danavas
Members-
Posts
11967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by danavas
-
[quote name='Wiola&Miłosz']A bywalo lepiej padam dzisiaj na twarz.. dala popalic mala.. oj dala[/QUOTE] nooo...uroki macierzyństwa... tak jak mówiłaś, nie wybiegasz i nie rzucisz patyka...;)
-
[quote name='Wiola&Miłosz']a malo masz fot??:cool3: te od bavesis;)[/QUOTE] cusik wybiorę..... jak noc w domku?
-
Barry..... już w nowym domu:), szczęśliwy i rozliczony:)
danavas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
[quote name='piescofajnyjest']jak dacie tekst, to sie podejme:)[/QUOTE] Myślę że nie ma co szaleć z jakimś specjalnym tekstem..... taki standard , fakty i już.... tylko jakas fotka plenerowa by się przydała... przejże watek wieczorem czy coś mamy.... mój lapek wrócił z naprawy, może coś na nim wynajdę.... bo na stacjonarce nic nie mam.... -
Barry..... już w nowym domu:), szczęśliwy i rozliczony:)
danavas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wiola&Miłosz']nie drwij bo cie walne;)[/QUOTE] Wiolka.... Ty się po tym porodzie agresywna zrobiłaś...;) -
Barry..... już w nowym domu:), szczęśliwy i rozliczony:)
danavas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wiola&Miłosz']zadowolony owszem... a powiedziec ci jak obszczal karinki misia??;) Laski kto sie podejmie ogloszen??;)[/QUOTE] heheheh.... a to obszczymurek jeden..... -
[quote name='Wiola&Miłosz']laski chocta na watek barego;) ogloszenia trza mu zrobic a kisi dupe u Mnie;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232834-Barry-nadal-czeka-na-swoje-miejsce-na-dom-(/page8[/URL][/QUOTE] Mamuśka... ja mam wykupiony pakiecik tylko foty jakieś reprezentacyjne daj....;)
-
[quote name='lilk_a']danavas ,może przytnijcie jej pazurki , na zdjęciach widać że ma bardzo długie a łapeczki delikatne , prawdopodobnie czuje dyskomfort jak chodzi ( no chyba że źle widzę ;) ) a co dokładnie było nie tak z Megi w ds ?[/QUOTE] z pazurkami właśnie jest problem ogromny bo ona nigdy wcześniej nie miała przycinanych siedziała trzy lata zamknięta w tym mieszkaniu bez możliwości ścierania... teraz ma przycięte na taką długość aby się krew nie lała... tak jak pisałam, nie pozwalali jej walczyć z lękami mimo iż teorię znali super... Meggi nie potrzebowała wcześniej behawiorysty aby się otworzyć... wystarczyło codziennie ją pchać do przodu, u Karmelci otworzyła się super, u Aleksandry jeszcze bardziej, a DS nie zrobił postępów żadnych i doprowadził do tego ze Meggi bała się wyjść na spacer.... nie chcieli źle, ale zbyt mało stanowczo z nią pracowali, a może wcale nawet... Pani tak bała się żeby z Meggi było ok, chyba przelewała na nią swoje lęki..... jak się Meggi czegoś bała to się ja od tego odsuwało... nie dało się niestety przetłumaczy że nie tędy droga.... Dlatego wróciła pod opiekę Tino...
-
[quote name='piescofajnyjest']czesc Haniu....mam nadzieje, ze jestes grzeczna;)[/QUOTE] grzeczna bardzo i po komplecie szczepień... :) Waży 56kg:)
-
niezniszczalna mamuśka:)
-
[quote name='Wiola&Miłosz']won spac kanalio:evil_lol: sprawdzilam dzwonilam do ciebie, nie wiem po co do Milosza skoro bbyl i do mamy;)[/QUOTE] Durna Ty:) dzwoniłaś do mnie bo ja jestem super, a mój Barry w przeciwieństwie do Tobiasza nie oddawał się Love Story tylko tylko robił to co Ty... darł paszczękę...;)
-
ej...stara...... gdzie takich Miłoszów rozdają...weź się podziel źródłem.... ja padłam.... tyle co rozpłaszczyłam tyłek przed kompem, czytam Miłosza post z pewnym opóźnieniem, patrze Wiolka dzwoni, pewnie znów spać nie może, ...a ta ryczy.... i ryczy.... na poczatku pomyślałam.... ...kurde... tyle gadała o tym że ma ochotę się nawalić, że w końcu nie wytrzymała i poszła w tango..... dopiero po chwili zrozumiałam że bejbe na świecie.... gada gada, śmieje się , płacze..... mnie się udzieliło.... ja się pytam, co Ty robisz teraz Wiola..... a ta że się szyje po porodzie..... Wiolka to jest przebój, ona musi na świeżo info podawać ....
-
[quote name='Wiola&Miłosz']Danavas- zajdz no wez zajdz;) odstapie ci ciuszki a zamiast o psach bedziemy gadac o kupkach ulewaniu sie i bolach porodowych:evil_lol: Funia - no wlasnie choc pisze to uz po raz setny ze nie watpie w to ze psy maja zle ale chodzilo dasze, nikt nie zrozumial...[/QUOTE] o matko... weź...daj żyć.... wystarczy że mi szczenior sra po domu..;) i jak na razie tylko takie kupy toleruje...;)
-
no ciągnie się smród... a dlaczego się ciągnie.... bo ktoś nie wierzy że można coś robić bezinteresownie....... dlatego że tak się dzieje, że ktoś mnie pomawia i zniesławia wiem jak to boli, zawsze mówię i pisze prawdę o ludziach bo bardzo łatwo jest człowieka zniszczyć... A nie taki jest mój życiowy cel.... Daszka bardzo śmierdziała, nie wytrzymałabym z takim psiakiem w domu... tak było i to napisałam... i co teraz... mam się bać zachodzić w ciążę... uciekać przed Twoja klątwa... to co napisałaś Wioli to potworność... chciałam jej dziś na to powiedzieć, nie martw się ...olej to... ale jak olać takie słowa... Wiolka... pierdoło... zamiast żreć na zmianę ogóry i cukierki zasuwasz jak mało kto i chwała Ci za to... a złym ludziom współczuje....
-
[quote name='magdyska25']jakie są jej problemy? dlaczego wróciła?[/QUOTE] nie pokonywała swoich leków... nie robiła postępów... Balbina mówi że nawet jakby się delikatnie cofnęła... oni bardzo ją kochali i jak się czegoś bała to już jej nie kazali tego robić... myśleli że robią dobrze wyszło inaczej... Na wizycie kontrolnej Balbina ustaliła że mała wraca bo jest z nią większy problem i wymaga bardzo doświadczonych opiekunów... Protestowali ale dla dobra psa odpuścili.... Teraz Megula jest u Aleksandry i może tam zostać ile będzie trzeba... Smutne to bo mogła mieć już swój dom.... bardzo skrzywdzone te psiaki... Tuptuś nadal jest w schronie, po woli przełamuje się do ludzi... te dwa siedzą nadal na melinie i nie mam gdzie ich zabrać... ech... Meggi trzeba intensywnie socjalizować... oni chcieli ją zamknąć w szklanej bańce i chronić przed światem którego się boi, ale nie na tym rzecz polega bo ten świat się kurczył.... i w końcu zaczęłaby się wszystkiego bać....