Jump to content
Dogomania

Katka1

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katka1

  1. Słonko stare kostki wygrzeje i psince radość życia wraca.U mnie też moje starowinki do słonka pyszczki i grzbiety wystawiają;)
  2. [COLOR=black]Jacek Judek, dr wet. Spec. chorób psów i kotów[/COLOR][COLOR=#000080] [COLOR=black]jest kierownikiem w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej w Bydgoszcz Ma też swój prywatny gabinet a ponieważ jeździ na wizyty domowe i nie wychodzi to drożej to po prostu przyjeżdża do nas, zwłaszcza, że mamy jeszcze dwa inne psy i kota. Tak więc od razu robi przegląd całej menażerii :lol::lol: Tak trzeba nauczyć się odczytywania wszelakich objawów. Ja jeszcze zaobserwowałam, że mój pies źle reaguje na zmianę enzymów, więc staram się zawsze mieć zapas Lipancrei bo z dostępnością jej w mojej aptece różnie bywa. [/COLOR][/COLOR]
  3. Iss każdy pies wymaga innego podejścia, napisałam swoje przejścia bo może one komuś pomogą. Na początku choroby postępowałam zgodnie z przepisami na opakowaniu czyli podawałam całe kapsułki. To niestety nie przynosiło skutku. Kiedy szukałam pomocy bo pies leciał z dnia na dzień i kroplówki pomagały tylko na chwilę trafiłam na weterynarza, który zrobił doktorat z małych zwierząt i to on mi wyjaśnił, że nie wszystkie przypadki są takie same. Ze względu na alergię mój pies nie może jeść karm psich, praktycznie żadnych, a te które są zalecane na tą dolegliwość niestety mają w sobie ryż, na który też mój pies jest uczulony.Kupowałam w lecznicach różne karmy i po kilku dniach wyrzucałam bo pies pokrywał się strupami.Wet uznał nawet , że w ostateczności pies przejdzie na ziemniaki i choć większość uznaje, że to złe to wielu psom ratują życie, gdy nic innego nie mogą jeść. Lipancrea 8000 jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem bo łatwiej mi się dzieli kapsułki, zwykle na jeden posiłek daję 2 szt. A do przekąsek kilka granulek.Od weterynarza dowiedziałam się , że "przetrawione" w misce jedzenie jest lepsze w moim przypadku niż całe kapsułki. Często bowiem jedzenie pozostaje w żołądku a kapsułki przechodzą do jelit i zostają wydalone zanim spełnią swoje zadanie. Jeśli chodzi o antybiotyk też byłam przerażona, pies dostaje taki , który działa tylko w przewodzie pokarmowym i nie jest z niego wchłaniany, a dla wyrównania flory bakteryjnej jogurty i Lacidofil. Na moim awatarze jest właśnie moja psina, która dzięki może niekonwencjonalnemu postępowaniu jednak żyje i jest w dobrej formie. Jest to bardzo ciężki przypadek, i dlatego go opisałam dla tych którym już ręce opadają aby się nie poddawali i próbowali wszystkiego.Z czase człowiek uczy się postępować i reagować na objawy tej choroby na tyle wcześnie aby nie doprowadzać do kryzysu. Gdyby nie wspomniany weterynarz mój pies by nie przeżył a tak już blisko siedem lat cieszymy się psiną i mam nadzieję ona nami.
  4. Witam także posiadam psa z niewydolnością trzustki i wiele czasu poświęciłam na zgłębienie tej choroby oraz sposobu opiekowania się zwierzakiem. Podzielę się swoimi doświadczeniami może one komuś pomogą. Mój pies to owczarek niemiecki , ma w tej chwili siedem lat a zachorował gdy miał niespełna rok. Muszę dodać, że pies jest także alergikiem a co niezwykłe uczulonym na drób i ryż co bardzo utrudnia jego żywienie. Pierwsze objawy typowe, rozwolnienie, kolor kału żółty aż do pomarańczowego, duża utrata wagi 1,5-2 kg tygodniowo, wiecznie głodny i duże pragnienie.Bez badań weterynarz stwierdził upośledzenie trzustki i zaaplikował pancreatynę. Niestety kuracja chwilowo pomogła i mimo kontynuacji leczenia wszystko wróciło. Sama postanowiłam zrobić psu badania krwi na enzymy oraz posiew kału. Potwierdziło się - brak enzymów trawiennych i bakterie w przewodzie pokarmowym.Szczęście ,trafiłam na innego weterynarza lekarza, który wiedział więcej. Ponieważ pies uczulony na drób i ryż odpadły prawie wszystkie karmy pomagające w tej przypadłości. A kierując się zasadą, że wszystko co przetworzone jest gorsze od naturalnego jedzenia zaczęłam psu gotować. Podstawa makaron i mięso wołowe, ryby i czasami niestety wieprzowina (choć to błąd to jednak mięso i przy cenie wołowiny uznałam , że trzeba spróbować)mięsa nie gotowałam tylko mieliłam, twarogi.Oczywiście warzywa.Jedzenie miksowałam i za radą weterynarza dodawałam lipancrea 8000 bezpośrednio do pokarmu po rozłożeniu kapsułki.Przez ok. 2-3 godziny jedzenie się "trawiło" i było gotowe do podania psu.Taką karmę dostawał pięć razy dziennie.I oczywiście na początku czasowo antybiotyk. Pies zmienił się nie do poznania, przytył nie wymuszał jedzenia, był wesoły w brzuszku cisza i na podwórku czysto, a spacery już nie tak częste. Niestety po odstawieniu antybiotyku okazało się, że rozwolnienie wraca.Diagnoza weterynarza dość przykra, antybiotyk wraca i zostaje na całe życie. A teraz pies dostaje jedzenie dwa razy dziennie.Wypróbowałam także karmy dla kotów, które okazało się, że mu dobrze służą, zwłaszcza te z rybą.Namaczam i dodaję enzymów. I tak od sześciu lat pies dostaje Lipancrea 8000, Tetrox, witaminy, jogurty w dużych ilościach i co uwielbia ogórki kiszone. Brak enzymów trawiennych to także słabsza odporność i częste infekcje z którymi niestety trzeba się zmagać.
  5. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jestem tu pierwszy raz i bardzo wzruszyła mnie historia Świata.Chylę czoło przed właścicielką , która dała tyle miłości i radości takiemu psiakowi.Ivette3 dzięki takim ludziom jak Ty wraca wiara w ludzi, dzięki wielkie.
×
×
  • Create New...