Jump to content
Dogomania

sunia2000

Members
  • Posts

    9854
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by sunia2000

  1. Moja Sunia to tak blisko wentylatora pysk trzymała że aż oczy od podmuchu mruzyla :) Figuniu porozkladaj mokre ręczniki na podłodze - moje kladly się na ich jak im było za gorąco
  2. Nie wierzylabym w to,ze ich nie ma do 21,zapewne rzucili taka datę, żebyś im dała przez jakiś czas spokój. Jak bym pojechała od razu-jak ich zastaniesz, to wyjdzie ich kłamstwo, jeśli ich nie zastaniesz, to się rozejrzysz, popytasz sąsiadów. Nie wiadomo co się dzieje z Sunia, a 2 tyg to szmat czasu
  3. Jeśli w umowie był zapis o wizytach po adopcyjnych, to wpadlabym bez zapowiedzi, jak nie będą chcieli wpuścić, to wtedy poprosilabym jaks fundacje o pomoc. Ludzie są różni, ale umowa cywilno-prawna jest umowa i skoro ja podpisali są zoobligowani do jej przestrzegania.
  4. Elu z mojego porzedniego bazarku https://www.dogomania.com/forum/topic/349691-obniżka-50-dorzucone-nowe-fanty-w-pozycjach-51-56-ubrania-na-każdą-pogodę-w-każdym-rozmiarze-i-pierdółki-od-1zł-dla-watsona-i-balbiny-do-12042019/ jest do sprzedania 1-21, 24-26, 38-41, 48-56, jak chcesz to bierz zdjecia, jakby się coś sprzedało, to podrzuce fanty
  5. Też mi to przyszło do głowy, po co 2 razy dawać mu narkoze. Chociaz pani doktor która była podczas badania stwierdziła, że nie powinno się Lakiego kastrować, bo przytyje.... Nie skomentuje tego stwierdzenia, bo co tam ryzyko nowotwora jąder, prostaty, agresja do innych psów, ważne żeby nie przytył..... Trzeba by było zadzwonić i zapytać doktora czy będzie miał czas jeszcze na kastracje, ja bym oponowałam za zabiegiem, ale wiem, że Figunia bała się chodzenia po schodach po zabiegu :(
  6. Figunia może później coś więcej napisze. Tak w skrócie - za tydzień w czw Laki będzie miał rtg kręgosłupa i miednicy, no i porządne badania krwi. Serce osłuchowo wyszło ok, z tego co zrozumiałam, bo wszystko odbyło się zamieszaniu - Laki podekscytowany, lekarz gadający przez telefon, na zewnatrz czekający pacjent. Za tydzień mamy zarezerwowane 1,5-2 godziny, to może na spokojnie się porozmawia, no i mając rtg coś więcej będzie wiadomo. Laki przy badaniu tyłka piszczał i się wyrywał, więc coś go boli, wstępnie lekarz zdiagnozował spondyloze/koński ogon tłumacząc tym , że Laki jest w typie owczarka i swoje lata ma, więc takie zmiany to normalne - mojego sąsiada 13 letni owczarek śmiga po schodach lepiej niż Laki, więc to chyba nie do końca takie normalne, no i Laki nie jest stary. No ale zobaczymy za tydzień co rtg pokaże.
