Jump to content
Dogomania

Kate&...

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kate&...

  1. Problem w tym, że nigdzie w ogrodzie nie znalazłam resztek po krzaczku;) A co do psów-sąsiadów to chyba Rejka wyrabia sobie autorytet bo jak zaczynają ujadać sopranem to ona wyda z siebie jedno hau i jest cisza, a raczej wielkie zdziwienie...;)
  2. [quote name='tanitka']Kate&.. co tam u Was dziewczyny słychać? :)[/QUOTE] Witamy, witamy:) Rejka nam się trochę rozkręciła:) Oprócz tego, że dzielnie przekopuje ogród, opala się topless (rozbiera szeleczki) i robi wielka padrubicką to oswoiła się już trochę ze mną, psami-sąsiadami, kotem (opalają się razem na trawce) i z naszymi przyjaciółmi. Jest jeszcze nieco zdystansowana ale bez porównania z tym co było na początku. Teraz jak wracam do domu to łapie mnie pyskiem za rękę i prowadzi do ogródu, żeby najpierw się z nią pobawić i pobiegać. Poźniej kładzie się w najmniej oczekiwanym momencie na plecach kołami do góry i trzeba najpierw miziać po brzuszku;) Widać, że czuje się już pewniej na swoim terytorium i traktuje je jako swój dom bo ktokolwiek chce wejść albo dzwoni do furtki to od razu jest alarm - szczeka i biegnie po mnie. Zabawnie jest jak wracam do domu a mała drzemie w słoneczku. Podchodzę z zaskoczenia a ona tylko odwraca od niechcenia głowę, żeby sprawdzić kto przyszedł, nie wierzy własnym oczom ale jak do niej dotrze, że ktoś za nią stoi to nie wie, którą łapą najpierw się zerwać;) Wtedy - jak foch spowodowany zaskoczeniem minie - ogon merda całym psem i dostaje takiej głupawki, że biega z prędkością światła tu i z powrotem. Ostatnio Rejka bawi się w ogrodnika, przekopywała krzaczki ale teraz znalazła sobie jeden dół treningowy, który skutecznie pogłębia. No i zniknęła magnolia z ogrodu, taki mały krzaczek świeżo posadzony. Ślad po niej zaginął, został tylko dołek;) P.S. Postaram się w najbliższym czasie dorzucić trochę zdjęć.
  3. [quote name='tanitka']Jak będziesz ją zostawiala w ogrodzie samą, to ona też nie koniecznie musi wybrać sobie budę. Niktóre psy wylegują się na zewnątrz w jakiś zadaszonych miejscach i to im wystarczy. Sama pewnie sobie wybierze miejsce na letnie spanie :)[/QUOTE] Ona i tak preferuje opalanie sie topless na środku trawnika:) ale jak będzie kiepska pogoda to musi mieć swój kąt a do dotychczasowego M1 (tam gdzie miał budę poprzedni pies) jakoś nie bardzo ją póki co ciągnie... Muszę ją przyzwyczaić, bo w deszczu raczej będzie musiała mieć schronienie. W domu strasznie się męczy, nosi ją, nudzi jej się. Jak wychodzimy to wszystkie zapachy są jej:) Zaczyna przekopywać mi ogród więc musimy znaleźć jej zajęcie bo co prawda instynktów myśliwskich się nie oszuka ale często takie zachowanie pojawia się też z nudów. To samo robi kundel sąsiadów. Są u mnie teraz rodzice więc w ciągu dnia spędzają z nią więcej czasu zatem jest okazja, żeby przyzwyczajać ją do pewnych rzeczy.
  4. Witamy świątecznie :krolik:Rejka zaliczyła z nami śniadanko, nawet bułka z masłem strasznie jej smakowała:) Jest coraz weselsza i mniej się boi, poznała moich rodziców, miała gości i dała radę. Wczoraj miała tyle emocji w ciągu jednego dnia, że zasnęła o 20 i spała do rana. Zostaje już grzecznie sama na zewnątrz, je z kotem z jednej miski, opala się topless (bo szeleczek już nie trzeba zakładać w ogrodzie). Musimy teraz przygotować jej M1 i przyzwyczaić, żeby spała w budzie jak będzie ciepło. Poki co boi się jeszcze trochę do niej wchodzić ale popracujemy nad tym:) Niesamowite jak szybko psiak się zmienia... Teraz pracujemy nad jej "wychowaniem" bo już się czuje pewnie i przyzwyczaiła się do otoczenia i ludzi. Czasami miewa głupawki :Dog_run: i mam wrażenie, że chciałaby pokazać czasami kto tu rządzi ale pewne rzeczy wymagają czasu. Ogólnie już reaguje na pewne gesty czy słowa, mimo że nie jest jeszcze tak skupiona nad tym co się do niej mówi ale naprawdę robi ogromne postępy. No i oczywiście musimy poskromić jej łakomstwo, bo póki co nie można zostawiać jedzenia w jej zasięgo wzroku, a raczej nosa... Jeżeli macie jakieś sugestie wychowawcze to chętnie posłucham.
  5. [quote name='Aleksandra95']Zdjęcia super ! i sunia mądra ! :loveu:[/QUOTE] najbardziej jej się dzisiaj spodobało "przynieś patyczek" :) nieważne, że czasem wracała bez, ale przynajmniej za każdym razem jak rzucałam to się nad nim trochę poznęcała...;)
  6. No cóż, Rejka była w ciągu dnia grzeczna ale wyplątała się z szeleczek i jak wróciłam to przywitała mnie merdaniem ogona i zagoniła do zabawy:) Zatem wygląda na to, że nie pozostanie mi nic innego jak tylko zostawiać ją "luzem" w ogrodzie...:) A teraz :dog: i :kociak: wygrzewają się w resztkach słońca...
  7. [FONT=Helv][SIZE=2][FONT=Helv][SIZE=2]Rejka już powoli dochodzi do siebie kondycyjnie i psychicznie:) Czuje się już swobodnie, i chyba się już trochę zadomowiła :) Ma apetyt, trochę przytyła i przestała gubić sierść. Tzn. na bieżąco wypada ale to już naturalne, wcześniej wyczesywałam ją garściami. Zastanawiam się, czy ktoś naprawdę nie robił jej krzywdy bo z prawej strony na żebrach ma takie małe "plamy", jakby wgłębienia porośnięte sierścią więc nie wiem czy była skaleczona czy może bita :???:. Poza tym w dalszym ciągu nie przepada za tym, jak się ją głaszcze po łapach więc może jest cos na rzeczy... W maju przejdziemy się do weta, żeby zrobić badania, może RTG bo ma jej "stawy barkowe" dziwnie wyglądają, jakby lekko wykrzywione ale może mi się tylko wydawać, ponieważ w dalszym ciągu nie nabrała jeszcze masy mięśniowej i może dlatego kości wydają się bardziej wystające. Jak jest w domu to ma też bardzo czerwone oczy, może z powodu suchego powietrza bo wykluczam raczej alergię. Nie ma żadnych innych objawów na to wskazujących. [/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Helv]No i musimy się znowu pochwalić postępami: Rejka została dzisiaj pierwszy raz sama w ogrodzie :kciuki:. Co prawda na (bardzo) długiej lince ale ma swobodę, własny taras widokowy, swoje schowki w choinkach, kwiatki na śniadanie no i kota do towarzystwa. Żyje z nim w pełniej symbiozie (czego o kocie powiedzieć jeszcze nie można, symbioza dotyczy wyłącznie michy :kociak:), chciałaby się z nią bawić. [/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Helv]Od kilku dni