Jump to content
Dogomania

Sunshinee

Members
  • Posts

    123
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sunshinee

  1. Nie, DT to może kiedyś... Teraz chciałabym od razu podpisać umowę i mieć swojego pięknego psiaka:) Dzięki wielkie za tą stronę;) Już mi się jeden spodobał :D [URL]http://sites.google.com/site/fundacjapasterze/inspiration/kenzo[/URL] cudny trikolorek ... ;)
  2. Właśnie napisałam temat w adopcjach, zobaczymy jakie będę miała propozycje - wtedy będę wybierać:)
  3. Ok, napiszę, zobaczymy jakie będą propozycje. ;)
  4. Juz rozumiem o co chodziło z tym kundelkiem ;) No czyli labek i golden odpada, husky też, owczarek podhalański też. Toyota dobrze Ci się wydaje, mam 17lat i jestem dość szczupła, więc podhalan pewnie by mi się wyrwał przy pierwszej lepszej okazji. A ten berneńczyk? Piękny pies, a jaki ma charakter, możecie mi go skrótowo opisać? Może jego udałoby mi się wziąść z jakiegoś DT albo ze schroniska... ;) A i jeszcze w kwestii rodziców - mama bardzo lubi zwierzaki i chce mieć takiego większego psiaka, tacie jest to obojętne - ale też się zgadza.
  5. [quote name='Sybel']Mam prośbę: NIGDY nie rozważaj kupna kundelka. W tym nie ma za grosz sensu, jedyna cecha takiego zakupu to szkoda dla zwierząt.[/QUOTE] A dlaczego masz takie odmienne zdanie? Wszyscy mi tutaj doradzają kupno właśnie kundelka, jestem ciekawa czemu tak myślisz. Omry tak, wygląd też jest dla mnie ważny, ale jak już pewnie zauważyliście charakter też jest istotny - jeśli byłoby inaczej to już pewnie siedziałabym w domu z peudo-labkiem z giełdy. No i teraz mam mętlik z tym husky... Panbazyl uspokaja, toyota mówi że to nie jest jednak pies dla mnie... Poszukałabym psa w typie labka, ale mówicie że to nie jest psiak do kojca - więc z niego muszę zrezygnować :( Miałam 2 kundelki, i prawdę mówiąc teraz chciałabym jakiegoś właśnie takiego chociaż podobnego do rasowca. No i zostaje mi ten husky... Muszę poszukać jakichś z ogłoszeń na forum, ale też mam wątpliwości czy to będzie psiak dla mnie. Ehh trudny wybór ... A i co do budy - mam, ale chyba uda mi się namówić dziadka na zrobienie nowej, ocieplanej;)
  6. Brezyl. Kilka postów temu zrezygnowałam z psa z giełdy, z labka też już powoli.. Chociaż ciężko mi to przychodzi :( A i tak właściwie to gdzie ja napisałam że nie będę miała czasu dla psa? I jeśli chodzi o to bieganie luzem- znowu się źle wyraziłam, pies będzie ze mną wychodził gdzieś dalej niż na podwórko, jeśli ja będę w domu to pies będzie biegał tylko i wyłączenie na terenie podwórka. No właśnie... A husky? Też zastanawiałam się nad tą rasą. Albo malamut. Przecież chyba one nie są dużo gorsze w wychowaniu od labków? Zgadza się, doświadczenia nie mam, ale jak tak będziemy do tego podchodzili to nie kupię sobie żadnego psa, bo każdy będzie w jakiś tam sposób trudny do ułożenia.
  7. Pies nie może być całkowicie domowy, bo niestety moja babcia się na to nie zgadza. To jest osoba - że tak powiem - starej daty, nie uznaje psów w domu. Mam już propozycję bullmastifa a jakieś inne rasy?
  8. No może trochę źle się wyraziłam mówiąc o tym posłuszeństwie. I właśnie też z tego powodu zaczęłam się poważnie zastanawiać nad wyborem psa. Dość dużo czytałam, i wszędzie natykałam się na informacje, że labek bez człowieka nie może wytrzymać. Chcę spędzać z psem jak największą ilość czasu, no ale wiadomo, że cały dzień też nie mogę z nim siedzieć. I jeśli same noce byłyby dla niego taką tragedią, to może zdecyduję się na jakąś inną rasę... Macie jakieś propozycje?
