Jump to content
Dogomania

Kulkerson

Members
  • Posts

    274
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kulkerson

  1. Ludzie się boją starych psów. Bo problemy z nimi, bo umrą. I nie ma szalonej zabawy. Ale za to jest głęboka więź, bogate doświadczenia i radość. Bo radość jest nie tylko z młodym psem. Na przykład ostatnio Jeżyk wywinął nam numer :D Robiłem sobie kanapki do pracy, zapakowałem w papier i włożyłem do plecaka. Nie zapiąłem go na zamek i poszedłem do łazienki. Wracam, a tu Jeżyk (który wcześniej spał smacznie) wyciągnął te dwie wielkie buły z plecaka:D Próbował z nich papier zedrzeć i zjeść, ale z racji takiego a nie innego stanu zębów, nie dał rady. Ale oddać też nie chciał. I siłuje się z nim, ale w końcu odpuścił. Nie mogłem uwierzyć, że ten słabiutki nieboraczek jest taki cwany. Teraz biorę torbę do pracy zamiast plecaka i od razu ją zamykam :P A co do staruszków to jeszcze jedna rzecz. Sąsiadka (starsza już kobieta) dorwała mnie jak wchodziłem z Jeżem na klatkę schodową i pyta się: Czemu wy tego psa nie uśpicie? W pierwszej chwili pomyślałem, że ona martwi się, że Jeżyk bardzo cierpi a my jakieś potwory jesteśmy, co go męczymy. To jej mówię, że ma chęć do życia, ma apetyt, za suczkami się ogląda itp. itd. A ona mi mówi: "ale on taki stary jest, trzeba go nosić po schodach, opiekować się nim. Po co wam to?". Miałem ochotę jej powiedzieć, że może ją trzeba uśpić bo jest stara, ale później zrozumiałem, że tak po prostu jest. Stare = bezużyteczne dla większości ludzi. Bo wymaga więcej cierpliwości, trochę więcej poświęcenia, jest niesamodzielne. Tylko, że wcześniej te stare było młode, zabawiało kogoś, komuś towarzyszyło, było czyimś przyjacielem... To nie jest łatwe wziąć starego psa ze schroniska. Bo zazwyczaj jak się człowiek tam udaje to chce wyjść stamtąd z przyjacielem "na dłużej". Najbardziej boli jednak to, że te stare pieski znalazły jakoś się w tym schronisku...
  2. Więcej zdjęć :) [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/07/zdjc499cia-0820-e1310465206228.jpg[/IMG] [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/07/zdjc499cia-0825-e1310465267805.jpg[/IMG] [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/07/zdjc499cia-0821-e1310465221881.jpg[/IMG] [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/07/zdjc499cia-0828-e1310465311507.jpg[/IMG]
  3. Została znaleziona z rozdartym brzuszkiem, jej żebro wystawało na zewnątrz wychudzonego i zaniedbanego ciałka. Po prostu zwisało z rozdartego brzuszka :-( I widać było, że zakażenie się wdarło. Nie ja ją znalazłam tylko sąsiad. Zadzwonił do mnie i powiedział że kilka godzin temu znalazł kotkę i nie wie, co robić. Wzięłam ją i od razu do weterynarza. Nie wiem jak długo błąkała się w bólu, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Została zoperowana, dostała antybiotyk. Weterynarz na szczęście policzył tylko za leki, chociaż operował ją po godzinach swojej pracy. Znam go od kilku lat i zawsze mogę na niego liczyć. Spodziewaliśmy się dzikiego kota, który będzie się bał kontaktu z człowiekiem. Okazało się, że kocica uwielbia pieszczoty, sama się do nich garnie. Jest grzeczna, załatwia się do kuwety, uwielbia kontakt z człowiekiem. Ta mądra, przyjazna i łagodna kotka zasługuje za dom. I naprawdę bardzo go potrzebuje - to nie jest