oprócz spacerków "pasie się" popołudniami w ogrodzie więc czuje się już raczej pewnie, nie ucieka, nie boi się zostawać sama. Zaczyna już podchodzić do innych ludzi, wącha, merda ogonem, wciąż jeszcze "z pewną dozą nieśmiałości" ale robi postępy. W domu nie znosi już moich rzeczy do legowiska. [/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Helv]Spotykamy się czasem z innymi psami bo widzę, że to dla niej dobre. Czasami stara się je naśladować i próbuje się z nimi bawić. Jak się bardziej ośmieli to wybierzemy się może na psi weekend:)[/FONT][/SIZE] [/SIZE][/FONT]
  8. wizualizacja postępów :multi: [URL]http://img545.imageshack.us/f/dsc02502c.jpg/[/URL] [URL]http://img718.imageshack.us/f/dsc02503m.jpg/[/URL] [URL]http://img807.imageshack.us/f/dsc02504a.jpg/[/URL] [U][COLOR=#0066cc][URL]http://img853.imageshack.us/f/dsc02505y.jpg/[/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL]http://img854.imageshack.us/f/dsc02506r.jpg/[/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL]http://img52.imageshack.us/f/dsc02507o.jpg/[/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL]http://img859.imageshack.us/f/dsc02508e.jpg/[/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][URL]http://img34.imageshack.us/f/dsc02511d.jpg/[/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0066cc][/COLOR][/U] [URL]http://img862.imageshack.us/f/dsc02512.jpg/[/URL] :painting:
  9. jasne, i Ty Brutusie przeciwko mnie... :dog:
  10. [quote name='Igam']A kotu nic nie zostawiła! Oj nieładnie:evil_lol:[/QUOTE] to kot posprzątał jej sprzed nosa...
  11. bez komentarza... [URL]http://img685.imageshack.us/f/20110414001.jpg/[/URL] [URL]http://img848.imageshack.us/f/20110414002.jpg/[/URL] [URL]http://img858.imageshack.us/f/20110414003.jpg/[/URL] [URL]http://img96.imageshack.us/f/20110414004.jpg/[/URL]
  12. Bardzo się cieszę, jak oglądam z dnia na dzień jak mała się zmienia. Nie jest to jakieś zabójcze tempo ale w jej przypadku to naprawdę duży postęp. Wczoraj zrobiło mi się miekko jak wracałam z pracy i zawołałam pod oknem "Rejka". Po chwili widziałam jej nos na szybie:) Ona teraz już czuje jak wracam, a jak otwieram drzwi to już na mnie czeka i merda ogonem. Widać, że wcześniej drzemała bo jej legowisko odjechało jak wystartowała, żeby się przywitać;) Ciągle jest jeszcze nieśmiała ale można poznać, że naprawdę się cieszy. Musimy wybrać się w końcu na ogólny przegląd do weta. Zastanawiam się, co ją spotkało bo w dalszym ciągu odsuwa łapy jak chcę je pogłaskać :bluepaw:. Nie wiem czy sprawia jej to ból, czy też ktoś robił jej krzywdę. A może jakieś powikłania tego jak w zimie spała na polu? Zastanawiam się czy nie zrobić RTG, może ma jakieś zmiany, sama nie wiem... W każdym razie to na pewno nie zaszkodzi. Poza tym wet może doradzi jakąś specjalną dietę. Mała jest jeszcze dosyć chuda ale poprawia jej się kondycja i sierść. Dostaje witaminki, je warzywa, mięso, nawet owoce:) Dostaje póki co trochę większe porcje, żeby doszła do siebie i odbudowała jej się masa mięśniowa. W weekend dorzucę parę aktualnych fotek ze :painting:
