AgnieszkaBB
Members-
Posts
221 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgnieszkaBB
-
Terra - masz rację. MUSIMY się komunikacyjnie udoskonalić dziewczyny:-) Mamy taką energię fajną że aż szkoda jej marnowac na duble:-) JAK ZAPANOWAĆ NAD CHAOSEM??? Może zostawić dwa główne wątki - małe pieski i staruszki ? A może ktoś podejmie się koordynacji ? To jest dość ważne by ustalić co z Okruszkiem - czy ma szanse na dom? Proszę o szybkie info.... Szukamy mu schronieina ale jeśli już jest zabezpieczony to będziemy ratowac innego biiedaczka:-)
-
Kruszyna tak bardzo potrzebuje miłości - MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!!
AgnieszkaBB replied to abra64's topic in Już w nowym domu
[quote name='terra']Wspaniałe wieści :) Warto zmienić tytuł wątku i przenieść go do działu ma dom, będziemy ogladać szczęśliwego psiaczka w domu.[/QUOTE] TAK!!! Super pomysł!!! Tylko niech ktoś go wykona!!! Ja nie potrafię:-( serio... -
Kruszyna tak bardzo potrzebuje miłości - MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!!
AgnieszkaBB replied to abra64's topic in Już w nowym domu
Przeklejam info kt umieściłam na małych pieskach:-) [quote name='AgnieszkaBB']Wczoraj wieczorem Tymczasowy Tatuś Kruszyny (mąż naszej koleżanki Marty) podjął decyzję, że Kruszyna zostaje w ich rodzinie na dobre:-) Vivat Kruszyna, vivatPanowie!:loveu: Mąż Marty przywraca wiarę w facetów:evil_lol: Mam nadzieję, ze i mój lovely husband sprawi mi w nieodległej przyszłości taką piękną niespodziankę:cool3::eviltong: Dodam tylko że przyjaźć Tatusia Kruszyny oraz Kruszyny została przypieczętowana spędzeniem nocy w jednym łóżku, o czym Marta pisze na stronie Kruszyny:lol: Tatusiu Kruszyny jesteś wspaniały!!!;) Tak więc Kruszyna pozostanie śląskim obywatelem, a właściwie to zagłębiakiem całą gębą:lol: Woeczorem rozmawiałam z Panią Agatą - zefirkiem2:-) Odbyłyśmy uroczą i serdeczną pogawędkę:-) Pani Agata czekała co prawda na Kruszynę trochę jak na dziecko się czeka, ale z drugiej strony bardzo się ucieszyła, ze chłopaczyna tak dobrze wyladował. Chcę Wam też donieść, że usłyszałam wiele ciepłych słów pod adresem naszej pracy. Agata bardzo się z nami solidaryzuje, czyta nasze forum i bardzo ceni nasze zaangażowanie a także relacje jakie budujemy między sobą:lol: Zapowiedziała, że jak tylko jakis maluch (w sensie gabarytów) złapie ją za serducho, to weźmie go, aby pomóc zapanowac w sosnowieckim schronie:multi: LUDZIE SĄ FANTASTYCZNI!!!!:multi: [B]PANI AGATO!!! DZIĘKUJEMY!!!!![/B]:loveu: [B]Spadła nam Pani jak manna z nieba i prosimy, aby nas Pani nie opuszczała:loveu: [/B]Obiecałam, że jeśliby jakiś maluch miał jechac do Wawy, to najpierw go wywleczemy ze schronu, przebadamy, potrzymamy tu na miejscu i dopiero wtedy poślemy do lepszego zycia... Oby się udało uratowac kolejne bidoczki:shake:[/QUOTE] -
Dzięki !!! :-) Krysia ma się bardzo dobrze. Trochę jeszcze kaszlu i dwa zastrzyki do wzięcia. Jest bardzo radosna, strasznie lgnie do ludzi. Przy mnie i przy Julce skacze do oczu psom 10 x większym od siebie:-) ale tylko jak jest na smyczy ma sie rozumieć :-)))))))))))) Sprawa domu dla Krysi, który deklarował że ją weźmie trochę sie rozłazi... Tak to czuję... POMÓŻCIE Z OGŁOSZENIAMI!!! Krysia ejst na tyle zdrowa, że szkoda jej trzymać na nagazynach.Ona potrzebuje LUDZI... a najlepiej swojego Ludzia:-(
