MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by MALWA
-
[quote name='gluchypies']Malwo, miło czytać takie piękne zakończenia, jak napisałaś! Tym bardziej mnie to ujęło, że też miałam huskiego z odzysku, który na widok zdejmowanego paska od spodni uciekał na drugi koniec mieszkania... Życzymy Grafisiowi szczęśliwego zakończenia! Żeby było łatwiej, to z mojego bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248527-ROZLICZAM-Ciuchy-XS-S-M-próbki-dodatki-do-22-11-godz-21?p=21644953#post21644953[/URL] przelałam właśnie 46 zł. Niewiele, ale zawsze coś :) proszę o potwierdzenie na wątku bazarku, gdy dojdą.[/QUOTE] Dziękuję bardzo! Po otrzymaniu potwierdzę.
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam sms, którego Angelika napisała mi o 23:27, tyle, ze o tej porze już spałam: "Zapomniałam telefonu zabrać jak pojechałam do weta, a wróciłam późno. I miałam jeszcze trochę do zrobienia. Z Azirem bez zmia. Napiszę lub zadzwonię jutro".. Koniec sms..... To wiemy tyle, ze Azir zyje............ -
[quote name='bakusiowa']Daję od stycznia 20 zł stałej.[/QUOTE] [quote name='monika083']biedny ten pieseczek, moge dac 10 zl/msc, ale poki co do konca czerwca.[/QUOTE] [quote name='denta']Potwierdzam jeszcze tu na wątku,że stałą z Messiego przenoszę na Grafisia.Ma takie słodkie oczka,wróżę mu szybko dobry domek:lol:[/QUOTE] Pięknie dziękuję za deklaracje i wpłaty. Jutro wszystko pouzupełniam łącznie z rozliczeniem. [quote name='basiek8']ten piesek wygląda na takiego łagodnego, jak to możliwe żeby ktoś potraktował go łopatą lub " z buta"??? Przeglądam wątki i nie bardzo rozumiem jeszcze waszych postów. co to znaczy że "przeznaczone są do wywózki"?[/QUOTE] Kochana, niestety, ale to możliwe, ze pis był bity czy pobity, czy nawet uderzony czy kopniety. Moja Siostra na początku zeszłego roku adoptowała psa syberian husky z jednego z pod poznańskich schronisk. Wiedziała, ze pies jest słaby, zagłodzony (bo pies wiele tygodni się błąkał po wsiach), a że w domu miała juz jednego husky, to i wiedziała jak pies powinien wyglądać, a to co zobaczyła na zywo naprawdę ją zatrwożyło, pies był zagłodzony, w noc poprzedzajacą adopcję byłlpodtryzmywany przy życiu, bo odchodził...........mimo tego wszytskiego moja Siostra zabrała psa i w czwórkę, ona , szwagier i dwa piesy wrócili do domu. Jak się później okazało pies oprócz skrajnego zagłodoznenia byułpo prostu pobity, a wyniki wątroby były złe z tzw. odbicia wątroby. Moja Siostra szybko doszła do tego, że pies boi sie gwałtowanych ruchów, szybkiego podchodzenia od niego i .........szczotki do zamiatania podłogi, i pewnie czymś podobnym oberwał, i stąd tzw. odbicie watroby. Pies ma dom u mojej Siostry od blisko 2 lat, jest szczęśliwy, oni z nim, i pewnie juz nie pamięta, ze był głodny i chory. Ta historia skończyła się happy endem, ale wiele psów niestety przegrywa...... Ile razy pomyślę o Kodim, tyle razy przychodzi mi na myśl Grafi i też zastanawiam się co ta psina musiała naprawdę przeżyć........