dziki kot. Wzięliśmy ją do domu dopóki nie zdejmą jej szwów. Ale nie możemy jej zatrzymać. Sąsiad nie może jej wziąć - bo nie ma pieniędzy. My mamy psa, który bardzo, ale to bardzo stresuje się nowymi "lokatorami" (aż tak bardzo, że dostaje biegunki, sika po kątach). Szukamy dla niej miejsca w mieszkaniu lub domu z podwórkiem na wsi. Na terenie Dolnego Śląska zajmiemy się transportem. Odrobaczymy ją, zaszczepimy jeśli tylko ktoś będzie chciał ją przyjąć do siebie. Możne znacie kogoś kto chciałby kotka? jakąś samotną osobę? Albo kogoś kto mieszka na wsi, ma dom? Może jest ktoś z Dolnego Śląska, jakaś fundacja albo osoba prywatna, która mogłaby się nią zająć? Nie wiemy czy nie ma innych obrażeń, a nie stać nas żeby zrobić jej badania. Ten znajomy weterynarz nie ma wyposażonej kliniki, nie zrobi badań, prześwietleń. Kicia chodzi cały czas z języczkiem na wierzchu. Wiecie może co to oznacza? Ja nigdy nie miałam kota, więc poradźcie mi. [IMG]http://kulkerson.files.wordpress.com/2011/07/zdjc499cia-0818-e1310465189295.jpg[/IMG]
  4. Oj, dawno nas nie było...Niestety ostatnio masa problemów a mało czasu :( Nasz Jeżyk już jest słabszy niż na początku, więcej śpi, ma już problemy z utrzymaniem równowagi i trzymaniem kupki, ale dalej ma wielki apetyt i chęć życia - chociaż starość nie radość. jak ma lepszy dzień to nawet na spacerku pobawi się trochę z koleżanką z klatki obok :) Ale dość gadania - buziak od Jeżyka prosto do aparatu - trochę skrzywiony, ale...nie czepiajmy się drobiazgów;)
  5. Rozumiem jak to jest trudno. My ostatnio też znaleźliśmy suczkę, musieliśmy powalczyć żeby zabrano ją do schroniska. Ale to było miasto, nie wieś. Też nie było nas stać na hotel, a pies nie mógł u nas zostać. Powalczyliśmy z władzami miasta i się udało - suczka ma dom. Jednak jak wspomniałem - to było w mieście. Moja rada jest taka: zrób co uważasz za słuszne i na co możesz sobie pozwolić. Nikt nie jest zwolennikiem łańcucha, ale jeśli nie jesteś w stanie uzbierać deklaracji a u sołtysa nie jest źle to niech pies ma swój dom. Ile on musi przeżywać....naprawdę, jak najszybciej trzeba coś zrobić. Ja też mogę zadeklarować tylko 20 zł miesięcznie :( ale mogę pomóc w bazarku, później w ogłoszeniach. Ale trzeba też patrzeć realnie - bo ciężko uzbierać taką sumę na hotelik. Awit - cokolwiek nie zrobisz, pomogłaś temu psu. On potrzebuje swojego miejsca...zgadzam się z tym, że warto się postarać, zapewnić mu hotelik i poszukać domu, ale trzeba też patrzeć realnie. Ja bym zrobił to, co MOGĘ i to szybko. Pozdrawiam
  6. OK...to czekam na polecenia. Jak ogłoszenia chcecie w pakiecie to może banerek zrobię?
  7. Witam :) jeśli trzeba by zrobić banerek albo ogłoszenia to jestem do usług :) Nie rozumiem dlaczego ludzie decydują się na psy (w szczególności wymagające częstych zabiegów pielęgnacyjnych) jeśli nie potrafią o nie zadbać.... Serce się kraja jak widzi się te bidy....i to wszędzie tak jest. Zero odpowiedzialności w naszym kraju.....:(
  8. Ale cudowne wieści :multi: Może ją spotkamy gdzieś na mieście? kto wie...:) Bardzo się cieszę, że tak szybko znalazła dom...ona cwaniara jest, u nas też na kanapie się sadowiła, wie gdzie jej miejsce :diabloti:
  9. W razie co, dam fanty na bazarek (na hotelik) i pomogę z ogłoszeniami. Decyzja należy do [B]awit[/B]. Ona zna sytuację.
