-
Posts
708 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasjas
-
Mimi- sznaucerek miniaturka w DS :))))))))))))))))).
kasjas replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[B]Sara[/B] jak mała do Ciebie trafi, to w Strzelcach możemy zrobić sterylkę za 140-150. Dzięki koledze z TOZu i na specjalnych warunkach. Więc jakby co, to u nas cena znośna. -
Mimi- sznaucerek miniaturka w DS :))))))))))))))))).
kasjas replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[B]Sara[/B] spytam koleżankę od bassetów, bo pisała, że którys wet ma zniżki dla bezdomnych, ale już na pewno taniej zrobi najlepszy wet w Gorzowie, czyli dr. Figiel z Barlinka ;) -
Mimi- sznaucerek miniaturka w DS :))))))))))))))))).
kasjas replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sara2011']O, super! to modny sznaucerkowy fryz Mimi już ma zapewniony;). Swoją drogą nie wiedziałam że strzyżesz psiaki:crazyeye:.[/QUOTE] Nie wiem czy strzygę psiaki.. swoją czarnuchę przygotowuję na wystawy i nikt sie nie śmieje, więc chyba w normie ;) Dam radę też yorka zrobić, a reszty sie boję hehe -
Mimi- sznaucerek miniaturka w DS :))))))))))))))))).
kasjas replied to toyota's topic in Już w nowym domu
No jakby co, to w Gorzowie są dwa DT dla malutkiej :) Za mnie ręczy [B]maławaszka[/B], a ja ręczę za [B]Sarę[/B] ;) Jakby co, to zajmiemy się wspólnie dziewczynką, wyprowadzimy na sznupka i znajdziemy domeczek. -
Mimi- sznaucerek miniaturka w DS :))))))))))))))))).
kasjas replied to toyota's topic in Już w nowym domu
No dobra, nie będę się kłóciła. Wiem, że u Ciebie psiaki mają dobrze :) Ale jakby co, to ja Ci ostrzygę, nie waż się iść do byle salonu, u mnie jest darmowo :) -
Mimi- sznaucerek miniaturka w DS :))))))))))))))))).
kasjas replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[B]Sara[/B] kochana, przecież wiesz, ze w Gorzowie sznupki są moje ;) :* Jak malutka nic nie znajdzie do 24/25 to ja jestem w Bydgoszczy w tych dniach, jak ktoś małą podrzuci, to zabiorę do Gorzowa... ale do siebie ;) -
Cześć Znalazłam na tablicy takiego przystojniaka z Gorzowskiego schronu, może dzięki Wam szybciej znajdzie domek [url]http://tablica.pl/oferta/cocer-spaniel-w-schronisku-gorzow-wlkp-ID1caKd.html#83b64c09;r:9;s:56[/url] Pozdrawiam
-
PSY które przebywają w schronisku w Szczecinie ! Wątek zbiorczy
kasjas replied to Joanna K.'s topic in Już w nowym domu
Cześć wszystkim Czy wiecie moze, czy ten piesek przebywa ciągle w schronie? [url]http://schronisko.szczecin.pl/zwierzeta/pokaz/647[/url] Czy ktos może coś o nim powiedzieć??? Jak wygląda sytuacja z zabraniem psa do DT?? Jest taka możliwość, czy trzeba go wyadoptować? Pomóżcie cioteczki:) -
Dobre wieści! Dzwoniłam do schroniska, dzisiaj właściciel odebrał pieska, którego znalazłam :multi::multi::multi: Kamień z serca... Piesek mieszka w śródmieściu, wiec moje eskapady po Zawarciu nie miały sensu. Ale się cieszę :multi: Ciekawe czy pan w schronie uświadomił właściciela na temat kastracji?? A jak właściciel odbiera psa ze schronu, to płaci coś?? Powinien płacić, może wtedy wziąłby pod uwagę kastrację.
-
W sumie fakt, masz rację ;)
-
Coś mi kolega, który tam mieszka mówił o mężczyźnie, chyba nie całkiem zdrowy psychicznie, który wiecznie psa szukał. Jesli to jest jakaś schorowana , samotna osoba, to sie moze nawet ucieszy, ze psa będzie miała z głowy :( Dziewczyny, jak będziecie w schronie, to zerknijcie na niego. Moja intuicja mówi mi, ze on nie jest w ogóle agresywny. U wetki się bał, ale nie zareagował agresywnie. Zobaczcie jak on sobie radzi. To domowy piesek, zadbany, nie bał się wsiaść do samochodu, a jak wsiadł, to nie na podłogę, tylko od razu na fotel kierowcy :) A tak z innej beczki: znalazłam takie ogłoszenie - [h=1]Przygarnę pieska[/h] [I]opis:[/I] Przygarnę pieska Do 3 mc, może być mieszaniec. interesują mnie małe pieski oprócz jamników [I]data:[/I] 2012-09-19 13:45:06 [I]telefon:[/I] [IMG]chrome://skype_ff_extension/skin/numbers_button_skype_logo.png[/IMG]601 71 44 62 Moze macie coś małego??
-
Nie mogłam spać przez tego pieska:( Dzwoniłam do schronu, na razie nikt się po niego nie zgłosił:( Kurcze, co jeszcze mogę zrobić?? Może zgubił się jakiejś starszej osobie, która nie korzysta z internetu, nie wie jak szukać... Chyba zrobię ogłoszenia i porozwieszam w tamtej okolicy, może to coś da. Strasznie mi szkoda tego pieska :((
-
No co Ty, a mnie wet powiedział, ze oni nie wprowadzają, sama muszę to zrobić. No to zrobiłam. Ale odpowiedź, ze ludzie nie chcą, mnie powaliła. Ciekawe czy ludzie wiedzą po co to jest i jak działa.
-
[quote name='Kajusza']Ale mam taką refleksję ... to po co ta blaszka od szczepienia? Skoro nic nie identyfikuje? Kolejna bzdura ...[/QUOTE] No to jest masakra, ktoś nie wpisał danych właściciela, a teraz akurat by się przydały. Pies może wcale nie być z Zawarcia. Za pierwszym razem jak go widziałam, to biegł od strony Towarowej nad Wartę, może na kanale ktoś z nim był, albo na działkach na Śląskiej. No psiarze Zawarciańscy go nie znali. Przeczesałam szybko ogłoszenia, to jeszcze nic nie znalazłam.
-
To znowu ja. Tym razem to ja znalazłam psa. Dzisiaj ok. 17 na Zawarciu biegało takie cudo [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/827/ztelefonu074.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img827/3598/ztelefonu074.jpg[/IMG][/URL] Pieska najpierw widziałam przy warcie, nie dał się przywołać, szukał pana, szukał drogi. Zainteresowałam sie, bo pies w kagańcu, w szelkach, a właściciela brak, ale ponieważ nie reagował na moje zaczepki, poszłam z dzieckiem dalej. Zrobił kółko i znów spotkałam go na roku Sląska-Bracka-Towarowa, podszedł do nas, więc go złapałam za szelki, zaczepiłam pasek od torebki i tak godzinę szukaliśmy kogoś kto zna tego psa. Piesek miał znacznik szczepienia aktualnego, dzwoniłam do lecznicy (na Żwirowej był szczepiony), ale niestety nie mieli żadnych danych właściciela. Potem trafiłam do weta na osiedlu budowlanych, pani juz wychodziła, ale wróciła sie dla mnie i sprawdziliśmy czy ma czip - nie ma :( Sama też dzwoniła na żwirową, bo nie mogła uwierzyć, ze szczepienie jest nie zaksiegowane, ale nic nie załatwiła. Pytałam ludzi na ulicy, w sklepach, ale nikt psa nie zna. Piesunia wygląda na grzeczne i kochane, ale jednak miał kaganiec i bałam sie mu zdjąć. Jest średniej wielkości, tak do kolana wysokiej osoby, znaczy mnie. No i ostatecznie zawiozłam go do schronu, mając nadzieję, zę ktoś już o niego pytał. Miałam myśli, zeby go zabrać do domu, ale mój syn- lat 8 powiedział, ze on sie wyprowadzi ;) on sie panicznie boi obcych psów. Poza tym moja sucz jeszcze ma końcówkę cieczki. Pan go przyjął (jakiś taki mało przyjemny, jakbym to ja oddawała psa), a mnie się serce krajało:( Wyglądał na przestraszonego:( Mam nadzieję, że komuś uciekł, ze nikt go celowo nie wyrzucił i będzie tam szukał. Zrobię ogłoszenia na tablicy i gdzie mogę. Może Wy go poznajecie??
-
Również mam mieszane uczucia co do całej sprawy. Z jednej strony cieszę się, że pies został ciachnięty, z drugiej fundacja jednak się pospieszyła. Licze jednak na rozsądek Sądu i łagodne potraktowanie AwP. Jest to organizacja pro zwierzęca, Sąd wie, że nie mają kasy, a i fakt, ze pies był repem bez papierów też powinien być brany pod uwagę, tylko udowodnic to... Na pewno prawnik będzie potrzebny. Z drugiej strony, właścicielka niech sie cieszy, ze pies w ogóle żyje. W Starachowicach chyba, pewien wet usypiał wszystkie bezpańskie psy jak sie okazało zgodnie z prawem, gdyż rada miasta uchwaliła jeden zapis, że agresywne psy należy usypiać, a drugi, ze wszystkie wałęsające sie psy należy traktować jak agresywne :crazyeye:
-
No znalazł się, w klinice na Myśliborskiej, jakiś pan go przywiózł, bo jego pies Kubę pogryzł :( Na szczęście wszystko sie dobrze skończyło. Kuba jest schroniskowy i jego pani go dobrze pilnuje, niestety niefrasobliwe są dzieci, zwłaszcza obce, które kręcąc sie zapominają zamknąć furtkę, a Kuba tylko na to czeka. Do tej pory, jak wyszedł, to obleciał ulicę i wracał, a teraz coś sie musiało stać, pies go pogonił czy co i zgubił biedak drogę do domu. A został znaleziony tak blisko. No nic, dobrze, ze jest i to żywy.
-
Wiesz co [B]Kajusza[/B] jednak nie ma wydarzenia, bo nie wiem jak to zrobić :oops: Opublikowałyśmy tylko ogłoszenie z tablicy. Jutro sie przejadę do schronu i zostawię ogłoszenie.Na Piaskach porozwieszaliśmy ogłoszenia za zdjęciem. Jak dziś tam chodziliśmy, to jakieś luje podsklepowe mówiły, ze szedł taki pies 2 godz przed nami, ale już nigdzie nie wypatrzyłyśmy :( Może choroba zaatakowała mózg, ze on nie mógł do domu trafić,a może czuł zbliżającą się śmierć i poszedł, zeby sobie odjeść w samotności....biedny, przerażony Kuba :( On się raczej nie będzie krył po krzakach, będzie ciągnął do ludzi, ale jest duży i ludzie mogą się go bać. Gdyby ktoś widział takiego psa dzwońcie: 506 08 13 14.Zadzwoń Wyslij SMS Dodaj do Skype'a Musisz mieć środki na koncie SkypeBezpłatnie przez Skype'a
-
[quote name='Kajusza']a ma zrobione wydarzenie na fb? może tak ktoś go wypatrzy ... i niech koleżanka pojedzie do schronu tak ok. 16 - przed zamknięciem, może ktoś go tam odstawił.[/QUOTE] Na FB wrzuciłyśmy, do naszego schronu próbuję się dodzwonić, ale nikt nie odbiera. W niedzielę też może go ktoś dowieź? EDYT Dodzwoniłam się do schroniska, nie trafił tam, zostawiłam namiary na siebie jakby co.
-
Cześć dziewczyny Moja przyjaciółka prosi o pomoc. Wczoraj z posesji wyszedł Kuba, stary, chorujący na raka pies, zwykle wracał po pół godz. tym razem tak sie nie stało:( Jesli by ktoś widział prosimy o kontakt. Kuba jest bardzo łagodny, nikomu nie zrobi krzywdy. [url]http://tablica.pl/oferta/kuba-poszukiwany-zywy-lub-martwy-ID1yJvN.html[/url] Pozdrawiam Kasia
-
Pan PREZES trafił do najlepszego domu na świecie :) Powodzenia chłopaku.
kasjas replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
No cześć Prezes wygląda dobrze. Wet obejrzał i stwierdził, że guz jest hormonalny, ma 90% szans na farmakologiczne wyleczenie. Na razie P. Maria dostała recepty na leki, zapłaciła 50zł. Pieniądze, póki co, trzymajcie w kasie. Jak guz sie wchłonie, to trzeba staruszka wykastrować, wtedy guzioł nie będzie rósł. Co do paszczy, to nie pamiętam co mi mówił Grzesiu :( Przepraszam. Jak będę z nim gadała, to spytam ponownie i wpadnę napisać. Teraz leczymy dupkę prezesa i czekamy. Tymczasem, borem lasem ;) -
Pan PREZES trafił do najlepszego domu na świecie :) Powodzenia chłopaku.
kasjas replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Cześć cioteczki. Prezes gorzej sie poczuł i w sobotę jedzie do naszego weta. Nie wiadomo czy to od guza, czy raczej od paszczy. Na 10 ma umówioną wizytę, nasz wet go obejrzy, zrobi co trzeba będzie. Mówił, że obecnie nie wszystkie guzy sie operuje, że skutecznie leczy sie też farmakologicznie. No zobaczymy co powie w sobotę. Razem z P. Marią pojedzie też Grzesiek-mój kolega i jeśli Prezes będzie musiał być uśpiony, to go obetnie, bo dziadzio nic nie pozwala zrobić. Nasz wet powiedział, że po ocenie co będzie robione powie dopiero ile to będzie kosztować, ale żeby sie nie martwić, nie powinno być więcej niż te 300zł. A mi sie urodziły szczeniaki :loveu: -
Pan PREZES trafił do najlepszego domu na świecie :) Powodzenia chłopaku.
kasjas replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Tak.. już mu dziękowałam.. Przeze mnie dostał w nagrodę legitymację TOZ :cool1: Nikogo w Strzelcach nie było, kto by się zajął bezdomnymi zwierzętami.... no i już jest ;) -
Pan PREZES trafił do najlepszego domu na świecie :) Powodzenia chłopaku.
kasjas replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Cześć dziewczynki Przepraszam, ale mam kolorowy zawrót głowy w pracy, przy życiu trzyma mnie tylko urlop na horyzoncie. Tak jak dziewczyny pisały, koszt leczenia Prezesa ma sie zamknąć w 300zł, w to wchodzi czyszczenie paszczy ( a jest tam tragedia) i wycięcie guza odbytu. W tej kwocie są już leki, które wiadomo, Prezes będzie dostawał po zabiegu. Żeby nie generować kosztów leczenia, to mój kolega (ten co dał cynk o Prezesie, pracuje u weta) będzie chodził do P.Marii i podawał kroplówki, leki, co tam trzeba będzie. Ale! Rozmawiałam z Grześkiem (ten mój kolega ;) ) i Grzesiu powiedział, ze ten lekarz, to jest lekarz średniej jakości. No i doszliśmy do wniosku, że zabierzemy Prezesa do naszego lekarza w innej miejscowości. Kasy na pewno nie weźmie więcej (on pomaga schroniskowym psom i fundacjom), a my będziemy pewni, ze wszystko będzie zrobione tak jak trzeba. Wiec póki co pieniędzy nie wpłacajcie i czekajcie na znak sygnał ;) Grzesiek mówił tez, że miłość i przywiązanie tej pary do siebie (P.Maria - Prezes) całkowicie go rozbroiła. Mówi , ze jeszcze czegoś takiego nie widział.. Poza tym, jako wystawca i hodowca sznaucerów stwierdził, że Prezes jest przepięknie zbudowany, szukał tatuażu, ale nic nie znalazł. Jego zdaniem Prezes jest rasowy baaardzo :) Nie przychodzą mi powiadomienia od dogo, ze mam wiadomość, więc w razie co zostawiam mojego maila: [EMAIL="kasjas@op.pl"]kasjas@op.pl[/EMAIL] -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
kasjas replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Hej Życiowo-rodzinne sprawy odciągnęły mnie na jakiś czas od spraw psowych. Ale wrócę :) Tymczasem [B]Wasiu[/B] zapłaciłam za 2 pakiety po 60 ogłoszeń. Jak nie wykorzystałaś jeszcze tamtego pakietu, to jest 3. Dziewczyna ta sama [B]AgnieszkaO[/B]. Poślij dane psów i zdjęcia Pozdrawiam