Problemem jest sprzedaż zwierząt na giełdach właśnie. Nie spotkałam sie w ostatnim czasie ze sprzedażą szczeniaków przed wystawą. Na ulicy raczej nikt nie sprzedaje, a jak już, to nie jest to nagminne, bo na taki handel trzeba mieć pozwolenie, w zal. od tego czyj jest ten kawałek podłogi. I tu, jeśli sie pojawi ktoś ze zwierzakami w kartonie, to można śmiało dzwonić do SM i delikwent dostaje mandat i się zwija. Jeśli w nowelizacji będzie zakaz handlu żywymi zwierzętami na giełdach, to super, tylko jak to sie ma do typowych rolniczych giełd, gdzie można kupić wszystko od gołębia, królika, przez psa, kota, na koniach i krowach skończywszy. Niewątpliwie coś robić trzeba, bo problem narasta. To samo allegro. Myślałam o jakiś ogłoszeniach na zwierzętach : sto pseudo.., tylko czy allegro nie będzie tego usuwało? A może coś takiego już było? Sama chętnie zapłacę za aukcję stop pseudo, tylko jak to sprzedać? Im zależy na kasie, a jak coś jest ogłoszeniem , to wywalają.