-
Posts
55 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wisień
-
[IMG]http://i48.tinypic.com/99m9lt.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/ndo0oj.jpg[/IMG] tu już mnie oszczekał... ileż można pozować nie dostając nic w zamian :cool3: [IMG]http://i49.tinypic.com/34i68tj.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2lk61cg.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/6hpcnq.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i45.tinypic.com/246m9s9.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/256veh5.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/k50my1.jpg[/IMG]
-
jak mnie nie trafi przy zmniejszaniu to pokażę Synusia dzisiaj :)
-
upsss :oops: nie mam ani pół zdjęcia :oops: tzn coś tam mam na telefonie ale przeca ja blondyna jestem - nie potrafię zgrać na kompa :shake: wytargam aparat i popstrykam co nieco łobuzowi :lol: obiecuję
-
dziękuję dziewczyny... pocieszyłyście mnie trochę. Obserwuję łobuza i nie widzę, żeby robiły się nowe albo w innych miejscach. tylko głupio wygląda z takimi łysymi plackami na faflach... no i izoluję od sąsiada podgryzacza, zobaczymy. jak sięsytuacja nie poprawi idziemy do doktora po raz kolejny
-
ok dzięki dziewczyny, zaraz morduchnę przemyję dobrej nocy
-
w sumie nie często... chciałby bardzo ale tolerują go jedynie szczeniaki :P i kurczę tarmosił się ostatnio z sąsiadem... w środę chyba, albo czwartek, jej już mi się dni zlewają - byle do wakacji ;-) i mały zębiskami nadrabia rzeczywiście, nie pomyślałam, że to mogłoby być po zabawie... dzięki, będę obserwować dziadygę, może i go pogryzł mleczakami łobuziak - tak naprawdę to to by chyba była najlepsza możliwa opcja :)
-
[b]Agnezia[/b] dokładnie takie cóś paskudne :( [b]Alicja[/b] jest jeszcze jeden wet u nas, podejdę w poniedziałek, aczkolwiek obawiam się, że na wspomnienie o wymazie mógłby na mnie popatrzeć znacząco... zaczynam się rozglądać za dobrym lekarzem w Rzeszowie, cóż prowincja ma też minusy i żabki, skowronki i sarny tego nie wynagrodzą.... ale - Synuś wyjątkowy to fakt!
-
długo nas nie było... mam problem... bardzo się martwię o Sierściastego :( rośnie chłopak na potęgę, waży już 26 kg, jest słodki, kochany i cudny, nawet jeśli ciągnie na smyczy jak lokomotywa, "prosiakuje" za każdym razem kiedy coś jemy i ślini się w dodatku najczęściej tuż przed moim wyjściem do pracy ;-) , i jeszcze skacze, puszcza okrutnie śmierdzące bączyska, chrapie niemiłosiernie, sika w domu gdy tylko zostanie sam i w dodatku nie słucha mnie tylko męża pfffff (no tego to serio - zupełnie nie rozumiem ;-) ) wiem już, że miś ma bardzo wrażliwy żołądek, wcina karmę weterynaryjną i gotowane mięsko + ryż + warzywka... każde odstępstwo kończy się rewolucją, suchą karmą (bozita) wymiotuje... to pikuś damy radę ale wczoraj przeżyłam szok - psisko ma calusieńkie pyszczydło w... no właśnie, nawet nie wiem w czym do końca, ani to krosty ani to strupy... ani to ropa kurde nie wiem, nie daje sobie też tego wyoglądać - no bo przeca jak się pańcia zbliża z facjatą do pysia to znak że przyszedł czas na buziaki, nie ;-) ? i nie ważne, że podchody w środku nocy robiłam, a gdzie tam, ogon się majta i po spaniu od razu :) pod palcami fale Dunaju, jak paznokciem przejechałam wydarłam coś jakby sklejona sierść i została ranka :( byłam u wetki ofkors, z samego rańca, ale mnie z lekka olała twierdząc, że boksery tak mają a w takie upały jak teraz to norma. no kurde no... zaczynają mu takie małe punkciki bez sierści prześwitywać, nie wmówią mi, że tak ma być! najgorzej, że nie wiem do kogo z tym iść... gdzie szukać lekarza co nie spławi, zrobi badania, poczeka aż piesowi się znudzi skakanie i lizanie i zaśnie i dokładnie poogląda pysio...ehhh moje małe cudo... leży obok i aż mnie skręca w środku, że nie potrafię mu pomóc :( na osłodę mój książę :-P [IMG]http://i49.tinypic.com/kb66nr.jpg[/IMG] szaleństwa :D [IMG]http://i46.tinypic.com/346qrz6.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/a3xgy.jpg[/IMG] i zmęczony [IMG]http://i45.tinypic.com/21j6hvs.jpg[/IMG]
-
:loveu: dwa miesiące temu [IMG]http://i39.tinypic.com/j0jzih.jpg[/IMG] :diabloti: ostatnio [IMG]http://i39.tinypic.com/2w6s3ns.jpg[/IMG] jest różnica?