  9. No to tak... Labki podobały mi się od zawsze, od kiedy pamiętam chciałam takiego psiaka mieć w domu. Ale teraz, jak przyszło co do czego, to właściwie zaczęłam się zastanawiać... Chciałabym napewno dużego psa - takiego do którego można się przytulić;) No i wymagania takie jakie się głównie pojawiają, czyli nie agresywny, spokojny, posłuszny, dobrze ułożony - nie będę go specjalnie tresować, może podstawowe komendy. Nie wiem co tam jeszcze... A no i krótko- albo średnio- włosy, taki jak np. golden retriver. Nie będę miała raczej czasu na czesanie i pielęgnowanie długiej sierści. Mieszkam na wsi. Psa od początku chciałabym nauczyć biegania po podwórku i w niedalekiej okolicy bez smyczy - tak, żeby się nie zgubił i wiedział gdzie jest jego dom. Na czas mojej nieobecności i na noce(te ciepłe) byłby zamykany w kojcu. W dzień kiedy ja jestem albo chodziłby sobie po podwórku, albo siedział w domu. Najmniejsze dziecko to mój brat - ma 8lat, nikt nie ma alergii.
  10. Mieszkam niedaleko Kalisza. Chciałabym raczej pieska młodego albo szczeniaka, żeby tak od początku był ze mną, przyzwyczaił się do mnie:)
  11. Jestem jestem ;) Dzięki za tyle odpowiedzi :) Dużo myślałam wcześniej nad tym czy wziąść psa z giełdy, czy ze schroniska... No i tak jakoś wyszło że z giełdy - po przeczytaniu tego wszystkiego zdanie oczywiście zmieniłam. Poczytam jeszcze te ogłoszenia, ale nie widzę nigdzie takich blisko mojego miejsca zamieszkania, więc chyba raczej zostaje schronisko. I teraz mam kilka pytań. Psy ze schroniska są szczepione, odrobaczone? Pracownicy podpowiedzą mi, który pies jest lękliwy czy agresywny, który urośnie na dużego psa a który zostanie mały? I czy oni mogą 'przewidzieć' czy dany szczeniak wyrośnie na labka czy na coś w ogóle innego? Bo bardzo nie chciałabym tego, żeby taki psiak mały wyrósł na 'labradorka z jamniczymi łapami' jak to ktoś już tutaj napisał... ;)
  12. Może mi ktoś poprawić tytuł? Nie wiem o czym myślałam pisząc go :E Nie ze schroniska tylko z giełdy.. Witam Was serdecznie, jestem tu nowa ;) Jestem prawie pewna, że taki temat już tu był, ale wyszukiwarka mi nie działa, a tysięcy tematów ni chce mi się przeglądać - więc jak coś, to proszę o przeniesienie albo o link. Zastanawiam się nad psiakiem w typie labradorka - piszę "w typie" ponieważ nie stać mnie na psa z rodowodem. Mam niedaleko taką giełdę, na której ludzie sprzedają szczeniaczki, dużo jest tam tez labków. To nie są właśnie psy z rodowodem(po 200-300zł) tylko że ja się dużo naczytałam o tym, że można kupić takiego szczeniaka a wyrośnie z niego niewiadomo co. Ale przecież szczeniaki labków są bardzo charakterystyczne - można zrobić taki błąd, że szczeniak będzie wyglądał na labradorka a wyrośnie z niego owczarek niemiecki?(żart :D) No ale może z takiego szczeniaczka wyrosnąć coś kompletnie innego? Mam zamiar się pytać oczywiście o rodziców, tyle że wiem, że sprzedawcy mogą oszukać.Zależy mi na tym, żeby taki pies jak podrośnie wyglądał chociaż podobnie jak labek, i był takiej wielkości jak on. A Wy co myślicie o kupowaniu takich psiaków?
×
×
  • Create New...