Jump to content
Dogomania

KasiaKia

Members
  • Posts

    2608
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KasiaKia

  1. No to trzymam kciuki, bo brzmi ciekawie...
  2. Eeee na pewno będzie dobrze, Balbinka to twarda sztuka :cool3: I moim zdaniem to nie jest dobry dom dla takiej ślicznotki. Zasłużyła na więcej...
  3. Musi być dobrze skoro tyle ciotek kciuki trzyma! :p
  4. Ja się martwiłam swoją maturą, ale moja mama jeszcze bardziej :evil_lol: Każdy egzamin na studiach też tak przeżywała, że potem już Jej przestałam mówić co i kiedy zdaję... Ale największy stres był podczas czekania na listy przyjęć na uczelniach, ja sobie twardo spałam, a mama mnie budziła o 6 rano, żebym sprawdziła w necie czy są już wyniki :lol: Także to chyba w naturze wszystkich rodziców, że martwią się za swoje dzieci :p Nie mam jeszcze potomstwa, ale wszystkie instynkty macierzyńskie obudziły się we mnie, gdy do naszego domu trafił pies :lol: Trochę się zapominam i np. na spacerze mówię "chodź, mama musi Ci przypiąć smycz" ;) dla Was pewnie to normalka, ale nie wszyscy rozumieją tego, że ja jestem MAMA, a pies to mój SYNEK :lol: Dobrze, że w domu czuwa TZ i nie pozwala psu na wszystko, bo bez niego to panowałby dość chory układ :roll: Także, mimo wszystko, czuję się mamą na sto procent :evil_lol: Powiedz nam Aga, jaki temat z polskiego wybrała Ulka. Tak z ciekawości... Ja bym pisała chyba z "Granicy".
  5. Poproszę o pw z kontem, na który trzeba zrobić przelew. Tak jak obiecywałam na początku - wspomogę.
  6. Mój Boże... aż mi się łza w oku zakręciła. Nie wiem jaka kara powinna spotkać kogoś kto wyrzuca ciężarną suczkę... kto skazuje ją i jej szczenięta na śmierć :-( Ja mogę pomóc jedynie finansowo... na szczepienia maluchów, jedzenie itp. Przeleję ile mogę...
  7. Tomcio jest jak mój Brusik. W sumie to też maly terier. Wszędzie gdzie wysoko i z dobrym polem widzenia... ostatnio jak przyszłam do domu to Brusa na stole znalazłam z główką opartą o cukierniczkę :evil_lol: Głaski dla Tomcia ode mnie i Brusika :p
  8. Ja też mocno trzymam kciuki za domek dla Lirojka, trzeba poczekac... ale wierzę, że będzie warto. Wczoraj np. usłyszałam, że dorosłego psa zabranego ze schroniska (czyli z niewiadomą przeszłością) nie da się już wychowac i zmienic niektórych zachowań... ja staram sie w takich momentach nie polemizowac z nikim, bo ręce opadają...
  9. Ale kudlacz śliczny, uwielbiam takie maskotki :loveu:
  10. Dziadeczek czadowy :p Ale mu się życie zmieniło... cieszę się i trzymam kciuki, żeby mu zdrówko dopisywało.
  11. Przelałam wczoraj na Opcia pieniążki, więc dziś już na pewno są. Na dniach jak mi coś wpłynie to też dorzucę dla dziadzia. Cieszę się, że sobie radzi w nowym miejscu :evil_lol:
  12. Luna123, masz rację... nie doczytałam. To w takim razie super, cieszę się jeszcze bardziej :p
  13. Komu przelać kasę na Opcia? Chyba, że na razie nie potrzebuje...?
  14. Cieszę się Morusku, że masz już swój własny dom... I też się przyznaję, że z wyglądu to był mój faworyt... :roll: Szkoda tylko, że nie ma wstępu do domu.........
  15. Wieeeeelkie uszka :loveu: Taki nietoperek :loveu:
  16. Foczka... jakaś Ty śliczna :loveu: Faktycznie malizna... to dla niej na plus, bo niewielkie psiaki mają większe "branie" ;)
  17. Łooo... jakie ma śliczne zdjęcia Amcia z Kasią :loveu: Cudna psinka, niewielka, grzeczna - przecież to ideał :lol:
  18. Wzruszyłam się... Opcio już wygląda lepiej. A dla Uli sto lat i spełnienia marzeń ;)
  19. Dropsiku, bądź dzielny. Wszyscy mocno trzymamy kciuki !!!