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='bela51']Nie dziwie Ci sie, to przykre i stresujące. Tez zagladam z niepokojem, choc przyznam, ze akurat nie byłam zaangazowana na tym wątku. Jakos mi umknął...[/QUOTE] Ciężko mi i tyle..................... -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czekam ciągle na wiadomosci i już powoli zaczyna mnei to wkurzać, bo nie wiem czy zyje, czy lepiej, czy gorzej. Prosiłam rano Angelike, by dała jakiś znak co z Azirem, prosiłam choćby o sms, cisza........... Wysłałam przed chwila sms, mam nadzieję, ze jej neieobudziłam............. Kurcze, jak widzę taką wspólprace, że osoba, która ma pod opieką psa nawet nie raczy wejść na dogo i cokolwiek napisać, tylko czekam na sms, i e-maile, to mnie się odechciewa tu w ogóle wchodzić................. No, to sie wykrzyczłam.......... -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='beataczl']furosemid nie pomaga..?:([/QUOTE] Rano mówiła mi, ze nie pomaga. Nadal czekam na wieści................ -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzwoniłam do Angeliki, i wiem, ze z Azirem gorzej....nadal nie sika, a to juz trzeci dzień. Dzisiaj Angelika jedzie z nim do weta, bo trzeba mu jakoś pomóc z opróznieniem pęcherza. Angelika obiecała dać znać zaraz po tym jak będzie u weta na wizycie. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie mam żadnych nowych wieści................... -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='bela51']Jakie tu smutne wiesci.........:-([/QUOTE] Co zrobić, czasem tak bywa................ -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Till']jestem u Azira...fakt, jest z nim źle, nie widziałam go na żywo i nie potrafię ocenić na ile jego stan jest poważny bo nie jestem weterynarzem, choć i pewnie jemu by też było ciężko to tak do końca ocenić. Nie jestem osobą odpowiedzialną za Azira, tak jak wyżej było tu pisane, ale teraz i tak nie ma to znaczenia natomiast jeśli chcecie znać moje zdanie co do walki za wszelką cenę to nie mam do końca zdania. Może będąc z nim bardzo często mogłabym bardziej wyczuć czy Azir chce już odejść, czy chce walczyć jeżdżąc do weterynarza i biorąc kolejne zastrzyki. Chcę wierzyć, że tam gdzie wszyscy odchodzimy jest lepiej więc jeśli uznałabym, że Azir jest już zmęczony i chce odejść pozwoliłabym mu na to. Mam u siebie staruszka, który też ma poważne problemy z kręgosłupem, nogami i chyba już ze wszystkim, nie podaje mu żadnych leków bo co bym nie podała to kończy się źle, a jedna dawka nivalniu prawie doprowadziła go do śmierci. Z lekami jest tak, że na jedno pomogą, a inne wykończą. Postanowiłam, że ile jeszcze pożyje to będzie jego, mam tylko wielką nadzieję, że umrze sam i nie będę musiała mu w tym pomagać... Ja nie mogę zdecydować o być albo nie być Azira....[/QUOTE] To w takiej sytuacji, kiedy z Azirem jest tylko Angelika, musimy jej pozostawić decyzję....... Sama tez jest w kontakcie z wetem............. Na razie leki nie działają, apetyt spadł, pies od tygodnie nie podnosi się, robi pod siebie, Angelika zmienia mu podkłady, dżwiga 30 kg psa, by po nim uprzątnąć kope, oj ciężko ma, ale to chyba ona będzie wiedziała kiedy pozwolić psu odejść, ona i weterynarz.............. -
[quote name='gluchypies']Ja też jestem za tym, aby przekazać je dla Grafiego, skoro większość osób przeniosła właśnie na niego deklaracje z Messiego..... A chłopakowi każdy grosik się przyda.[/QUOTE] To łącznie, z naddatkiem, który jest u Angeliki - 24 zł, konto Messiego wynosi 90,52 zł.......
-
Na koncie Messiego zostało jeszcze 66,52 zł...................
-
[quote name='Till']mam wieści od Messiego :) narazie dobrze, choć mieli małe problemy bo załatwiał się w domu i to nie tylko siusiu, ale i kupka. Jestem zaskoczona bo wcześniej tak nie robił, ale może to stres. W każdym razie już coraz rzadziej mu się to zdarza. Ogólnie są z niego zadowoleni, ponoć był bardzo grzeczny podczas kapieli, my to wiemy bo Messi wodę uwielbia :), grzecznie przesypia całą noc, ładnie się bawi na ogrodzie. Na początku pchał sie do łóżka, ale teraz już śpi w swoim legowisku. Ma bardzo duży apetyt, trochę goni kota. Ma przyjść jakaś dziewczyna, która jest szkoleniowcem i spróbuje go trochę ułożyć i tez i pokazać jak się nim zająć. Powiedzieli, że jest z nimi na dobre i na złe i że jak będą jakieś problemy to będą się starali z nimi radzić, a nie oddawać go. Myślę, że z czasem zdobędzie ich serca, a jak się tak stanie to bedzie już duży sukces i większa pewność, że go nie zwrócą. Z rozmowy wyczułam, że są zadowoleni i się im podoba. Potrzebują tylko czasu, zwłaszcza on żeby się przyzwyczaić do życia w domu. Mają zrobić mu zdjęcia i mi wysłać to wtedy wkleję. Także mamy sukces z kolejnym biedakiem z Olkusza :), teraz pora na Bafiego i Grafiego[/QUOTE] Super, ze Rodzina jest za Messim, byle tak dalej, i byle nasz Messi juz nie sikał, bo to jednak spory problem. W poście 921 zamieściłam e-maila od Angeliki, i kopiuję go ponownie, bo nikt nic nie pisał, a ja nie wiem, co mam odpowiedzieć: [U]Mam e-maila od Angeliki z 5.12. : [/U]"02.12.2013 hotel grudzień 2 dni x 13 zł = 26 zł 02.12.2013 transport do nowego domu 50 zł nowi opiekunowie dali 100 zł czyli zostaje 24 zł naddatku na co go przeznaczyć?"
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Malgoska']missieek to Angelika missiaa to jej siostra[/QUOTE] A, to na pewno chodzi o missiaa. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='zozola77']jak najbardziej czytelne..tez byłabym za walka o niego....może potrzebne mu dłuzsze przyjmowanie leków zeby sie polepszyło....ale na odległość kiedy nie widzimy psa to ...................................... cięzko przynajmniej mi coś sugerowac acha...jeszcze cos..osobą odpowiedzialną za Azira jest missiaa...Till gdzies na pierwszych stronach watku juz to prostowała (niedawno czytałam jak szukałam linku do wydarzenia na fb) dlatego Till rzadko tu bywa.. (post 59) a czemu missia aktualnie tu nie zagląda to nie wiem.... ale pewnie wie od siostry o jego stanie...[/QUOTE] Moz efaktycznie było to już protowane. Od Till wiem, ze siostra Angeliki, czyli tu na dogo missieek prosiła ja o wzięcie psa, i pomoc przy opłatach, leczeniu, itp, a ostatecznie wyszło jak wyszło, ze pies na naszej głowie,. Nie przypominam sobie, by missieek cokolwiek dołożyła dla Azira do jego utrzymania. Nigdy tez nie wypowiadała się tu na jego temat............ Teraz to nie wiem kto tu decyduje............. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny nie wiem co napisać..........tak mi cholernie cięzko...........ale napiszę prawdę, bo co tu kryć.............. Z Azirem naprawdę źle.......... rozmawiałam z Angeliką, i mówi, ze jego stan pogorszył się .......... Azir od 5 dni bierze Nivalin i inne leki. Azir dwa dni nie sikał, następnie przez jeden dzien dwa razy się załatwił, i od 2 dni znowu nie sika, dostaje na to jakiś lek, chyba Furosemin, ale pewna nie jestem, bo kiepsko usłyszałam. Azir nie ma apetytu, dwa razy zwymiotował. Azir ma odruch, ze przerwaca sie na boki, ale nie wstaje, i trwa to od tygodnia. Angelika mówi, ze cięzko jej nosić psa, który ma ponad 30 kg, teraz to nawet za zimno, by go wystawiać na dwór, więc sika w domu, na podkłady. Angelika konsutowała stan Azira z wetem, i ten powiedział, ze pies ma zwyrodnienia, jest juz stary i dlatego pewnie te łapy odmówiły posłuszeństwa. Być może coś jest na kręgosłupie, ale by wiedzieć dokładnie tzreba zrobić specjalnie badania, prześwietlenia. Co do cewnikowania, nie było takiej potrzeby, bo mimo sugestii pies zaczął sikać, i był to trzeci dzień przyjmowania leków. Pies wymiotował zaraz po lekach, wyraźnie jest osłabiony. Angelika pyta mnie co robić, czy ma podawac kolejne dawki leków (tzm. te same co teraz, ale od początku kolejne awki ), czy wieźć do weta i pozwolić mu odejść............. Jak pisałam wyżej ja tej decyzji nie podejmę. Za psa odpowiada Till, ale na razie jej tu nie ma........ Poprosiłam, by skonsultowała się z Till, i coś postanowiły.... Nivalin sie kończy, ale poprosiłam, by dalej podawała leki, i w razie potrzeby knsultowała się z wetem. Angelika wybiera się do weta w piątek, chyba, ze bediz epotzreba jechac szybciej. Niestety ma pod opieką ponad 20 psów i tyle samo kotów, a zatem organizacja w zawiezieniu gdzieś chocby jednego psa jest nieco utrudniona. Ja dałabym Azirowi szansę, dalsze leczenie, choćby ponowne takie same dawki, jakie proponuje wet, chciałaby docieć co mu jest, co dolega i czekałabym by zawalczył o siebie...........ale nie wiem czy ten stary schorowany pies ma siłę, by chcieć walczyć.......... Mam nadzieję, ze to co napisałam jest dla WAS czytelne i jasne........... -
Zaglądam do Azy, czy wszystko w porządku, jak Aza po operacji?
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadal wieści brak.............jutro zadzwonie do Angeliki i dopytam. -
Dostałam dwa zaproszenia - od AgusiP i Gabi........i trudno nie wejść, skoro proszą obie naraz........... Jesli dobrze zrozumiałam, to maluszki jadą na bezpłatne domki, i obie będę wysteryliowane przed wyjazdem zems chronu ?
-
[quote name='ania68']Chodziło mi o 20 zł.(po dyszce dla Grafiego i Bafiego) od[B] monika083[/B][/QUOTE] Dziękuję. Jeszcze nie mam.
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
MALWA replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie wieści brak......... Napisałam do Angeliki, i mma nadzieję, ze odpowiedź będzie pozytywna................... Myslę, ze gdyby było gorzej, to Angelika by dzwoniła......przedwczoraj dzwoniła, by powiedzieć, że jest źle, dzisiaj cisza............ -
[quote name='gluchypies']Uzupełniłam finanse Bafiego na FB.[/QUOTE] Dziękuję ! [quote name='ania68']MALWO, pieniądze już na koncie (ten sam bank) proszę o potwierdzenie na wątku bazarku, bardzo proszę :)[/QUOTE] JUz u mnie, potwierdziłam na bazarku !