Jump to content
Dogomania

joteska

Members
  • Posts

    2756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joteska

  1. DONnko kochana, pięknie dziękujemy Ci za bazarek[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/Rose.gif[/IMG]i za dbałość o wydarzenie na fb[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG] Stan Jagienki jest stabilny[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/new_multi.gif[/IMG]. Dr Śrenk z Kliniki w Pradze jeszcze wahał sie przed podjęciem ostatecznej decyzji o operacji z uwagi na słaby stan wyjściowy suni- byla zanemizowana , po gastroskopii z usunięciem rzeczy jakie połykała no i stan zapalny uszka, dodatkowo nasiały się napady padaczki. W klinice został powtórzony MRI ,wg którego dr ocenił na bieżąco stan i lokalizację guza a także wykluczone zostaly przerzuty bo Jagnienka do tego miała małe guzki listwy mlecznej. Dr Śrenk podjął odważną decyzję ratowania Jagny- usunął guz w trudnej loklaizacji z częscią zatoki czołowej i blaszki oddzielającej mózg od nosa, współoperatorzy w tym samym czasie zoperowali guzki listwy. Jagienka miala przetoczoną krew z uwagi na rozległośc zabiegów i krwawienie. Po operacji nie doszło do powikłań a mogłoby być ich bardzo dużo takich jak krwotok, udar mózgu i porażenie. Jagienka w 6 godzin po zabiegu była już przytomna i miała czucie oraz odruchy w 4 łapkach[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Jest teraz na silnych lekach przeciwbólowych i przeciwpadaczkowych, tak będzie przez kilka dni z uwagi na stabilizację pracy mózgu i krążenia w mózgu. Jagienka powinna zostać z klinice do czasu podstawowej rehabilitacji tak by mogła stanąć na przysłowiowych 4 łapkach. Na pewno dużym zagrożeniem byłaby przedwczesna długa podróż i niepełna rehabilitacja, której Iwonka pomimo wielkich chęci może nie spełnić bo ośrodek rehabilitacyjny jest daleko od niej i tez narażała by Jagienkę na jazdę autem. bardzo sie boję nadal o Jagienkę jako lekarz ale jestem po stokroć wdzięczna doktorowi i bardzo sie cieszę, że udalo mi sie do niego dotrzeć, zajął się przypadkiem Jagienki a także poodjął ostateczną decyzję ratowania życia Jagnie, że udało mu się usunąć guz w całości [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] co było bardzo trudne, dla mało i średnio doświadczonego neurochirurga taki guz jest nieoperacyjny Dziękujemy za Wam wspaniały odzew [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/1luvu.gif[/IMG]a także prosimy o wsparcie by ta cudowna dzielna sunia mogła wrócić do Chatki Jagienka w lecznicy przed wyjazdem [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/8641_582981995072019_1900317097_n.jpg[/IMG] w drodze po życie.. [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/993340_582981998405352_205671963_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1236808_582982031738682_604949722_n.jpg[/IMG] Jagienka w Klinice Jaggy Praha [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/994827_582981481738737_1110054394_n.jpg[/IMG] Jagienka 6 godzin po operacji [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/970463_582021141834771_1152548121_n.jpg[/IMG]
  2. PILNE!!! około miesiąc temu pod płotem jakiejś posesji znaleziono niemal konającą wpół przytomną owczareczkę, ok 6-7 letnią ,piękną, rodowodową, prawie umierającą... Oczywyscie Iwona prowadząca Chatę Zwierzaka otoczyła Ja opieką, sunia miała gastroskopię z powodu dolegliwości, znaleziono polknięta puszkę w żołądku. Lecz Jagna- Jagienka- nazwana tak z powodu duzych gabartów i cudownego charakteru przytulanka zachowywała sie czasem jakby była nie obecna , wreszcie wystąpiły napady padaczki, które nasilały sie z dnia na dzień..Jagienka miała ataków po kilka dziennie, była nieprzytomna.. Iwona wykonała