Jump to content
Dogomania

Kulkerson

Members
  • Posts

    274
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kulkerson

  1. Jak można ustalać w ogóle takie procedury??? co za bezduszność! Iza pytała już wszystkich sąsiadów, znajomych, znajomych mamy: albo mają już psa (te osiedle jest bogate w podrzutki i przybłędy) albo alergia, albo "pies to powinien być w domu, a nie w mieszkaniu" - nie pomagają tłumaczenia. Pytamy dalej..... ale to nie w tym mieście. Nie tutaj....
  2. Nie znamy żadnego weterynarza który mógłby ją obejrzeć i jej pomóc za darmo, a nie stać nas na wizytę....poza tym to nie nasze mieszkanie, NIE MOŻEMY jej zatrzymać. I co, daliśmy jej nadzieję a teraz ją mamy wyrzucić z powodu procedur?
  3. JEST PROBLEM Ja jestem dzisiaj w pracy we Wrocławiu, więc moja narzeczona się wszystkim zajmuje... Czekała na nich 3,5 godziny (z zegarkiem w ręku - aż wszyscy sąsiedzi się zeszli) i nie przyjechali. W tym czasie i ona i ja dzwoniliśmy cały czas do SM i zwodzili nas. Iza zadzwoniła przed chwilą do nich i poprosiła o rozmowę z Komendantem. Okazało się że oni byli rano i psa nie stwierdzili. To się pyta, czemu nikt jej o tym nie poinformował? Chyba jakieś nieporozumienie, bo była wymiana dyżurnych. A oni nie przyjeżdżają w godzinach kiedy ja dzwonię tylko prowadzą własną obserwację! I jeszcze jutro przyjadą - jak go nie będzie to koniec sprawy. A jak pies przeszkadza to można go zabrać do domu. To zaczęła się walka i groźby. Iza zagroziła, że powiadomi media, organizacje pozarządowe i załatwi tę sprawę inaczej jeśli ten pies nie zostanie zabrany. Pan powiedział ze spróbuje się skontaktować z osobą odpowiedzialną za to w urzędzie miejskim i że za pół godziny można zatelefonować. Ja dzwoniłem wcześniej do Urzędu i tego pana co się zajmuje tymi sprawami nie ma...jest na urlopie. Więc nic nie załatwią. Jutro nie ma nas cały dzień i nie możemy jej zostawić. Nasz pies przeżywa wielki stres z powodu jej towarzystwa (biegunka, zaznacza teren po mieszkaniu). Dzisiaj przyjdzie właścicielka mieszkania i nie wiem jak jej wytłumaczymy obecność suczki....czy mamy ją wyrzucić? Sąsiad mówił że ona od dawna się tu kręci - stąd te pchły i choroba skórna, chudość i zaglądanie do śmietników. Czy ktoś jest w stanie nam pomóc?
  4. Jutro się okaże czy miasto weźmie odpowiedzialność i zapewni jej schronienie. dziękuję za wsparcie i pomoc - naprawdę ta "procedura" mnie przerasta i trzeba będzie coś więcej się na ten temat dowiedziec i zadziałać. Dobranoc, DZIEKUJĘ :)
  5. Świdnica ma podpisaną umowę z Uciechowem. Pewnie tam pójdzie Czarnulka. Nie wiem, bo pan ze Straży Miejskiej nie chciał udzielać takich informacji, w końcu liczą na to, że jej tam trzeciego dnia nie będzie.... DObrze, że sami po nich dzwonimy i zmuszamy do przyjazdu i odnotowania, bo już się domyślam jak wygląda ta ich tajna obserwacja psa....
  6. [quote name='terierfanka']co za durne procedury! czy nikt nie myśli choćby o tym, że błakający się pies w ciągu 3 dni może pogryźć np. kilkoro dzieci? jak to ma się 3 dni błąkać? czy oni naprawdę mają to zapisane czarno na białym i ktoś się pod tym podpisał? to faktycznie jest temat do Uwagi! trzeba jej fotki porobić, póki jest u Was i ogłaszać, żeby w tym schronie długo nie siedziała...[/QUOTE] Tak, miasto sobie wymyśliło taką "uchwałę". Żeby nie wydawać pieniędzy na odławianie bezpańskich psów. Nie wszystkie przecież zostają w jednym miejscu, i sprawa finansowa rozwiązana. Pies pójdzie dalej i po kłopocie....a jak znowu ktoś zgłosi to przecież znowu są 3 dni. Strażnicy nawet nie mają czytnika czipów żeby sprawdzić czy pies nie ma właściciela....
  7. [quote name='Basia1244']Ale i tak póki co nikt nic nie wymyśli - w schronisku są tam wolontariuszki, które trzeba poprosic o pomoc, opiekę i ogłoszenia, bo wszyscy są zapsieni. Nikt nie ma miejsca w domu. Zrobiliście dla niej naprawdę dużo i wytrwale, ona znajdzie dom z waszą/naszą pomocą, tylko potrzeba czasu.[/QUOTE] Oczywiście, wszystko wymaga czasu i gdybym miał pewność, że Ona już jest pod opieką wolontariuszek (z którymi próbuję się cały czas kontaktować) to bym się zajął szukaniem Negri domu....tylko ja po prostu nie rozumiem tych procedur. Bo jeśli jutro się okaże że oni np. zakwestionują te 3 dni... W ogóle ile musieliśmy się nadzwonić żeby drugi raz dzisiaj przyjechali i odnotowali że suczka jest. Po prostu nie wiem czy ta sprawa zostanie jutro rozwiązana i to mnie martwi....bo w razie czego nie ma planu B.
  8. Oto dwa pożegnalne zdjęcia...jutro już jej prawdopodobnie nie będzie :( dobre tyle, że ktoś zajmie się jej skórą, pchłami, robakami, da jej pić i jeść w schronisku....ale poczucie bezpieczeństwa, spokój i miłość miała tylko przez chwilę :( oby ktoś się nad nią zlitował....to młoda, niesamowicie wierna, przyjazna dla innych suczek (z psami się tak dobrze nie dogaduje) i ludzi psinka. Poza tym trzeba ją odkarmić...jak idzie na dwór to podbiega do śmietników - pewnie już jakiś czas się błąkała i przyzwyczaiła się. [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/06/zdjc499cia-0757-e1307307815701.jpg[/IMG] [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/06/zdjc499cia-0758-e1307307887730.jpg[/IMG]
  9. Tutaj w Świdnicy ciężko znaleźć kogoś kto chciałby chociaż pieska wziąć na jakiś czas.... Naprawdę, serce mi się kraje jak pomyślę sobie ze ona trafi do schronu...
  10. Chciałbym ją zatrzymać, ale nie mogę :( jutro sunia prawdopodobnie trafi do schroniska jeśli Straż Miejska uzna, że procedurom stało się za dość. Tak czy siak będziemy szukać dla niej domu - to NIE JEST pies do schronu (jak każdy z resztą). Ona potrzebuje spokoju i miłości - chodzi za nami krok w krok, prosi o pieszczoty. Jest zmęczona...a gdzie ona w schronisku odpocznie i znajdzie spokój ??? :(
  11. Nie stać mnie na płatny dt niestety :( pytam po znajomych póki co i znajomych mamy. Poprosiłbym mamę, ale ona ma już dwa psy (w tym jednego, który w ten sam sposób co Negra się przybłąkał ) w bloku.
  12. [quote name='Poker']Trzeba tym debilom powiedzieć , że Wy ją widzicie od 2 dni ,ale ludzi widzieli ją od tygodnia jak się błąka po okolicy tylko nikt nie zareagował.[/QUOTE] Muszą mieć zgłoszenie. Od dnia w którym odnotują zgłoszenie i ujrzą psa na własne oczy, liczą 3 dni i codziennie sprawdzają czy pies jest w tym samym miejscu. Jak 3 dni minie, to wtedy łaskawie dzwonią po weterynarza powiatowego. Za pierwszym razem jak dzwoniłem to "uprzejmy" pan stwierdził, że pies musi się błąkać w tym samym miejscu 3 dni. Powiedziałem, że w takim razie błąka się 3 dni. Ale on musi mieć to ODNOTOWANE przez patrol. Przyjechali i odnotowali. Jak dzisiaj po raz drugi zmusiliśmy ich, by przyjechali (najpierw nas zbyli, że wyślą patrol jak będzie wolny - bo biedacy tyle roboty mają, a po 1 h jak drugi raz zadzwoniłem i zacząłem wypytywać gdzie oni tak długo są, ile jest patroli itp. to za 10 minut się pojawili) to powiedzieli ,że jak jutro pies będzie to prawdopodobnie zadzwonią po lekarza i pies trafi do schroniska. Wolałabym żeby Negra (takie dostała imię) nie trafiła do schroniska, nie poradzi tam sobie...Jest wyczerpana, potrzebuje ciągłego towarzystwa ludzi....serce się kraje :(
  13. I jeszcze jedno: Wy jesteście tu dłużej, powiedzcie mi czy taka "procedura" jest stosowana wszędzie???? Co Wy o niej sądzicie?? Czy jeśli ona już jest, to Strażnicy nie powinni być wyposażeni w jakiś czytnik chipów - żeby sprawdzić czy pies nie ma właściciela?
