Tak wchodziłam do środka oczywiście pod czujnym okiem Pani Arlety ;) Spajki jest z cezarem i kostkiem jak się nie mylę . Ogólnie bawił się razem z cezarem i myślę że przy nich szybko przełamie strach i lękliwość . Wiesz poprzez naśladownictwo , dlatego zdziwiłam się trochę jak opisałaś że pies jest przerażony a może to z powodu dużej liczby ludzi a szczególnie dzieci ? Rano jak jestem z Panią Arletą pies jest spokojny czasami jak się wykona zbyt gwałtowny ruch np. za szybko się podejdzie to się wycofuje . Wiesz to tylko moje spostrzeżenia z 1 dnia wolontariatu i mogą być one mylne ale opisuje to co widziałam .:cool3: