Jump to content
Dogomania

gosia2313

Members
  • Posts

    7379
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gosia2313

  1. Teraz czekam na tel od mamy co się tam na Giszowcu w ogóle dowiedziała No, badanie ważne, bo potem zaczną ją sterylizować i będzie zonk, że serce chore :O To czekam na inf o której będzie Ci pasowało :) A tak Piździa śpiocha ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Yr2PWjGfGCM/UDI-qCTnRRI/AAAAAAAADB8/eNFNvUEEZz0/s720/DSC_0381.JPG[/IMG]
  2. OK, mama zadzwoni na Giszowiec i zapyta co by robili i jaki koszt. Jak w miarę OK to może w środę po południu uda się z tatą podjechać tam z piździą (bo tak ją nazywamy :diabloti: ) Piździa fajna jest, każdy się nią zachwyca, znajoma mamy powiedziała, że jest śliczna i gdyby nie miała swojego psa to Lana już by u niej mieszkała ; ) Już chyba poczuła się jak u siebie. Dałam jej już pierwszą ćwiartkę tabletki na kaszel, resztę to, co zostanie przekażę Ci razem z książeczką.
  3. [quote name='malawaszka']Gosia mogę ją zabrać w czwartek? Jutro wieczorem przywożę trzy średniaki nowe, chciałabym mieć środę na ogarnięcie ich na spokojnie i w czwartek bym po Lanę przyjechała - może być tak? Kardiolog jest w Katowicach na Giszowcu - dr Bojarska zdaje się - Oni tam robią badanie EKG i robią dopplerem też badanie[/QUOTE] OK a o której by Ci pasował ją zabrać? To się jakoś umówimy :) Orientujesz się może ile takie EKG kosztuje? Bo jeśli Lana nie dostanie już żadnych leków to zostanie jej jeszcze ok. 78 zł, więc może bym z nią podjechała tam jutro albo w środę po południu, żeby już było coś wiadomo. Jak nie wiesz to zadzwonię i spytam
  4. [quote name='malawaszka']jenyyy Sznupasku trzymam :kciuki: z całej siły!!!! on był podobno dobry do dzieci - ja myślę, że tam było coś wyolbrzymione u tej co go oddała, no ale nie dowiemy się...[/QUOTE] No ja jej powiedziałam, że nie chcę niczego ukrywać, żeby potem nie było, że wzięła psa do głaskania, a ją pogryzł. Mówiłam, że tamtej dałam numer do Kasi ale się z nią nie spotkała. Ogólnie Sznupek się szybko uczy komend itp, więc zachowania, jeśli się będzie konsekwentnym, też powinien szybko załapać.
  5. Jutro do 14 ma przyjechać Pani adoptować Sznupka. Powiedziałam Pani otwarcie jaki pies jest, jak się zachowuje, że trzeba z nim pracować. Ona miała kiedyś sznaucera, potem miała beagle'a a teraz chce wziąć coś sznaucerowatego ze schroniska. Podam jej numer do Kasi, powiedziałam żeby się z nią umówiła. Jej córka w styczniu ma urodzić dziecko, ale jeśli będzie odpowiednio ze Sznupkiem pracować pod okiem specjalisty to wszystko powinno być OK. Mam jej numer, potem poproszę o adres, powiedziałam, że wyślę jej mojego maila, żeby mi napisała co i jak z nim będzie. Więc trzymajcie kciuki :)
  6. [quote name='wilczy zew']ten kaszel to nie od serca? bidulka[/QUOTE] No właśnie na początku myślała, że od serca, ale jak ją osłuchała to się okazało, że oprócz szmerów na sercu ma też na krtani właśnie od kaszlu kenelowego
  7. Lana dzisiaj dostała jeszcze tabletki na kaszel. Ma szmery w krtani (od kaszlu) i na sercu. Tabletki ma na 8 dni, przed oddaniem do Moniki mamy jeszcze przyjść na kontrolę. Trzeba z nią podjechać do kardiologa. Ja pytałam na forum czy jest w Sosnowcu albo Katowicach, póki co wolontariuszka poleciła jakiegoś w Tychach. Ja niestety już tam nie dotrę : ( Ale przed sterylką koniecznie trzeba ją przebadać na serce, bo nie wiadomo w jakim jest stanie. Za leczenie Lany, do dziś jest 70zł , więc z bazarku zostanie opłacone :)
  8. Lana pyta, kiedy pojedzie na wieś :D ? Teraz czekamy na ostatni spacer. Suchego małpa w ogóle nie chce jeść ! Także cały intestinal został :| Ona tylko ryżyk z kurczaczkiem tudzież wątróbką O.o Na niektórych obcych trochę warczy, albo jak jej się coś nie spodoba to odskakuje i jakoś tak zapiszczy czy coś. Ogólnie bardzo fajna. Strasznie się pilnuje, jak tylko gdzieś idę to zaraz słyszę za sobą "tup, tup, tup" - Lana biegnie. Tak samo jak została sama z siostrą. Spała jej pod krzesłem, a jak gdzieś szła to Lana "tup, tup, tup". W domu się w ogóle nie załatwia - musiała kiedyś mieszkać w domu. Jedynie jak miała biegunkę to tylko kupę, ale siku nigdy nie zrobiła w domu.