-
Przekopiowuję Wam info o Kruszynie: [quote name='AgnieszkaBB']Wczoraj wieczorem Tymczasowy Tatuś Kruszyny (mąż naszej koleżanki Marty) podjął decyzję, że Kruszyna zostaje w ich rodzinie na dobre:-) Vivat Kruszyna, vivatPanowie!:loveu: Mąż Marty przywraca wiarę w facetów:evil_lol: Mam nadzieję, ze i mój lovely husband sprawi mi w nieodległej przyszłości taką piękną niespodziankę:cool3::eviltong: Dodam tylko że przyjaźć Tatusia Kruszyny oraz Kruszyny została przypieczętowana spędzeniem nocy w jednym łóżku, o czym Marta pisze na stronie Kruszyny:lol: Tatusiu Kruszyny jesteś wspaniały!!!;) Tak więc Kruszyna pozostanie śląskim obywatelem, a właściwie to zagłębiakiem całą gębą:lol: Woeczorem rozmawiałam z Panią Agatą - zefirkiem2:-) Odbyłyśmy uroczą i serdeczną pogawędkę:-) Pani Agata czekała co prawda na Kruszynę trochę jak na dziecko się czeka, ale z drugiej strony bardzo się ucieszyła, ze chłopaczyna tak dobrze wyladował. Chcę Wam też donieść, że usłyszałam wiele ciepłych słów pod adresem naszej pracy. Agata bardzo się z nami solidaryzuje, czyta nasze forum i bardzo ceni nasze zaangażowanie a także relacje jakie budujemy między sobą:lol: Zapowiedziała, że jak tylko jakis maluch (w sensie gabarytów) złapie ją za serducho, to weźmie go, aby pomóc zapanowac w sosnowieckim schronie:multi: LUDZIE SĄ FANTASTYCZNI!!!!:multi: [B]PANI AGATO!!! DZIĘKUJEMY!!!!![/B]:loveu: [B]Spadła nam Pani jak manna z nieba i prosimy, aby nas Pani nie opuszczała:loveu: [/B]Obiecałam, że jeśliby jakiś maluch miał jechac do Wawy, to najpierw go wywleczemy ze schronu, przebadamy, potrzymamy tu na miejscu i dopiero wtedy poślemy do lepszego zycia... Oby się udało uratowac kolejne bidoczki:shake:[/QUOTE]
-
Wczoraj wieczorem Tymczasowy Tatuś Kruszyny (mąż naszej koleżanki Marty) podjął decyzję, że Kruszyna zostaje w ich rodzinie na dobre:-) Vivat Kruszyna, vivatPanowie!:loveu: Mąż Marty przywraca wiarę w facetów:evil_lol: Mam nadzieję, ze i mój lovely husband sprawi mi w nieodległej przyszłości taką piękną niespodziankę:cool3::eviltong: Dodam tylko że przyjaźć Tatusia Kruszyny oraz Kruszyny została przypieczętowana spędzeniem nocy w jednym łóżku, o czym Marta pisze na stronie Kruszyny:lol: Tatusiu Kruszyny jesteś wspaniały!!!;) Tak więc Kruszyna pozostanie śląskim obywatelem, a właściwie to zagłębiakiem całą gębą:lol: Woeczorem rozmawiałam z Panią Agatą - zefirkiem2:-) Odbyłyśmy uroczą i serdeczną pogawędkę:-) Pani Agata czekała co prawda na Kruszynę trochę jak na dziecko się czeka, ale z drugiej strony bardzo się ucieszyła, ze chłopaczyna tak dobrze wyladował. Chcę Wam też donieść, że usłyszałam wiele ciepłych słów pod adresem naszej pracy. Agata bardzo się z nami solidaryzuje, czyta nasze forum i bardzo ceni nasze zaangażowanie a także relacje jakie budujemy między sobą:lol: Zapowiedziała, że jak tylko jakis maluch (w sensie gabarytów) złapie ją za serducho, to weźmie go, aby pomóc zapanowac w sosnowieckim schronie:multi: LUDZIE SĄ FANTASTYCZNI!!!!:multi: [B]PANI AGATO!!! DZIĘKUJEMY!!!!![/B]:loveu: [B]Spadła nam Pani jak manna z nieba i prosimy, aby nas Pani nie opuszczała:loveu: [/B]Obiecałam, że jeśliby jakiś maluch miał jechac do Wawy, to najpierw go wywleczemy ze schronu, przebadamy, potrzymamy tu na miejscu i dopiero wtedy poślemy do lepszego zycia... Oby się udało uratowac kolejne bidoczki:shake:
