Wybaczcie, że się wcinam w Wasz wątek, ale chciałabym wyjaśnić pewne nieporozumienie.
Jestem członkiem Stowarzyszenia Pomocy Królikom, które od pewnego czasu wspiera Toruń w głosowaniu w Krakvecie. Poczuliśmy się troszkę nieswojo, kiedy dowiedzieliśmy się, że formułowane są jakieś insynuacje i oskarżenia o oszustwo. Nic takiego nie ma z naszej strony miejsca - po prostu my też mobilizujemy swoich członków, nasze forum i naszych znajomych.
Toruńskie schronisko jako jedno z niewielu bardzo pomaga nam i naszym adopcyjnym królikom. Dzięki świetnej współpracy z nim, wszystkie króliki które do nich trafiają są przeznaczane do adopcji prowadzonych przez SPK, a nie są oddawane w pierwsze lepsze ręce. Pani Kierownik pozwala nam przechowywać w osobnym pomieszczeniu (z dala od psów i kotów) króliki pochodzące z naszych interwencji, dzięki czemu możemy działać w tym regionie naprawdę na dużą skalę. Dlatego nie wahaliśmy się ani chwili, kiedy poprosili nas o pomoc.
Niezależnie od wyniku tego głosowania, bardzo chętnie podejmiemy z Wami współpracę i w kolejnym głosowaniu możemy działać razem. Wychodzimy z założenia, że tu tak naprawdę nie ma przegranych, bo zawsze pomoc trafi do tych czy innych potrzebujących zwierząt. Nie psujmy więc atmosfery i nie rzucajmy oskarżeń, nie miejmy do siebie pretensji. To przecież niczemu i nikomu nie służy, a w gruncie rzeczy mamy przecież wspólny cel - pomoc zwierzętom. :)