suni echo serca, badania krwi, przy okazji wyszła niedoczynność tarczycy ale konsultacja neurologiczna wysunęła podejrzenie guza mózgu... migiem załatwiłyśmy z Iwonką badanie i niestety w rezonansie wyszedł oponiak silnie uciskający mózg, powodujący napady padaczkowe, na pewno silne bóle głowy, Guz zlokalizowany jest tak, że bardzo trudno go jest usunąć, leży przy wielkiej zatoce żylnej- jej rozerwanie może spowodować krwawienie i śmierć. Poza tym jest z natury twardy, zespolony z czaszka tak, ze trudno go usunąć w całości i może odrastać. Po konsultacji z doskonałym neurologiem i neurochirurgiem dr Olkowskim, poprosiłam w imieniu Chaty o konsultację i pomoc doświadczonego neurochirurga w Pradze dr Śrenka. Dr podejmie sie operacji guza, potrzebujemy jednak ok 1500 Euro tj ok 6 tys złotych by ratować Jagienkę. Wykonanie ew. powtórnego badania bedzie gratis. Potwornie mało czasu bo ucisk na mózg jest duży. [B]Ile warte jest życie psa, ratowanie psa? przy tym Jagna jest niesamowitą sunieczką, pokorną, cichą, cieplutką i przekochaną...[/B] [SIZE=4]POMOCY!!!! [/SIZE][B]nie możemy poddać sie bez walki o Nia i pozwolić by choroba sie rozwijała i ją zabiła...[/B][SIZE=4] [/SIZE][IMG]https://sphotos-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1229886_572733566096862_2106726146_n.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240050-Owczarki-Iwony-watek-zbiorczy-onków-w-Chacie-Zwierzaka/page6[/URL] Fundacja Ochrony Zwierząt "Chata Zwierzaka" 16 1090 1841 0000 0001 2060 7641 IBAN: PL16 1090 1841 0000 0001 2060 7641 SWIFT: WBKPPLPP Bank Zachodni WBK 00-102 Warszawa ul. Marszałkowska 111A /1107 Paypal [EMAIL="ikantorowicz@chatazwierzaka.org.pl"]ikantorowicz@chatazwierzaka.org.pl[/EMAIL]
  3. zobaczysz DONnka, przyjdzie taki dzień, że Cywil znajdzie TEN domek, ludziska sa jeszcze na wakacjach, zbliża sie jesień, trzeba intensywnie ogłaszać i nie traćmy nadziei, to pełny wdzięku dorodny chłopak
  4. ale Cezar uśmiechnięty jak aniołek, nie poznać, ze to łobuziak Iwonka doszła moja wpłata?
  5. [SIZE=4][B]Jagienka [/B][/SIZE] migiem załatwiłyśmy z Iwonką badanie i niestety w rezonansie wyszedł oponiak silnie uciskający mózg, powodujący napady padaczkowe, na pewno silne bóle głowy, Guz zlokalizowany jest tak, że bardzo trudno go jest usunąć, leży przy wielkiej zatoce żylnej- jej rozerwanie może spowodać krwawienei i smierć. Poza tym jest z natury twardy, zespolony z czaszka tak, ze trudno go usunąć w całości i może odrastać. Po konsultacji z doskonałym neurologiem i neurochirurgiem dr Olkowskim, poprosimy o konsultację i pomoc doświadczonego neurochirurga w Pradze dr Śrenka. Dr podejmie sie operacji guza, potrzebujemy jednak ok 1500 Euro tj ok 6 tys złotych by ratować Jagienkę. Wykonanie ew. powtórnego badania bedzie gratis. Potwornie mało czasu bo ucisk na mózg jest duzy. Ile warte jest zycie psa, ratowanie psa? przy tym Jagna jest niesamowitą sunieczką, pokorną, cichą, cieplutką i przekochaną... [SIZE=4]POMOCY!!!! [/SIZE]możemy poddać sie bez walki o Nia i pozwolić by choroba sie rozwijała i ją zabiła...[SIZE=4] [/SIZE] [IMG]https://sphotos-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1229886_572733566096862_2106726146_n.jpg[/IMG][IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/1157690_572733562763529_389658352_n.jpg[/IMG]
