Jump to content
Dogomania

Becia Lublin

Members
  • Posts

    2678
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Becia Lublin

  1. [quote name='muzzy']Jakbym wiedział, że taki nalot medialny będzie, to i ja bym się doczepił :D A co do gustów kulinarnych Rudaska, to ode mnie nie chciał suchej karmy RC, więc widocznie ma swoje własne upodobania :)[/QUOTE] muzzy o tym nalocie wiedziałam tylko ja :) bo to był mój pomysł na rozpromowanie rudaska, żeby szybko znalazł swój domek
  2. Chciałam przekazać wszystkim wspaniałą wiadomość ... ciężarna sunia z Bortatycz znalazła już swój domek, w którym wczoraj na swojej kanapie urodziła 5 dzieciaczków.
  3. Murka bardzo miło było mi Ciebie poznać i przepraszam za ten "nalot" z telewizyjną ekipą, myślę, że mi wybaczysz :) Mam nadzieję, że będzie to szansa dla Twoich podopiecznych. Dziękuje za Twoją gościnność i cierpliwość dla reżysera :) Niestety nagranie musiałobyć co chwilę przerywane bo nie potrafiłam powstrzymać emocji i co chwilę razem z Kasią "ryczałyśmy". Chciałam zabrać ze sobą Czarka, ale TZ się nie zgodził. Bardzo utkwił mi w pamięci, jego braciszek również (poproszę o jego wątek).
  4. dragi kontaktowała się z obecnymi opiekunami rudaska, czekają na nas w sobotę między 10-11 ... bico wytrzymaj do soboty, bo bez Ciebie całą akcję szlak trafi :)
  5. [quote name='Becia Lublin']niestety sunia i piesek z Bortatycz zostały na lodzie ... fundacja, która obiecała odebrać psiaki się wypieła !!!! psy na mój koszt będą dziś nocowały w hotelu, ale co dalej ??!![/QUOTE] dzisiaj psy zostały umieszczone w bezpiecznym DT, osoba która udzieliła psom pomocy prosi jedynie o wsparcie w dostarczeniu jej karmy, czy może liczyć na WASZĄ pomoc?
  6. [quote name='kudlataja']Tobik pojechał, psy z Bortatycz także, oby wszystko ułożyło się jak najlepiej. Trzymam kciuki za malucha. dowoziłam go na pierwszym etapie podróży i mieliśmy kilka przygód, strasznie się stresował podróżą. Zdążył się zaaklimatyzować i miał masę kumpli do zaczepiania u Krystyny, a tu czekała go kolejna porcja wrażeń. To sporo jak na takie małe serduszko. Mam nadzieję, że w końcu jego podróż się zakończy szczęśliwie. Nawet nie wiem ile osób w tym wszystkim uczestniczyło, ale bardzo wam wszystkim dziękuję. Fajnie wyszło. Czekam niecierpliwie na relację z nowego domku Tobiaszka (hehe tak miał fajnie w książeczce zdrowia wpisane) i na wieści o losach suni i pieska z Bortatycz.[/QUOTE] niestety sunia i piesek z Bortatycz zostały na lodzie ... fundacja, która obiecała odebrać psiaki się wypieła !!!! psy na mój koszt będą dziś nocowały w hotelu, ale co dalej ??!!
  7. [quote name='kudlataja']Uf. Transport załatwiony. Dla piesków z Bortatycz także. Oby się wszystko udało...[/QUOTE] dopiero teraz załatwiłam, żeby ktoś odebrał te pieski z Bortatycz w Krakowie :) dziewczyny ja umrę przez to wszystko na zawał
  8. klaudiam transport załatwiony, Tobiaszek jutro będzie w Katowicach :)
  9. [quote name='masza44']Puściłam 35,50 z bazarku. Beatko jak dojdzie to potwierdź proszę na : [url]http://www.dogomania.pl/threads/223572-Serwetki-zas%C5%82onki-obrusy-ciuszki-i-plecak-ROZLICZAM[/url][/QUOTE] Masza pieniążki wpłynęły :) DZIĘKUJĘ !!!!
