DJWarkot-123
Members-
Posts
32 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DJWarkot-123
-
Będzie, wtedy razem z ciocią namówię mamę żeby z nami zamieszkał (i tak wyprowadzam się w następne wakacje do Bieszczad). Ten wątek już nie jest potrzebny, ale nie wiem jak go zamknąć. [URL="http://www.dogomania.pl/members/71002-olalolaa"][B]olalolaa[/B][/URL]- jeśli chcesz poznać Wolfa to napisz mi na gg 26105353, jak go złapię możemy się umówić na spotkanko ;3
-
Wolf był u mnie w domu na noc ponieważ moja mama zadzwoniła i powiedziała że ma nocną zmianę więc szkoda mi było go wypuszczać. Rano wyszłam z nim, i biegał sobie luzem, szłam z nim normalnie na przystanek autobusowy i się odwrócił i zaczął iść w przeciwną stronę, ale go złapałam, no to się wrócił i zaczął iść ze mną, normalnie wszedł do autobusu i jechaliśmy, ale że on nie był na smyczy na następnym przystanku wyleciał z autobusu i poleciał w stroną Al. Pokoju. A poza tym też sama nie wiem po co jest już ten wątek. Koleżanka mi pomoże go szukać. [URL="http://www.dogomania.pl/members/104243-Jetrel"][B]Jetrel[/B][/URL] - daj mi swój nr gg, tel czy czego kol wiek, z koleżanką załapię go, dam ci znać, pójdzie do kol. na kilka tygodni, upewnię się że ciocia może go wziąć (z własnej chęci) jeśli tak to bardzo dziękuje za pomoc, a jeśli nie to dam ci znać i weźmiecie go. Wiem, wiem, gdzie kol wiek indziej by miał lepiej niż u mnie. Ale co do adoptującego go to mam pewne oczekiwania: 1. Ze Śląska lub Bieszczad 2. Nie może posiadać innych zwierząt w domu (Wolf potrafi być zazdrosny o czym przekonałam się wczoraj wieczorem i może chcieć pozbyć się konkurencji) 3. Osoba ma być miła, kochająca zwierzęta, cierpliwa ( z Wolfem to na bank to musi być) 4. Ma posiadać dom z ogródkiem (dużym ponieważ Wolf uwielbia przestrzeń) 5. Przed jego adopcją ma porozmawiać również ze mną (chce znać przeszłego właściciela. Kontakt przez tel. lub osobiście) 6. Muszę mieć możliwość odwiedzania Wolfa, brania go na spacerki itd. 7. Ma nauczyć go chodzić na smyczy tak by nie chciał z niej uciec. A ten hodowca nie jest obcy, jest to znajomy mojej cioci, przyjaźnię się z jego synem.
-
Ten hodowca nie jest zarejestrowany z ZKWP ponieważ on nie zajmuje się hodowlą. Jego wszystkie psy są wykastrowane a suczki są po sterylkach. Nie mogłam się odezwać ani do państwa ani do mojej koleżanki ponieważ nie mam pieniędzy na telefonie, Wolf został ze mną na noc, rano na spacerze jak chciałam go zawieźć to poleciał gdzieś w stronę Al. Pokoju.
-
Nie chodzi o to że odrzucam, bo bardzo bym chciała żeby Wolf trafił do doświadczonych ludzi, ale Leszno jest oddalone o 260 km od Cz-wy, i bym bardzo za nim tęskniła. Ten hodowca z Bieszczad hoduje husky oraz border collie i ma kilka kundelków (nie zajmuję się ich hodowlą tylko zawodami). Tylko nie wiem czy wilczaki mogły by iść w zaprzęgu (on mówił że nawet kundla można nauczyć) ale nie wiem czy wilczaki lubią coś takiego. Oraz trenuje flyball, moż i do tego by wziął Wolfa, bo on dobrze skacze, ale nie umie na razie tak na zawołanie. Dzisiaj przyszedł do mnie, mojej mamy nie ma więc siedzi teraz sobie u mnie ale zaraz musi iść. Jak ktoś chce to mogę opisać jego charakter. Tylko ja nie wiem od czego by tu zacząć. Niech ktoś napisze mi pytania a ja na nie odpowiem
-
Dzwoniłam do cioci i jest gotowa przyjąć Wolfa, jedziemy (ja z Wolfem) tam ok 27-28 czerwca, i zostaje (ja) tam przez całe wakacje i będę obserwować jak się tam zachowuje, czy będzie akceptował koty i czy cioci zbytnio nie przeszkadza. A jeśli nic z tego to wróci ze mną do Cz-wy i go zatrzymam, tak czy siak mama nie ma wyjścia. Chyba że jest pewna opcja, również by musiał jechać do Bieszczad do pewnego (znajomego) hodowcy ale...