  9. aa weź mi nie mów. Jak przyszłam to darła gębę aż uszy więdły :O Kupska robi, nie biegunki, ma apetyt. Jakoś mało pije (ja nie widziałam ostatnio, żeby coś piła ) i trochę charczy - pójdę jutro z nią jeszcze do weta
  10. Do schroniska trafił dalmatyńczyk. Jakby właściciel szukał (widzielibyście ogłoszenia itp) przekażcie że czeka w schronisku.
  11. Jesteśmy już po wizycie u wetki. Lana dostała już tylko 1 antybiotyk, uszy już ładne, ale ma jeszcze maść. Mamy antybiotyk na jutro. Biegunki od wczoraj (ani żadnej innej kupy póki co) rana nie było. Sunia ma apetyt, wcina kurczaka wymieszanego (muszę ją oszukać!) z odrobiną ryżu z marchewką
  12. wywiozą, albo najprostsze rozwiązanie - oddadzą do sosnowca, bo pies mieszka w sosnowcu. -.- tylko u nas nie ma już miejsca na takie psy :\ wszystkie pojedyncze boksy są zajęte, kilka psów jest przy budach , ale niestety się zrywają i dochodzi do pogryzień :roll:
  13. [quote name='malawaszka']ahahahha a to dobre :roflt: a wiesz ile ona waży?[/QUOTE] Nie wiem :< Ale maluutko pewnie Nie śmiej się, ja ją daję mamie, a ja paraduję z Pokerem ;)
  14. [quote name='wieso']to jaka ona jest malutka ? a schody takie wielkie ???[/QUOTE] dla mnie to to jest jakiś totalny kurdupel :D Nie umiem z nią spacerować nawet i czuję się, jakbym szła z samą smyczą :D
  15. [quote name='malawaszka']co Ty? jak to się przewraca??? łomamo ona taka słabiutka jest? ale ją ukocham i rozpaskudzę :errrr:[/QUOTE] słaba jest , ale nie w tym sensie się przewraca :evil_lol: raczej w takim, że nie może doskoczyć łapkami i się obala ; )
  16. [quote name='malawaszka']no to czekamy do soboty jak porozmawiasz, ale i tak szukamy dalej a ja się szykuję na "przejęcie" Lany :lol: bo dom ma być super, a nie bylejaki![/QUOTE] No właśnie :) Zasłużyła sobie :] Większość czasu aktualnie przesypia, ewentualnie jak ja wychodzę z pokoju i usłyszy to wstaje i drepci za mną. Po schodach ją wnoszę (4. piętro) bo jakoś nie bardzo wychodzi jej wspinanie się. Albo stanie i się patrzy, albo jak próbuje iść do się przewraca, chyba są dla niej za wysokie. Ale za to w dół dzielnie idzie o własnych łapkach :) Za godzinę na ostatni spacer, a rano okaże się czy biegunka dalej ją trzyma, czy jej mija
  17. [quote name='malawaszka']łe to do bańki... ale chodzi tylko o miejsce czy ludzie też? nie można się uprzedzać do miejscowości bo przecież wszędzie mieszkają i fajni i niefajni ludzie :lol:[/QUOTE] wiem, dlatego napisałam, że trzeba sprawdzić, bo a nóż w niefajnym miejscu trafi się fajny dom :) Nie wiem, dowiem się w sobotę. Bożena już wydawała kilka swoich tymczasów i była na wizycie nie jednej więc jej wierzę i mam nadzieję, że Lana znajdzie dobry dom : )
  18. Bożena wróciła z wizyty. Więcej powie w sobotę jak się spotkamy, bo za dużo pisania. Dom w centrun Bytomia. Więc Monika nastaw się raczej na zabranie Lany do siebie :) Chyba, że w ciągu tych kilku dni ktoś inny się zainteresuje adopcją
  19. Lana wpałaszowała dzisiaj całą miseczkę kurczaka z ryżem (nie, to nie to samo to ryż z kurczakiem, którego jeść nie chciała zołza mała :|). Teraz śpi. Mam nadzieję, że już biegunki nie będzie :( Czekam na wiadomości od Bożeny. Niestety sunia nie chce zostawać sama. Jak ją zamknę na chwilę w pokoju to skrobie w drzwi :[
  20. A tego nie wiem, ja rozmawiałam z Panią nr1, podała mi adres bytomski, myślałam, że to pies dla niej:roll: bo nic mi o żadnej mamie nie mówiła:mad: . Napiszę jeszcze do Bożeny maila, żeby wypytała gdzie pies by mieszkał i jeśli nie w tym samym miejscu to czy mogłaby jeszcze sprawdzić ten dom Pani nr 2.
  21. Bożena dzisiaj na 18 jedzie na wizytę. Lana miałaby być dla matki tej babki która się kontaktowała. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
×
×
  • Create New...