  10. przeczytałam na wątku, że Sara kudłata sunia z balkonu jedzie do DS, tam są kotki, nie wiadomo jaki jest jej stosunek do tych zwierzątek ... kciuki potrzebne żeby się udało !!!!
  11. LZOS wielkie dzięki za opiekę nad suniami. Sarunia trzymam kciuki, musi być dobrze !!!!
  12. [quote name='Nutusia']Na prośbę Beci, rozmawiałam w sobotę z naszym Doktorem o tym jak on widzi operację Malutkiej. Otóż uważa, że operację trzeba bezwzględnie przeprowadzić, bo a) to jest młodziutki pies i jeszcze długie życie przed nią b) bo stan jaki jest powoduje ból. Oczywiście jego rozważania są teoretyczne, tylko na podstawie zdjęć, a powinien jeszcze zobaczyć psa. Uważa, że zabieg trzeba przeprowadzić u bardzo doświadczonego chirurga - gdy wspomniałam, że sunia jest w Lublinie - poleca to zrobić na uczelni. Jego zdaniem powinna wystarczyć jedna operacja, podczas której rozetnie się i oczyści zabliźnienia, połamie się krzywo zrośnięte palce i w każdą kostkę śródręcza wpuści drucik. Po zabiegu zalecane jest bezwzględne ograniczenie ruchu, bo to będą druciki (a nie gwoździe), więc jeśli będzie się za dużo i za gwałtownie ruszać, druciki się powyginają. Ewentualnie można pomyśleć o wstawieniu płytek, tylko że to bardzo podraża zabieg (jedna płytka ok. 200 zł, a potrzebne 3 płytki). W ostateczności można wstawić jedną płytkę jako stabilizator. Po zabiegu opatrunek i ograniczenie ruchu przez 8 tygodni. Potem psina zacznie obarczać łapinkę i wszystko powinno wrócić do normy. Doktor mówi, że ból jest spowodowany ogromnymi przykurczami mięśni i ścięgien i samo to nie przejdzie, a dojdzie jeszcze ból spowodowany zwyrodnieniami, które się pojawią. Pytał w którą stronę jest wygięta łapka - na zewnątrz niestety jest gorzej. Dodał,że nie ma na co czekać z operacją.[/QUOTE] Nutusiu dziękuję bardzo za konsultacje !!!!
  13. cudowna wiadomość !!! Tobiaszku jesteś szczęściarzem :)
  14. [quote name='bico']Jestem już po rozmowie z Becia Lublin:) Co zostało ustalone - Rudasek pojedzie do hotelu, gdzie zostanie wykastrowany. Już wstępnie rozmawiałam z jednym z dogomaniackich hotelików, jeżeli nie znajdzie się w ciągu tego tygodnia coś innego, Rudasek właśnie tam najprawdopodobniej w weekend pojedzie. Obecnie nie jestem zmotoryzowana, więc Becia Lublin obiecała mi pomóc w transporcie z Wierzchowisk do hotelu. Adopcja zostaje wstrzymana z powodu braku wizyty przedadopcyjnej i niechęci do kastracji potencjalnych nowych właścicieli. Teraz Rudasek będzie intensywnie ogłaszany, bo ma fajne foty od Muzzego. Za pobyt w hotelu zapłacę ja, bo wolę nie czekać na zabranie deklaracji na dogo. Becia Lublin obiecała przekazać nowe wiadomości do dragi, gdyż dragi wyjechała, a to właśnie ona zna bliżej osobę, u której Rudasek teraz w gospodarstwie przebywa.[/QUOTE] potwierdzam, że podjęłyśmy taką decyzję, uważam że będzie to najlepsze rozwiązanie... bico wielkie dzięki za pomoc :)
  15. [quote name='Ty$ka']O Boże! Ta kudłata to kopia mojego psa z tym, że mój ma jeszcze białe oznaczenia na łapkach i kołnierzu! Cuudo z niej...[/QUOTE] a gładkowłosa przypomina moją Czikę ... pannę ze Szczebrzeszyna :)