-
To z tym brakiem doświadczenia mojej cioci to troszkę bez przesady ;) Pisałam do cioci i mówiłam żeby poczytała o wilczakach i przygotowała się na "konieczności" z Wolfem. Pies nie będzie mieszkał w budzie tylko w takim jak by przedpokoju do domu, będzie mógł sobie iść na górę posiedzieć, poleżeć na kanapie (w przedpokoju) ale tak centralnie to do domu za często ie będzie wchodzić :)
-
Wolf był przedwczoraj u mnie żebym mu dała jeść. U mojej koleżanki mogł by być od zaraz, tylko jej mama wyraziła kilka warunków: 1. Nie będzie straszyć ludzi 2. Nie będzie w nocy skomleć 3. Nie będzie niszczyć w domu. Może być tam do puki nie pojadę do Bieszczad, jadę samochodem (7-mio osobowym) więc mogę go wziąć ze sobą. Bo tak to nie trzeba brać go gdzieś. Tylko pomoc w złapaniu się przyda
-
Tak, jego ucieczka to był wypadek na spacerku. Wolf nie musi iść do schroniska, moja koleżanka weźmie go do siebie na kilka tygodni. Mieszka ona na ul.Lisiej. Wolf był szczepiony w zeszłym roku (wzięłam go do weta) ale książeczki zdrowia nie ma. Wolf w stosunku do ludzi to bardzo miluśki, krzywdy nie zrobi, ale nie zbyt chętnie podchodzi, raczej to on czeka żeby do niego podejść. Czasami nie zwraca uwagi i idzie dalej. Nie lubi smyczy, ale chodzi normalnie, nie ciągnie, idzie przy nodze, ale próbuje zawsze się odwrócić i przegryźć smycz. Dlatego musi mieć kaganiec lub smycz z łańcuszka. Myślę że może dało by się go zwabić na suczkę ;) Bo on kastratem nie jest. Nigdy nie sprawdzałam czy ma tatuaż w uchu.
-
Nie, nie ucieka. Ale łatwo ci mówić, on tak łatwo obroży i smyczy założyć se nie da. A poza tym nie mam czasu chodzić po całym osiedlu i go szukać, jak pisałam wcześniej nie wiem gdzie on znajduje się w danej chwili, potrzebowała bym pomocy w odnalezieniu go. Bo tak to on przychodzi ale wieczorem, ok 21-22 i wtedy nie mogę go wziąć i zaprowadzić na działki.
-
Moja ciocia posiada koty. I nie mieszka na wsi tylko w Polańczyku tuż przy Solinie. Tam myśliwych nie ma ;) A to z tym szkoleniem to tak na szybko napisałam bo byłam głodna. Chodzi o to aby nie uciekał, na działkach ludzi nie mają prawa go nawet dotknąć, pies nie jest ich więc w jaki sposób mają się go pozbyć? Działka jest ogrodzona. Tylko że jak bym miała go na działki wziąć to muszę mieć smycz ponieważ na Orkana dużo straży miejskiej jest, a to duży pies. A gdy Wolf widzi mnie że idę do niego ze smyczą to od razu ucieka, ktoś musiał by mi pomóc go odnaleźć, bo jak wspomniałam on GPS-u nie ma, nie wiem gdzie on się znajduje w danej chwili, i potrzebowała bym pomocy w odnalezieniu go, bo czasem tak jest że go szybko znajdę a czasami wcale. Więc jeśli ktoś jest z tych okolic i by mógł pomóc to bym była wdzięczna :D
-
Chciałam pójść dzisiaj dać Wolfowi jeść to go nie znalazłam, ale czasami tak jest, potem przychodzi. Dzwoniłam dzisiaj do cioci, powiedziała że go weźmie, ale pod warunkiem że nie będzie ganiał jej zwierząt i jeśli zdobędę transport. Ale transport to mam jak by co bo jadę w wakacje tam. Tylko potrzebuję p0omocy w złapaniu go bo on na smycz nie chce iść, a poza tym on biega po całym osiedlu (Raków) a ja się nie rozdwoję, więc potrzebowała bym pomocy, niestety, ale ja mieszkam w bloku, tylko mamy tam takie małe strychy, ale mógł by pójść do mojej koleżanki na działkę (wypalanki) na kilka dni. Potrzebowała bym też pomocy z funduszami, ponieważ bez szkolenia (przynajmniej z posłuszeństwa) to maja ciocia go nie weźmie. :(
-
Na razie potrzebna jest pomoc ponieważ Wolf biega koło Estakady (bardzo ruchliwa autostrada) i po Al. Pokoju. Nie ma schronienia a mi już zaczyna brakować pieniędzy na karmę. Jeśli dobrze pójdzie może moja ciocia weźmie go, mieszka ona w Bieszczadach. Ale na 100% to nie wiem, ale żeby ktoś mógł adoptować lub wziąć na DT Wolfa to ja bym chciała go odwiedzać.
-
Witam! Jak w temacie, piesek ma ok 2 lat, błąka się po Częstochowie od dłuższego czasu, zazwyczaj czeka na mnie pod klatką abym go nakarmiła, ale nie mogę go wziąć ponieważ mieszkam w bloku i mam już szynszylka i królika. Nie potrafię określić rasy, Wilczak Czechosłowacki lub Husky, albo może to być jakiś mieszaniec, piesek otrzymał tymczasowe imię Wolf, ale pewne dzieciaki z osiedla twierdzą że to ich pies ale jak kazałam iść po rodziców to się wymigali a pies głodny chłodny po AUTOSTRADZIE biega. Czasami jak moja mama nie wie to biorę go u ulewy i w zimę do nas na strych (okna uszczelnione i jest tam cieplutko) ale to tylko na noc i nie zawsze (raz mi się już oberwało) Wolf bardzo się pilnuje, nie lubi chodzić na smyczy, a jak już to musi mieć z łańcuszka bo przegryzie. To jest naprawdę bardzo kochamy piesek i szkoda żeby się zmarnował, raz już trafił do schroniska to uciekł. Najlepiej żeby trafił do domu z ogrodem bo jest przyzwyczajony do wolnej przestrzeni, nie je byle czego:cool3: musi mieć mięsko lub karmę Pedigree:lol:. Nie umiem dodawać zdjęć więc jak by co to podam komuś i mógł by dodać. Pilnie!