danavas
Members-
Posts
11967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by danavas
-
[quote name='Lolalola']cioteczki czy doszla moja wplata dla przystojniaka??;)[/QUOTE] wszystko w drugim poście...jeśli miało byc inaczej to sygnalizujcie ciotki...bo ja mam na koncie już masę psów....staram się jak mogę ale zawsze gdzieś tam mogę się machnąć...jakby co proszę krzyczeć;)
-
[quote name='pikola']Filmiki swietne.Ale fajniejsze chlopaczki na filmikach:cool3:Ze tak powiem,kazdy z innej parafii.Swietne towarzycho Ciotka.:loveu:[/QUOTE] :) no, ale dają czadu ..... trzymać w domu takie stado to jest szaleństwo;) a Herbus dziś znów uciekł. sterroryzował mamę i nawiał...biegał po wsi 6 godzin aż nie wróciłam z pracy i go nie złapałam...poszło łatwiej niż ostatnio:) wyrabiam się w tropieniu i łapance....
-
[quote name='Roszpunka']Kiedy Herbuskowi będzie trzeba wpłacać deklaracje - teraz już, czy jak pojedzie do hoteliku ? Gdybym się zagapiła bardzo proszę o przypomnienie ...[/QUOTE] od razu bo jeszcze za paliwo będziemy płacić.... a jego wyjazd do dt może się zorganizować z dnia na dzień.....choć mam cichą nadzieję zę ktoś się skusi na te ogłoszenia..... ale wtedy i tak lepiej mu kastrację zrobić od razu z tych pieniędzy.... [quote name='Lili8522']30zł popłyneło do Herbuska[/QUOTE] dzięki
-
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
danavas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda222']Gdzie Foxiu teraz dokładnie przebywa? Miejscowość i województwo potrzebne do ogłoszeń :)[/QUOTE] Mikówiec koło Góry Kalwarii woj. mazowieckie Foxiu to nasza wspólna kochana morda jest:) -
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
danavas replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='moni12']Cioteczki rozliczenie jest mało czytelne. Rozdzielcie wpłaty stałe i jednorazowe. wpłaciłam 10 zł jednorazowej i 10 stałej.Nie wiem jak dla innych deklarowiczów , ale ja często wchodze na rozliczenie i zerkam ,czy w danym miesiącu zrobiłam wpłate czy przeoczylam . Deklaracji trochę na dogo jest, więc im czytelniej tym lepiej.[/QUOTE] ok ... dziś po pracy się tym zajmę....czekam jeszcze na 2 post od moda...wtedy w ogóle będzie już git;) -
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
danavas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
dziękujemy za to allegro:) -
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
danavas replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
jakoś dajemy radę i już troszkę chłopak zrzucił....:) -
[quote name='koosiek']Doszło na moje konto jeszcze 50 zł od zdaje się Anuli 42 - przelałam kilka dni temu do Danavas.[/QUOTE] zaraz jak doszło dodałam do wpływów...post 800
-
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
danavas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
a na mnie:) -
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
danavas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda222']W końcu udało mi się zrobić Foxiowi allegro: [url]http://allegro.pl/fox-w-typie-owczarka-dom-potrzebny-na-wczoraj-i1699225128.html[/url] Proszę o uwagi. Co zmienić, co dopisać. Allegro jest zwykłe. Bez bajerów typu wyróżnienie itd... Nie mam teraz kasy. Ale będę odnawiać do skutku. Trzymać kciuki!!![/QUOTE] bardzo fajnie:) zmieniłabym tylko ten zapis że sie nie zgadza innymi psami, bo puki co z każdym jest w dobrych stosunkach a ta łatka buntownika ciągnie się za nim ze schronu..teraz jest przyjazny i radosny:) -
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
danavas replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
u nas w domu to mama pełni funkcje karmiącej pieski....teraz musimy Kubę odchudzać, jest na diecie ilościowej bo wygląda jak włochata piłka lekarska....:) -
podnosimy wysoko Misiaczka i prosimy ciotunie o kasę na ciach jajuszka!!!!