  16. [quote name='Jolanta08']Biedna mała,teraz jest młodziutka a łapinka ją boli po wysiłku ,a co będzie poźniej ?[/QUOTE] właśnie o tym myślę cały czas... w tej chwili uda nam się uzbierać na operacje ... nie sądzę, że w przyszłości nową rodzinę będzie stać na takie kosztowne leczenie :(
  17. [quote name='bico']Mam pytanie do dragi i Becia Lublin - czy jeżeli uda mi się znaleźć dla Rudaska hotelik i będę w stanie sfinansować tam pobyt tego psa - czy będzie możliwość wyciągnięcia Rudaska z miejsca gdzie obecnie przebywa?? Muszę to wiedzieć zanim w ogóle zacznę szukać dla niego miejsca, więc proszę o w miarę szybką reakcję.[/QUOTE] bico myślę, że w takiej sytuacji hotelik dla niego będzie najlepszym rozwiązaniem, na PW podam Ci mój nr w celu szybszego kontaktu ze mną. Wiem, że dragi wyjechała na weekend. zuzlikowa zawsze jest taka procedura, ale akurat w tym przypadku pieska chciała adoptować rodzina dogomaniaczki, więc myślałam, że ona się tym zajmie i w dobrze wie co robi. Gdy do niej napisałam ... też była zbulwersowana podejściem swojej rodziny do kwestii kastracji, miała mi odpisać co proponuje dalej, póki co nie dostałam odpowiedzi.
  18. [quote name='DORA1020']Przed ogloszeniami trzeba jakies imiona wybrac dla sun moze? Bela Cindy Figa Mika Singa Pola[/QUOTE] biedne sunie, kiedy to się skończy ??!!??
  19. sunia biega, szaleje .... po chwili kładzie się, a gdy wstaje utyka ... Cały czas biję się z myślami co robić ... podczas ost. wizyty prof. Silmanowicz stwierdził, żeby jej nie operować. Swoją decyzję umotywował tym, że leczenie będzie długotrwałe, uciążliwe i nie daje gwarancji, że przyniesie oczekiwane skutki ... Skonsultowałam się z MADI, która powiedziała, żebym się nie martwiła.. za 2 tyg pójdziemy do niego i może znowu zmieni zdanie
  20. [quote name='masza44']Puściłam 35,50 z bazarku. Beatko jak dojdzie to potwierdź proszę na : [url]http://www.dogomania.pl/threads/223572-Serwetki-zas%C5%82onki-obrusy-ciuszki-i-plecak-ROZLICZAM[/url][/QUOTE] dziękuję Masza, jak tylko otrzymam pieniążki od razu potwierdzę :)
  21. ja podtrzymuję swoje zdanie ... najpierw kastracja potem adopcja ... niestety nie mamy środków na zabieg ani gdzie umieścić psa po zabiegu .. rudasek w dalszym ciągu przebywa w piwnicy, a nie jest to odpowiednie miejsce, żeby dochodził do siebie po zabiegu :(
  22. [quote name='ania z poznania']A nie można go wykastrować i dać do pana Stefana już wykastrowanego?[/QUOTE] też o tym myślałam, bo wiem, że oni tego nie zrobią a po co ma biegać po wsi i "zapylać" inne suczki
  23. dostałam odpowiedź od córki p. Stefana na temat kastracji rudaska. Niestety Renata twierdzi, że na wsi ten zabieg nie jest praktykowany i nie będzie go kastrowała :( nie podoba mi się takie podejście to sprawy ... co robić ??? macie jakieś propozycje ???
  24. Farciku (Rokusiu) nie poznałam Cię :) gdy Cię zabierałam ze Szczebrzeszyna byłeś taki malutki
×
×
  • Create New...