Sorry, ale ciężko mi iść z psem na spacer ok 1,5h z kupą w ręku. U nas nie ma wcale koszy na śmieci- ani zwykłych, a tym bardziej takich na psie odchody. Dziwi mnie, że nikomu to nie przeszkadza. Mieszkamy przy Trasie Siekierkowskiej i na naszej trasie spacerowej, gdzie bawi się wiele psów nic tylko butelki, kartony, porozrzucane ubrania, nawet leżała drukarka i nic. Co do innych rzeczy typu ryby, kości, czy ludzkie kupy to jest tego sporo. Wiem, bo niestety posiadam psa śmieciojada.
Nikomu nie przeszkadza ten syf, nikt się tym nie interesuje. Przecież do kogoś te tereny należą i powinien się tym zająć. Najpierw wystawić kosze, a później dawać mandaty.