-
Rozrabiaka uczy się chodzić na smyczy...ładnie reaguje na wszystkie ruchy ręką...jest bardzo pojętny i chętnie łapie nowości...chwila pracy z tym psem i nie będzie sprawiał żadnych kłopotów...głaskamy się już chętniej i częściej:) a spać nie będzie do puki nie zejdę na dół i go nie pogłaskam...inaczej piszczy jak głupi...bardzo wyje jak słychać sygnał karetki...zapodaje bardzo wysokie dźwięki, a Bobi mu wtóruje ale on z kolei jest barytonem...uśmiałam się dziś jak głupia przy nich.... byliśmy odwiedzić Gacusia...tego pieska co go do budy przygarnął...przywitaliśmy się...chłopaki się obwąchali i ku mojemu zdumieniu jak powiedziałam idziemy do domu, odwiedzimy Gacka jutro, Herbus obrót na pięcie i ładnie za mną do furtki:)) tak żałuje że nie może u mnie zostać już na zawsze...:( długo o tym rozmawialiśmy i nie da rady:(...... jutro drukuje plakaty adopcyjne....takie papierowe...będę słupy obklejać....marzy mi się żeby ktoś z herb lub okolic go zaadoptował...mogłabym go wtedy odwiedzać.... Zmarło się Tobiemu...kochanemu psiaczkowi który był na dt u Pana Henia....myślałam że Herbus będzie z nim sobie pomieszkiwał...ale niestety:( już się nie poznają..... Asencja swoją deklarację na Tobiego przeniosła na Herbuska.... brakuje nam więc 255 zł stałych a jesteśmy na półmetku...jeszcze tylko tydzień został...
-
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
danavas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
wskakuj wysoko nasz komandosie:) -
cioteczki moje...tu nie ma co płakać...tu się trzeba cieszyć że chłopczyk nasz miał darowane takie wspaniałe chwile...że jeszcze zaznał miłości i takiego jedzonka jakiego wiele piesków nigdy nie posmakuje.... co jest warte długie szczęśliwe życie jeśli tuż przed śmiercią zionie ono smutkiem, bólem i samotnością... czy pamięta się wtedy o tych miłych chwilach....myślę że nie...jest tylko cierpienie i żal nie do ogarnięcia... Tobi nie miał łatwo.... ale kiedy trafił do Iwon, narodził się na nowo...i to życie było piękne...trwało ono tylko dwa miesiące...ale opłacało się....taka dawka miłości i ciepła jaka została mu wtedy dana starczyłaby aby obradować kilka istnień.... i właśnie to pamiętał gdy odchodził, rodzinę i dom Pani Iwonki, łąkę i zieloną trawkę u Henia, te wszystkie ręce które go czule dotykały i uśmiechnięte ludzkie twarze mówiące głosem przepełnionym miłością.......odchodził spełniony....odchodził czyjś.....pełen wdzięczności...pewny siebie i ciekawy tego co go czeka po drugiej stronie....odchodził z podniesioną głową i całym sobą krzyczał: "Dziękuje kochane ciocie"....:) i tylko taki obraz mam teraz w głowie, życzę Wam aby zagościł także w waszych umysłach i ogrzał obolałe serduszka.......
-
a dziś to był już całkiem stan przedzawałowy...Herbus uciekł...nie wiem jak...zabrałam Bobiego do samochodu jako przynętę...i zlokalizowałam drania pod sklepem mięsnym u pani Jadzi...złapał się na parówkę...a Bobi jak poczuł swobodę zaczął spylać....hehehehe w końcu goniłam obu:) ale dogoniłam...i już mamy opanowane tłumienie oporu przed wchodzeniem do samochodu:)....
-
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
danavas replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
miały być fotki z biegania po trawie ale oni tak zasuwają że wszystko zamazane...więc są fotki z wczoraj ..... ...chłopaki zalegli:) a ja moje stanowisko pisania pracy semestralnej przeniosłam z garażu na korytarz;) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/840/dsc00860b.jpg/][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/4813/dsc00860b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/819/dsc00857g.jpg/][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/8568/dsc00857g.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/833/dsc00858qp.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/649/dsc00858qp.jpg[/IMG][/URL] jak widać Bobinkowi troszkę przybyło ciałka:) a z ogłoszeń cisza...ludzie mają opory w ogóle przed adopcją ostatnio a co dopiero ślepaczka...nie wiedzą co tracą.... -
a jeszcze dodam że dziś Herbus śpi z Bobim na korytarzu na czerwonym ręczniczku.....wiem że źle robię bo on się przyzwyczaja za bardzo ale ja nie umiem inaczej... chodzę i wyje ciotki bo serce mi pęknie jak będę go oddawać....Wy tego nie widzicie ale ten psiak to obraz wszystkich nieszczęść, jest taki wystraszony i pokiereszowany...a jednocześnie bezgłośnie krzyczy całym sobą o to żeby go kochać...ja myślałam żę będę miała dzikusa w garażu a on z każdą chwilą pokazuje jak bardzo chce zaufać....i robi ogromne postępy...mimo tego jakie mu wyrządzono krzywdy....w oczkach ma tyle nadziei...