-
[quote name='leonarda']Mnie też zrobiło się źle i przykro.(...)nie zamierzam plotkować i powtarzać tego, czego nie trzeba i co kto kiedy mówił, także do mnie.Choć może i zaczęłam właśnie mieć na to ochotę. Ale to zła chęć, prowadząca zapewne tylko do nieporozumień. Więc sobie daruję.[/QUOTE] I chwała na wysokości Leonarda!:-) Problem przepływów finansowych zawsze jest niestety tematem budzącym watpliwosci. Niestety nawet w tak wspaniałabych, czystych i bezinteresownych inicjatywach jak ta nasza, trudno ustrzec sie sytuacji, w których ktoś kogos urazi, dotknie, postawi w niezręcznym położeniu itp. Mam wrażenie że to całkowicie naturalna rzecz, nic niezywkłego i napewno nic takiego, co powinno zepsuć atmosferę pomocy i uszczknąć którejkolwiek z nas choć jedną kalorię dobrej energii:-) Ciesze się, że Iza zamiast się nadymać, tokować, tańczyć w kręgu (jak to zwłaszcza nam kobitkom się zdarza kiedy jest nas w kupie duzo:evil_lol:) po prostu odpuściła dalszy dyskurs o charakterze personalnym. Pozostaje jednak kwestia o charaterze ogólnym - jak działać, aby chronić jak najlepiej wspólną sprawę i wspólne przedsięwzięcia??:crazyeye: Jak to zrobić, aby ludzie nam nieprzychylni, z którymi pozostajemy w ewidentnym konflikcie interesów, nie obrócili naszych najszlachetniejszych intencji przeciw nam...:shake: Moje życie zawodowe 100 razy pokazało mi że tak się zdarza, a jeden z wybitniejszych myślicieli nie na darmo spostrzegł, że porządek rozumu i porządek serca mogą nie miec ze sobą nawet punktu styczności...:-( Trochę szyfruję w tym moim komentarzu:-) ale uważam że to niezbędne w obecnym stanie rzeczy. ORMO czuwa:evil_lol: Proponuję abyśmy sprawy organzacyjne przegadały w jakimś nieodległym czasie. Słyszałam, że Aneta planuje takie spotkanie. Bardzo sie cieszę. Spotkajmy się w jak najszerszym składzie. Wiem że jestem z Wami bardzo krótko, nigdy nie ośmieliłabym się wtrącać w istotę tego co robicie. Na psiakach nie znam się wcale, więc tu jestem zdana wyłącznie na Wasze doświadczenie, pomoc, sugestie. Ale jesli tylko zechcecie, sądzę że jestem w stanie podsunąć i uargumentować sensowaność wprowadzenia kilku nieuciążliwych procedur, kilku niewielkich usprawnień, które dziś wydają sie nieistotne, a jutro mogą przyczynić się do wielkich zwycięstw (nie ma tu przesady). Uważam że to co obecnie dzieje sie w Polsce, to proces zmierzający do przełomu w traktowaniu zwierząt. Organizacje charytatywne mają tu wiodącą rolę do spełnienia. Jesli dobrze "pokombinujemy":evil_lol:, będziemy mądre, skuteczne, sprytne, konsekwentne i niemałostkowe, to doczekamy czasów, kiedy bicie psa będzie czynem społecznie nieakceptwalnym. Życzę tego Wam wszystkim i sobie samej.
