Skarbek
Members-
Posts
46 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Skarbek
-
Witam wszystkich! W zeszłym tyg. byłam z Bonusiem u lekaraz okulisty który jest w Krakowie Paweł Stefanowicz. Okazało sie że nie mozna operowac zaćmy u Bonusia bo to jest tzw. choroba genetyczna, często występująca u grzywaczy i pudli. Więc nie można przeprowadzić operacji usunięcia zaćmy. A juz myslałam że Bonuś bedzie widział, szkoda że nie ale i tak daje sobie znakomicie radę (ale co sie nie robi dla ukochanego zwierzatka). Podobno on nawet nie wie czy jest dzień czy noc to znaczy ze nic nie widzi.
-
Witam wszystkich! To ja jestem zainteresowana Fazim. Mieszkam w Krakowie, mam jednego pieska mix grzywacza z pudlem tez nie lubi strzyzenia ani czesania. Nie wiem czy bede mogla go zabrac to zalezy tez od mojej rodziny i reakcji na koty bo moj kotek to znajda ktory juz musi zostac w domu wprawdzie jest kotkiem wychodzacym a BonuS moj piesek ktory nie widzi tez jest ze schroniska z Pabianic jest u nas rok czasu i pomimo tego ze nie widzi tak goni za kotem ze nieraz juz jestem zła na nich (jakby widział to zapewne kotek musiałby siedzieć gdzieś wysoko). Wprawdzie jak przyszedł do nas to nie reagował na koty ale pozniej to sobie odbił. Gdybym nie mogła wzić Faziego to chętnie zdeklaruje sie płacic miesięcznie jakąs nieduża kwote.
-
Napędzik - niezłomny mały bohater za TM [*]
Skarbek replied to case's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest mi bardzo przykro. -
Napędzik - niezłomny mały bohater za TM [*]
Skarbek replied to case's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Udazało sie ogłoszenie w gazecie METRO w Krakowie o Napędziku w zeszłym tygodniu. Czy znalazł już dom czy ktoś wie co się z nim dzieje. Ludzie boją się kalekich, starych, chorych i ślepycg psów. Szukają młodych najlepiej rasowych i takich z ktorymi nie bedzie problemów, a gdy sie problemy pojawią to najlepiej oddać z powrotem do schronu, po co się poświęcać. Przecież wiadomo, że pies ze schroniska potrzebuje czasu aby się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Ja osobiście mam pieska ktory pochodzi z Łodzi jest stary ma około 10 lat nie widzi nic a nic, potrzebował może miesiać czasu aby poznać teren i dom i daje sobie znakomicie radę, jest przekochany. Nawet nie wiecie ile wniosł radości do naszego domu i wszyscy go kochają. Życzę Napędzikowi żeby znalazł ciepły dom i został ze swoim panem do końca swoich dni. -
Witam wszystkich! Boni jest szczęśliwy jest piękny, chodzi do fryzjera, jeżdzi z nami na wieś już nie skuczy w aucie, pcha sie tylko na ręce i na kolana, śpi w łóżeczku, bardzo nie lubi naszego kotka jakby widział to napewno odgryzłby mu ogon. Mieszkamy w centrum Krakowa mamy dostęp do ogrodu na naszym podwórku i Bonuś sam sobie schodzi po schodkach i biegnie do ogrodu. Bardzo go wszyscy kochamy a on nam odwzajemnia swą miłość i przywiązania. Zdjęć nie potrafię wysłać więc jak pozwolicie to wyślę komuś na maila aby wstawił. Pozdrowionka i całuski od Bonusia.
-
Bardzo dziękuję za wstawienie zdjęć. Skarbek czuję się dobrze wiec to na ewno nie jest zapalenie pęcherza, tylko albo zapomniał gdzie trzeba się załatwiać albo poprostu mieszkał na wsi i robił kiedy chciał. Dzisiaj dostał nowe szeleczki aby mogł wychodzić na spacer, bo ja nie uznaję obroży, więc uczymy się chodzić p schodach a mamy ich tylko 6 oby znależć się na podwórku, ale cóż jak nie widzimy gdzie idziemy. Na podwórku (w ogrodzie) chodzi sobie sam bo jest ogrodzony i ze schodkami też już całkiem całkiem dobrze było wieczorem. No i wreszcie wyczuł kota i szczekał. On jest teraz taki malutki i chudziutki!!!!!!!!!!!
-
Dzieki, jesloi mi sie nie uda to wysle na maila jednej cioteczki co sie polecila. Boniego nie bede uczyla na siłę spać na łóżku, spi na podlodze na kocyku i chyba jest mu dobrze i ciepło przede wszystkim. Musi się oswoić ze wszystkim. A co do zdjęć to przeslę w czwartek te teraźniejsze w nowym domu i te w nowej fryzurze. Dziekuję za wszystko.
-
Faktycznie on bardzo się boi jeździć samochodem, dzisiaj jak jechaliśmy do wet. to nie mógł sobie znależć miejsca. Może ma jakiś uraz psychiczny, może ktoś go wyrzucił z auta? Ale będę chciała go przyzwyczaić bo zbliża się wiosna, lato a my co drugi tydziń jeżdzimy na wieś 150 km i zwierzaki jeżdżą z nami i tam biegają koło domu a w nocy śią na łóżku. Psiaka chcę nauczć spać na łóżku ale on się narazie boi, muszę odczekać trochę aby sie zaklimatyzował. On jest taki kochany wszędzie za mną chodzi jak usiądę koło komputera to on klap i spi obok jak ide do kuchni to on za mną. Taka przylepa.
-
Ta przepuklina nie jest duza ale kiedys mialam pekinczyka ktory miał przepuklinkę i pewnego razu jak zeskoczył z kanapu to mu uwięzła i w nocy jechałam do wet. i odrazu na stół bo by nie przeżył, przeszłam już to i wiem jak wygląda. Badań nie robiliśmy obejrzał go dokładnie i mamy sie pokazać za 2-3 tyg. Wszystko poza tym jest ok. On się bardzo dobrze czuję i jest szczęśliwy. A z tym sikaniem to trudno powiedzieć ale wydaje mi się że poprostu zapomniał że trzeba się załatwiać na polku. Kot go nie stresuję bo chodzi swojemi drogami a pies go ignoruje. Raczej zaznaczanie terenu to nie jest, ale robi to coraz mniej.
-
Dzisiaj byłam u water. i powiedział mi ze Skarbuś a obecnie[B] Boni bo tak go nazwaliśmy [/B]jest zdrowy ale nic nie widzi. Prawdopodobnie tylko rozróżnia dzień od nocy. :placz: Płakać mi się chce bo on jest taki kochany a tak bardzo sie obija głowką o wszystko co na drodze. Powiedział ze mozna przeprowadzić operację, podobno jest wet. we Wrocławiu co przeprowadza takie operacje ale to jest bardzo kosztowne. A i jeszcze ma przepuklinkę na brzuszku ktorą trzeba byłoby usunąć operacyjnie. A co do Szopena to nie jest mój Boni bo tamten był do kolan a Boni jest do łydki. Powiedzcie mi co robić z tym lekarzem we Wrocławiu? Chciałabym aby coś widział ale nie wiem co robić i nawet nie zapytałam ile taka operacja kosztuję. Idziemy do fryzjera w czwartek i bedziemy pięknie wyglądać. :crazyeye:
-
Skarbek czuje się bardzo dobrze pomimo tego ze nie widzi, jest bardzo ruchliwy i całym pysiaczkiem się uśmiecha. Jutro jedziemy do wet. aby ocejrzał Skarbusia i powiedział nam czy jest jakieś lekarstwo aby lepiej widział. Ma duży apetyt i wszystko zjada Kitty i Sabci. Więc jak dostają jedzenie raz dziennie i zostaje tylko sucha karma jakby ktoś był głodny. Skarbuś jest barrrdzo szczęśliwy. Ale trochę mi sika w domu i nieraz szczeli sobie kupeczke, powiedzcie co mam zrobić i jak go oduczyć podsikiwania. Może jutro puszczę jakieś zdjęcia ale jeszcze nie jest obcięty.