MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by MALWA
-
Wiem, ze transport mozesz zlecic Anecik. Jej maz wozi psiaki gdzie trzeba. Ale policzy Ci od miejsca wyjazdu do powrotu tj. Z Katowic.
-
Nie mam miejsca dla labradorki, niestety. Obdzwaniam hoteliki od dwoch dni. Wszystko zajete, albo przyjmuja tylko psy male lub wlascicielskie np. za 50 zl dziennie. Zostaly mi jeszcze dwa hoteliki do sprawdzenia. Na razie mam Biszkoptke zarezerwowana na tydzien. Jakas rodzina sie nia interesuje. Zobacze co z tego wyjdzie. Jesli nic, to chce jej pomoc. Szkoda mi malej.
-
Jestem na zaproszenie.... Na razie tylko pomysle, bo sama chce pomoc psiakowi z gminnych kojcow, i chce zabrac kolejna sunie, tym razem labradorke z Tomaszowa Lubelskiego. Gdzie Centka mialaby jechac ?
-
Tez kiedys przeszlam cos podobnego. Robilam w Poznaniu wizyte dla szczeniaka, ktory byl w schronisku gdzies w Polsce. Pani dostala szczeniaka, po przywiezieniu do domu zaczely sie naprzemian biegunka i wymioty. Dosc szybko okazalo sie, ze psiak ma parwowiroze. Pani zdecydowala sie leczyc psa, psiak wydobrzal. Ale co sie nasluchalam, ze na pewno wiedzialam, ze owczarek byl chory i takiego jej wcisnelam. A ja tego psa nawet nie widzialam i tylko wizyte robilam....
-
A dlaczego mialaby oddawac psa ? Nikt odpowiedzialny nie oddaje psiaka, a kiedy jest chory, to po prostu trzeba go diagnozowac i leczyc.
-
Tysiu, pisałaś mi o hoteliku DIVIO w Lublinie. Dzisiaj już jest późno, i dzwonić nie będę, ale spróbuje jutro za dnia podzwonić trochę. Jeszcze chciałam dzwonić do Warki koło Warszawy do Jamora. Nie bez znaczenia jest dla mnie cena. Hotelików za 50 zł za dobę jest sporo, a ja szukam raczej dogomaniackich, choć tych jak na lekarstwo.... Chciałabym coś gdzieś zaklepać dla Biszkoptki, na wypadek odmowy ze strony rodziny.
-
Ogłoszenie Ajki na olx, które robiłam 11 września 2018r., weszło w strefę archiwalnych. Co mam zrobić, by było odświeżone, to znaczy nowe ? https://www.olx.pl/oferta/ajka-mala-starsza-sunia-potrzebuje-serca-ktore-przytuli-CID103-IDvBk5V.html A poza tym 938 osób oglądało Ajke i kurcze nic, nikomu serducho bardziej nie zabiło......
-
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
MALWA replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ale się cieszę z adopcji Maksa :) Super ! -
Ja tez nie kojarzę nikogo z Łódzkiego.... Może jakaś fundacja/stowarzyszenie by pomogło w odłowieniu psiaka ?
-
Zaglądam z wątku Tobisia. Widzę, ze Kruszonka już zabezpieczona i wyprawiona do DT w Szczecinie. Czy Norton nadal potrzebuje deklaracji ? Pytam, bo nie widzę nigdzie rozliczenia....... Jeśli deklaracje są nadal potrzebne, to mogę z deklaracji po Tobisiu przeznaczyć połowę, tj. 25 zł miesięcznie. Drugą połowę przekazałam już na Lalę od elik.
-
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
MALWA replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Pieniądze daj tam, gdzie potrzebne :) Idę do Kruszonki ...... -
Elu, myślę, ze shoto pilnuje sprawy. Nie wiem natomiast czy wydawanie psów z gminnych kojców jest poprzedzone wizytą p/a. Schroniska tez wizyt nie robią. Moje psy są ze schroniska i nikt nie robił u mnie wizyt, ani przed ani po adopcji.
-
Rozmawiałam ze shoto, która jest wolontariuszką w Tomaszowie Lubelskiem. Biszkoptka została zarezerwowana na tydzień, i prawdopodobnie przez ten tydzień rozwiąże się sprawa z ewentualną adopcją, bowiem sunią jest zainteresowana rodzina, warunki super, domek z ogródkiem. Biszkoptka byłaby w domu. A zatem póki co trzymajmy kciuki za domek Biszkoptki, może się uda i sunia będzie miała swój dom :)
-
Rozmawiałam z Panem Pawłem z Psiej Chaty koło Skierniewic, ale niestety nie ma wolnego miejsca, cena atrakcyjna max. 420 zł miesięcznie z karma, wychodzi około 14 zł dziennie. Pan Paweł podał mi namiary na zaufany Pensjonat w Lesie Brzozowym koło Łowicza. Pani Sylwia nie ma miejsca. Ma około 50 psów, w tym swoich 12. Ma miesięcznie 10-15 adopcji, ale i tak dochodzą nowe psiaki. O cenę już nie pytałam.
-
Nie odbierają telefonów..... Rozmawiałam tez z Szafirką z Nowej Soli, niestety nie przyjmie Biszkoptki. Bierze na hotel tylko małe i średnie psy, max do 20 kg.
-
Tak, rano się odezwała. Napisała, że w ciągu dnia oddzwoni. Ale jeszcze elficzkowa odezwała sie, do mnie i obiecała zarezerwować dla mnie Biszkoptkę. Mam już wstępnie załatwiony transport, to znaczy ta osoba może jechać w każde miejsce, które zlecę, odebrać Biszkoptkę i zawieźć gdzie trzeba. I właśnie tu pojawił się problem. Nie bardzo jest gdzie ją zawieźć.... Nie mam dla niej hoteliku....u Murki miejsc brak, u Anecik podobnie, Szafirka nie odbiera. Napisałam sms do Szafirki. Nie lubię sms, bo to nie jest dobra forma kontaktu, ale skoro coś tam buczy w telefonie i nie mogę się dodzwonić, to uznałam, że choć tak zapytam o miejsce. Nie przychodzi mi nic innego mądrego do głowy, kurcze, chcę pomóc, ale nie mam gdzie jej dać.....
-
Tysia - bardzo prosze o kontakt. Czekam od 12.00, telefonow nie odbierasz. Bylas na dogo okolo 20 minut temu......
-
Tysia prosze o pilny kontakt ! Od 12.00 staram sie dodzwonic, pisalam sms, i tu na dogo na pw tez. Nie ma z Toba skutecznego kontaktu Chce pomoc labradorce i ja zabrac. Poprosze o kontakt. Podalam Ci nr tel na pw.
-
Trzy lata temu ewu przywiozla mi Tosie ze schroniska ze Slaska. Mialam wowczas 15 letniego teriera westa. Staruszek slabo widzial, nie slyszal, mial chore serce i nowotwor pluc. Zyl jeszcze trzy miesiace. Mala Tosia okazala sie trzy letnia torpeda. Rzadzila w domu, ustawiala staruszka, ale w tym swoim zachowaniu wzgledem pieska byla bardzo delikatna. Kiedy byla pora karmienia pchala nosem psiaka do miski, podobnie na poslanie, bo staruszkowi sie mylilo i potrafil sie polozyc np. w przejsciu z korytarza do pralni albo wejsc pod wanne, w ktorej mialy swoje poslania. Na spacerach bylo troche niewygodnie - Tosia pedzila przed siebie, a staruszek powolutku z lapci na lapcie. W koncu na smyczy chodzilam ze staruszkiem, Tosia luzem kolo nas. Kiedy szlam do pracy oba psiali mialy swoje towarzystwo. Tyle, ze staruszek przesypial prawie caly dzien, a mala nie byla sama. Gdybym miala taka sytuacje jeszcze raz, to wzielabym jeszcze raz drugiego psiaka. Chcialabym by starszy mial towarzystwo i by mlody nie siedzial sam w domu. Ale oczywiscie kazda sytyacja jest inna. Moze sie zdarzyc, ze staruszek bedzie wymagal calodobowej opieki - karmienia, podawania lekow, kroplowkowania, zmiany pampersow, pilnowania higieny i ewentualnych odparzen. To co ja zrobilam bylo odwazne, bo przeciez nie wiedzialam co bedzie dalej ze staruszkiem, a przede wszystkim, ze tak szybko odejdzie.