od kilku dni na moim osiedlu w swarzedzu błąka się bardzo sympatyczny psiak. Rudy, srednio duzy, kudelek. Wczoraj zabralismy go na noc do mieszkania, ale wynajmujemy pokój i nie możemy go tam trzymać. psiutek jest bardzo grzeczny, ułozony, spał na lgowisku z koca koło łóżka. . jak dzis wychodziliśmy do pracy znów kazalismy mu iśc na dwór, koło bloków. pomóżcie , niewiem co z nim zrobić. nie wygląda żeby ktoś go szukał, prędzej został wyrzucony. nie ma obrozy, tylko powycieraną siersc po obroży. doradźcie kochani co z nim zrobić