-
Abra, właśnie też go wyłowiłam na stronie schronu wśród ogłoszeń. Dziewczyny czy możecie w środę sprawdzić co z nim? I jeszcze mam prośbę o sprawdzenie co z psiakiem szorstowłosym (mix sznaucero-teriera, czarny podpalany) o imieniu LEON. Może znalałby się dom dla niego, choćby tymczasowy, ale muszę coś o nim wiedzieć.Chcę w sobotę przywieźć koleżanke z dziećmi żeby go poznała. Gdyby się dało w środę zajrzeć do niego i ustalić co z nim to będe bardzo wdzięczna...
-
[quote name='Emiś']Eh, jak pójdzie Rusałka (w środę) i Czesio (mam nadzieję, że w tym tygodniu), to go wezmę.... Mam jeszcze zapas finansowy po Zoe, ale jak się skończy, to błagam, nie zostawcie mnie samej z nim na utrzymaniu.[/QUOTE] Emilka - deklaruję daleko idącą pomoc w utrzymaniu Hero! Jeśli we dwie nie podołamy żywieniu go i ewentualnym zabiegom wet to obiecuję pomoc w zbieraniu funduszy. Umówmy się że Ty będziesz mamusią a ja tatusiem zastępczym Hero az do czasu znalezieniu mu domu. Może być?:-o:eviltong:
-
Kruszyna tak bardzo potrzebuje miłości - MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!!
AgnieszkaBB replied to abra64's topic in Już w nowym domu
Martika - skontaktuj się proszę z Basią (abrą) i umówcie na jutro wyjazd Kruszyny do Warszawy. Jeśli kupa jest dziś ok, to może jechać. To jest dograne z Panią Agatą z Warszawy i z dr Zawolikową (Agata i wetka także mają ze sobą juz kontakt). Osobiście rozmawiałam i z Panią Agatą i z Panią dr. Wczoraj. Dom w Wawie super. Kilka z nas rozmawiało przez tel. Sprawdzałam posty p. Agaty na dogo. To nie jest jej pierwszy pies w DT. Martika czy mogłabyć poprowadzić kontakt z Agatą (zefirek2) po wyjeździe Kruszyny do Wawy? Tak zebyśmy wiedzieli co i jak. Skoro Kruszyna przespał się w łóżku z Twoim chłopem to ja Ci gratuluję pozycji w domu:-))))))))) U mnie by nie przeszło:-( Tel Abry : 601510977 -
"[B]Hero[/B] powinien chyba zostać przeniesiony do innego boksu. Jetrel widziała dzisiaj przy karmieniu, że naprawdę ma przechlapane - aż się popłakała:shake:[/QUOTE] [B]Może zrobimy zrzutkę na Hero i przeniesiemy go do hotelu????? Ma ktoś pomysł gdzie jest hotel, kt może zabrać psa???????????? Zmarnujemy go jak bedziemy czekać... a to taki wspaniały facet...[/B] [B]Mam prośbę - napiszcie ile kosztuje hotel dla Hero. Na 1 m-c. Najlepiej gdzieś w pobliżu. Spróbuję coś zadziałać z finansami[/B][B].[/B] [B]I jeszcze drugi psiak - Emil (nr 1 n wątku "małych bidulek"[/B] ) Czy jest mu potrzebny lekarz z zewnątrz???? Jak szybko???? Może spróbujemy wariant lekarz/ kilka dni u weterynarza a w tym czasie szukamy na gwałt DT??????????????? Mam bardzo złe przeczucia...
-
Kruszyna tak bardzo potrzebuje miłości - MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!!
