Jump to content
Dogomania

Luna_wro

Members
  • Posts

    1427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luna_wro

  1. normalnie zamawiając u weta kosztuje około 180-185, zamawiam przez Krakvet to płacę 141. Różnica spora:) ale jeszcze dna w worku nie widać:) Wigo nie jest aż takim głodomorkiem:):):)
  2. tatuażu ani śladu:( Luna miała problemy z kulawizną przednich łap, ponieważ ma niedoczynność tarczycy i właśnie brak tego hormonu spowodował kulawiznę. Ponieważ miała podawane duże ilości leków, łącznie ze sterydami i żeby zapobiec zrujnowania żołądka została włączona karma weterynaryjna. Je ją od około 3 tygodni, a żeby był jakikolwiek efekt, to musi ją jeść około 8 do 12 tyg. Poza tym tak jak napisałam wcześnie, na pewno jej nie zaszkodzi a wręcz pomoże na problemy ze starością i bolącymi stawami:)
  3. Właśnie wróciliśmy do domu od weta. Sprawy się mają następująco: 1. Zęby wyczyszczone, niestety jest tak zaawansowana paradontoza, że zęby praktycznie same wychodzą:( stracił 3 sztuki:( 2. na grzbiecie miał kaszaka, bardzo głębokiego, więc założone ma trzy szwy 3. uszy miał tak zapchane, że biedak chyba niewiele słyszał 4. osłuchowo, ze względu na wiek około 11 - 12 lat, zaczyna mieć problemy z serduszkiem, zastawki się nie domykają. Wet stwierdziła, że należałoby wdrożyć lekarstwa na seduszko, ale jak się zacznie, to niewskazane jest przerywanie:( 5. uciekająca prawa tylna łapka, nie była prześwietlna, może taka jego uroda, albo wynik jakiegoś dawnego urazu, lub po prostu wiek 6. co do karmy RC mobility support: na tej karmie jest Luna, a wet stwierdziła, że na pewno mu nie zaszkodzi, a nawet ze względu na wiek i stawy tylko mu pomoże:) o suplementach nie rozmawiałyśmy. poza tym nie jest chętny do jedzenia karmy RC dla małych psów, więc jeśli macie jakieś pomysły na karmę, która będzie dla niego odpowiednia, to jestem otwarta na propozycję. Ogólnie mówiąc piesek bardzo zaniedbany:placz:
  4. Wigo właśnie zaczął odnowę:) zaczęliśmy od ząbków:) gula na grzbiecie okazała się ogromnym kaszakiem:( ale też go się pozbywamy:) Ogólnie jest bardzo zaniedbanym pieskiem:) ma problem z tylnymi łapkami, zwłaszcza z prawą, chodzi na paluszkach (podejrzewany jakiś dawny uraz). Pani weterynarz oceniła go na 12!!!! max 13 lat:) tak więc niezły z niego młodzieniaszek:) przy okazji czyszczenia zębów, dokładnie go obejrzą - uszy i pachwiny - czy przypadkiem nie ma tatuażu. Jutro fryzjer i może iść na panienki:):):)
  5. cud, miód i malina...
  6. [quote name='malawaszka']pogadaj z wetem o tym jego wieku czy aby na pewno aż tyle lat ma, bo ja nie sądzę :shake:[/QUOTE] zapytam się na 100%:) ale wydaje się, że tyle może mieć:( tylnie łapki bezwładnie mu uciekają:( nie za każdym razem, ale zdarza się...
  7. [quote name='malawaszka']ooo a to imię tak mi wpadło do głowy i na szybko wpisałam czekając aż wymyślisz dla niego jakieś, bo nie lubię wstawiać bezimiennych piesków na www :) fajnie, że się podoba :)[/QUO :) pasuje do niego, jak ulał:) jest bardziej dziarski i rześki niż Lunka, która ma 7 lat:) jeeejku... co to będzie, jak będzie miała 16?!
  8. W kontaktach z ewentualnymi adoptującymi - warunki adopcji, wizyta przed i poadopcyjna itp. - zobowiązała się mi pomóc Diuna_wro tel. 694 795 026 adres email: [EMAIL="adopcjattb@gmail.com"]adopcjattb@gmail.com[/EMAIL]. Proszę o pomoc w ogłaszaniu kolegi:razz:
  9. [quote name='Nikaragua']Wigo-fajne imię :)[/QUOTE] Wigo...bo na stronie adopcyjnej sznaucerków, tak został nazwany:) więc mam problem rozwiązany. Dwa info: 1. dzisiaj idziemy do weta, sprawdzić, co to za gula na grzbiecie i jeżeli będzie to możliwe, umówić się na zdjęcie kamienia z ząbków:) 2. fryzjera odwiedzimy jutro:) sama nie mogę się doczekać, jaki będzie efekt końcowy:cool3: Fryzjer jest z TOZu:lol: numer dostałam od Diuny_wro:loveu: przy okazji sprawdzimy, czy Wigo ma tatuaż w pachwinie, bo w uszach nic nie widać:shake:
  10. [quote name='malawaszka']ja zabrałam niedawno ze schroniska sznaucerkę mini, która miała łatkę agresywna - i rzeczywiście jak ją zobaczyłam w klatce (strasznie obleśny karcer :( ) - rzucała się z zębami wyszczerzonymi, jazgotała strasznie - dopiero jak pracownik ją wyjął na zarzuconej smyczy - takiej pętli - i ja ją wzięłam na ręce - od razu jak wyszła poza tą klatkę to był zupełnie inny pies - wtuliła się, uspokoiła - też była krótko w schronisku - kwarantannę kończyła u mnie bo tam by się wykończyła - to był strach, kanapowy piesek trafił do schroniska - koszmar... mam ogromną nadzieję, że i Dyzio pozwoli do siebie podejść w końcu, biedny psiaczek, zawaliło mu się zycie :( Luna_Wro pokażesz nam zdjęcia sznupka? wybraliście już imię? noo i jakie namiary do adopcji mam podać[/QUOTE] Kochana Malawaszko, zdjęcia przesłałam Bros na email, więc dzisiaj może je wrzuci. hm...imię, myślę, że Wigo jest bardzo dobrym imieniem dla tego gościa. Pasuje do niego w 100%. Chłopak ma apetyt,wcina suchą karmę , ale cwaniaczek nie chce bytowej:) bardzo mu posmakowała weterynaryjna karma Lunki:razz: I wiadomość dnia : dzisiaj w końcu wyspaliśmy się wszyscy:) nie było popiskiwania, dreptania... spał jak suseł:) Co do adopcji, to powinien się tym zająć ktoś zdecydowanie z większym doświadczeniem ode mnie:) P.S. Dzisiaj postaram się wybrać z Wigiem do weta, kontrolnie. I może również dzisiaj, uda mi się umówić do groomera. Wigo, ma bardzo dużo kołtunów. Jego broda, to jeden wielki dred:(
  11. na pewno tęskni za swoim Panem lub swoją Panią:( bidulek...
  12. wydaje mi się, że nie sika dużo, raczej w normie. Może faktycznie jest ciutkę podziębiony, bo parę razy kichnęło mu się na spacerze, ale w domu jest spokój:) więc sama nie wiem:( jest bardzo dobrze ułożony, na kanapy się nie pcha:) nawet nie próbuje. Za to na wyżkach swoje królestwo ma Luna:) no właśnie Luna, jak to Luna...:) chyba wszystkie takie same:)
  13. raczej SMOK:) (zastanawiamy się jeszcze z synem, jak go nazwać.) bo w nocy wypił z trzy miski wody, trochę popiskiwał, ale grzecznie czekał na poranny spacer:) na odgłos sypania suchej karmy szybko przybiegł do kuchni:) zjadł śniadanko i poszedł spać:) Grzeczny gościu... Luna od wczoraj jest zdezorientowana jego obecnością i wydaje mi się, że troszeczkę smutna:( mam nadzieję, że jej to przejdzie. Co do tej guli na grzbiecie... wygląda to raczej jak jakaś brodawka:( no, ale poczekam jeszcze, może zniknie. Konieczne za to jest ściągnięcie kamienia z zębów, bo są po prostu czarne, ale z suchą karmą sobie radzi.
  14. właśnie wysłałam Bros parę fotek:) nie wiem, jak go wołać:( czy ma jakieś imię? reaguje na cmokanie:)
  15. ludzie, to jednak bezwzględny gatunek... w schronisku byłam raptem godzinę, a zdążyli oddać aż cztery psiaki:( bo mieli takie widzi mi się, znudzili się im przyjaciele...
  16. nie, to raczej nie filce:( tylnie łapki, jakby mu uciekały do środka, niekiedy tak bezwładnie... ten pies jest taki grzeczny, że da sobie zrobić chyba wszystko:) stał grzecznie w wannie, teraz próbowałam go trochę rozczesać, to stał jak truśka:) na spacerku idzie dziarsko, grzecznie, razem z Lunką popaśli się na trawce:) poza wystarczy go tylko zacząć głaskać między przednimi łapkami, a już fajt... i leży na grzbiecie... cały do miziania...
  17. aaaa i jeszcze jedno, troszeczkę powłuczy tylnymi nożkami, ale tylko nieraz:)
  18. z decyzją nie było łatwo, ale udało mi się pokonać przeciwności:)
  19. jest na maxa spragniony pieszczot:) pcha się na ręce... zna podstawowe komendy: siad, na miejsce, daj łapę... musiał mieć kiedyś dobry dom, który o niego dbał...
  20. Kochane Ciotki Klotki:) lecę pędzę z wiadomościami o sznaucerku:) w samochodzie zachowuje się, jakby nic innego nie robił tylko samochodami jeździł!!! grzeczny, że szok:) W domu, powitany dość powściągliwie wręcz obojętnie przez domowniczkę Lunkę , ale do żadnej bójki między nimi nie doszło:) Od razu wskoczył do wanny i został zmyty schroniskowy zapaszek, śmierdział masakrycznie:) jak z murzyńskiej chaty:) wytarzał się w ręcznikach, powycierał o kanapy, zjadł, westchnął i... zasnął:) Śpi:) Faktycznie gościu nie wygląda na 16 lat, daję mu co najwyżej 12, to chyba max! Z tego co zauważyłam zaglądając mu w mordkę, to nie ma ze dwóch ząbków z przodu:( ale z suchą karmą daje sobie świetnie radę:) Ma jakąś niezidentyfikowaną gulkę (wielkości fasoli jaś) na grzbiecie, ale Diuna_wro twierdzi, że to od zastrzyków... pożyjemy, zobaczymy, jak nie zejdzie, to podejdę do weta, żeby to zobaczył. Aga załatwiła mi również kontakt do psiego frycka, bo bez niego się nie obejdzie...bardzo dużo kołtunów:( Poza tym wszystko ok. Przed nami noc...a co dalej? Mam nadzieję, że mogę liczyć na Waszą pomoc, co do ogłaszania biedaka:)
  21. Jezusicku...niech mnie ktoś uszczypnie, bo nie wierzę, w to co widzę...:( masakra...
×
×
  • Create New...