-
Hektor trzyma kciuki za Kapselka!
-
no i przyszła wiosna :multi::multi::multi::multi: Hektor nie chce do domu wracać tak mu się spacerki spodobały (wreszcie), kawaler ma już ponad 4 miesiące, w środę minęło 2 miesiące od kiedy jest z nami :lol: zmienił się w ciągu tego czasu straszliwie, z maleńkiego chudzieńkiego zmarźlucha w fantastycznego pięknego szczeniorka uwielbianego przez pół miasteczka :loveu::loveu::loveu: ehhh nie mogę czasem uwierzyć że mam takie cudeńko w domu... [IMG]http://i39.tinypic.com/2w6s3ns.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/33z62h1.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/eki1if.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/33cogf8.jpg[/IMG]
-
jejciu, bidul fafluniasty :( zdrówka dla Kapselka!
-
taaa najpierw mi powiedz jak toto z fona mojego tu wsadzić :eviltong: :roll: dzięki za miłe słówka - przekazałam prosto do uszka :p
-
rośnie rośnie synuś :) czuję to najbardziej jak znoszę te 12kg z czwartego piętra :evil_lol: wczoraj udało mi się złapać nieśpiącego piesa: [IMG]http://i39.tinypic.com/nn0k7q.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/1o4lk3.jpg[/IMG] tym razem nie uciekł ale za to mnie oszczekał :roll::roll::roll: [IMG]http://i41.tinypic.com/205s83.jpg[/IMG] :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
-
stęsknił się ktoś za moim kawalerem? :cool1: większość zdjęć jest jak śpi, z baaardzo prostego powodu, jak próbuję mu zrobić fotkę to albo jest rozmazana całkowicie albo na zdjęciu jest sam ogon, łapa no przy odrobinie szczęścia pies bez głowy :evil_lol::roll: że nie wspomnę o wylizanym aparacie :razz: takie sobie miejsce znalazłem: [IMG]http://i42.tinypic.com/kmbuq.jpg[/IMG] i jeszcze tu lubię: [IMG]http://i44.tinypic.com/bis7qd.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2uf6ohl.jpg[/IMG] nosisko moje kochane :loveu: [IMG]http://i44.tinypic.com/ekjjpg.jpg[/IMG] a najlepiej śpi się u Pyśki :diabloti: [IMG]http://i41.tinypic.com/4se3ix.jpg[/IMG] i jeszcze słodki jęzorek dla wszystkich Ciotek [IMG]http://i41.tinypic.com/35bdqur.jpg[/IMG]
-
a i owszem - pozdrawiamy :lol::cool1: nie no raczej nie pakuję za dużo w niunia, wręcz niedobra jestem i pilnuję, żeby mi się nie rozbestwił, co mi moje maleństwo dzisiaj uświadamiało głośnym szczekaniem i żałosnym piszczeniem (że nie wspomnę o pełnym wyrzutu spojrzeniu) - no bo kto to widział: dzieci jedzą, ja jem a ON nie :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
-
hehe :lol: :lol::lol::lol: cudak rośnie :evil_lol: i albo mi waga świruje albo złapał dyszkę :crazyeye::crazyeye: a żeberka dalej na wierzchu więc chyba go jednak nie pakuję za dużo, co? :cool1: uczymy się czystości wciąż i mamy maleńkie sukcesy już :multi: dzisiaj mnie książę obudził (zapiszczał) a jako że ubieranie w tempie ekspresowym opanowałam do perfekcji udało się :multi::multi::multi: bilans dnia dzisiejszego - jedynie 4 siknięcia w domu + jedna koopa ;) co jest ogromnym postępem szczególnie, że z tego 2 razy byłam już ubrana tylko nie zdążyliśmy wyjść :multi: a spryciula jak zrobi siku od razu czeka na nagrodę hehe :lol: rodzina ma mnie za totalnego wariata, babcia to już mnie prawie wydziedziczyła jak zobaczyła, że misio się ze mną na fotelesiu, na kolankach rozłożył i spał cudnie pochrapując :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
-
dzięki :p już mi troszkę lepiej choć katar mam jak stąd do Warszawy :roll: i z lekka otumaniona przez to jestem :roll: Hektor na spacerkach przeżywa szok bo każdy dosłownie każdy przynajmniej coś zagadnie, pogłaska, wymizia... serio nie było jeszcze nikogo kto przeszedłby obojętnie obok niego :lol::lol::lol: a małemu to pasuje, zwija się w precelki i podskakuje bo a nuż uda mu się komuś buziaka sprzedać :lol: ps. mówiłam już że waży ponad 9 kilosów? :cool3: ?
-
porażka totalna... muszę się wyżalić :placz::placz::placz::placz::placz::placz: jestem chora, połamało mnie tak, że ledwo chodzę :-( skutkiem tego w nocy nie wyszłam z młodym tylko go na gazetę zaprowadziłam, rano wstał nie wiem kiedy i siku na dywan ech.... takim tempem to my się szybko nie nauczymy załatwiać na zewnątrz, smutno mi strasznie :shake: mam poczucie, że psu wodę z mózgu robię...
-
[quote name='onga']Jestem zakochana...powiedziałam nawet, że następny psiak musi być szczeniakiem. Jeju...niech no już będzie ten maj i niech się narodzi moje ludziowe dziecko bo jest szansa na ześwirowanie za takim małym lejkiem...[/QUOTE] hehehhe ja stwierdziłam ostatnio, że gdyby nie Hektor to bym w Twoje i Iwonkowe ślady poszła, hehe ale obawiam się, że T. by trzeciej córki nie przeżył :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: edit: ps. siku poranne na zewnątrz :multi::multi::multi: akcja zorganizowana pt. T. bawi się z psem a ja się ubieram i czym prędzej na dół dała pozytywny skutek :lol:
-
Fantastyczny psiak :lol:
-
sobotnia fotorelacja :cool1: netoperek :loveu: [IMG]http://i42.tinypic.com/jjy0xu.jpg[/IMG] najulubieńsza pozycja :crazyeye::crazyeye::crazyeye: [IMG]http://i40.tinypic.com/2dsrcj6.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/wmjjvs.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/1zg9pw8.jpg[/IMG] pozdrawiamy boksiomaniaków :evil_lol: [IMG]http://i44.tinypic.com/34g6ohc.jpg[/IMG]
-
[quote name='sylwuś']czuję niedosyt .... mrozy zelżały to i Hekcio doopkę na śnieg pewnie już wyprowadza:cool3: oj popatrzyło by się na przystojniaka:loveu:[/QUOTE] wybaczcie, dziecię mi się w środę zestarzało i co dzień gości mamy :cool1: Hektor robi na wszystkich wspaniałe wrażenie i popisuje się wszystkimi możliwymi sztuczkami :loveu: cudny jest po prostu :loveu::loveu::loveu: psisko jeszcze domowe, od jutra zamierzam spać w dresach i z butami pod łózkiem żeby zdążyć gadzinke złapać zanim się zsika (na gazety na szczęście, ale co dziwne tylko rano wie że na gazety ma sikać, potem już gdzie popadnie :shake:) :evil_lol: małpiszon nie chce suchej karmy jeść :roll: i puszki też nie za bardzo :roll: wie co dobre :diabloti: tylko ja czasowo przestaję wyrabiać:oops::oops::oops:
-
hej hej jesteśmy :lol: nie mam czasu się po głowie podrapać ostatnio :roll: czuję się jak mama niemowlaka hehe :diabloti: Hektor ok, byliśmy dzisiaj na szczepieniu, waży 8 kg :lol: jest coraz fajniejszy, fantastycznie się uczy: siad umie już od dawna, grzecznie czeka jak daję mu jeść i już mogę bez problemu postawić miskę bo wcześniej zanim dotknęła podłogi była już pusta ;) ha moje cudo nawet już łapkę podaje :loveu: tylko niestety na spacerki nie możemy jeszcze chodzić, u nas dalej mrozy poniżej -20 stopni i mały marznie, jak dwa dni było cieplej ( jakieś -7) to przeziębił pęcherz i skończyliśmy u wetki - taki delikatniutki jest chłopaczek :razz: postaram się jakieś nowe fociaki porobić :cool1: