shila1404
Members-
Posts
445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shila1404
-
[quote name='elik']Nie polegałabym na tym co oni sami pisza o warunkach, jakie proponują dla psiaków. Ktoś koniecznie powinien zrobić wizytę przed-adopcyjna. Jada na wieś, a niestety wiemy jakie maja warunki psy mieszkające przy budzie. Nie adoptowałabym psa nie sprawdziwszy uprzednio warunków w jakich będzie mieszkał. Fundacja KASTOR może uregulować należność za sterylizację suni. W celu uzyskania zgody na pokrycie należności za zabieg, po uzgodnieniu z lekarzem ceny zabiegu, należy wypełnić poniższą metryczkę i przesłać ją na adres Fundacji: [EMAIL="info@fundacjakastor.org"]info@fundacjakastor.org[/EMAIL] Data i typ zabiegu: Imię, płeć, waga, wiek psa: Cena zabiegu: Nazwa i adres Gabinetu Wet: [B]Dane osoby zgłaszającej:[/B] nazwisko i imię: nick na Dogomanii pełne dane adresowe: nr telefonu: adres e-mail: Po zakwalifikowaniu do pokrycia kosztów zabiegu podam dalszy sposób postępowania. Proszę nie płacić gotówką. Fundacja pokryje koszty przelewem na konto weta.[/QUOTE] Bardzo dziękuję za pomoc jesteście wielcy :)
-
Dziś byłam u weta :) Szczyle mają około 7 tygodni, zostały zaszczepione i zabezpieczone od kleszczy i pcheł. Na ich skórze znalazłam wszoły ale preparat na pchły które dostały ma pomóc :) Sunia została zaszczepiona na wścieklizne ponieważ miała podwyższoną temperaturę i nie można było zaszczepić również na choroby zakaźne żeby nie osłabiać suczki :) Rodzice zgodzili się na to aby maluchy zostały jeszcze te dwa tygodnie pod warunkiem że chociaż część trafi do nowego domu. Nie mogę ich trzymać tym bardziej że sama będę miałą swoje szczenięta. Jeśli nie oddam tych dwóch szczeniąt to w poniedziałek cała gromadka pojedzie do schronu... Nie ma mnie w domu a rodzice zajmują się psami nie mogę na siłę kłócić się z rodzicami... Wiem że to nie wyjście żeby oddać byle komu ale już klientów na trzy szczeniaki pozegnałam bo widać było że nie będą dbali. Na razie telefony milczą a czasu coraz mniej. Jeśli ktoś chce zaopiekować się tą gromadką to oddam wszystkie i będziemy mieli więcej czasu na szukanie im domu:) Dzisiejsza wizyta wyniosła 301 zł w poście pierwszym umieszcze rozliczenie oraz uzupełnie info o kolejnych wpłatach. Rachunek wstawie wieczorem razem ze zdjęciami szczeniaków oraz zdjęcie podrzutka :) Sunia ma około 3-3.5 miesiąca wyglądem przypomina jamnika jest czarna podpalana i bardzo przyjazna :)
-
Tak umowę podpiszą nie było z tym problemu :) Mają duże gospodarstwo i potrzebują dużych psów do pilnowania posesji, pieski będą w kojcu a w nocy na podwórku. Budy ocieplone z wejściem do środka budynku :) Jako szczenięta będą w domu odchowane, co do karmy powiedzieli że się dostosują. Przyjadą sami z tym nie było problemu :) Mieli wcześniej psa ale zachorował i lekarz powiedział że nie ma szans leczenia i stracili go. Miałbyć pies ze schroniska ale przeczytali ogłoszenie i chcą pomóc maluchom :)
-
Akcja kastracja - Przyjaciele Czterech Łap
shila1404 replied to Justyna Klimek's topic in Sterylizacje
Bardzo proszę o dofinansowanie sterylizacji suni którą się zaopiekowałam. Suczka ma obecnie 7 szczeniąt. Suczka ma już nowy dom tylko potrzebna jest sterylizacja, dlatego bardzo proszę o dofinansowanie zabiegu. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234401-Pi%C4%99%C4%87-%C5%9Blicznych-puchatych-szczeniak%C3%B3w-szukaj%C4%85-domu-Maj%C4%85-czas-do-24-11-potem-schron?p=19930214#post19930214[/url] -
Dobra wiadomość z ostatniej chwili :) Sunia znalazła już nowego właściciela :D Zamieszka pod Łodzią z rodzicami jednej z osób działających na forum. Sunia pojedzie do nowego domu po wizycie w lecznicy i ocenie stanu zdrowia. Wszystko zależy od tego czy laktacja już się skończyła. Warunkiem aby sunia pojechała do nowego domu jest to że uda nam się zebrać chociaż większą cześć kasy jaką potrzeba na sterylkę. Pomożecie suni trafić do kochającego domu gdzie będzie szczęśliwa ?
-
W takim razie dołączam do wątku dodatkowego szczeniaka :) Jeśli chodzi o psy to cały czas coś nam podrzucają wszyscy wiedzą że nie zostawie ich bez pomocy. Będę informować o wpłatach i o kasie którą zwrócą osoby adoptujące maluchy jeśli coś zostanie wtedy pomyślimy na co przeznaczyć :) Są dwa bezpańskie psy które mieszkają niedaleko mnie więc ewentulanie jeszcze nimi się zajmę. Przeraża mnie to jacy ludzie są nieodpowiedzialni.
-
Na konto wpłyneły kolejne datki :) Bardzo dziękuję :) Za odrobaczenie wyszło 20 zł za tabletki dla szczeniąt i 20 zł za sunie :) Szczepienie będzie kosztować 22 zł x 7 szczeniąt oraz suka 45 zł więc w sumie na wizytę piątkową trzeba 200 zł za dowoz do lecznicy nie będę liczyć. Są kolejne osoby chętne na pieski ale mam w piątek spotkać się z nimi w Grajewie i porozmawiać wtedy ocenie czy któreś szczenie zostanie wydane. Trzeba też zabezpieczyć sukę przed kleszczami więc to też około 20 zł będzie kosztować. Bardzo dziękuję za okazaną pomoc i wielkie serducho :) Jest jeszcze jeden piesek którego nam podrzucono, rodzice się nim zajęli dużo nie wiem ale to szczeniak który docelowo ma być mały, zdjęcia będą w piątek. Czy osoby wpłacające pieniążki zgadzają się abym podpieła tego szczyla pod ten wątek i razem opłaciła jego odrobaczenie i szczepienie ?
-
Proszę zaufać mi co do takich rzeczy :) Po pierwsze prowadzę hodowlę psiaków i już nie jeden miot odchowałam a po drugie studiuję weterynarię więc mam już doświadczenie w tym temacie :) Zostaną odrobaczone i jeśli nie widać osłabienia i złego samopoczucia po odrobaczeniu a w kale nie było ogromnej ilości robaczków to po 24 h można szczepić :)
-
Zostały zakupione odrobaczenia dla szczeniąt i suczki. Nie wiem dokładnie ile wyszło bo kupował mój tata przy okazji wizyty z moją sunią. Zapytam później w lecznicy ile to kosztowało bo wszystko zapisują na dzień dzisiejszy w zeszycie. Maluchy zostaną odrobaczone w czwartek jak wrócę w piątek pojadę z nimi na szczepienie.
-
W umowie jest zapis o tym że pies nie może byc trzymany na łańcuchu więcej na razie nie mogę zrobić. Przepraszam ale zrobiłam co mogłam, zabrałam maluchy żeby nie zgineły pod kołami i chce znaleźć im domki więcej na razie nie mogę zrobić. Jeśli jest ktoś kto może zabrać psiaki i szukając im domów stawiając warunki potencjalnym chętnym to nie ma problemu wydam całą gromadkę :) Ja naprawdę nie mam czasu, rodzice mają dużo pracy , jeden z moich psiaków zachorował więc muszą go pilnować i dbać o niego a tu jeszcze 8 obcych psów które trzeba izolować ponieważ nie wiadomo czy nie mają jakiś pasożytów. I tak podjełam duże ryzyko biorą psy które mogą mieć bogate życie wewnętrzne rezykując zarażenie swoich psów. Na razie nie mogę nic więcej zrobić tym bardziej będąc 160 km od domu...
-
Daje więc pozytywną odpowiedź dziewczynie :) Z wstępnych ustaleń biorą jednego czarno podpalanego i jednego rudego psiaka :) Przed odbiorem obiecałam zaszczepić ale zaproponowała zwrócic koszty więc potencjalne koszty maleją, chociaż potrzebna jest karma która muszę zamówić. Jeśli udałoby się to mam możliwość wysterylizować suczkę tylko finansowo potrzebuję pomocy :)
-
Jestem pod telefonem i czekam że może się ktoś zgłosi niestety czasu nie ma zbyt wiele :( Dzwoniła dziewczyna którą dokładnie wypytałam o warunki i doświadczenie z psami, odniosłam dobre wrażenie ( wiem jakie pytania zadawać żeby dowiedzieć się czy potencjalny domek jest wystarczająco odpowiedzialny aby zająć się psem ponieważ mam hodowle i byle komu swoich szczyli nie oddaje :D ). Dziewczyna zgodziła się na umowę ale jeśli chodzi wizytę to jej rodzice są troche scepytacznie nastawieni. Mają duże gospodarstwo, podwórko dokładnie ogrodzone psy mają wybieg i ciepłe budy zrobione we wnętrzu budynku. Ich pies zachorował i nie da się go wyleczyć pozatym jest już staruszkiem . Mieli wziąć psa ze schronu ale po zobaczeniu ogłoszenia chcą dać domek 2 pieskom. Czy w takiej sytuacji lepiej zgodzić się na oddanie piesków ?
-
Na razie były trzy telefony ale na wieść o wizycie przedadopcyjnej i umowie rezygnują więc nie będzie łatwo :( Niestety ludzie na wsi inaczej podchodzą do psów mimo że czesto nie mają one złych warunków ( duży kojec i ciepła buda ) oraz ogrodzone podwórko po które pies w nocy pilnuje ale na wieść o wizycie rezygnują. Jeśli chodzi o umowę to myślę że będzie łatwiej bo tłumaczę ludziom że chodzi o to żeby pieski nie podzieliły w przyszłości losu matki, ale jeśli chodzi o wizytę przedadopcyjną są nastawieni bardzo sceptycznie, po prostu znam ludzi na wsi i wiem że będzie ciężko ze znalezieniem im domów które zgodzą się na te wszystkie warunki. Które pieski nie znajdą do tego czasu domu trafią do schronu( już po szczepieniu i odrobaczeniu), schronisko dostanie kasę i odda je pierwszym lepszym osobom, więc myślę że lepiej wypytać ludzi jakie mają warunki czy mieli już psy co się stało że go już nie mają i tym podobne i wtedy podjąć decyzję że jeśli zgodzą się na umowę to dostaną szczyla. W takiej sytuacji kiedy czasu jest mało należy wybrać mniejsze zło. Na dzień dzisiejszy brak jest potencjalnych domów dla maluchów dla matki mam jedną chętną osobę która chce tylko więcej zdjęć i podejmie ostateczną decyzje.