (żeberka się chowają wreszcie) ostrzy ząbki na czym popadnie :diabloti: łapie Pyśkę za nogawki :diabloti: nawet mojego tatę popodgryzał wczoraj :diabloti: szczeka cudnie, powarkuje, łazi za mną krok w krok :loveu: w nocy fantastycznie śpi na swoim kocyku (właściwie naszym, ale już jest jego, nie pytajcie jaką minę miał T. jak to zobaczył :evil_lol: ) tuż obok naszego łóżka jak zostaje sam jest najbardziej nieszczęśliwy na świecie, nic wtedy nie je, największe smakołyki czekają aż wrócimy dziewczyny spały u mojej mamy i rano po nie pojechałam, Hektor został z T. i ponoć cały czas chodził koło drzwi i piszczał nawet bawić się nie chciał ani jeść jest NASZ :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: jutro idziemy do weta się odrobaczać, dzisiaj przyszła wielka paka z jedzonkiem i miskami większymi (wielkie są hehe) no, zadowolone cioteczki?
  6. o! ubieranie z psem na rękach to jest patent! bo zastanawiałam się jak mam zdążyć skoro on sika prawie natychmiast po obudzeniu :lol: ale poczekam jeszcze kilka dni bo póki na zewnątrz -15 to nie mam serca go gonić po śniegu :shake: ps. chyba rzeczywiście za dużo mu daję jeść, zaczyna mu się brzuch wylewać na boki hehe :evil_lol::evil_lol::evil_lol: i złapał 5kg :evil_lol: kurcze tak naprawdę to nie wiem ile powinien ważyć :roll:
  7. :evil_lol::evil_lol::evil_lol:nadrobił cudak :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie nadążam już za nim ;) to zdjęcie pozostawię bez komentarza, czasem się dziwię, że on aż tak do tej mojej Pysiuli lgnie :roll: [IMG]http://i43.tinypic.com/10iiaoh.jpg[/IMG] hehe przyłapany na kanapie :evil_lol: [IMG]http://i39.tinypic.com/j0jzih.jpg[/IMG]
  8. hehe no miski to on ma malutkie więc słoń by się nie najadł raczej hihi ale faktycznie rano pojadł sporo i jak dostał po 13 to autentycznie zostawił :p też nie wierzyłam
  9. zimno okropnie, zima na całego :roll: psior waży 4,8 według mojej wagi :cool1: w dzisiaj pierwszy raz nie wchłonął zawartości miski z prędkością światła tylko spokojnie zjadł i zostawił sobie trochę na później :-o może wreszcie się przekonał, że już nie musi się martwić o jedzonko... a jaki ma fajowy grubiutki brzunio :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a co do gazetki chyba jesteśmy na dobrej drodze tfu tfu, ma dwa ulubione miejsca i oba są blisko gazety :cool1: mądra bestia :evil_lol:
  10. [quote name='Kapsel']Dodam jeszcze, że zauważyłam że szczyl lubi chłopów :cool3::cool3::cool3: Tak było u mnie więc, pewnie tak zostanie :evil_lol:[/QUOTE] hmmm, nie żebym miała coś przeciwko... kiedyś jeszcze trafię na Mojego psiora w takim układzie :p
  11. [quote name='onga']Powiedzcie mi gdzie tej pchle byłoby lepiej? Dziś Wisień musiała dłużej w pracy zostać i....do niunia przyszła niania, żeby za długo nie był sam:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:[/QUOTE] kabel :lmaa: podobno jak przyszła Izka z nianią to nie piszczał (słuchały pod drzwiami :cool3: ) ufff psisko chyba urosło i grzeczny dzisiaj bardzo... nie mogę się tylko doczekać kiedy opanujemy trening czystości i przestanę łazić za nim krok w krok bo szczylek zwiewa i załatwia się jak nikt nie widzi, intymna sprawa w końcu, nie? :roll: byli dzisiaj u nas goście,nasze laski dość dobrze sobie z Hektorem radzą i nie boją się już szpilek ale była 2,5 letnia dziewczynka to mały pokazał co potrafi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  12. hihi szczeniorek kradnie multum czasu :evil_lol: jakby to powiedzieć... sprytny jest... mamy takie małe krzesełka dla dziewczyn i one stoją obok kanapy... i młody zajarzył, że skoro sama kanapa jest za wysoka można wykorzystać krzesełko i się wdrapać :crazyeye: ... i ze trzy razy go w nocy z mojej poduszki ściągałam ( jak to możliwe, że nie wiem kiedy wgramolił się do łóżka :-o) ... ząbki coraz ostrzejsze, wszyscy chodzimy poobgryzani, o rajstopach na czas bliżej nieokreślony mogę zapomnieć... i warczy a właściwie mruczy jak nas podgryza :lol: :roll: koooopę najfajniej robi się na dywanie :cool1: siku uparcie ląduje poza gazetą :roll: coś czuję, że będzie wesoło z tym małym szkrabem :diabloti:
  13. był :) dałabym sobie rękę odciąć że pisałam ale to w relacji było :roll: ojć zamotaniec ;) 4,5 kg szczęścia mam w domu :cool1:, wet kazał dobrze karmić, ogólnie był w szoku po naszej opowieści (bo my rodzinnie byliśmy :lol: ) zaszczepiony, zastrzyk nie zrobił na księciu wrażenia :diabloti: za tydzień się odrobaczamy a, [B]Kapselku[/B] co do naszej rozmowy o wetach i ich naciąganiu - nie wziął od nas ani grosza, nie wiem czy ma jakieś układy z moim T. czy jak ale nie chciał i już a w piątek jakieś witaminki ma mieć dla krasnala, no nie wiem co mam myśleć ale wyglądał jakby się przejął Kropkiem... zamierzam pociągnąć dalej i o 1%powalczyć :cool1:;)
  14. no już już moment :cool1: pisawszy relację do fundacji :loveu: proszę bardzo - Panie i Panowie: ciocia Asia przyszła i mnie wymiziała :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [IMG]http://i41.tinypic.com/20z4ump.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/24oujyf.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/11l1u8z.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/vyo47p.jpg[/IMG] a jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości to TAKI jestem piękny: [IMG]http://i39.tinypic.com/k21pj.jpg[/IMG] :diabloti: [IMG]http://i41.tinypic.com/2naqvjd.jpg[/IMG] a co do spania z psiakiem to hmmm, cóż mój T. chyba jednak mniętki jest, wczoraj poszłam się kąpać wieczorkiem, przychodzę i co widzę: T. na kanapie z psiakiem leżą hehehe, pytam co się stało a T. na to: "a bo się tak na mnie patrzył" :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  15. [quote name='Kapsel']My tez dochodzimy powoli do siebie:shake: Mój TZ mówi, ze jak zobaczył Karmelka na zdjęciach to dopiero się uspokoił :kiss_2: Wiemy, ze jest w bardzo dobrych rękach i to jest najważniejsze :cool2: Wisieńko czekamy na relację i zdjęcia z nowego domu na maila fundacyjnego, przeniesiemy go do działu w nowym domu, gdyż dzisiaj znów mam telefony o szkraba z Gdyni, z Krakowa i Wrocławia :-):-):-) Czekam z niecierpliwością na spotkanie Karmelka z Ongą :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] :) miło mi ;) Karmelek najprawdopodobniej zmieni imię, dziewczynki nijak nie potrafią go wołać hehe i mówią Piesiu ;) mąż typuje Hektora relację i zdjęcia obiecuję przesłać jutro po południu, będziemy już po wizycie u weterynarza :) a Onga była, była :) fotki jutro ;)
  16. [IMG]http://i41.tinypic.com/15ppefb.jpg[/IMG] nawet umaszczenie mają podobne, co? :evil_lol: i cała trójca [IMG]http://i44.tinypic.com/2h82sgp.jpg[/IMG]
  17. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: uśmiałam się jak norka [B]Tatankas[/B] boskie fociaki, cudne no :loveu: mój T. na razie zgrywa twardziela ;) ale i piesio wybitnie grzeczny, spał z nami w sypialni ale na swoim kocyku i podusi (fakt, że tuż przy łóżku :razz: ) wystarczyło, że dwa razy mu zdjęłam łapki z naszego łóżka i położył się i spał grzecznie od 22 do 6 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: za to jaki mnie całus obudził :p hmmm nigdy tak blisko krawędzi łóżka nie spałam hmmmm :razz: nie pisnął ani razu w nocy, to chyba dobrze co? po pobudce od razu siku ładnie na gazetkę, nasze śniadanko, psiska śniadanko i kuuupsko (tu już nie było tak pięknie ale w ostatniej chwili mu gazetę pod dupcię podłożyłam :cool3: ) a - dzieci wstały o 6, bez budzenia, proszenia, no szok, pewnie im przejdzie, ale nie powiem - bardzo by mi pasowało gdybym nie musiała gardła zdzierać budząc je rano do szkoły/przedszkola teraz krasnal śpi (na swoim kocyku) a laski aż się skręcają, żeby się obudził i bawił...
  18. taaa skarbuś z miną niewiniątka ;) a łobuziak jakich mało:evil_lol: uwielbia moją młodszą córę co wprawia nas w totalne osłupienie bo raczej zwierzaki uciekają od 5-latków a młody z uporem maniaka się do łóżka jej pcha :razz: i na kolana wdrapuje :razz: odgłosy kuchenne rozpoznaje bezbłędnie i przybiega z prędkością światła, mało brakło a mąż by kolacji nie dostał :evil_lol: i - no cóż, ktoś nam tu szkraba mocno rozpieścił, kanapa mu się bardzo podoba, jeśli nie ma choć jednego kompana na dywanie wspina się i patrzy błagalnym wzrokiem :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: byli u nas moi rodzice co to niby "śliniaków" nie lubią - hehe trzeba było ich zobaczyć :razz: - mały ma niebywałą zdolność topienia lodów z najtwardszych serc :evil_lol: no to po dniu pełnym wrażeń czas do łóżka, tyle, że chyba sama będę w nim spała, bo T. stwierdził, że psa do łóżka nie weźmie ale rozłożył się koło niego na dywanie za to :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: miłych snów cioteczki a jutro mam nadzieję zdjęcia Karmelka z Ongą wstawić :multi::multi::multi:
  19. Jako, że dotarliśmy z Karmelkiem do domu, przedstawiam Pana na włościach: [IMG]http://i41.tinypic.com/243g3fa.jpg[/IMG] z laskami moimi: [IMG]http://i40.tinypic.com/288zcja.jpg[/IMG] i zmęczony masą wrażeń: [IMG]http://i44.tinypic.com/2qle36g.jpg[/IMG] już się wyspał i szaleje z młodszą, przypasowała mu i fajnie na nią mruczy :diabloti: ha trafiła kosa na kamień :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  20. wisień

    Kapsel & Jenny

    jesteśmy :) podróż bezproblemowa, mały spał jak suseł :) w domu obwąchał wszystkie kąty i na dobry początek zrobił "piękną kupkę" :cool3: wchłonął zawartość michy (dziękuję Kapselku :loveu: ) wylizał dziewczyny i teraz testuje dywan, w którym miejscu jest najwygodniej :evil_lol: martwię się tylko czemu nie chce pić? nie wypił ani kropli wody :roll: idę się nauczyć wklejać zdjęcia ;) edit: no, już :) zapraszamy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/221522-Karmelkowe-cudo-)?p=18447081#post18447081[/url]
  21. wisień

    Kapsel & Jenny

    zmiana planów, pijemy kawkę i ruszamy w trasę, najwyżej kimniemy się w autku :) skręcało nas w łóżku i stwierdziliśmy że nie da rady spać :) no to komu w drogę temu pierogi :)
  22. wisień

    Kapsel & Jenny

    wszystko gotowe :) spakowani, perskie dywany zwinięte ;), wszelakie małe skarby dziewczynek pochowane głęboko... przyłapałam się na tym, że zaczynam się zachowywać jak w ciąży instynkt mi się włączył i normalnie wicie gniazda książkowe hehe, co niektórzy patrzą na mnie pobłażliwie i tylko się domyślać mogę co myślą, ale co tam - szczęśliwa jestem okrutnie :) dziewczyny oddelegowane do babci na noc, Młoda mnie puścić nie chciała, bo przecież ona też chce jechać :roll: budziki nastawione na 1.00 bosz no niechby mi ktoś o tej porze do pracy kazał wstać, nie ręczę za siebie :diabloti: trochę martwi mnie droga i warunki, piękny lodzik, który właśnie przysypuje biały puch :angryy::angryy::angryy: coś mi się wydaje że pojedziemy duuuużo dłużej niż było w planach :placz: mam tylko nadzieję, że dotrzemy cało i szczęśliwie i że w drodze powrotnej lepiej będzie i się Krasnal nie wymorduje za bardzo... monsz dobrej myśli jest i mówi, że będzie ok, to ja mu wierzę :lol: no to do jutra ;)
  23. wisień

    Kapsel & Jenny

    będą zdjęcia, będą :lol: pojawiamy się w sobotę z rańca u Karmelka, to już pewne :lol: hmm [B]Onga[/B] no przecież 3bit całkiem dobry jest, nieprawdaż :razz:?
  24. wisień

    Kapsel & Jenny

    Witam serdecznie :lol: stało się, moje skrzętnie skrywane i spychane w kąt nieświadomości uwielbienie dla boksiów wybuchło z taką siłą, że ledwie na nogach stoję... ogromny w tym udział ma nie kto inny tylko [B]Onga[/B] właśnie i jej Abruśka :razz: pomalutku, spokojnie ale systematycznie drążyła, opowiadała, pokazywała, niby od niechcenia, przypadkiem ot tak... rok trwało... Psie dziecię planowane było w okolicy wakacji, bo i czasu więcej i ciepło i może już w nowym lokum, a tu mi Aśka z Karmelkiem wyskoczyła :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mówię: co Ty, nie da rady, zimno, jeszcze nie czas, no nijak :shake: ale nie dała za wygraną, pokazała zdjęcie... popłynęłam... wszystko wskazuje na to, że w sobotę Karmel pozna mnie osobiście i pojedzie ze mną w siną dal :lol: albo w niedzielę, ale urabiam męża na poprzesuwanie arcyważnych i niecierpiących zwłoki spotkań, bo przecież już przebieram kończynami i się doczekać nie mogę :evil_lol: szczęściara ze mnie, co :cool3:?
×
×
  • Create New...