Witam także posiadam psa z niewydolnością trzustki i wiele czasu poświęciłam na zgłębienie tej choroby oraz sposobu opiekowania się zwierzakiem. Podzielę się swoimi doświadczeniami może one komuś pomogą. Mój pies to owczarek niemiecki , ma w tej chwili siedem lat a zachorował gdy miał niespełna rok. Muszę dodać, że pies jest także alergikiem a co niezwykłe uczulonym na drób i ryż co bardzo utrudnia jego żywienie.
Pierwsze objawy typowe, rozwolnienie, kolor kału żółty aż do pomarańczowego, duża utrata wagi 1,5-2 kg tygodniowo, wiecznie głodny i duże pragnienie.Bez badań weterynarz stwierdził upośledzenie trzustki i zaaplikował pancreatynę. Niestety kuracja chwilowo pomogła i mimo kontynuacji leczenia wszystko wróciło. Sama postanowiłam zrobić psu badania krwi na enzymy oraz posiew kału. Potwierdziło się - brak enzymów trawiennych i bakterie w przewodzie pokarmowym.Szczęście ,trafiłam na innego weterynarza lekarza, który wiedział więcej.
Ponieważ pies uczulony na drób i ryż odpadły prawie wszystkie karmy pomagające w tej przypadłości. A kierując się zasadą, że wszystko co przetworzone jest gorsze od naturalnego jedzenia zaczęłam psu gotować. Podstawa makaron i mięso wołowe, ryby i czasami niestety wieprzowina (choć to błąd to jednak mięso i przy cenie wołowiny uznałam , że trzeba spróbować)mięsa nie gotowałam tylko mieliłam, twarogi.Oczywiście warzywa.Jedzenie miksowałam i za radą weterynarza dodawałam lipancrea 8000 bezpośrednio do pokarmu po rozłożeniu kapsułki.Przez ok. 2-3 godziny jedzenie się "trawiło" i było gotowe do podania psu.Taką karmę dostawał pięć razy dziennie.I oczywiście na początku czasowo antybiotyk. Pies zmienił się nie do poznania, przytył nie wymuszał jedzenia, był wesoły w brzuszku cisza i na podwórku czysto, a spacery już nie tak częste. Niestety po odstawieniu antybiotyku okazało się, że rozwolnienie wraca.Diagnoza weterynarza dość przykra, antybiotyk wraca i zostaje na całe życie.
A teraz pies dostaje jedzenie dwa razy dziennie.Wypróbowałam także karmy dla kotów, które okazało się, że mu dobrze służą, zwłaszcza te z rybą.Namaczam i dodaję enzymów.
I tak od sześciu lat pies dostaje Lipancrea 8000, Tetrox, witaminy, jogurty w dużych ilościach i co uwielbia ogórki kiszone.
Brak enzymów trawiennych to także słabsza odporność i częste infekcje z którymi niestety trzeba się zmagać.