  20. No ja uważam dokładnie tak jak Jelena. Ślub nie jest gwarancją udanego związku. Nie wiem czemu się tak dzieje, ale znam wiele par, które przed ślubem były zgodne i szczęśliwe, a po ślubie... żyli nie ze sobą, tylko obok siebie. No i oczywiście skończyło się rozwodem... I nie mówię, że to jakaś reguła, broń Boże nikogo nie szufladkuję. Może to chodzi o to, że przed ślubem, w wolnym związku ludzie się o siebie bardziej starają? Bardziej im zależy... by było zgodnie, bez kłótni. A po ślubie, to troszkę zanika... Ty jesteś mój, ja jestem Twoja... sama nie wiem. A to, że ktoś nie ma ślubu i w związku z tym łatwiej zerwać, spakować walizki i sru... to nie do końca tak... jak się już razem długo mieszka, ma wspólne sprawy to żyje się tak naprawdę jak małżeństwo... i właśnie wspólne mieszkanie uczy kompromisów - ja np. po kłótni jestem w stanie znieść ciszę w domu naprawdę długo, natomiast mój TZ dostaje szału po 5 minutach... więc zawsze on przerywa milczenie :lol: choć bardzo nieumiejętnie, mówi np. "chcesz mnie przeprosić?" :lol::lol::lol: My zamiast ślubu wzięliśmy kredyt... związało nas to oficjalnie na lat 30 !!! :lol: Ta decyzja świadczy o tym, że jesteśmy siebie pewni... nawet bez ślubu.
  21. Mnie nie tylko nie stać na suknię od Zienia, ale nawet na sam ślub ;) Po prostu mamy inne wydatki i rzeczy pilniejsze, na które kasa jest bardziej potrzebna :lol:
  22. Będę jutro trzymać kciuki za Opcia... żeby się się dziadzio nie stresował... To jego wielki dzień... będzie miał własną obróżkę i smycz... i swój kocyk :roll: Niesamowicie się cieszę !!! Proszę mu tam głaski od cioci Kasi przekazać :lol: A no i od razu dane do przelewu poproszę, bo nie wiem komu trzeba kaskę na Opcia wysyłać...
  23. Łooo... zdjęcie w foteliku jest rozbrajające... Tomcio jest boski !!!
  24. Jelena, super pomysł z tym filmem. A co do kiczu, to moim zdaniem, jest to stały element każdego wesela... :lol: śluby, imprezy weselne, te wszystkie tradycje... to chyba z założenia ma być kiczowate... ale ja tu lubię :evil_lol: Byłam na jednym takim weselu, gdzie zrobiono wszystko, żeby nie było kiczu tylko czysta elegancja... oczywiście było sztywno, drętwo... beznadziejnie. Kicz ma być, choć troszkę :cool3: Ja jestem za imprezami z dobrą orkiestrą, pysznym żarełkiem i oczywiście do białego rana :lol: Poza tym z założenia ślub się bierze raz w życiu, więc ja bym zrobiła wszystko, by ten dzień był wyjątkowy... Jeśli komuś nie zależy na tym to po co w ogóle organizować ślub? Teraz można żyć bez obrączek, dzieci wychowywać... nikogo to już nie dziwi. Mnie np. nie jest do niczego ślub potrzebny... jeśli kiedyś się zdecyduję to chyba bardziej, żeby zrobić jakąś grubą bibę dla znajomych niż z jakichś głębszych potrzeb duchowych :evil_lol: No i oczywiście też mam swoje wizje jak będę wyglądać... kiedyś nawet powiedziałam do swojego, że mi to na ślub suknię sam Zień zaprojektuje, na co dostałam odpowiedź "to nie wiem z kim ten ślub weźmiesz, bo ja z próżniakami się nie żenię". Tak więc, jak już powiedziałam, dla mnie ślub to jest głównie impreza, wybieranie sukni, włosy, makijaż i w ogóle całe to robienie się na księżniczkę... Teraz możecie mi pojechać, że jestem próżna :roll:
  25. Przyszła wiosna to i szał na szczeniaki... u mnie po osiedlu prawie codziennie jakiś nowy chodzi... Ale najbardziej mi żal szczeniaków w sklepach zoologicznych w dużych galeriach, jakbyście zobaczyły jak one wyglądają... oczywiście wszystkie są niby rasowe, ale powiedzieć o nich "w typie rasy" to też za dużo... biedne maleństwa z jakichś psich hurtowni :shake: Bo przecież jak się wraca z zakupów to zawsze można jeszcze pieska wziąć... a co! :shake: Sama byłam świadkiem jak dziecko prosiło i mamusia podjęła decyzję w 5 minut, żeby synek już przestał płakać...
×
×
  • Create New...