AgnieszkaBB replied to abra64's topic in Już w nowym domu
[quote name='feliksik']oczywiście nie narzucam się, tylko wyczytałam powyżej że poszukujecie kogoś na wizytę, dlatego pytam o to, ale jak macie zaufanie to świetnie i niech Kruszynka jedzie po szczęście[/QUOTE] Sprawa Kruszyny idzie ku dobremu. Sądzę, że nie ma już potrzeby angażowac ludzi z Wawy :-) Nie opuszczaj nas jednak:-) ciągle potrzebujemy pomocy:-( Zresztą widzisz co się dzieje w S-cu...:-( -
Napisz proszę o co dokładnie chodzi- potrzebujesz takich ulotek bo masz możliwość gdzieś je rozłożyć? Na stronie fundacji jest ulotka 1% - [URL]http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/[/URL] Ja mam ulotki w domu. Jeśli chcesz zobaczyć to wezme w sobotę do schronu. Szefowa Aneta ma ulotki, które może dać w ilości ootrzebnej do rozdania. Ulotki wolontariackiej nie ma w necie (chyba). Napisz coś wiecej to chętnie pomogę:-) [quote name='Jiliarella']Czy można gdzieś zobaczyć jak wyglądają ulotki 1 % i wolontariackie są tu może gdzieś?[/QUOTE]
-
Zaraz przedstawie Wam moją korespondencję z nowymi mamami Czekolady;) Dziewczyny są FANTASTYCZNE i DZIELNE (jak poniżej przeczytacie Czekolada to niezły mały szkodnik:evil_lol:) Oto korespondencja: 09.02."Witam w dzień kolejny! Poranek Milki-o 10 dostała dziś zastrzyki(na szczęście, nie było tak najgorzej), po jednym strasznie płakała :( Od 2 godzin ma istny szał,wcześniej była bardziej ospała,a czasem wydawało mi się, że nawet-smutna. Noc przebiegła bez problemu, zdążyła zrobić 4 kupki, heheh. Teraz biega ciągle i skacze na swojego upolowanego misia, który jest prawie jej rozmiarów. Nawet dziś miałam okazję ją usłyszeć-oszczekała Jóźkę (kotkę) za to, że nie chce się przyłączyć do zabawy z nią. Z jednym mi się serce kraje-sądzę, że ma wilczy apetyt i te małe ilości pokarmu jej nie wystarczają. Co poczuje jakieś jedzenie, to podbiega i piszczy i płaczę, albo szuka jedzenia na podłodze :((( Tak chciałabym, żeby sobie maszkieciła!:(( (i może to Pani usunąć chcąć to gdzieś umieścić-ale dochodząc do jej kupki, ona zdążyła się obrócić i ją...polizać! Mała bestia, heheh.) Co do postów na dogomani, jak najbardziej mogę umieszczać, tylko Czekoladka nie ma chyba własnego tematu, bo ten jeden,początkowy jest nieaktualny i nie wiem dokładnie w którym pisać. Aaa,mam jeszcze pytanie, dzwoniła dziś do mnie Aneta i mówiła, że jest potencjalny dom, gdzieś pod granicą Rosyjską. W takim przypadku mam nigdzie jej nie ogłaszać? Pozdrawiamy i załączamy kilka zdjęć, na dowód jej postępów." Ja niestety nie potrafię wkleić tych zdjeć!!!!!!!!!! Ale posyłam Emilce maila - może ona wlepi Wam fotki jako dowód:-) Emilka ratuj!:razz: No to ja odpisałam 10.02. takim mailem:" Dziewczyny, wczoraj była kolejna akcja w schronie. Do wieczora nie miałam jak pisać... Jeden psina odszedł za TM dwa pewnie uratujemy. Dam Wam znać co z Milką. Zadzwonię do Anety. Dajcie mi chwikę. Dziękuję Wam za serce jakie macie do Milki. Dajecie jej w prezencie życie, które zostało przez jej poprzedniego pana wyrzucone na bruk... Mam do Was pytanie takie - czy dałybyście radę pomóc nam czasem (jesli tak to jak często) robić wątki, ogłoszenia na różnych portalach, projektować plakaty, ulotki - (wybrać właściwą odp:-) ???? Jesli istnieje na taką pomoc jakakolwiek szansa to napiszcie mi. Wtedy pogadamy bardziej szczegółowo. Jak nie to w ogóle nie róbcie sobie wyrzutów!!!!! Nas jest po prostu w S-cu bardzo mało, a psów dużo i przez długi czas zaniedbywanych. Dlatego nie możemy tego ogarnąć.... Dziękuję za MIlkę:-) Jest boska:-) Jesteście dzielne z zastrzykami i w ogóle dzielne!!!!:-)" I dziś dostałam odpowiedź następującą:-) " Pani Agnieszko! Ja mogę się zaoferować ogłoszeniami, Karolina mówiła,że dałaby radę porobic jakieś ulotki. Narazie muszę tylko kupić nowy kabel do internetu,bo Czekolada się nim ładnie zajęła,tak jak kablem z lampy i żyjemy w ciemności :p narazie został mi internet w komórce. Chciałabym też za jakiś czas również jeździć do schroniska na czynny wolontariat,tylko narazie mam tak pokrecony grafik (a raczej jego brak) że nie mogę sobie nic zaplanować. Rozmawiałam z 'szefostwem' i ponoć mam mieć 2 weekendy w miesiącu wolne. Oby! Zbieram też skrupulatnie na auto,tak więc to też powinno coś ułatwić. Co do Czekolady-żyje,biega,ciągnie za nogawki i usilnie stara się o przygarniecie do ekipy Józia-Franek,tylko mniejsza skocznosc jej to uniemożliwia,Heheh:) Pozdrowienia! Stela" :loveu::eviltong::loveu: Fajne te dziewczyny jak nie wiem:-) mam nadzieję że moje dzieci za kilka lat też będą takie fajne:-)
-
Kruszyna tak bardzo potrzebuje miłości - MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!!
AgnieszkaBB replied to abra64's topic in Już w nowym domu
Dziękuję ze śledzisz sprawę Kruszyny i tak błyskawicznie reagujesz:-) Jestem mało doświadczonym wolontariuszem:-( sądzę że jesli udałoby się podejść do domu Pani Agaty i pogadac z Nią jeszcze chwilkę to byłoby super. Takie postawienie kropki nad i:-) A Pani Agata deklaruje że nie czuje się dotknięta naszą nieufnością:-) -
Kruszyna tak bardzo potrzebuje miłości - MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!!
AgnieszkaBB replied to abra64's topic in Już w nowym domu
[INDENT]Tak napisała Pani Agata z Warszawy czyli nasz Zefirek2 - potencjalny DT dla Kruszyny: "O Boże jaka bieda. Koniecznie trzeba go zabrać ze schroniska tam nie ma żadnych szans. Jak już pisałam wcześniej mogę pomóc i dać DT. Problem tylko jak go przetransportować do Warszawy,bo tu właśnie mieszkam? Nie mam możliwości,żeby po niego pojechać ( nie jestem zmotoryzowana- niestety [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/201389-Wątek-maleńkich-wystraszonych-bidulek-quot-z-Sosnowca-czy-ktoś-im-pomoże-na-czas/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]). Jeśli nie znajdzie się żaden domek w pobliżu , to na moją pomoc możecie liczyć. Możemy się kontaktować tel. 693-833-350 lub na maila [EMAIL="tecza27@o2.pl"][COLOR=#4444ff]tecza27@o2.pl[/COLOR][/EMAIL] " Rozmawiałam z Panią Agatą przed chwilą. Ma doświadczenie w przygarnianiu zwierząt. Ma też swojego Jorka. Musze teraz ustalić z Dr czy Kruszyna nie może zarazić psiaka Pani Agaty. Jesli może to nie pojedzie w poniedziałek z synem Abry. Jesli pierwotniaki nie są zaraźliwe to mógłby jechać. Pani Agata jest zdecydowana udzielić mu pomocy - DS aż do znalezienia domu + ogłaszanie go i monitoring poadopcyjny. Jak ustalę co i jak z wetem to dam Ci znać Basiu i Emilko. Jesli psina musiałaby zostać jeszcze u nas na leczeniu to pojawi się palacy problem MIESZKANIA DLA KRUSZYNY NA CZAS CHOROBY....:placz: [/INDENT] -
Kruszyna tak bardzo potrzebuje miłości - MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!!
