[quote name='nykea']
Czy nie uwazasz, ze normalny pies, bedacy w domu od szczeniaka, i prowadzony metodami Victorii, wyrosnie na normalnego, zsocjalizowanego psa? I nie mowie o startach w zawodach, bo to inna bajka. Ale taki pies, ktory nie bedzie ciagnal na smyczy, nie bedzie agresywny wobec ludzi i zwierzat i nie bedzie brudzil w domu? Czyli podstawy dobrego wychowania. Moim zdaniem 99.99% psow odpowie na to szkolenie "pozytywnie" ;) To w tym momencie po co sugerowac metody, ktore jednak opieraja sie na korekcji? Problemem tych psow nie jest nieskutecznosc szkolenia pozytywnego tylko kompletny debilizm wlascicieli.[/QUOTE]
Tylko problem polega na tym że nie każdy ma w domu psa od szczeniaka ( i tu się zgodzę że takiego psa można wychować metodami pozytywnymi) a tak jak miało to miejsce w moim przypadku wzięłam ze schroniska dorosłego psa, po przejściach. Przyznaję, że jako dziecko (miałam 9 lat) nieznające psiej psychologii, nauczyłam mojego psa agresji wobec innych psów. Po wielu latach udało mi się go tego oduczyć i bynajmniej nie odbyło się to metodą pozytywnego wzmocnienia, a właśnie przy pomocy korekcji, i bynajmniej mój pies nie był i nie jest w żaden sposób tym zestresowany.