Witam, jestem na forum nowa i jeszcze nie wiem jak się tu poruszać.
Mam taki problem. W sierpniu przyniosłam do domu psinkę ze schroniska. Pies duży, suczka. Piękna i kochana. Tylko, że bardzo bojaźliwa. Mam z nią straszny problem. Pies boi się wychodzić na dwór. Boi się sam iść do kuchni zjeść. Wiem że dużo przeszła. Mimo wszystko jest kochana. Jest jeszcze młoda, ma 2 lata. Poświęcam jej dużo uwagi i uczucia, bo wiem, że tego potrzebuje, ale mimo wszystko martwi mnie, że tak bardzo się wszystkiego boi. Cały czas chodzi z ogonem podkulonym. Nie mogę z nią wejśc do windy jesli jest tam juz ktos inny. Nie reaguje na zabawy z mojej strony. Cały czas tylko śpi.
Czy może mi ktoś pomóc? Powiedzieć co mogłabym zrobić żeby jakoś jej ulżyć, tak bardzo mi zależy żeby byłą normalnym psem, żebym mogła z nią normalnie wyjść i pobawić się z nią.