[URL=http://forum.shusky.pl/viewtopic.php?t=1783][img]http://img193.imageshack.us/img193/9128/beztytuu1hf.png[/img][/URL]
Czy nieszczęścia muszą iść parami? A złe rzeczy przydarzać się lawinowo? Czy wtedy jest jeszcze szansa na szczęście? Na to by być zdrowym? Mieć własny dom? Kochającą osobę?
[IMG]http://img851.imageshack.us/img851/8431/zdjcie0073.jpg[/IMG]
Była mroźna zima... supermarket... ludzie wchodzili i wychodzili robiąc zakupy...już po Sylwestrze, Świętach, wszyscy odprężeni, weseli, rozchichotani.....wśród tego tłumu, błąkała się przestraszona, zagubiona, wypatrująca kogoś, Sophie - niewielka, zdezorientowana suczka husky. Niestety nikt, lub prawie nikt nie zwracał na nią uwagi..."prawie", bo po całym dniu przyjechał hycel ze schroniska by ją zabrać. Niestety nie do domu, lecz zimnego, nieprzyjemnego schroniskowego boksu. To nie było miejsce dla Sophie- zaczęła popadać w apatię, smutek, nie jadła...wtedy jedna z wolontariuszek zobaczyła to wynędzniałe stworzenie: napisała gdzie trzeba i niebawem dwie wspaniałe dziewczyny zabrały Sophie do domu - domu tymczasowego, po to, by szukać jej domu stałego. I miało być dobrze. A znów "niestety" nie było. Zauważono problem z łapką, równocześnie pojawiło się zapalenie krtani. Zaczęto Sophie leczyć. I wyleczono. I znów miało być dobrze. Sophie się zadomowiła i całym sercem pokochała tymczasowe opiekunki. Uwielbiała ich towarzystwo, miziania, głaskania... Wszystko zadawało się układać...gdy pojawiło się "niestety". Dziwne zachowanie Sophie skłoniło nas do wykonania badań...i szok!!! [B]Wyniki wykazały niewydolność nerek: podwyższony poziom mocznika i kreatyniny...to nie wszystko...i znów "niestety" dodatkowo ujawniono guzka na listwie mlecznej, oraz cysty na jajnikach...[/B]To było straszne....ale czy było inne wyjście, jak powzięcie decyzji o leczeniu? Czy można coś innego zrobić? Chyba nie? A może nic nie robić?
Leczenie rozpoczęto. Wykonano dodatkowe badania. Wprowadzono dietę. Wszystko jest na dobrej drodze, taką mamy nadzieję. Sophie ma już wyznaczony termin zabiegu w wyniku którego zostanie usunięta listwa mleczna, cysty, macica...
W obecnym czasie leczenie Sophie, to leczenie na kredyt...bardzo prosimy pomóżcie nam go zapłacić...choć niewielki grosik...bardzo niewielki podarujcie Sophie...bo czemu ona winna? Że jest?
[IMG]http://img691.imageshack.us/img691/5182/woczachstrach.png[/IMG]
Większość z tych powikłań to wynik nie leczonych stanów zapalnych przez dawnego właściciela.
[B]Fundacja pomocy zwierzętom CHOW-CHOW
ul.Parkowa 29
21-100 Lubartów
konto:
21 8707 0006 0004 8738 2000 0001
Koniecznie z dopiskiem: Husky Adopcje-Sophie[/B]
Za niedługo ruszymy z cegiełkami ;)
[B]Zbierane fudusze ida na:[/B]
opłatę faktur za wizyty weterynaryjne (leczenie poranionych łap, zapalenia krtani, badania labolatoryjne, USG)
zabieg sterylizacji wraz z wycięciem listw mlecznej z powodu guzka (koszt 400zł.)
niskobiałkowa karmę dla nerkowców [B]Hills Canine k/d[/B]
Bardzo prosimy o wsparcie, każdy grosz się liczy.;)[B][/B]