-
Posts
1384 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Donata
-
Igor jak najszybciej do domu; pracować trzeba na podwórku i biegać , biegac a nie wyglądac z za krat boksu.
-
Samba najlepiej wypatrz sobie kochający domej. Zasługujesz na to.
-
SEMIR - sam przyszedł prosić o pomoc...ma dom.
Donata replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']My wszystkie też Luta,chcemy dla niego najlepszego domu ...Semir kocha ludzi,lubi spacery,dotyk,szczekaniem prosi o zwrócenie na siebie uwagi.Przejście między boksami to dla niego trauma,nie lubi tego jak niektóre psiaki w schronisku.Nauczył się odszczekiwać,czego nie robił na początku...być może dlatego,że czuje się zagrożony...kochany,cudowny pies.[/QUOTE] Tak to prawda jak tez tak uwazam ze sie bardzo zmienił w schronisku, stał sie najbardziej awanturnym psem wychodzacym przez korytarz schronu, a poniewaz jest sporym psem trzeba sie nad nim napracowac trzeba go trzymac przy nodze, wtedy czuje sie pewniejszy. Po prostu potrzebuje na cito swego domu. -
Tymek za Tęczowym Mostem.SZYMEK JUŻ W NOWYM DOMU!
Donata replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Zal na niego patrzec jak siedzi biedaczysko wtulony w kat boksu, boi sie pewnie Smyka i Reksa. Ja tez tak uwazam że mozna byłoby te spokojniejsze psiaki posadzic razem. -
Deisel,położył się i czekał na pomoc...JUŻ W NOWYM DOMU
Donata replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Dieselek do domku zmykaj psiaku. Idzie przecież jesien . -
Ach Boluś Bolus czasami nie warto bawic sie w uganianie za rowerzystami, niektórzy ludzie nie rozumieja takich psich zarcików i co złapali biedaka . Może ktoś inny w swoim domku nauczy cię dobrych manier. Oby jak najszybciej.
-
Piękny barwny Konor, Co on robi w tym zamknietym kojcu? Konor jutro spacerujemy.
-
Liszka,przestraszona,smutna suczka JUŻ W SWOIM domu
Donata replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Wystraszona malutka, wyszła w niedziele na spacerek, ale gorzej było pózniej ze zdjeciem jej obrózki, bała sie ręki. -
Szorti,szorstkowłosy młodziak JUŻ W NOWYM DOMU!!!
Donata replied to Romka's topic in Już w nowym domu
To jest maly zbój , dziarga na wszystkich. W niedziełe wyskoczył do Mikiego, ale troche mu sie oberwało. -
FLORCIA,mix jamnika szorstkowłosego,odeszła za Tęczowy Most.
Donata replied to Romka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Florciu nie choruj, dzis poszły dla niej pieniazki 60, -zl -
RAFIK - malutki niewidomy psiaczek JUŻ w DT, poszukuje domu na zawsze!
Donata replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Jak Rafcio na spacerkach sie sprawuje? -
Mini , cóż wesolutka mloda panna, że tez jeszcze nikt jej nie wypatrzył? Super sunia.
-
Lolek na spacerek obowiazkowo ,tylko troche odwazniej pzred siebie a bedzie dobrze.
-
Rufciu, dobrze sie zaklimatyzowałeś? Chyba sie nie nudzisz?
-
Elmo -poszukiwany zaginął!!!!!pomocy!!!!!łłowicz i okolice!!
Donata replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam wplyw kwoty 208,08 na nasze konto z podzialu Skarpety przypadajacej na Elmo, Erniego, Kubę. -
Potwierdzam wpływ kwoty 208,08 zł z podziału Skarpety przypadajacej na Erniego, Elmo, Kubę.
-
Erni - kochany psi staruszek za TM ...
Donata replied to Paula03's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Figafiga']Z podziału skarpety łowickiej przelane zostały pieniądze na Erniego, Elmo i Kubę łącznie 208,08 zł (na każdego psa 69,36 zł) na konto Donaty. Potwierdzam wplyw w dniu dzisiejszym kwoty 208,08 z podzialu Skarpety przypadajace na |Elmi, erniego i Kubę. -
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
Donata replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[B]Wyniki wizytacji z dnia 14.09.2011 u opiekunów Ziomki/ Soni.[/B] [FONT=Tahoma][URL]http://www.dogomania.pl/threads/202692-Ziomka-malutka-odważna-dziewczynkaJUŻ-W-DOMU/page5[/URL][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] -
[quote name='zpsem']Czy pies jest bity lub głodzony?[/QUOTE] [FONT=Tahoma]Wczoraj 14.09.2011 roku o godzinie 19.20 odbyłysmy wizytację wspólnie z przedstawicielką SPZ w Łowiczu u opiekuna stałego naszej suczki Ziomki obecnie Soni. Nie stwierdziłysmy żadnych niepokojących symptomów świadczacych o złym traktowaniu suczki. Akurat dojechałysmy kiedy suczki Luna i Sonia wracały ze spaceru razem ze swoja Panią. Sonia trochę została na drodze i była za parkanem z żywopłotu. Początkowo chciałam ją zawołac po schroniskowym imieniu Ziomka ale się poprawiłam i na nasze zawołanie wróciła radośnie, merdajac na wszystkie strony ogonkiem, radośnie wtykając łepek do pogłaskania. Po czym wbiegła na podwórko i zaczęły się harce ze swoją koleżanką Luną. Tak sie zabawiały przez cały czas pobytu. Nie zauważyłyśmy negatywnych zachowań obu bawiących się suń, widać że są zaprzyjażnione i sie tolerują, razem sie ładnie bawią. Odbyłysmy rozmowę z Panią opiekunką rozmawiajac o warunkach bytowania, dbałości o odkleszczanie suń obydwu, odrobaczaniu. Z rozmowy z Panią , wnosimy że sunie były zakroplone w najblizszym punkcie weterynaryjnym. Piesek ładnie wygląda, wesoła, spontaniczna, boczki zaokraglone, zresztą druga sunia też. Pani przyznała że mogło sie zdarzyc że podczas pobytu jej wnucząt z uwagi na bezpieczństwo dzieci sunia mogła być na łancuchu. Zaleciłysmy jej aby ogrodzić miejsce budki Soni wtedy sunia mogłaby swobodnie sie poruszać w miejscu dla niej wydzielonym. Pani oświadczyła, że sunie swobodnie biegają sobie po podwórku . Warunki przestrzenne na podwórku są znakomite, dużo zieleni. [/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma]No cóz nam w tej sytuacji pozostaje uznać , że nasza Sonia ani jej koleżanka Luna krzywdy nie mają a tamten incydent z łańcuchem nie powtórzy się. [/FONT][FONT=Tahoma]Mamy tez nadzieję ,że samo sprawdzanie zapewnienia warunków przez adopcyjnych opiekunów i nasze uwagi na temat poprawnych relacji powinny też przynieśc korzysci w postaci zmiany myślenia ludzi i stosunku do swoich zwierząt. Mozna po jakims czasie sprawdzić czy Pani wyciagła wnioski z naszych zleceń i po prostu wygrodzą na podwórku boks dla obu suczek. po to aby mieć osobne miejsce nie krępujace w pewnych porach dnia funkcjonowania rodziny. [FONT=Tahoma][/FONT] [/FONT][FONT=Tahoma]Zdjęć nie robiłyśmy była to już pora , która to uniemożliwiała. [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Zainteresowanych losem Ziomki uspakajam, krzywda jej się nie dzieje.[/FONT]
-
[quote name='Selenga']Problem w tym, że jest już kolejka aukcji a ja się nie wyrabiam - ojca mam w szpitalu, chory kot mi zużył wszystkie odłożone pieniądze i muszę ostro przysiąść nad robotą i po prostu nie wiem kiedy uda mi się usiąść spokojnie i zrobić te aukcje. To ma być allegro adopcyjne? Mogłybyście przygotować tekst? Bo jakbym musiała przeczytać cały wątek żeby coś napisać to nie wiem kiedy dam radę :( Podsyłam cos takiego: [FONT=Tahoma] Rufus- dumny, niewidomy owczarek – „wypatruje” domu.[/FONT] [FONT=Tahoma] Nie sposób było przejść obojętnie obok schroniskowego boksu Rufusa, który domagał się pieszczot , uwagi i wyłączności na człowieka. Siedział grzecznie przy kratach i nadsłuchiwał a czasami tęsknie zawodził, kiedy wolontariusze już byli poza murami schroniska. [/FONT] [FONT=Tahoma]Nie wiemy w jakich okolicznościach Rufus stracił wzrok ale wiemy na pewno , że został porzucony przez poprzedniego opiekuna w podłowickiej miejscowości, w miejscu gdzie ludzie przybywają nad wodę i nagminnie pozostawiają tam swoje niepotrzebne zwierzęta. Pies dla poprzedniego właściciela stal się ciężarem i niepotrzebnym „ przedmiotem” i w ten sposób uwolnił swoje sumienie od problemu co zrobić z niewidomym psem. [/FONT] [FONT=Tahoma]W takich okolicznościach Rufus został wyłapany i umieszczony w miejscowym schronisku. Dla tego dumnego owczarka pozostała tylko egzystencja w ciasnym schronisku. Ale też wynikła nadzieja dla Rufusa poprzez próbę ratowania przez wolontariuszy jego wzroku. Rufus był w znanych polskich lecznicach weterynaryjnych na konsultacjach; niestety, żaden z wybitnych specjalistów nie daje szans na ratunek i odzyskanie wzroku przez Rufusa.[/FONT] [FONT=Tahoma]Ale Rufus jakby w konfrontacji z nieprzychylnymi dla niego diagnozami weterynaryjnymi skutecznie udowodnił wszystkim, że niewidomy pies to jeszcze nie powód żeby nie mógł normalnie funkcjonować. W schronisku będąc pod opieka swoich wolontariuszy regularnie odbywał spacery w terenie. Jego instynkt , wyostrzony słuch i węch, pomagają mu bezbłędnie ocenić teren, bardzo szybko go poznać i przystosować się do warunków w których żyje. Nauczył się cieszyć zapachami, dźwiękiem i dotykiem, które odbiera bardzo wyraźnie. Rufus potrafi samodzielnie nawet wejść do stawu i sprawić sobie przyjemność schłodzenia i kąpieli.[/FONT] [FONT=Tahoma]Rufus ma w tej chwili ma około 6 lat a więc jest w wieku kiedy jego cechy osobowościowe są już bardzo dojrzałe i ukształtowane. A co można o nim powiedzieć ? jest to pies zrównoważony, bardzo przywiązuje się do człowieka , można powiedzieć że instynktownie dobiera sobie towarzystwo człowieka, reaguje na komendy, wraca na dane mu polecenia. [/FONT] [FONT=Tahoma]To jego wyczekiwanie i wyglądanie przy kratach boksu to nic innego jak oczekiwanie na kroki, przyjazny głos i słowa swego nowego Pana, który nagle powie : Kocham Cię Rufus takim jakim jesteś, zabieraj się stąd , idziesz do swojego nowego i kochającego domu!![/FONT] [FONT=Tahoma]Rufus wie że może normalnie funkcjonować, tyle tylko że nie może widzieć twarzy i czułych rąk swego Pana, dlatego prosi o danie mu tej szansy na dobry, cierpliwy dom ; Rufus natomiast wykorzysta swoje możliwości i pokocha nowego właściciela dozgonną miłością.[/FONT] [FONT=Tahoma]Tylko czy nasz Rufus ma na taki dom szansę, skoro wokół czekają na adopcję psy młodziutkie i zdrowe? Nie tracąc jednak nadziei , MY- wolontariusze obdarzający na co dzień Rufusa wyjątkową miłością, błagamy o szansę dla naszego ulubieńca.[/FONT] [FONT=Tahoma] Nikt, kto poznał i przytulił Rufusa nie jest w stanie być obojętnym na jego los . [/FONT] [FONT=Tahoma] Mamy ogromną nadzieję, że wśród tych, którzy czytając smutną historię Rufusa i tę jego walkę o życie wśród ludzi usłyszą nasz apel o znalezienie dla Rufusa wyjątkowego domu.[/FONT] [FONT=Tahoma] Licząc na serce i odpowiedzialność prosimy o kontakt osoby zainteresowane adopcją.[/FONT]
-
RAFIK - malutki niewidomy psiaczek JUŻ w DT, poszukuje domu na zawsze!
Donata replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']Donato,zamówiłam[B] ogłoszenia(110 portali)[/B] dla Rafika u Pliny,[B]koszt pakietu 12zł.[/B]..trzeba będzie zapłacić ze skarpety Rafika na konto,które podam Ci na PW.[/QUOTE] Przelew juz poleciał za ogloszenia na konto. Rafiku ale sie ładanie zadomowiłes psiaczku. Zyj szczesliwy. -
LASKA - starsza urocza panna do wzięcia...ODESZŁA ZA TĘCZOWY MOST...
Donata replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Jutro Laseczka dostanie olej tak jak obiecalam. Ale zachowanie i radośc z tego ze po tylu latach siedzenia w takiej ciemnicy i niewoli może sobie swobodnie u boku ciepłej osoby polatac to sama rozkosz. Niech zażywa spacerow i szczesliwa czeka na wspaniały dom.l -
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
Donata replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Co za zwyrodnialcy , trudno nawet uwierzyc żeby matka tak mogła wychowywac swoje dzieci w takiej znieczulicy do zwierząt. Ale ja mysle że może tę babe spotka taki sam los jak i tego biednego psiaka. Ale taka rodzina to nie warta nawet spluniecia z takim podejsciem. Ale to najważniejsze że jestescie Wy i że los tego biedaka nie był Wam obojetny i sie nim zaopiekowaliscie. Dacie radę . Trzymam za psiaka mocno kciuki. Deklaruje 10,- zl miesiecznie, zaplace do konca roku. Prosze o Nr konta. -
Podskakuj w gore Kuba a na pewno trafi Ci sie dobre jedzonko juz w środę.
-
No i własnie tobie tego zycze, żebys trafiła na salonik Koruniu.