  13. Witamy:) musimy się pochwalić, że Rejka robi postępy. Już coraz lepiej chodzi na smyczy, grzecznie z lewej storny, nie ciagnie, nie boi się już tak bardzo samochodów, przynajmniej na swojej trasie. Mamy 15metrową linkę i najwidoczniej jej się to podoba. Biega swobodnie, wącha wszystko na spokojnie, nawet nie szaleje, co chwilę się zatrzymuje i patrzy gdzie jestem, widocznie przyzwyczaja się do mnie. Wołam ją od czasu do czasu i przybiega, co prawda nie reaguje jeszcze od razu ale powoli, powoli się przyzwyczaja. Mam nadzieję, że jak będzie cieplej to będzie mogła zostawać sama w ogrodzie. W każdym razie zna go już dosyć dokładnie:) Teraz zaczynamy powoli pracować nad komendami, małymi kroczkami ale trzeba:)
  14. Dzisiaj rano na spacerze Rejka spotkała prawdziwego kowboja na prawdziwym koniu;) I o ile kowboj nie zrobił na niej zbytnio wrażenia, za to koń jak najbardziej. Niedaleko mnie jest stadnina koni i czasami spotykam wolontariuszy z nimi w lesie (gdzie teraz chodzimy z małą). Przeważnie jak wracamy ze spaceru naszą trasą - a kawałek biegnie wzdłuż lasu i drogi - to Rejka boi się samochodów, co chwilę się zatrzymuje, czasami siada jak któryś robi zbyt dużo hałasu. A dzisiaj, jak zobaczyła konia to szła za nim przez całą drogę powrotną, wąchała ślady i wesoło merdała ogonem. I co mnie zdziwiło - zapomniała o samochodach i w ogóle się nie bała:) A w końcu koń był kilka rozmiarów większy niż ona;) Pan kowboj zatrzymał się później i poczekał na nas, stwierdził, że możemy odwiedzać konie i może mała się przekona. A jak bedzie już pewniejsza siebie, to możnaby ją zabierać na wypady do lasu z klubem jeździeckim:) Ciekawy pomysł ale myślę, że ona musi najpierw przestać bać się "własnego cienia" a konie na pewno na nią poczekają:) Widzę, że naprawdę robi postępu i potrzebuje psiego towarzystwa, takich psich instruktorów, od których może się uczyć pewnych zachowań. Wczoraj starała się naśladować Monę, jak szła cały czas grzecznie z lewej strony. Dzisiaj Rejka - o dziwo - też plątała się bardziej przy lewej nodze niż zwykle;) Mówcie co chcecie ale o psich zachowaniach możnaby książki pisać...
  15. [quote name='Igam']O, właśnie o lince też miałam napisać. Są nawet i takie 10 i 15m. Choć taka długa to już plącze ;)[/QUOTE] Chciałam spróbować wczoraj bo seter na takiej biegał tylko się obawiałam czy linka wytrzyma:) Myślicie, że linka sprostałaby takiej dawce energii?:) Taka linka jest o tyle fajna, że można regulować długość i Rejka czułaby się swobodnie. A jednocześnie możnaby z nią trenować.
  16. Jesteśmy właśnie po psim rodzinnym spotkaniu:) Rejkę odwiedził spaniel Mona i seter Oskar. Byłam pod wrażeniem, Rejka podczas spaceru cały czas obserwowała swoich kolegów, nawet czasami starała się je naśladować. Chciała się z nimi gonić, prowokowała do zabawy, było mi jej żal, że nie mogłam jej spuścić ze smyczy. Myślę, że takie spotkania i kontakt z innymi psami mogą jej pomóc uczyć się pewnych zachowań i reakcji na komendy. Mona to bardzo mądry pies, ułożony, po tresurze, słucha i wykonuje wzorowo komendy a przy tym jest niesamowicie wesoła i kochana. Jak wróciliśmy od domu to psiaki jeszcze szalały w ogrodzie, odpięłam Rejce smycz, żeby sprawdzić jak się zachowa. Na początku tego nie zauważyła ale potem zrobiła parę kroków jednak trochę nieśmiało. Miała chyba ochotę pobiec za kolegami ale jednak pobiegła do domu bo tam się czuje pewniej. Stała chwilę na tarasie jednak jak ją zawołałam to zeszła do mnie Myślę, że jak jest sama to czuje się trochę zdezorientowana a towarzystwo psów dobrze jej robi. Chyba będziemy to powtarzać w ramach psiej terapii:)
  17. Rejka w swoim M1:) z wczorajszej sesji zdjęciowej... [URL]http://img96.imageshack.us/f/img1041raw.jpg/[/URL] cdn...
  18. Dzisiaj Rejka miała gościa:) odwiedził nas znajomy i nawet nie bała się go za bardzo:) bo ogólnie dostaje drgawek jak spotyka mężczyzn. A dzisiaj pozwoliła nawet na małą sesję zdjęciową:) W sobotę bedzie miała gości, odwiedzi ją kuzynka spaniel i kuzyn seter. Myślę, że nie będzie przerażona bo na inne psy reaguje pozytywnie albo po prostu neutralnie. Nawet na kota nie reaguje jak kręci się wokół niej (czego nie można powiedzieć o kocie ;) ). Muszę zorganizować jej inne legowisko, myślałam o takim większym pontonie bo widzę, że sam kocyk chyba przestaje być komfortowy i mała coraz częściej spogląda w kierunku kanapy w pokoju, w którym śpi:)
  19. Tak tylko gdybam, bo z autopsji wiem, że psy mogą być różne a ich zachowania najmniej oczekiwane. Ale tak jak mówisz, takie "chomikowanie" moich rzeczy to raczej potrzeba bliskości. Ona nic innego nie znosi, nie niszczy i nie gryzie więc to raczej nie jest chęć polowania i gromadzenia zdobyczy tylko bardziej poczucia bezpieczeństwa.
  20. [/QUOTE][/QUOTE][quote name='tanitka']Ja też mialam wrażenie, ze z dnia na dzień robi postępy, ale nie chce mi się wierzyc, że ona robi postępy w skutek poznawiania świata, ale jakby przypominania sobie cos co już znała. Moze miała normalny dom, ale zginęła i w trakcie tułaczki zaznała wiele złego. Co do normalnego domu to mam mieszane uczucia. Z tego co mówiłaś, miała strasznie zaciśniętą obrożę więc może faktycznie była gdzieś przywiązana i musiała z nią rosnąć :( Być może Rejka kojarzy pewne sytuacje z przeszłości i dlatego łatwiej się przystosowuje ale myślę, że takie czynności powtarzalne też ją ośmielają. Tam gdzie zawsze wychodzimy, nie boi się już i biega merdając ogonem. Jak zbliża się do ulicy albo nieznanego terenu - nabiera dystansu i wręcz zaczyna się bać. Ale widzę, że chce a to już połowa sukcesu:)
  21. [quote name='tanitka'] Znosi Twoje rzeczy, bo chce mieć Cię blisko, chociaż Twój zapach, gdy nie ma Cię :) Chciałabym zobaczyć ten latajacy ogon i uśmiech na paszczy - bezcenne :)[/QUOTE] Tak się zastanawiałam nad jej zachowaniem i to samo przyszło mi do głowy:) Ostatnio jak byłyśmy na spacerze, jak sie schyliłam to ona zaczęła mnie zaczepiać głową, biegała wokół mnie, lizała mnie po twarzy i nacierała sobą moje plecy:) Może właśnie to było takie oznaczenie, że jesteś moja:) I to samo dotyczy tych rzeczy które znosi - żeby mieć mnie przy sobie. Bo poza tym jedym razem nie stwierdziłam żadnych takich dominujących zachowań. Poza tym dzisiaj jak wychodziłam do pracy to pożegnałyśmy się nieco inaczej. Z reguły ok 5-6 ma śniadanko, spacerek, potem idzie na kocyk, myje się i drzemie. Nie widzi mnie już jak wychodzę. A dzisiaj jak wróciła nie była zbyt śpiąca i jak wychodziłam to stała w przedpokoju jak się żegnałyśmy i miała strasznie smutną minę. Dlatego może z tego powodu "wygrzewała" moje rzeczy...:) Ona jest naprawdę kochana...
  22. Rejka powoli przekonuje sie do otoczenia i baaardzo powoli zaczyna sie uczyć i reagować. Ja w każdym razie widzę postępy z dnia na dzień. Wczoraj np. przywitała mnie już w przedpokoju, czyli wyszła ze swojego M1. Nie boi sie już smyczy jak ją zapinam. Dzisiaj na naszej stałej trasie jak wołałam po imieniu to odrwacała już głowę, niby mimochodem i na chwilę ale to już jakiś postęp. Staramy się póki co wykonywać najpierw powtarzalne czynności, żeby się bardziej otworzyła. Jak wychodzimy na spacer to raczej o stałych porach, mamy stałą trasę i widzę, że przez większość czasu czuje się już pewniej, szaleje, merda ogonem. I oczywiście cały czas tropi:) Obawiam się tylko, że jak tak dalej pójdzie to Rejka zostanie "gospodarzem" w domu:) Dzisiaj wróciła a ona wyszła wręcz "uśmiechnięta" z pokoju a w jej legowisku leżały moje kapcie, para butów, opaska na włosy i bransoletka ze skóry... Nic nie było zniszczone, pogryzione czy wymięte, po prostu "wysiadywała" moje rzeczy dopóki nie wróce, żeby się czasami nie zgubiły czy komuś nie przydały...;) Widzę, że zaczyna się czuć pewniej ale nie chcę jej traktować tak całkiem "ulgowo" bo mogłaby szybko zdominować. Jednak w domu też bywa jeszcze niepewna i najlepiej czuje się w swoim M1. Dzisiaj kupiłam jej witaminy, żeby doszła do siebie pod względem kondycji. Ma teraz trochę ruchu, robię jej masaże:), staram odpowiednio odżywiać. I też się zastanawiam co się działo z nią wcześniej. Dzisiaj spotkałam znajomą, porozmawiałyśmy chwilę, Rejka usiadła grzecznie i czekała. I zauważyłam, że trochę wykrzywia przednie łapy. Nie ustawia ich prosto tylko ma lekko wykręcone w "barku". Może to tylko złudzenie i wygląda to tak dlatego, że jest jeszcze dosyć chuda ale zastanawiałam się, czy coś jej się nie stało. Naprawdę odnoszę wrażenie, że ktoś zrobił jej straszną krzywdę i może sama uciekła... Mam namiary na "psiego psychologa", zamierzam się z nim skontaktować, na pewno doradzi coś odnośnie dalszego "wychowywania" i jej psychiki. Jak Rejka przezwycięży swój strach to wybierzemy się razem:)
  23. Nie wiem czy zdjęcia będą dostępne ale powinny...:) Śledczy Rejka na codziennym obchodzie lasostanu;) [URL]http://img140.imageshack.us/f/20110405008.jpg/[/URL] [URL]http://img689.imageshack.us/f/20110405014.jpg/[/URL] tym razem nie ulega to wątpliwości - mamy ogon:) [URL]http://img860.imageshack.us/f/20110405011.jpg/[/URL] [URL]http://img864.imageshack.us/f/20110405013.jpg/[/URL] krok defiladowy, żeby dobrze wypaść przed zającem... [URL]http://img23.imageshack.us/f/20110405009.jpg/[/URL] i to by było na tyle...;)
  24. Rejka jest kochanym psem, w domu nie sprawia problemów, jak wracamy ze spaceru to jest tak padnięta, że śpi do rana. Wczoraj w nocy przez sen szczekała i to dosyć długo. Za dużo wrażeń w tak krótkim okresie czasu a jeszcze jest bardzo zdystansowana... Staram się nie narzucać jej rytmu, do niektórych rzeczy sama musi się przekonać. Ale widzę, że robi postępy. Tam gdzie wychodzimy na spacer, już czuje się pewnie, zna ścieżki, wygłupia się nawet (póki co niestety jeszcze na smyczy:( ). Ale jak wybieramy nową trasę to chowa ogon pod siebie i idzie powoli i bardzo czujnie. Panicznie boi się samochodów, chociaż nie wiem czy nie tylko hałasu. Boję się wypuszczać ją w ogrodzie, tym bardziej teraz jak jest tak ciepło i przyjemnie, bo jeszcze nie czuje się na tyle pewna i mogłaby uciec. Ale co ma wisieć nie utonie...:)
  25. [quote name='Igam']Tak to bywa. Pies doskonale "wyczuwa" człowieka, jego zamiary, charakter. Rejka już po prostu wie, że to jej dom i jej najukochańsza Pani :) i że już jest bezpieczna i nikt nie pozwoli jej już skrzywdzić - i korzysta z tego jak może :)[/QUOTE] oj korzysta, korzysta;) momentami zachowuje się jak kilkumiesięczny szczeniak:)
×
×
  • Create New...