AgnieszkaBB replied to abra64's topic in Już w nowym domu
Zgłosił się domek chętny na tymczas. Cytuję z innego wątku: " Na tym wątku [URL="http://www.dogomania.pl/threads/201389-W%C4%85tek-male%C5%84kich-wystraszonych-bidulek-quot-z-Sosnowca-czy-kto%C5%9B-im-pomo%C5%BCe-na-czas/page11"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2013...na-czas/page11[/COLOR][/URL] odezwała się osoboa - Zefirek2 chętna dać Kruszynie DT, wysłałam do niej maila. Dom jest w Warszawie. Potrzebny byłby transport!!!!!!!!" -
Ja mogę to zrobić na razie tylko w tych miescach, które znam. Co do zasady zorganizowanie jakiejkolwiek tego typu akcji wymaga zgody dziekana lub kogoś kto ma kompetencje przekazane przez dziakana. Biorę na siebie wydziały: Prawa, Radia i Tv, Nauk Społecznych, i Filologię w S-cu. Nie mam póki co nikogo na Naukach o Ziemi. Jest też w Sosnowcu Farmacja. Jesli ktoś ma kogoś... Uważam że kontakt z tymi instytucjami może zaowocować stałą współpracą jesli tego przypilnujemy.
-
Kruszyna tak bardzo potrzebuje miłości - MA JUŻ SWÓJ DOMEK!!!
AgnieszkaBB replied to abra64's topic in Już w nowym domu
Kruszyna w sobotę do 14 musi wyjść z kliniki. I wyjdzie. Nie mam pomysłu kto go zabierze... Mogę zorganizować jego przewóz do kogoś. Jestem pod telefonem 504023223. KONIECZNE JEST SPRAWDZENIE DOMU DLA KRUSZYNY! Prosiła o to Aneta. Czy macie kogoś w Wawie? Mamy już bardzo mało czasu, bo abra jedzie do Wawy w najbliższy poniedziałek... -
PRZYWITANIA I NOWE OSOBY NA FORUM :)
AgnieszkaBB replied to Tisia_Mike's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Witaj:-) postanowiłam zajrzeć na inne Twoje posty:-) Nie wiem czy udało Ci się być w środę w schronisku... Jesli nie i jeśli nie zmieniłaś zdania to zapraszam Cię do pomocy. Każda chwila, każda - choćby jednorazowa aktywność jest dla sosnowieckich psiaaków na wagę nawet nie złota ale ŻYCIA. Sytaucja w S-cu jest trudna, a zmiany będa trwały. W tym czasie chcemy uratowac jak najwiecej zwierząt od smierci. Ale jest nas niewielu jako że S-c wpuścił wolontariouszy dopiero 6 m-cy temu. Mnie jutro nie będzie, ale będą dziewczyny, które na pewno zajmą się Tobą (Emilka, Basia, Kasia). Sylwia - nasza koordynatorka jest na 1 linii frontu, więc najlepiej pytać o którąś z dziewczyn wymienionych w nawiasie i ona uzgodni z Sylwią którego psiaka możesz zabrać na spacerek. Gdybyś miała jakieś pytania, wątpliwości - cokolwiek - mam na imię Agnieszka, mój tel 504023223, mail : [EMAIL="twoje@interia.pl"]twoje@interia.pl[/EMAIL] -
Zośka to złote serce w ciele czarnego niedźwiedzia. MA DOM:)
AgnieszkaBB replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
I ja także z całego serca życzę żeby Zosia opuściła schronisko i poszła do domu:-) Czekamy na newsy - a przyjmujemy tylko dobre;):wink::smokin: