danavas
Members-
Posts
11967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by danavas
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a wiecie, że Ikar wyprostował główkę:):):) dobre Collodi z tymi pajęczynami....hehehehehe.....to będzie Spider-Ikar-Man;) i jego niezastąpione w walce króliki;) -
dziś wpłynęło od żabola 30zł za jeden miesiąc.....
-
Pan Henio mówił ze Herbus go bardzo wkurza bo biega radosny a jak mu chcą zrobić fote i karzą pozować to robi minę męczennika......hehehehe.....i wygląda jakby mu było bardzo źle...... a w ogóle to on już tam rządzi jak u siebie....ostro obszczekuje psy sąsiada.....i ustawia nawet tego terrorystę Miśka:)
-
Staruszek jamnik czeka w schronisku na pomoc!!!j
danavas replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
jestem u Dziadulka.....:) nie mogę finansowo pomóc....ale chociaż będę podnosić.... -
trzy domy chętne:) dwa we Wrocku jeden w Dobrodzieniu....jade w środę do Dobrodzienia na PA.... dziś byliśmy u weta Kajko ma w uszach grzyb na grzybie.....już dostał leki..... za wymaz 15 zł za lek 10 zł 6 zł odrobaczenie... kupiłam mu jeszcze smyczkę i obróżkę(ja stawiam)....już dziś zaczęliśmy naukę....on nie wie co to jest i się wkurz na smycz... na dzień dzisiejszy za Kaja mam do zapłacenia 31 zł..... dziś si nieźle uśmiałam u weta...jak miał czyszczone ucholki to go musiała bardzo swędzieć...podwijał dolną wargę i zgrzytał zębami....hehehehe
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='piescofajnyjest']Danavas bedziesz miala pake przed Swietami na 100% :multi::multi::multi: tylko sie nie przestrasz:eviltong:[/QUOTE] ok:) postaram się nie dostać zawału ;) -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='blackgerl']witam, a ja właśnie trafiłąm tutaj z bazarku :P po dostaniu zaproszenia :P ale mozna tez bazarek zareklamować na wątku reklamowym, ja tam czesto zagladam:) kochane cioteczki, przeleciałam szybciutko historię Ikarka i jest niesamowita, dzięki Wam niesamowitym cioteczką, psiak tak sie zmienił od "pierwszego postu" nie do poznania, ale już nawet mimo wykończenia na pierwszej stronie było widać ze ma cudaśną mordkę:) ech i tak to jest, nie to zeby osądząc, ale takna przyszłość, ludzie myśleli ze mu życie ratują podkarmiając, a tu sie okazuje ze co o mało go nie pozbawili.... lepiej było go zglosić do adopcji jak zaczą sie błakać w ich okolicy. głupie zapalenia ucha a psiak ledwo dychał, jak było nie leczone. ale dalej nie wyłapałam co z tym nowotworem w okolicach odbytu?? poza tym psiak już wyzdrowiał z reszty? przesyłam mu mocniuchne przytulanko- hihihi[/QUOTE] witamy u Ikara....on się nie błąkał wiesz....on miał dom...był wspólnym psiakiem mieszkańców podwórka.....jak zachorował to nikt sie już do niego nie przyznawał...nigdy nie był leczony....smutne to..... guz jest wielki.....cieknie z niego...jest duży i nabrzmiały...są dwie bańki a na jednej robi się trzecia...rozrasta się.....dziś Ikar dostał zastrzyk.....teraz czekamy ...jeśli guz pęknie to będzie po wszystkim...Ikarek może się wtedy wykrwawić.....oby wcześniej zaczął działać lek.... -
jeśli Dziadziu pojedzie przez Warszawę.....to ja go moge odebrać z Częstochowy i potem już...za darmo...zawieźć na miejsce....jezdzę do Opola często jednak w różne dni......więc to jest sprawa do dogrania... widzę że już coś się zaczyna klarować, jednak jeśli byłabym potrzebna to celina ma mój nr... a odnośnie jaminiczka Kajko...już mam trzy domy na PA z ogłoszeń...wszystkie się wstępnie świetnie zapowiadają...każdy z potencjalnych właścicieli jest świeżo po stracie kilkunastoletniego jamnika staruszka....jeden dom powiedział ze to nie musi być koniecznie Kajko ale szczeniak w takim kolorze....wiec jak macie foty jakichś innych jamniczych maluchów do adopcji to wrzućcie proszę na wątek Kaja...jeśli to będa fajne domy to moze przy okazji inny maluch znajdzie pana.... http://www.dogomania.pl/threads/223355-Jamniczek-szczeniaczek-wyrzucony-na-mr%C3%B3z......szukamy-ds-i-zbieramy-na-weta..../page2
-
[quote name='arabiansaneta']Bo panowie od razu stawiają siebie na tym miejscu! Miałam niedawno rozmowę z właścicielem sympatycznego, małego kundelka, starszym panem, który na początku sam się uskarżał, że piesek właśnie wrócił po dwudniowym "dyżurze" pod domem suki w cieczce. Zasugerowałam panu jego kastrację i przedstawiłam te wszystkie argumenty, ale dżentelmen miał na to jedną odpowiedź: "Bo taka jego natura" i stwierdził, że czułby się tak, jakby jego samego wykastrowano. I co zrobić z ta męską mentalnością?[/QUOTE] mój mąż mi powiedział , ze jestem okrutna i że on się już zaczyna o swoje klejony bać....hehehehehe
-
właśnie to mu powiedziałam, ze sunie łatwiej upilnować w trakcie cieczki...ale jak psiak zwęszy potencjalną "chętna" to mu czmychnie nawet się nie obejrzy...:)
-
ciocie podnoście i rozysłajcie bazarek dla Misia z biżu z mojej sygnaturki...ja wczoraj wysłałam 250 zaproszeń......oby to wystarczyło.....
-
super super. bo to niezły zbok jest...;)
-
miałam przed chwilką telefon o Kajka...pan nei może sobie dac rady po śmierci jego 15 letniej jamniczki.....Kajko miałby trafić docelowo na kanapę...:) dom z ogrodem.... wszystko spoko tylko problemem jest kastracja, bo pan uważa że to męczenie psa, skoro on może go pilnować to po co kastrować......powiedział ze musi to przetrawić, pogada z żoną i się odezwie.... troche głupio dawać ludziom psa i mówić ze tu trzeba go szczepić dwa razy na wirusówki potem jeszcze wścieklizna no i leczyć mu uszy.....wolałąbym już mu zrobić pierwsze szczepienie i zająć się wstepnie uszkami.....może ktoś mógłby zrobić jakiś mini bazarek na Kaja......ja już nie dam rady za niego wyłożyć, bo wywaliłam 1500zł na leczenie kociaków i jeszcze mi się kilka stówek nie wróciło.....odrabiam dług bazarkami.... w lecznicy dają mi 2 tygodnie tolerancji na płatność więc pojechałabym z nim jutro......
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja dziś wysłałam na mój bazar 250 ogłoszeń..cały dzień siedzę z gałami w monitorze...weszło może 10 osób.... to jest loteria...albo trafisz albo nie...no ale może tylko pomóc.... a swoją droga to ten pomysł miałaś świetny:) -
kochani muszę cusik na niego nazbierać...na szczepienia i antyrobalowo....no i to co ma w uszach jest brązowe i śmierdzi jak cholera...trzeba będzie mu wymaz zrobić.... parę groszy wystarczy żeby chłopaka ogarnąć.....proszę o jednorazowe grosiki....
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='bellatriks']Tak, zjadłam :D Było pyszne, dziękuję!:loveu: Chociaż coś ten bazarek nie idzie... A myślałam, że na niezły pomysł wpadłam:evil_lol: A tu... pupulka:evil_lol:[/QUOTE] trzeba wysyłać zaproszenia na bazar.....bez tego to ciężko aby ktoś wszedł.....może któraś cioteczka Ikarkowa pomoże w rozsyłaniu???? -
ok...cusik sklecę......chyba ze jakaś cioteczka ma wenę....bo ja mogę na dzień dzisiejszy napisać to co każdy...ze jest słodki i szybko się uczy...i że można się zakochać od pierwszego wejrzenia....:)
-
pięknie:) i widzę ze mój warunek jest zamieszczony....heheheeh...:) dziękuję ślicznie:)
-
jasne 694132231 i mail jakby co.....gibon83@o2.pl psiak jest w Herbach koło Częstochowy....