  10. Coś zrobić trzeba. [B]awit[/B] wiesz najlepiej jak tam będzie miał. w razie co - służę pomocą.
  11. [quote name='Nutusia']Ona młodziutka jest - ma jeszcze prawo trochę pobroić (z naciskiem na "trochę" :))[/QUOTE] Dokładnie. Nasz Ares jak miał rok to był bardziej rozbrykany od niej :D oby jej państwo to zrozumieli. Ale jak grzeczna była w schronisku to na pewno będzie dobrze ;)
  12. Pewnie się stresowała naszym psem dlatego tak gryzła. Miejmy nadzieję, że w nowym domku też będzie taka grzeczna jak u was :)
  13. No czekamy, czekamy......dzisiaj wydrukowaliśmy 28 plakatów :D oby się już nie przydały......
  14. To świetnie że znalazła domek :D o to chodziło....tylko boję się o jedno: Negra gryzie wszystko (buty, meble, dywan) i mam nadzieję, że to nie zniechęci nowych opiekunów Negry :) A można coś więcej o nich? To ta Pani która się z nami kontaktowała, z ogłoszenia z tablica.pl czy ci państwo z Allegro?
  15. Też mi się ten łańcuch nie widzi........jeszcze spróbujmy, może Fiera ma jakiś konkretny pomysł :) szkoda pieska, naprawdę.
  16. [quote name='Nutusia']Rotek, jesteś tu jeszcze!?!?!?!? Bo masz pełną skrzynkę, a ja pilnie potrzebuję wiadomości w sprawie Ungera, więc sorry Negra, ale wkleję tu PW: Witaj, Jak to dobrze, że jesteś on-line!!!!:multi: Czy Unger jest nadal do adopcji?... Jeśli tak, zaciskaj kciuki i módl się do wszystkich bogów, jak ja :razz: I podaj mi proszę swój nr tel. a wszelki wypadek. Aha, czy Wy macie jakiekolwiek możliwości transportu?... Pozdrawiam, Magda A może ktoś ma nr do Rotek albo do innej osoby, która będzie mi mogła udzielić odpowiedzi w sprawie tego psiaka, PLLLIIIIIISSSSSSS......,[/QUOTE] To może skontaktować się z którymś z numerów co są na stronie Schroniska w Uciechowie???
  17. No jasne....tak przeczuwałem, że jest w ciąży. No, ale już po wszystkim, młoda jest i dzielna... i już niedługo może będzie w nowym domku. Pani w sprawie Negry napisała do mnie, że jutro zadzwoni do Uciechowa. Trzymam kciuki :) ważne, że jakiś odzew jest...mały, ale zawsze :)
  18. Patowa sytuacja, naprawdę. A może bazarek zrobić? ja mam trochę fantów. Zrobiłbym zdjęcia i zająłbym się wysyłką a resztą (czyli kasą) zajęłaby się [B]awit[/B]. Może udałoby się uzbierać na hotelik chociaż na początek. Coś z nim trzeba zrobić. W razie co - możecie na mnie liczyć
  19. Witam. Gdyby były zdjęcia to mogę zrobić banerek. Zadeklarować też się mogę, ale niedużo :oops: jednak sam nic nie wskóram - dobrze by było go porozsyłać. Biedny psiak - miejmy nadzieję, że ci ludzie są cierpliwi.
  20. Tak, pisałem, pisałem, podsyłałem jej link do allegro, zdjęcia....mam nadzieję, że skontaktuje się z Uciechowem. I cały czas sprawdzam czy nie napisała znowu. Dobrze, że mi historii przeglądarki w pracy nie sprawdzają, bo bym już nie miał pracy:evil_lol:
  21. Znowu ta Pani napisała - bardzo jej zależy na piesku. Poprosiłem żeby się skontaktowała z Uciechowem, a nie ze mną :D trzymajcie kciuki, może coś ruszy...
  22. Do mnie też wczoraj późnym wieczorem napisała Pani ze Świdnicy (z ogłoszenia na tablica.pl) na maila to podałem jej link do Allegro i kontakt do Uciechowa. Mam nadzieję, że coś ruszy z malutką :)
  23. [quote name='Ajula']wizyta dla Luzaka wypadła bardzo dobrze :) można go zawozić Pani obiecała, że będzie pisała i pokazywała zdjęcia, powiedziałam jej, że dostanie linka do wątku właśnie zadzwoniła Pani i powiedziała, że JUTRO oni przyjadą do Poznania po Luzaka, bo już się nie mogą doczekać![/QUOTE] Mam nadzieję, że to nie nasza "wina" :D śliczne szczeniaki. trzymamy kciuki za resztę i dzielną mamusię ;)
×
×
  • Create New...