Felka z Bagien
Members-
Posts
2734 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Felka z Bagien
-
Jak macie chwilę czasu, to obejrzyjcie sobie filmiki z pracy u Jamora.Może, to wreszcie wleje co poniektórym oleju do głowy. Jamor jest byłym policjantem, prowadzi hotel dla psów i szkoli szczególnie trudne przypadki.POlecam a po projekcji zapraszam ponownie do dyskusji. Wystarczy wyklikać - U Jamora - i wszystko jasne
-
Współczuję ci Berkano.Znam to zjawisko.Nasz pies zaczynał chodzić ,kiedy ostatni domownik położył się spać i kładł się, kiedy wstawałam ja, jako pierwsza.A potem cały dzień przesypiał jak dziecko.To była zima, a on chciał wychodzić do ogródka tarasem i wracał drzwiami wejściowymi.Staruszkom niestety się to zdarza,taka demencja psia.
-
[quote name='czi_czi']Mój pies nie biega za kotami jak mu nie pozwolę, nie wiem więc skąd takie wnioski wysnuwasz. tak jak pisałam- nie wiem jakby się zachowała w sytuacji takiej jak na filmiku bo nigdy takiej nie mialysmy. Jestem w 90% pewna ze nawet gdyby kota chwycila to by go zaraz puscila na moj znak. Ale zawsze zostaje to 10 % nawet posune sie do stwierdzenia ze wiekszosc z was nie wie jakby sie wasz pies zachowal, chyba ze taka sytuacje mialyscie[/QUOTE] Wnioski wysnuwam z twoich wypowiedzi,"nie wiesz, a wiesz".Wyobraź sobie,że idziesz ulicą i twój pies widzi kota, a ty nie. Sądzę, że facet na filmie był zaskoczony,tak jak i ty mogłabyś być w takiej sytuacji zaskoczona. Wzmacniaj instynkt swojego psa, a któregoś dnia się przekonasz,co ci się udało zrobić.gratuluję!
-
Sterylizujmy koty, a zapach ich moczu nie będzie tak intensywny.Ja mam 4 własne koty wychodzące na jedna stronę ogródka.I właśnie teraz zobaczyłam,że z lubością tam właśnie się załatwiają.I wiecie ,że nie śmierdzi! Sterylizujmy koty,czy to za własne pieniądze,czy za pieniadze TOZ-owskie lub z gminy. Korona nikomu nie spadnie z głowy, będzie mniej cierpienia i smrodu wokoło. A pomyślałaś Czi_czi,że któregoś dnia twój piesek poleci za kotkiem i puknie go samochód, albo szarpnie się za kotem i zrobi ci niechcący krzywdę,wyrywając np.rękę z barku?Jeśli tobie, to pół biedy, ale jak przy okazji kogoś poturbuje np. małe niewinne dziecko?Nie wiesz przecież,jak zachowałby się w sytuacji,jak na filmie.Ty pewnie też nie wiesz co byś zrobiła?
-
Odnoszę wrażenie,że parę osób nie ma pojęcia o naturze kotów i o tym jak bardzo się różnią między sobą.Ale szkoda czasu, żeby się o tym rozpisywać, bo i tak to nie zmieni ich nastawienia. Tak się składa,że ostatnio odłowiłam z sąsiadką dzikie koty,po to aby nie było ich więcej.Po sterylizacji trzymałam je 10 dni w pomieszczeniu gospodarczym(z oknem !).Bardzo bałam się,że będzie pisk, awantury,miauczenie itp.Koty jednak siedziały cichutko,zjadały whiskasy i siusiały do kuwet ze żwirkiem.Bardzo bałam się,że domu nie wywietrzę po ich pobycie, nic podobnego, ajestem bardzo wyczulona na koci zapach, tak jak wszyscy. Koty poszły sobie w "koci świat", a ja mam pewność,że nie będzie ich sto tej jesieni. Więc może zamiast gonić koty, postarajcie się je w miarę możliwości odławiać i sterylizować.Doprawdy pożytek z tego jest większy. Ponadto,tam gdzie jest kot nie ma innych, równie "śmierdzących" myszek i innych gryzoni. Przy tej okazji jeszcze raz podkreślę,nie gońcie kotów, tylko postarajcie się zrobić coś, co sprawi,że będzie ich mniej.Broń Boże,nie szczujcie ich swoimi psami!:mad:
-
[quote name='Beatrx']czemu ludziom aż tak trudno zrozumieć, że nie każdy lubi zapach kocich odchodów i babranie się w nich na swojej działce? koty wolnożyjące niech się przeniosą na działki opuszczone, koty wypuszczane z domu niech pilnują swojego podwórka. mój pies nie lata po niczyich działkach i się tam nie załatwia, więc nie widzę powodów, dla których koty mają mieć większe prawa. i tak, jestem złym człowiekiem bo koty ze swojej działki przeganiam w taki albo inny sposób.[/QUOTE] A w jaki to inny sposób przeganiasz te koty,bo to też brzmi ciekawie?