  14. Dzwoniliśmy do Uciechowa, do TOZ-u i nic. [B]"Procedura" jest zgodna z prawem[/B], bo jest w jakiejś tam uchwale gminnej czy coś. I nikt nam nie pomoże. Ale ponoć po tych trzech dniach (jak pies się błąka) to go zabiorą. Świetnie, tylko że my jej nie wyrzucimy na zewnątrz żeby się błąkała, bo przecież jej już tu w tym miejscu nie będzie. I tak właśnie miasto pozbywa się problemu....pies idzie w inne miejsce, ktoś inny zgłosi (a może i nie) i w ciągu tych 3 dni pies pewnie pójdzie w inne miejsce. I tak do skutku aż...i problem finansowy (Strażnik nam powiedział że odłowienie psa kosztuje miasto 2 tys złotych) rozwiązany! Zadzwoniliśmy po SM (żeby przyjechali - niech im się nie nudzi). Powiedziałem, że jak mają swoją procedurę to niech teraz przyjadą i zobaczą, że pies dalej jest. Koleś niechętnie na to przystał,bo stwierdził ze oni robią obserwacje w [B]tajemnicy[/B]. Ale jak powiedziałem, że muszę przy tym być, by mieć pewność, że rzeczywiście przyjechali, to nie miał wyjścia i powiedział, że jak będzie wolny patrol to wyśle. Jak w ciągu pół godziny nie przyjadą to będę ich nękać dalej..... Zastanawia mnie jedno: dlaczego Polska to chory kraj?
  15. [quote name='giselle4']piekna i widac ze zmeczona przepychankami a Ona by chciala odpoczac ....[/QUOTE] Tylko czy w schronisku odpocznie? Nie sądzę...to jest domowy pies :( życie jest okrutne dla tych stworzeń. Sam mam 16-letniego psa ze schroniska, którego rok temu znaleziono porzuconego....
  16. [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/06/zdjc499cia-0749-e1307259273120.jpg[/IMG]
  17. Dziękuję z całego serca. Zaraz zaczynamy bitwę. A oto kilka zdjęć, przepraszam za jakość, ale były robione telefonem. Poza tym mała się wierci i nie da rady jej zrobić dobrego zdjęcia. [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/06/zdjc499cia-0754-e1307259162814.jpg[/IMG] [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/06/zdjc499cia-0751-e1307259254747.jpg[/IMG] [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/06/zdjc499cia-0752-e1307259232449.jpg[/IMG] [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/06/zdjc499cia-07471.jpg[/IMG] [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/06/zdjc499cia-0748-e1307259295867.jpg[/IMG]
  18. [quote name='basia34']Prosze nie dajcie sie zwiesc SMw Swidnicy tam straszna spychologia .Ze schroniskiem w Dzierzoniowie nie maja podpisanej umowy ,psy ze Swidnicy ida do Uciechowa.Postraszcie ich ze sciagacie media i to naglasniacie .Skutkuje w 110%.[/QUOTE] Nie mamy innego wyjścia...trzeba będzie być upierdliwym. Pamiętam aferę z zimy - zamarzł pies. Ludzie dzwonili do Straży Miejskiej i oczywiście były "procedury", które doprowadziły do śmierci pieska, bo nie dostał pomocy w porę. Był artykuł w Internecie na ten temat :( Będziemy dzisiaj walczyć. jak się nie uda to nie wiem co zrobimy....nie może u nas zostać. I co, mamy ją wyrzucić? Bo miasto Świdnica robi sobie remonty, organizuje festiwale, ale zająć się potrzebującymi zwierzętami nie potrafi. Pytamy znajomych czy ktoś nie mógłby jej przygarnąć. Na DT....a my byśmy poszukali jej domu. Chodzi tylko o to by miała tymczasowe schronienie. Bo od jutra nie może u nas być. Już się sąsiedzi dzisiaj pytali :/ To miasto jest bardzo nieprzychylne zwierzętom. Gdyby to było nasze mieszkanie to miałbym to gdzieś....:(
  19. Suńka się drapie, ma jakieś strupy, ale jest wesoła i pocieszna... z tym FB to super pomysł! jutro zrobimy jej zdjęcia i będziemy działać.
  20. [quote name='Nikaragua']:( te procedury są straszne :( możecie wstawić zdjęcie suni ? (to co prawda nijak nie zmieni jej sytuacji....)[/QUOTE] Zdjęcia zrobimy jej jutro i wstawimy...teraz jest zestresowana jak widzi aparat to się wierci. Mam nadzieję, że sąsiedzi się o niej nie dowiedzą, bo jak doniosą właścicielce to zostaniemy bez mieszkania :( Taki cudowny piesek, uwielbia pieszczoty...pewnie ktoś wybierał się na urlop i pozbył niewygodnej "rzeczy". A miasto nie umie wziąć odpowiedzialności. Będziemy próbować jutro od rana i choćbyśmy mieli wybrać sie na Księżyc to musimy coś zrobić bo ona nie może u nas zostać, a jej nie zostawimy samej na dworze. Dziękujemy za wskazówki - jako początkującym dogomaniakom są nam NIESAMOWICIE cenne.
  21. [quote name='fiorsteinbock']Dokladnie, masz racje...to jest kpina i horror. Teraz jest lato, a co bedzie zima? Niestety, w Bielawie trwa zabawa w Boga, SM oceniaja, że jest np. TYLKO -6st. i pies przeżyje na dworze...a oni wole pieniadze, ktore maja isc za psem do schroniska, wydac na bezdomnych ale ludzi...[/QUOTE] Po prostu brak słów...
  22. [quote name='fiorsteinbock']Ja bym zrobila tak, zawiozla jutro sunie pod budke gdzie stacjonuje Straz Miejska, wziela aparat i zrobila zdjecia, jednoczesnie informujac Panów, że zbieram materiał dowodowy. Uprzedziła, że jesli najpozniej do poniedzialku nikt nie zajmie sie psem tak jak jest zobligowany do tego z mocy ustawy, powiadomie organizacje prozwierzece i media i zaprowadze psa po pokoj prezydenta Swidnicy. Wiem tez, że pewnej Pani Straznicy kazali aby psa przetrzymala u siebie a rano kiedy urzad zostanie otwarty zalatwia zlecenie.[/QUOTE] Jak nic się nie uda jutro załatwić to tak zrobimy. Świetny sposób sobie miasto znalazło na cięcie kosztów na bezdomne zwierzęta....!!
  23. Poniedziałek to ostateczny dzień...:( naprawdę, nie wiemy co robić. to jest po prostu kpina te procedury...przecież w ciągu 3 dni pies nie będzie w tym samym miejscu akurat kiedy będą przejeżdżać Strażnicy. Przecież niekiedy się liczą godziny.....po prostu brak słów. I się potem dziwić że znieczulica jest...jak takie procedury to nawet jak ktoś chce to nie może pomóc.
  24. Jeśli jutro strażnicy przyjadą na patrol i jej nie zobaczą to co wtedy? Już zgłosiłem to straży, odnotowali to i będą podobno monitorować sytuację przez 3 dni, ale pieska zabraliśmy do domu, bo nie pozwolimy mu się błąkać na dworze... co mamy robić? czy jest ktoś, kto nam pomoże?? :( ona nie może ani dnia spędzic bez dachu nad głową.. jest za młoda na to, by być bezdomna... Gdybyśmy mogli, nie oddalibyśmy jej za nic, ale teraz naprawdę nie możemy jej zatrzymać ;(
×
×
  • Create New...