Witam! Grafit buziaki przesyła;) Apetyt ma ogromny, podobno tej karmy, która z nim przyjechała było 3 porcje, no cóż....... Grafit zjadł wczoraj tę karmę + prawie kg. mojej + kawał mięcha = zadowolony piesek i zero problemów z brzuszkiem, chyba dość szybko doprowadzę go do normalnego wyglądu z tego szkieletorka, jakim jest biedak teraz. Ponieważ z kasą u mnie nieciekawie, a jeszcze na nieodpłatny tymczas mam wziąć dwa spore psiaki, więc czekam z utęsknieniem na ten worek karmy od Was, na kości z mięchem narazie mam, w razie problemów dam znać i poproszę o wsparcie. A poza tym Grafit chciał się Wam pochwalić, że "zjadł" w nocy kapeć mojego męża;) Pozdrawiam:)