Jump to content
Dogomania

Artemida

Members
  • Posts

    1063
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Artemida

  1. kochatki :3 Król na zamku :)
  2. Cały czas czuwałam nad Bondem, w wodzie zachowuję się jak młodzik ;)
  3. Jedno z pierwszych zdjęć ;) Bond na fali :D
  4. Dziś mu jedziemy do Władysławowa! Postaram się na bieżąco zadawać relację :)
  5. o dziwo nie :0 ale mnie to cieszy, naprawdę jak na gryzonia jest przesympatyczny i towarzyski ! :) Za tydzień będziemy już pluskać się nad morzem :3 Zaczynam się trochę martwić o przejazd z psami...
  6. Mysz bezwłosa. Pracuję w zoologu i była tam już bardzo długo..nie dogadywał się z innymi myszorami..więc postanowili że znajdą mu dom i padło że ja zostałam mamusią :) Bond bardzo lubi mu się przyglądać ale z daleka hahah
  7. Bond z Niną mają nowego kolegę...Wacusia :)
  8. Wróciliśmy wczoraj od weterynarza. Pan doktor mówił że tym guzkiem mam się bardzo nie przejmować bo jest bardzo mały i bardzo twardy, nie wygląda mu na nowotwór ani na żadnego tłuszczaka. Sugeruje że to jest jakieś zwapnienie albo jakaś mineralizacja. Żeby to dokładnie zbadać trzeba mu zrobić dokładne rtg pod narkozą a w jego wieku to ryzykowne. I lekarz też mi mówił że jakby miał wybierać to raczej by to obserwował a nie robił tego rtg ze wzg na ryzyko. Bardzo ta rozmowa mnie uspokoiła bo martwiłam się o niego. A i Bodo dostał pochwałę! Był bardzo grzeczny i do tego Pan doktor powiedział mi że dawno nie wiedział psa tak starego ale w tak dobrej formie. :) A co do wakacji to ruszamy dopiero 8 sierpnia w nocy. Myślę nad transporterem dla Bonda...bo wiadomo on to jest jednak humorzasty a w przedziale sporo osób. Tylko nie wiem gdzie szukać taki duży :O
  9. Bond z Niną przeszli na suchą karmę i są nawet z tego zadowoleni, bardzo im smakuje, Bjuta zamówiła Brita z jagnięciną. :) Cały czas odliczamy dni do wakacji, jestem bardzo ciekawa jaka będzie reakcja psów na taki ogrom wody. Jutro na 19 jedziemy z Bondem na wizytę kontrolną, jako że takiemu u starszemu Panu się należy a dwa martwią mnie jakieś jego dziwne zgrubienia po szczepieniu, które było miesiąc temu... A właśnie jeszcze będziemy musieli pochwalić się nowymi szelkami :>
  10. Bond prawdopodobnie będzie miał okazję popływać w morzu :D
  11. Bond nad jeziorem odpoczywa po bardzo męczącym tarzaniu się w szyszkach :D Że co Ty mówisz? woda jest zimna? Czasem odruchowo wołam na Ninę Gaja...wieczorami jak wchodzę do pokoju to uważam żeby jej nie podeptać bo zawsze leżała na rogu..często o nie myślę. Nina jest przeciwieństwem Gajuni, ale w sumie każdy pies jest inny..
  12. tak więc Bond ma nową towarzyszkę, zero podobieństwa do Gajuni...ale nawet lepiej, nie będę ich porównywała. Akceptują się ale jeszcze szału nie ma. Oczywiście sunia z psitula, pierwotnie nazywała się Alusia ale jakoś tak bardziej do niej nam pasuję Nina i tak zostało :) Oto i ona. http://psitulmnie.pl/zdom.php?pid=4532&statusid=2&animaltype=0&virtual=0&senior=0 a co do Gai, to dziś rano z przyzwyczajenia zaczęłam szykować jej leki a wieczorem miałam wrażenie że ją słyszę...
  13. Wiecie co? tak o tym wszystkim myślę i może Bondowi też by się przydały profilaktyczne badania krwi? co Wy na to? Nie spałam pół nocy bo miałam wrażenie że ją słyszę nawet Bond jakoś posmutniał...szukam już kolejnej małej suni, bo im dłużej będę zwlekać tym gorzej będę się czuła... Nasze ostatne wspólne zdjęcie, nasze ostatnie wspólne chwile..i całe 10 lat wspaniałych przeżyć. Była dzielna do końca, najukochańszą i najsłodszą wrednisią jaką znałam i taka pozostanie w moim sercu...
  14. Gaja już nie cierpi, odeszła po dzielnej walce, teraz przynajmniej nic ją nie boli...ból niesamowity, odeszła mi na rękach.