-
[quote name='czi_czi'][quote name='Felka z Bagien'] Pisałam że mój pies jest odwoływalny. Kociaków małych tylko nie goni w sumie, z nimi chce się bawić Napisałam jedynie że nie wiem jakby zareagował gdyby mu kota "dać" do pyska albo gdybyśmy miały tak bliskie spotkanie z kotem jak ten pan z filmu.[/QUOTE] No to jak jest odwoływaly,skoro nie wiesz,czy by kota puścił.Wiesz,zastanów się dobrze zanim coś napiszesz,bo twoje wypowiedzi niepotrzebnie podnoszą ciśnienie i wnoszą atmosferę jakiejś nienawiści do kotów,bo cyt."srają iśmierdzi".Wszyscy srają,ty też i raczej nie "pachnie",ale żeby od razu nienawidzić z tego powodu, to już przesada.:mad::mad: Ech,dosyć już tych głupot i siania nienawiści,zajmijmy się jakąś poważną dyskusją.:shake:
-
[quote name='czi_czi']tylko ze moja suka ma wiecej kontaktu z bezsmyczowymi psami niz z tymi na smyczy. Czesto sa to psy bez wlasciciela a mimo to ja atakowaly jak wychodzila w kagancu Nie mam zamiaru jej zabezpieczac kosztem jej relacji z innymi ps poza tym- mi jest na rękę to jej gonienie kotów dopóki jest odwoływalna. mam działkę i dopóki nie miałam psa koty sobie łaziły gdzie chciały i srały gdzie popadnie. Śmierdziało przeokrutnie, żadne zachwalane odstraszacze nie działały. Jak jest bulterier to nagle znikły koty (nie, żadnego nie zagryzła- po prostu zaczęły omijac mój ogród), przynajmniej nie ma ich w takiej ilosci jak kiedys[/QUOTE] Gratuluję doprawdy taktu i podejścia do sprawy! Jak będzie więcej takich osób jak ty,z takim właśnie podejściem, to możemy walić głową w mur z pełnym przekonaniem,że go nie rozwalimy:shake:
-
Starszy Snoopy z Olkusza ZNALAZŁ kochający DOM w Krakowie!!!!
Felka z Bagien replied to missiaa's topic in Już w nowym domu
:loveu:Snoopik miłych snów:loveu: -
Kochają go wszyscy,ale "im więcej, tym mniej".Misiek w górę.
-
Ja odnoszę wrażenie, że facet po prostu bał się i kota,i psa, a tym bardziej bał się zbliżyć rękę do pyska swojego psa.W 100 % kończy się to poważnymi obrażeniami i facet o tym wiedział.Obawiam się( a raczej mam nadzieję),że pies długo u niego nie "zagrzeje" i znajdzie odpowiedzialny dom.Poczekajmy co na to polski wymiar sprawiedliwości.
-
A to i ja znam Miśka.Byłam z nim na spacerku tydzień temu.Anetka uprzedzała mnie,że "kąśliwy ze strachu",więc spacerek był bez "wzlotów". Bardzo ładny piesek
-
Moje psy mają obroże nawet w domu,po to, aby za nie chwycić, gdyby doszło do jakiegoś incydentu.Chwycenie za tylne łapy jest skuteczne gdy chcemy odciągąć psa,nie gdy już ma "coś"w pysku. Zaliczyłam dawno temu taką walkę psów na ulicy:Ja chwyciłam mojego psa za tylne nogi i dziewczyna swojego.Mimo tego psy żarły się w powietrzu dalej.Dopiero wiadro wody pomogło, żeby puściły.
-
Mój labrador chodził w kagańcu wiele miesięcy,nawet w ogródku, a to z powodu tego,że żarł wszystko co popadnie i za każdym razem kończyło się to ostrą jazdą,głodówką, wizytami u weta,krwawą sraką,no istną bombą atomową.Ale prawda jest taka, że mimo że był on szczeniakiem z powodu tego kagańca atakowały go inne psy,o czym powiedział mi dopiero szkoleniowiec, ale niestety było już za późno.No, ale ten świat nie jest doskonały i nie każdy jest Cezarem Millanem.
-
CZytam,czytam,czytam? Jak żyję,a jest tego już trochę nie spotkałam agresywnego kota, który rzucałby się na psy.Miałam kocicę z charakterem,która siedziała przed drzwiami do klatki schodowej,nikogo nie atakując, a sąsiedzi wracający z rotwailerem dzwonili,żebym ją wzięła, bo ich pies nie chce wejść do bloku. Czi_Czi uważam twoją wypowiedź za niestosowną.Lepiej zachowaj dla siebie takie uwagi. Poza tym jak można kochać zwierzęta jednego gatunku, i jednocześnie nienawidzić innego.Zastanówcie się co piszecie!
-
Ja wyciągałam kota bokserowi z pyska, a że kot mój i bokser mój, to nie miałam żadnych hamulców.Po prostu ryzykuje się pogryzieniem.Mnie się udało rozewrzeć bokserowi pysk i kot czmyhnął. Kot w tej walce mało boksiowi oka nie wydrapał.Sądziłam,że już da sobie spokój z tą pogonią za kotami, a koty będą znikać na widok boksera.Nic z tego, obie strony idą w zaparte,mimo wieloletnich prób zsocjalizowania ich.Mało tego, czasem bokser leży i patrzy jak labek liże kota.Strzyże uszami i nie reaguje,tylko obserwuje.Boi się, gdy widzi kota na szafce przy której stoi miska z wodą.Mimo,że nigdy kot nie skoczył na niego.No ale ten bokser taki skrzywiony już jest i nie jest to moja wina, tylko poprzednich właścieli.Pracuję z nim już długo, ale w takim przypadku trzeba pracować do końca życia.