-
Posts
2027 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwstar58
-
Proszę bardzo, jest relacja...:lol: jeszcze tylko siikoo, jestem już ''ubrana'' i gotowa do drogi... [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi15339/c99962e800290ad44edf9afa/dsc04128_saba2[/IMG] Dziękuję za opiekę, już opuszczam schronisko.. Basi 1244 dziękuję za serce, spacerki i za to, że mnie pokazała światu...to działa... jadę do domu. Od dziś nie jestem już numerem 743...na imię mam Saba [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi18928/9abdcdd1002287cb4edf9af8/dsc04131_saba2[/IMG] pierwszy spacer... [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi4493/3641d20b0027645e4edf9af8/dsc04148_saba2[/IMG] tyle emocji dzisiaj że padłam na pysio, ale już na swoje legowisko...:p [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi19725/9ee4b30d0011850d4edf9af9/dsc04159_saba2[/IMG] Śliczna ta moja Sabcia, tylko chudzinka ma talię osy. Już dziś nie kica jak żabka, chociaż jest zdezorientowana i bojąca, to chodzi za mną, zdarza jej się pomerdać ogonkiem no i chwali się że umie dawać łapkę. Słodka jest. Chętnie idzie na wskazane legowisko i już wie, że to jest jej miejsce. Na spacerze nieźle daje sobie radę, nie próbuje uciekać, ani wyrywać się. Myślę, że szybko pozbędzie się strachu, ale czy taka niepewność nie pozostanie w niej to pokaże czas. Sunia jest w trakcie cieczki..... Dziękuję Basiu że pokazałaś tą sunię...bo dzięki Dogo mam drugiego już fajnego psiaka.
-
Tak, taka miniaturka Nuki. Przerażona raczej sytuacją w jakiej się znalazła. Ale do człowieka tuli się i chce być blisko. To dobrze wróży. Kiedy odprowadzałam ją do boksu, stanęła na dwóch łapkach, głowę wsadziła pod kurtkę i koniec...weź mnie. To będzie bardzo wdzięczna sunia. I wiecie co dziewczyny, ja też cieszę się jak dziecko...mimo że na karku już pół wieku. Sunia ma już nową wyprawkę... i imię.
-
[quote name='Poker']widzę ,że Iwstar nie może długo wytrzymać bez czwor9onożnego przyjaciela. I bardzo dobrze dla obu stron.[/QUOTE] Dokładnie, cioteczko Poker. Dom bez psiaka jest pusty i jakiś taki ''zimny''. Te które odeszły pozostaną w sercu, ale do domu trzeba brać inne biedy. [quote name='Basia1244']Nie zupełnie w okolicy, ale Wrocław to przecież mała wioska :) a dla fanów Nuki z serdecznymi pozdrowieniami od pani Eli i Jana kilka fotek A dla mnie Nuka była gwiazdą od pierwszej fotki... i to info o skrzyneczce mocno mnie ujęło. Teraz to radosny pies...i ze swoją piłeczką. Super, że jej się tak udało. Pozdrowienia dla opiekunów gwiazdy. Byłam, widziałam, zaklepałam... [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi14096/16cdf473001ccf924ede239a[/IMG] ..ogonek jednak powędrował w górę.. [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi3757/cd4e33f30002d1464ede239b/dsc04124_samba[/IMG] Pan Robert dał mi ją na spacer. Zestresek kicał susami jak żaba i przywierał do ziemi. Troszkę z nią pochodziłam, wygłaskałam, przytuliłam. Tuli się do człowieka i pragnie go, to widać. Bardzo nie chciała wracać na boks. Obiecałam jej, że jutro po nią przyjadę. W biurze pani zaznaczyła, że jutro sunia idzie do domu. Jest mniejsza niż myślałam, taka bardziej filigranowa ślicznotka :multi:
-
Tak, wiem że trzeba się zabezpieczyć, czytałam o tych ucieczkach. Najprawdopodobniej we wtorek wybiorę się na ''zapoznanie'' ale ewentualny odbiór to środa. Możliwe że zobaczę też sunię z nr.1494 z 22 boksu, czarna z przysiwiałą mordką. Dzięki za podpowiedź do kogo się zgłosić w razie czego
-
[quote name='Basia1244']Nie wiem ile dokładnie waży, ale oszacowałabym ją na ok 15 kilo. jest do kolana. Tylko właśnie - wysokość osoby i co liczymy do kolana, łebek czy kłąb - ale to jest mniejszy średniak. Jazgota nie jest, ale jak mnie widzi to zawodzi do mnie wołając okrutnie - maaaaaaaaaaaaaaamuuuuuuuuuuuusiuuuuuuuuuuuuuu hauhauhau - i skamle. Nic więcej o niej nie napiszę, sunia była znaleziona, na pewno będzie wymagała cierpliwego i spokojnego opiekuna - dogaduje się z suczkami na boksie.[/QUOTE] Centymetr w jedną czy drugą nie robi różnicy. Myślę o wysokości grzbietu, czyli pewnie w kłębie. To już dobrze,że nie jazgotka i że jest spokojna. Cierpliwości mam sporo, no i obie jesteśmy w potrzebie. Mnie też opuścił psiak Ona potrzebuje człowieka.. ja psa. Może się dogadamy. Rozumiem, ze najlepiej podjechać do schronu.
-
Basiu 1244, możesz coś więcej napisać o tej suni? Śliczna jest... [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/5729/0230q.jpg[/IMG] średnio mała - tzn. parę cm poniżej kolana, mieści się w wadze 11-13 kg? Mniej więcej tyle mogę odczytac z fotki. Jeśli jest taka przestraszona, to chyba nie jest raczej typem jazgotki i mogłaby zostawać sama bez większego hałasu.
-
Dziękuję, pięknie to ujęłaś Grażynko... Dokładnie Elu, wszystko musi wyboleć. I choć staram się uciec od tego, to przyznam, że najnormalniej nie da się. Po Sambie, nie da się nie tęsknić. Żałuję, że Sambo nie pojawił się chociaż rok wcześniej. Mógłby być tak samo głuchy, tak samo ślepy ale...by był. I nie całe lata, a ''tylko'' siedem miesięcy sprawiło, że mam takie odczucia. Dzięki cioteczki że wspieracie, myślicie i rozumiecie. Staram się wrócić do ''normalności'', czyli do tego, że w moim domu jest psiak. Poukładałam sobie wszystko mam nadzieję...i zaczynam się rozglądać za jakąś biedą potrzebującą pomocy... Dziękuję bea100, chyba właśnie nadchodzi taki dzień... dzień decyzji, bo im szybciej tym chyba lepiej. Pomimo żalu nie zmienimy już przeszłości i trzeba się z tym pogodzić...
-
Sambulu...pamiętam. :-( Dziś następny czwartek...juz drugi, jak odszedłeś. Mam nadzieję, że biegasz tam po drugiej stronie z Sabcią i Mają, a one opiekują się tobą... Muszę już iść… Ciężko mi cię zostawiać... Kto ci teraz przypilnuje domu? Kto ci głowę położy na kolanach, patrząc w oczy z miłością i tęsknotą? Kto cię weźmie na spacer, żebyś oglądała świat nie tylko zza samochodowych szyb? Muszę już iść… Płacz, jeśli ci to pomoże. Ja też, idąc przez tęczowy most, co chwila będę oglądać się za siebie. Muszę już iść, chociaż bardzo cię kocham. Wiesz… zawsze byłem o ciebie zazdrosny. Ale teraz – proszę – zrób przy sobie miejsce dla następnego psa. Będzie mi łatwiej... Barbara Borzymowska - „ A pies siedzi i patrzy ''
-
[quote name='docha']Moja Droga rodzice, bardzo Cię szanuję, uwielbiam Twoje obrazy, ale nie jestem z tej bajki. Dla mnie pies nic nie musi dla miski wody, a ja nie muszę mu okazywać swej władzy. Pies jest ze mną, a ja jestem z nim i to nam wystarczy. Domyślam się co miałaś na myśli pisząc tą treść, lecz wydaje mi się, że jest sto różnych sposobów wyćwiczenia pozycji alfa.[/QUOTE] Zajrzałam do Florka.. Zaległości mam spore, ale nie umknęły mi ostatnie posty. Muszę powiedzieć, że ja też raczej z bajki dochy. Psie legowisko- to jego azyl, psia miska- to miejsce gdzie pies powinien spokojnie zjeść, to co jego. Nigdy nawet do głowy nie przyszło mi, żeby zabierać miskę np. po kwadransie, bo pies nie zjadł. Bo i co z tego, że nie zjadł? Zje jak będzie miał ochotę. Pies jest doskonałym obserwatorem, czyż nie biegnie kiedy otwiera się lodówkę, kiedy usłyszy szelest otwieranej paczki ciastek, nie wabi go zapach krojonej kiełbasy? On doskonale wie, że wszystko dostaje od człowieka. Kiedy ma zaufanie do opiekuna, odda mu wszystko. Tak było u mnie. Jedynie surowa kostka była tak drogocenna, że na samo pytanie- co ty tam masz? warczała i to nie na żarty. Lecz nawet kiedy pies warknie przy misce, czy kostce należałoby się zastanowić, czy ja chciałabym aby mi grzebano, zabierano i przeszkadzano gdy jem?
-
Nie, nie odebrałam Elu tych słów jako skierowanych do mnie. Rozumiem, że piszesz ogólnie o odczuciach wielu osób. Sama spotkałam się wiele razy z tym "nigdy więcej" Ale przeważnie prawdziwy psiarz przełamuje się po jakimś czasie. Fakt jedni potrzebują mniej czasu, inni potrzebują go więcej. No i istnieją jeszcze tacy niereformowalni jak ja, którzy zupełnie nie potrafią żyć bez psa... Dzięki Elu, nie martw się kochana, myślę że jeszcze parę dni wyciszenia, przemyślenia a pozaglądam częściej na dogo
-
Pamiętam Sambuś.. :-( Dziś minął tydzień odkąd nie ma Samborka.. Niby tylko tydzień, a mnie wydaje się całą wiecznością.. I tylko dalej ta pustka. Kochane, dziękuję za ciepłe słowa, wsparcie i zrozumienie Dokładnie Edytko, dołek, ból i płacz,i pustka w sercu.. są niczym w porównaniu z bezdomnością zwierzaków. Warto zebrać siły i znów zrobić dla nich coś dobrego. Tylko trochę czasu potrzeba.. choć trochę Elu, a ja nigdy nie mówiłam, że "nigdy więcej" i nigdy nie miałam takiego dylematu...bo tak się składało, że jak odchodził jeden pies.. to zostawał drugi. I praktycznie zawsze jakiś psiak był. Teraz jest inaczej, a ja mam dylemat ale innej natury. Bardziej dotyczący zapewnienia ewentualnej opieki nad psem w razie np. choćby choroby, szpitala itp. Awaryjnie opiekę na kilka dni miałabym, ostatecznie są jeszcze hoteliki i PDT. Nie wszystko jest takie proste, gdy pies ma jednego opiekuna, muszę to wszystko poukładać, ocenić swoje możliwści i przespać się z tym. Potem dopiero zadecydować. Teraz to mogę tylko powiedzieć, że tak po prostu... tęsknię za psem, a posłania i miseczki jeszcze nie poznikały Kamilko, właśnie i o drugą stronę też chodzi, bo psiaki kocham nade wszystko. I tak pewnie zostanie...
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2011 roku ...
iwstar58 replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sambo... http://www.dogomania.pl/threads/198668-Sambo-opuscil-nas-dzisiaj-o-11-zegnaj-aniolku-my-bedziemy-pamietac-( -
[quote name='fiorsteinbock']Zajrzałam dzisiaj bo jakos nie dociera do mnei, ze Samuś jest po drugiej stronie TM :( Iwonko, jak sie trzymasz? nie wiem czy wogole mozna zadawac takie banalne pytanie :( [quote name='Mysza2']Też zaglądam jak codziennie przez prawie rok już. Ja myślę że można a nawet trzeba Edytko. Można, można Edytko i Ela ma rację, że nawet trzeba.. Pewnie jeszcze trochę żalu pozostawię.. tu na Samborkowym wątku. Jest mi ciężko, choć jeszcze rzeczywistość nie bardzo dotarła do mnie. Sambo był wyjątkowym psem, on żył w swoim świecie ciszy i ciemności... ale za każdy smaczek, każde głaski i buziaki, każde przytulenie potrafił odwdziędzyć się takim merdaniem ogona, że aż dziw, że to tyle radości było w tym schorowanym, wiekowym i odtrąconym psie. Mimo to, że nie nastawiałam się na długą wspólną drogę z Sambulińskim, to pozostanie żal i jakiś niedosyt, że to tylko 7 miesięcy. Natomiast dla Samba, prawie rok lepszego życia, to pewnie szmat czasu. O to właśnie chodziło i z tego trzeba się cieszyć. To kilka z moich ulubionych fotek i takim go zapamiętam... Co będzie dalej? Nie wiem. Serce by dyktowało, żeby zapełnić tą pustkę. Rozum mówi inaczej. W ciągu 2 lat odchodzi trzeci pies. I nieważne, że wszystkie wiekowe. Żal jest zawsze taki sam. Zawsze towarzyszą temu wielkie emocje. Tak bardziej obrazowo, to od poniedziałku jest mnie trzy kilo mniej, a to jeszcze nie koniec stresu. Z drugiej strony, pies był zawsze, a od 22 lat tylko ze mną. Jak teraz znieść jakąkolwiek zmianę? Biję się więc dodatkowo i z tymi myślami. Dziękuję więc za wsparcie i ciepłe myśli...bo teraz pewnie tego najbardziej mi potrzeba.
-
Sambo ok.11 odszedł za Tęczowy Most...:-( Byłam z nim do końca.. trzymałam jego łapkę kiedy go przekraczał. Odszedł może nieświadomie, w śpiączce... Mam jednak nadzieję, że zabrał najlepsze wspomnienia ze swego życia, a w sercu zachowa nie tylko pamięć o mnie, ale o wszystkich, którzy pomogli mu kiedy był w potrzebie. Serce...zawsze pamięta. On dziś wiedział, że jestem przy nim... Bądź szczęśliwy Samborku za TM Byłeś ślicznym, kochanym, dobrym i wrażliwym psem... Takim Cię zapamiętam...żegnaj Samborku :-(:-(:-( Na pożegnanie... [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]Panie Boże, nie jestem aniołem, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]dziś niewielu jest takich na świecie, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]może ci, co na ziemskim padole [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]pokochali zwierzęta i dzieci. [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]Panie Boże, powiedziałeś „Proście”, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]rzekłeś „Proście, a będzie wam dane”… [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]Wiesz, że dziś po Tęczowym Moście [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]szedł do Ciebie mój pies ukochany? [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]Panie Boże, poznasz go z łatwością, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]miał sierść jedwabistą, cztery łapki, ogon, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]proszę, o Panie, zawołaj go głośno, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo. [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]Panie Boże, nie proszę dla siebie, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]znajdź mu jakąś osobę przyjazną, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]by głodny i smutny nie był i żeby [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]przy kimś bezpiecznie mógł zasnąć. [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]Panie Boże, a gdy tak się stanie, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]że i mnie zabrać stąd będzie trzeba, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]pozwól, by wyszedł mi na spotkanie, [/FONT] [FONT=Verdana, Arial, Tahoma, Calibri, Geneva, sans-serif]kiedy będę wędrować do nieba...[/FONT] Grażynko, dziewczyny...i ja pamiętam ..dziękuję za zaufanie jakim obdarzyłyście mnie, powierzając mi opiekę nad Sambem...dziękuję Dziękuję, że jesteście i wspieracie ciepłymi myślami... Jeszcze jedno obiecałam psinie, ale to już jak opadną emocje o tym napiszę. Dziś to ani miejsce, ani czas...
-
Dziś po pracy jeszcze z małą iskierką nadziei pojechałam do malucha... ...wróciłam do domu zrezygnowana i rozżalona. :-( Żadnej poprawy po podaniu sterydu...żadnej. Prawdopodobnie to był wylew. Sambul jest jak w śpiączce...roślinka :-( Ma zachowany odruch rdzeniowy, tzn. reaguje na dotyk, zabierając łapkę. Połyka wodę podaną na język, zamyka i mruży oczy...i to wszystko. Nie podnosi głowy, nie ma zupełnie władzy nad ciałem. Jest zupełnie nieświadomy, spokojny, nie cierpi... Ale lekarz nie widzi już żadnych szans...:-( Jesteśmy zupełnie bezradni...nie możemy mu już w żaden sposób pomóc. Właściwie została podjęta decyzja, że jutro rano Sambo zostanie poddany eutanazji. :-( Jutro, żebym mogła go zabrać, aby dołączył do moich psów. To dobry i kochany pies...będzie dalej blisko mnie, spocznie też blisko moich psich przyjaciół. to ostatnie zdjęcie Samba, przykro mi...:-(
-