  7. Figunii podawałam wyższe ceny, ale to mówiłam o TK :) Jeden odcinek na klinikach to 750zł, ale na początek to dobry ortopeda i rtg myślę, że wystarczy. :)
  8. Kindy nie miałam przyjemności nigdy poznać, ale też o nim słyszałam dużo dobrego. Co do rtg, to chyba najlepiej by było jakby wcześniej Lakiego obejrzał ortopeda i sprawdził czy to tylko (aż) dysplazja czy moze coś jeszcze. Możecie zrobic rtg miednicy a później ortopeda stwierdzi, że trzeba jeszcze kręgosłup i trzeba by było psa drugi raz poddawać narkozie. Ja kiedyś na klinikach za rtg kręgosłupa i miednicy zapłaciłam 200zł - miałam skierowanie od neurologa z klinik, to może dlatego, nie wiem czemu tak tanio. I jeszcze Laki ma te problemy z oddychaniem, zanim poda mu się narkoze, to może warto zbadać serce? Przynajmniej niech dobry lekarz go osłucha. Z całym szacunkiem dla lekarza u którego jest leczony Laki, ale specem to on nie jest :( Może i ma dobre serce i stara się, niektórzy go chwalą, ale niestety znam dużo przypadków gdzie zawiódł :( Wczoraj mówiłam Figunii, że razem z TŻ możemy zawieźć Lakiego na rtg, poźniej go wnieść na góre, ale w grę niestety wchodzą tylko godziny popołudniowe :(
  9. Długo bez Lakiego nie wytrzymałam i dziś znów odwiedziłam cielę :) Dobrze, że było gorąco i się chłopak męczył, to przynajmniej mniej ruchliwy był :)
  10. Laki niestety nie jest chętny do współpracy jako model, zwłaszcza na zewnątrz gdzie tyle się dzieje :) Może uda mi się go jeszcze odwiedzić i zrobić lepsze zdj, na razie tyle
  11. Miałam przyjemność dziś poznać Lakiego - uwielbiam takie psy z sercem na łapie a do tego z łbem jak sklep :) Jest cudny :) Zaraz wrzuce zdj z człowiekiem. Nie wiem jak wcześniej wyglądał, ale wg mnie to ma problemy z tylnymi łapami, i to dość poważne. Chwiejny chód, przy obmacywaniu czuć zmniejszone mieśnie w tylnych łapach, zwłaszcza w lewej, zresztą gołym okiem widać "szczupłą doopke". Do tego nie może dłużej ustać, jak kilka razy się zatrzymaliśmy próbując robić zdj, to chwilę postał ale zaraz siadał, najprawdopodobniej obie łapy go bolą. Figunia pokazywała mi jego historie choroby, juz w 2015 weterynarz podejrzewał dysplazje stawu biodrowego i zlecił rtg, którego oczywiście pies nie miał. Polecałabym jak najszybciej zrobić rtg i odwiedzić dobrego ortopede. Jeśli ma problemy z łapami już od 4 lat, to oby nie było za późno na leczenie. Figunia mówiła że ciężko oddycha i faktycznie przy mnie kilka razy gorzej mu się oddychało. Dobrze by było sprawdzić serducho i przy okazji zrobić profil tarczycowy - Laki mało je, a mimo to nie chudnie - może mieć problemy z tarczycą. Jeśli ktoś uzna, że się wymądrzam i wtrącam,to przepraszam, ale nieraz komuś kto widzi psa pierwszy raz na oczy łatwiej coś zauważyć, niż osobie która jest z nim na co dzień. Radziłabym go porządnie przebadać, zanim znajdzie się dom, bo nowy dom może zaniedbać diagnostykę/leczenie, a szkoda psa, bo jeszcze sporo lat przed nim
  12. Zapraszam na bazarek na FB dla Watsona : https://www.facebook.com/events/366585383987709/?active_tab=discussion
  13. Otrzymałam inf, że skarbnik Amora nie chce pieniędzy po Misiu.... więc jako, że nie padła inna propozycja, całośc 195zł leci na konto Watsona:https://www.dogomania.com/forum/topic/348037-watson-prosi-o-wsparcie-a-najlepiej-o-dom/
  14. Z bazarku książkowego leci dla Watsona 73,01zł https://www.dogomania.com/forum/topic/349720-kramik-książkowy-dla-watsona-do-12042019-do-2000/ Proszę o cynka na bazarku jak dotrą :)
  15. A tu Amor jeszcze w schronisku A tu już u kikou, chyba z Balbinką, jeśli dobrze widzę :)
  16. Rzeczywiście w regulaminie nie ma nic na ten temat - w ogóle bardzo krótki ten regulamin ... Nie chce się rządzić, więc prosze o odp wszystkie osoby, ktore wspomogły Misia - czy zgadzają się przekazać 1/2 spadku po Misiu na Amora, który nie ma wątku na dogo, ale za to można śledzić jego losy na FB? Dla tych co nie mają FB, podaje opis z jego wydarzenia: "Amor to kolejny z tysięcy bezdomnych, bezimiennych osieroconych na starość psów ulicy, którego nikt nie szukał i który na starość miałby liczyć tylko na miskę strawy i czasem spacer z wolontariuszami. Ot takie zwykłe życie schroniskowego psa. Gdy go poznaliśmy w jego oczach było wypisane całe jego ciężkie życie. Cały strach przed człowiekiem, od którego prawdopodobnie nie zaznał nigdy nic dobrego. Widać było zmarnowane psie życie. Bo przecież duży kundel służy tylko do stróżowania.Amor wcześniej nie znał spacerów. Bał się naciągniętej smyczy, ale z czasem zaczął radośnie merdać do nas ogonkiem i przytulać głowę by go pogłaskać, przytulić - taka namiastka miłości... I jak tu go nie pokochać! Chyba wszystkich nas ujął za serce! Jednak zdrowie Amora zaczęło się "sypac". Łapy zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Cały czas, oprócz krótkich spacerów, Amor spędzał leżąc w skrzynce. Dwukrotnie gdy odwiedziliśmy go w schronisku miał problem z chodzeniem i odprowadzaliśmy go do weterynarza. Baliśmy się, że kolejnym razem, w schroniskowych warunkach, bez stałej opieki, w zimnym betonowym boksie może dojść do tragedii i kolejnym razem Amor już się nie podniesie. Że już go nie zobaczymy :(Niestety mimo ciągłego ogłaszania, promowania itp. nie udało nam się znaleźć nikogo, kto ma dom z ogrodem lub mieszka na parterze i chciałby zaadoptować naszego starego kundla :( Dlatego podjęliśmy decyzję o ratowaniu Amora I zabraniu go do DT.Wczesniej zrobiliśmy szczegółowe badania. Diagnoza: osłabienie czynności neurologicznych (zespół końskiego ogona). Musi do końca życia przyjmować Karsivan i Neurovit. Musi też chodzić, aby jego łapy nie "odmówiły posłuszeństwa", jednak absolutnie nie na długie spacery.Amor zamieszkał w DT na wsi, u zaprzyjaźnionej miłośniczki staruszków. Ma bardzo dobrą opiekę. Ma możliwść wychodzenia na podwórko i dreptania do woli po trawie. Ma psich kolegów do towarzystwa. Jedyne czego potrzebuje Amor (oprócz zdrowia :( ) to naszego wsparcia finansowego, by miał co jeść, gdzie mieszkać, i za co być leczony. Koszt utrzymania Amora w DT to 300,00 zł + koszt karmy + koszt leków + ewentualne koszty wizyt u weterynarza. Na początke Amor dostał "spadek" po psim koledze Jaśku, który już ma swój domek stały i nową rodzinę:wydarzenie: https://www.facebook.com/events/368871336979940/rozliczenie: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1t10MynngDIi3Uv-XdyljTpFXKh7P9Eb32wRamqg_Mjs/edit?usp=sharing.Jeżeli chcecie pomóc Amorowi, by wiódł szczęśliwe życie emeryta, z dala od schroniska, w ciepłym domu, pod troskliwą opieką to zapraszamy do POMOCY. Każda, nawet najdrobniejsza kwota pomoże Amorowi.Wpłaty dla Amora można dokonywać na konto Fundacji "Dwa plus cztery" pod tytułem "Datek na cele statutowe - AMOR":Fundacja „Dwa plus cztery”ul. Legnicka 6554-206 Wrocław35 1940 1076 3137 8042 0000 0000 (Credit Agricole)IBAN: PL35 1940 1076 3137 8042 0000 0000BIC: SWIFT/BIC AGRIPLPR" Amor przebywa u kikou, więc można być pewnym, że ma dobrą opiekę :)
  17. Ja nie jestem w żadnym stopniu odpowiedzialna za Amora, więc nie ma co zaśmiecać serwera dogo, bo bym załozyła wątek, ale nic by się na nim nie dzialo :(
×
×
  • Create New...