  15. Wczoraj nie chciał mi wysłać na maila historii leczenia..dlatego tam pójdę jeszcze raz. Oni robią tam np zdj bardzo starym sprzętem i stwierdzili że ona ma jakieś kwadraciki w żołądku leczyli ja na niestrawność, a dwóch innych lecznicach powiedzieli mi że to są prawdopodobnie odbite palce...więc to jest trochę niedorzeczne. Jak drugi raz poszłam do nich z tym samym problemem i już bardzo nieprzyjemnym zapachem od Gai to powinni zrobić badanie krwi..Jak im o tym powiedziałam to mi powiedzieli że mogłam im zaproponować...no bez przesady to oni są lekarzami..
  16. teraz jest na etapie wóz albo przewóz...Chodzimy na kroplówki i po kroplówce zawsze jest lepiej, już nie śmierdzi od niej tak mocznikiem więc idziemy ku dobremu. Weterynarze są dobrej myśli. Kolejne badania krwi powiedzą co robić dalej, czy leczenie przynosi efekty i leczymy to dalej czy przestajemy ją męczyć... Nie jest źle bo wykazuje chęć jedzenia..trzęsie się na widok ugotowanych podrobów( bo to kazali jej podawać bo mają niższą zawartość białka niż mięso) ale zje dosłownie kilką kąsków i na tym koniec. Podobno to i tak dobrze że próbuje, niestety od wysokiego mocznika i kwasów żołądkowych porobiły się jej nadżerki. Na początku oczywiście zaczęłam od puszek renal jako że to karma nisko białkowa, tylko tego totalnie nie chce ruszyć... Liczę na to że się jakoś wykaraska z tego..staram się chłodno podchodzić do sytuacji i przed domownikami pokazuję że jestem twarda ale tak naprawdę już nie mam siły, na samą myśl że musiałabym się z nią rozstać łzy same lecą mi po liczkach... A i muszę się zastanowić co zrobić z poprzednim wetem bo on w ogóle nie poczuwa się winny w całej tej sytuacji... a tak naprawdę to jest w dużej mierze jego wina...
  17. tak tak, ale wtedy jeszcze ją leczono na niestrawność i nikt nie podejrzewał i nie badał jej pod kątem niewydolności nerek....
  18. :( a tutaj jeszcze ze spacerku jak gaja się dobrze czuła
  19. Na szczęście trzustka jest ok...nie ma stanu zapalnego, więc walczymy z mocznicą i niewydolnością nerek..
  20. U mnie w lecznicy leczono ją lekami na jakieś niestrawności ponad tydzień, nie robili jej badań tylko założyli z góry....i podawali jej mnóstwo leków. Wczoraj już było bardzo źle i mnie tam zbywali więc pojechałam do Kliniki Smartvet na dodatkowa konsultację. Tam zajęli się nią fachowo i zrobiono jej wszyskie badania, krew, usg, rtg. I wyszło: Kreatynina no poziomie 7,8 co dla psa jest podobno śmiertelne...w skrócie mówiąc Gaja ma niewydolność nerek i prawdopodobnie zapalenie trzustki...dziś się to potwierdzi..a żeby było kolorowo jest ją bardzo trudno leczyć bo ma chore powiększone serce...
  21. Asystentka Bonda walczy o życie... Wieczorem dodam zdj ze spaceru w Świerklańcu, Bondowi się bardzo podobało bo było bardzo dużo wody !
  22. W oczekiwaniu na resztę rodzinki :) Bond zawsze sobie znajdzie miejsce do leżenia :D
  23. Dziś były ostanie dwa zastrzyki, pierwszy antybiotyk a drugi leki przeciwbólowe na stawy. Weterynarz zapewnia mnie że to normalne u takiego wiekowego psa i do tego jeszcze długiego, zalecił podawanie leków wspomagających stawy, niestety nie zapamiętałam nazwy ale zamierzam po nie iść na dniach :) Kosztują 60 zł i mają starczyć na 3 miesiące, więc nie jest źle. Wet mi mówił że są dobre bo są wzbogacone o dodatkowe składniki. Po zastrzykach jest super, Bond wrócił do "starej" formy :) I nawet Gaja to odczuwa bo znowu sobie pozwala porządzić Bondem, ale wbrew pozorom jak było z nim źle to się o niego martwiła, byłam w szoku, więc powiedzenie kto się lubi ten się czubi zgadza się w tym przypadku w 100% ! Babcia bardzo dba o swoje wnuki....dlatego kupiła im gumową świnkę i teraz w domu jest jak w cyrku. Bond piszczący świnką szczekająca Gaja i tak na okrągło.I bym zapomniała Bond ostatnio bawi się w okulistę i wszystkim swoim zabawkom wygryza oczy :D Bondo-pomagier :D Podobno idą przymrozki :D Śpioszki :3
×
×
  • Create New...