Dzwoniłam do Pani , której namiary dostałam od Bjuty. Bardzo miła osoba . Powiedziałam jej ,że Bingo siusia i że trzeba go często wyprowadzać . Wysłałam jej zdjęcia Binga na maila. Pani ma jednego psa ( chyba onkę ) i koty . Więc dla Binga znajome otoczenie. Ma też dziecko , mówiłam że Bingo potrzebuje czasu ,żeby się przyzwyczaić i ze nie lubi przytulania. Dam numer tej Pani do schroniska i mam nadzieję ,że może to wypali.