Wróciłam z lecznicy. Po rozmowie z lekarzem prowadzącym, że jest niewielka poprawa, ale jest - pojechałam. Sambo jest spokojny, lekko reaguje na dotyk. Dziś mruży oczy, ale jest jak określił lekarz, jak pod wpływem narkotyków. Nie podnosi się, mocz oddał na podkład. Jest podłączony do kroplówki i ma dostać inny steryd, który lepiej może zadziałać na korę mózgową. Zabrałam kilka smaczków, żeby jeszcze sprawdzić jak zareaguje na ulubione zapachy. Możliwe że coś do niego docierało, bo oddech stał się jakby głębszy. Po zmianie sterydu jeśli w ciągu kilku dni nie nastąpi poprawa... to raczej szanse na powrót do zdrowia...będą niewielkie :-( Więc teraz potrzeba tylko czasu. Prawdopodobną przyczyną mógł być mikrowylew. W przypadku pogorszenia / odpukać/ lekarz wie, że Sambo nie może cierpieć i podejmie decyzję... rozmawiałam o tym... ...biedny taki, ale mam nadzieję...i jestem z tobą Sambuś
-
Ech Grażynko, nic nie napisałaś że Sambo taki chory? :-( Już podłączyłam się z nowym modemem i przekazuję info... niestety złe. Wczoraj rano, po powrocie z pracy, zastałam pólprzytomnego i pojękującego Samborka. Natychmiast pojechałam z nim do lecznicy. USG nie wykazało nic złego, choć.. czasem i obraz USG może czegoś nie widzieć. Serce jak na wiek- w normie. Temp. obniżona o 2 stopnie Bad. krwi- cukier w normie, ale jakiś wskażnik podniesiony 5-krotnie, co może być wynikiem szoku hormonalnego. Nie jest też wykluczony udar. Sambek zaraz został podłączony do kroplówki. Do ogrzania i podniesienia temp. ciała, dostał elektr. poduszkę. Został w szpitaliku... O godz, 14 miałam informację, że nie pojękuje, ale jest jakby w śpiączce... Dziś rano dzwoniłam do lecznicy- bez zmian.. podany wczoraj steryd nie zadziałał. Ma mieć podany w kroplówce inny. Rokowania- bardzo, bardzo ostrożne. A ja, widząc go... nie mam wielkich nadziei :-( W lecznicy...
-
[quote name='ewa gonzales']:loveu::crazyeye::loveu::iloveyou::iloveyou::iloveyou:Sie witamy , do slicznosci kawalera zagladamy , ale cudnie ciociu Iwusiuuuuuuu:buzi::iloveyou::modla:Sambunio jak na wystawe , taki pieknyyyyy, do zacalowania ! Alez ma dobrze niniaczek uroczy - slicznosci sianokosyyyy:multi:pozdrawiam stokroc Witamy cioteczkę ewę gonzales na Samborkowym wątku.. pozdrawiamy cioteczko [quote name='Mysza2']Sambul teraz już w domu siedzi, skończył się sezon działkowy. Mizianko przystojniaku:) To fakt, sezon działkowy ma się ku końcowi i trochę żal, bo tym samym kończą się dłuższe wypady na zieloną trawkę. Ale mamy trochę fotek które zaraz wkleję, przypominających jak to było fajnie na tym zielonym. Z aktualności co u Samba, mam dwie wiadomości. We wtorek bylismy w lecznicy i...jedna wiadomość dobra, czyli z oczkiem jest dobrze. Teraz już będzie zakrapiane co 3-4 dni. Za m-c do kontroli, pomiar ciśnienia i prawdopodobnie krople zastaną odstawione. Druga taka sobie. Sambo podłapał robale. W zeszłym tygodniu zauważyłam w koopie dzikich lokatorów. Przeprowadzamy kurację odrobaczającą- przez 3 dni po 2 tablety aniprazolu. Dziś ostatnia dawka. No i wspomniane fotki z ulubionymi kostkami jelitowymi. Sambo uwielbia je gryźć, a ja lubię jak on ma jakieś zajęcie... zwłaszcza na działce.. Zaraz cię rozpracuję.. ..ugryzę.. ..pogryzę.. ..zagryzę.. ..odpocznę.
-
[quote name='Basia1244'][COLOR=red][B]adoptowana! [/B][/COLOR] [B][COLOR=red]dwa telefony, ten drugi...strzał w dziesiątkę, długa rozmowa, długa wizyta i dziś ........ Nuka pojechała do swojego domu :D wszystkim dziękuję za pomoc![/COLOR][/B] [/QUOTE] [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi10899/80deef09001c5f144ea92a3b/nuka_1[/IMG] Nuka...Ale cieszę się. Suuuper wiadomość... Bądź szczęśliwa sunieczko. Kiedy zobaczyłam tą fotkę byłam pewna, że Nuka szybko opuści swoją skrzyneczkę. He he, sama nie mogłam oderwać od niej oczu. Czyli jeszcze z tydzień i spokojnie można ściągać afisze... Dzięki Basia, że ją wypatrzyłaś...
-
Basia1244, linki do ogłoszeń Nuki są w 561# chyba nie ma sensu dublowania ich na portalach...