Felka z Bagien
Members-
Posts
2734 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Felka z Bagien
-
Homcio nie ma pazurka w przedniej łapce.Nigdy nie dociekałam,co było przyczyną jego utraty,ale może teraz,kiedy chodzicie do wetów,to przy okazji sprawdzą, czy ta ułomność nie sprawia bólu Homerkowi. p.s. Dzięki za zaproszenie.Gdy tylko ogarnę swoje sprawy,bo moje zwierzaki, też mi chorują,to z ogromną przyjemnością wpadnę Was odwiedzić.Niestety nie zdążyłam do Fenomenka.Myślałam,że wasze szczęście będzie trwać i trwać.Niestety, stało się inaczej.Ale Homerkowi nie odpuszczę.
-
Bardzo się zmartwiłam,że tyle nieszczęścia spadło na jednego psiaka.Ja rok temu wzięłam staruszka,którego leczono dziwnymi lekami.Już wiele dziwnych diagnoz w schronisku słyszałam.To bardzo wszystko smutne.Trzymam za was kciuki.Szepnij Homciowi :iloveyou: czasem do uszka o cioci Felce,że bardzo prosiła o lepszy los dla niego.Nic niestety więcej nie mogłam zrobić w tej chwili,tak więc jeszcze raz bardzo jestem ci wdzięczna,że pochyliłaś się nad biednym Homciem Aguś (sorry,jesli tak nie lubisz,ale chciałam coś cieplejszego napisać do Ciebie :calus: )
-
Jakoś we wrześniu Homcio był w szpitaliku,bo zaczął krwawić.Guz nie był widoczny wcześniej,tym bardzie,że Homerek nosił ogonek opuszczony,kupy były normalne,apetyt miał.Gdy wrócił już tego guza podglądałam,ale weci w schronisku nie dawali szans na operowanie ze względu na bliskość odbytu.Coś podobno dostawał na tego guza,ale nigdy nie powiedzieli mi,mimo,że z Homerkiem chodziłam dopytać się.Tak to już jest.Wg mnie zaczęło się to wczesną jesienią,tak jakoś we wrzesniu,po wakacjach.
-
Kupiłam kiedyś leki na te bolące stawy Homcia,ale nazwy nie pamiętam,bo faktycznie zakupiła je Małgosia,ja dałam pieniądze.Homcio nie utykał na nóżki od początku.To zaczęło się w te wakacje,jak również choroba,która była niewidoczna.Zawsze Homer był psiakiem wycofanym,bał się dotyku,choć w ostatnich tygodniach zaczynał podchodzić do głaskania, co nas bardzo cieszyło.Myślę,że Homcio zrozumiał i chciał nam przekazać,żeby o nim nie zapomnieć.Tyle piesków wyszło z jego boksu, a on biedny,cierpiący ciągle tu tkwi.
-
Nikt z Was nie ma pojęcia jaki kamień z serca spadł mi,gdy dowiedziałam się,że mój Homcio poszedł do Agi.Dziękuję Wam wszystkim za kibicowanie.Każdy z Was pewnie doświadczył w życiu tego poczucia bezsilności,gdy po chwili szczęścia wspólnego spaceru trzeba z powrotem zaprowadzić psiaka do zimnego boksu i czekać na następny.Odliczać każdą chwilę,każdą zimną noc,każdy skowyt konania w boksach obok,każdy domek ,który okazywał się nie tym :placz: .Homcio,bo ja go tak nazywałam jeszcze w schronisku jest psiakiem szczególnym, okrutnie doświadczonym przez los, a na dodatek jeszcze bardzo chorym.Przez wiele miesięcy,albo nawet i lat dzielili wspólnie z Fenomenkiem jeden boks,kolejno podupadając na zdrowiu, bez szans na leczenie,aż na ich wspólnej ścieżce stanęła Aga,ich Anioł Wybawiciel.Wybaczcie mi te słowa,jeśli brzmią zbyt słodko ,ale nie umiem teraz inaczej.Jestem bardzo szczęśliwa,że te biedy dostają wreszcie, to czego pragnęły tak bardzo;domu i miłości, no i jeszcze pełnej michy.
-
Witajcie,dopiero teraz przez przypadek trafiłam na wątek Yody i dowiedziałam się ,że jest u Ciebie Tamarko.Bardzo się z tego powodu cieszę.Będę podczytywać :ghost_2: :ghost_2:
-
Napisałam swoją opinię o tym wecie, bo mam konkretne powody.Nie chcę prowokować jakiejś nieprzyjemnej dyskusji,bo nie o to chodzi.W przypadku mojego psa wykazał się absolutnym brakiem kompetencji i skazał psa na wielkie cierpienie,popełniając błąd za błędem przez szereg dni.Znam tego weta doskonale i nie była to jego pierwsza wpadka,której doświadczyłam.Powiedziałam w końcu dość i staram sieprzestrzegać kogo się da.Tyle w tej sprawie.
-
Zagłodzony, zmarznięty, ledwo stał na nogach.....
Felka z Bagien replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Co u Walkera?Tak tu cicho!