  6. przepraszam, że tak długo nie zaglądałam na watek... sprawy psie i ludzkie, masa spraw czasem stoją jak wysoki mur Dziękuję DONnka z przejecie roli gospodarza i pozostałym niezwodnym dogomaniakom za pomoc, obecność strasznie ciężko pogodzić sie z faktem, że Kasiuli już nie ma.. :( jej posłanko stoi puste w kącie, czasem zajmuje jakieś starsze suczydelko, to ogromna pustka , jedyne pocieszenie, że Kasieńka najprawdopodobniej zaznała u Iwony wszystkiego co najlepsze co Ją w życiu spotkało, była Iwonkową suczką, tylko jej sie sluchała i z nią liczyła, ja kochała i jej ufała na drodze Iwony kolejne psie nieszczęścia około miesiąc temu pdo płotem jakiejś posesji znaleziono niemal konającą wpół przytomną owczareczkę, piękną, rodowodową, prawie umierającą... Oczywyscie Iwonka otoczyła Ja opieką, sunia miała gastroskopię z powodu dolegliwości, znaleziono polknięta puszkę w żołądku. Lecz Jagna- Jagienka- nazwana tak z powodu duzych gabartów i cudownego charakteru przytulanka zachowywała sie czasem jakby była nie obecna , wreszcie wystąpiły napady padaczki, które nasilały sie z dnia na dzień.. Jagienka miala echo serca, badania krwi, przy okazji wyszła niedoczynność tarczycy ale konsultacja neurologiczna wysunęła podejrzenie guza mózgu... [IMG]https://sphotos-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1234462_572733556096863_682899172_n.jpg[/IMG]
  7. Witam :) super, że pamietacie o Dinulce Dinka ma się dobrze. Nie che jeść suchej karmy, nawet dosmaczonej, Państwo jej gotują. Latem trochę przerzedziła jej sie znów sierść na grzbiecie ale nie są to łyse placki tylko rzadszy włos, dostaje do jedzenia oleje. Jest nadal żywa, radosna i bawi sie jak szczeniak. Lubi nawalić qoopala pod bramą ;) mam ostatnie zdjęcia z okolic świat wielkanocnych to wklejam, o aktualne poprosiłam [IMG]https://sphotos-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1233449_571799946190224_2012844031_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/1238894_571799949523557_89354494_n.jpg[/IMG]
  8. Zegnaj Sabinko wyjatkowa i jedyna, bardzo bardzo cięzko mi na sercu... współczuje Kajeczko, to ciężkie potwornie chwile jak odchodzi najwspanialsza cząstka nas... dziękuję Wam za prawdziwy kochający dom dla Sabci, po tym co przeszla to bylo jej Niebo. Ściskam Was ciepło. biegaj Sabciu kochana po łąkach teczowych...
  9. jak dobrze widzieć zdjęcia Cezara na wolności :lol::multi: przenoszę oczywiście deklarację dla niego po Amonku :-(, skromne 10zł, przepraszam, więcej nie dam rady, czy nr konta jak dotychczas?
  10. Maszka teraz Tosia pojechala wczoraj do superowego domku z ogrodem w okolcy wa-wy. Ma dwoje cieplych dojrzalych lecz aktywnych ludziów, bedzie sie nia jednak zajmowal głównie Pan by sunieczka zapomniala o swoich uprzedzeniach ;) 2 dni przed wizytą Maszka znów dostala biegunki i miała wiztyę weta, którego wezwła megi1 ( laczny koszt antybiotyku + tabl, + dojazd 100zł) dr stwierdził, ze nalezy ją doleczyć antybiotykiem i po zastrzkach z tymi zaleceniami pojechala do domku. Czuje się już lepiej biegunka ustala, tym czasem będzie odstawala tabletki oslonowe na jelitka i gotowane jedzenie. Jestem z niej dumna bo wieczorek już polizala Pana po ręce :) kochana madra dziewczynka:loveu: wycalowalam ją na pożegnanie, poryczalam sie jak odjechała bo tak to już ale radośc z odmiany losu jest duuuża bardzo Wam dziekuję za pomoc i wsparcie!!!! jadę do domku [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/983600_543465822356970_271272273_n.jpg[/IMG] agaton85 zgodziła sie by kwotę 100zł z bazarku dla owczarków przeznaczyć na owczareczki Iwony, na Indię, dlug po operacji Indii w lecznicy wynosi ok 840zł, ślicznie dziekuję:Rose::Rose::Rose: zaś pozostałą kwotę 77zl by pokryć wizytę weta:multi:, napisze do Pana dra by przeslal paragon domek zobowiązał sie do sterylizacji suni w ciagu 2 mies.
  11. melduję się u cudnej biedulki, to straszne jakimi potworami potrafia być ludzie, czasem wstyd mi, ze jestem człowiekiem :( tak sie ciesze, że udalo się Wam dziewczynke zlapać:multi: Andziu czy Lisów hotelik jest niedaleko Kielc? kiedy planujecie wizyte u weta Herci z tymi chorymi uszkami ( musza ją bardzo boleć) i brzuszkiem?
  12. zabrałam Maszkę z powodu biegunki do weta, ktory zalecił zastrzyk 3 dni, zalozył jej książeczkę, obejrzał i zrobil usg narządu rodnego- badanie wyszło dobrze, wizyta gratis Maszkę przetrzymalam w domu w kennelu na zmianę ze swoją sunią co ją by chciala zjeśc, by przez 3 dni miała jedzenie gotowane domowe na podrażnione jelita, biegunka opanowana Sunia jest bardzo posłuszna i oddana, atakuje jednak mężczyzn, w domu mojego TZta, syna, na spcerze obcych facetów, nagle wykakuje by ugryśc jakby chciala bronić kobiety, na pozegnanie chapnęła tez niespodziewanie weta. Dziwne, wygląda to na jakiś mocny uraz do mężczyzny, moze ją bił, może bil jej ukochaną Panią której broniła? W hoteliku mąż megii1 daje Maszce jeść i do niego zachowuje sie normalnie. Mam nadzieję, że ten uraz jest jakoś do ogarnięcia przy rozsądnym cierpliwym postępowaniu sunieczkę tez jeszcze przy okazji drugi raz wykąpałam bo capila i miała pozostałości brudu, teraz lśni i ma miękką sierść niestety dziś powrót do hoteliku, nie mogę skazywac jej na kennel jak pojadę na wiele godzin do pracy ani by się przyzwyczajala bo to jej złamie serduszko- to bardzo oddana psinka, za chwilę mam tez porówt 2 óch psów mojego syna dodatkowo do swoich 3 i nie dam rady ogarnąć zwierzaków w jednym pomieszczeniu z zajetym kennelem przy mojej dominujacej Tośce
  13. to czekam na fotkę ale i tak wygląda na to, ze ktos ją bił przed znalezieniem Maszka była dziś na spacerze korzystając z przerwy między deszczami w przyhotelikowym lesie z moim Azarem, jest juz bardziej ufna ale jeszcze ostrożna, posłuszna i delikatna. Niestety ma biegunkę, jeśli nie minie jej do jutra zawiozę ją do weta. Na moje oko i macanie nie przybywa na wadze :/ [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/946274_539368759433343_1843427218_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/943250_539368816100004_564530591_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/943374_539368849433334_472850635_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/383440_539368752766677_1340507531_n.jpg[/IMG] one w najgłębszym lesie znają drogę powrotna ;) więcej fotek :) [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.528950680475151.1073741832.100000806723184&type=1[/url]
  14. [quote name='Beat2010']i ja zaglądam do Maszki, piękna sunię Jolu masz pod opieką:smile:[/QUOTE] witaj Beata :) dzięki! [quote name='endurka']dziewczyny, gdzie ona została znaleziona? Łudząco podobna jest do suki, której właściciele poszukują w mojej okolicy, zaginęła na początku maja. Ogłoszeniami oblepiona jest cała gmina Żabia Wola.[/QUOTE] Masza zaostała znaleziona w okolicach Mińska Mazowieckiego, tam gdzie masa wyrzucanych i porzucanych owczraków jest musiałaby pokonac kawal drogi i w Wisłę , ew. zostać przewieziona, sunia po znalezieniu bała sie uniesionej ludzkiej reki i podniesionego głosu przeszukiwałam tez ogłoszenia dotyczące zaginięć onków i nie znalazłam podobnego psa, ogłoszenie o niej pojawiło się w ogłoszeniach ok 9 maja jutro jadę do Maszki z wizyta, wyprowadzić na spacer i odstąpić parę puszek mięsnych od moich psiaków u Pani wet jestesmy umówione za tydzień na badanie krwi
  15. wiem o czym piszesz Marzku i popieram Twoją decyzję, nie sądze byś narażała się na jakąkolwiek krytykę, sunia jest już nie najmlodsza po duzych przejściach i stresach, 9 lat w schornisku ...z delikatną psychiką, dopiero teraz ma szanse zaufac człowiekowi i czuć sie bezpieczna, zaopiekowana. Mam nadzieję, że utuliłyście Lirkę od nas wszystkich :)
  16. [quote name='DONnka']Przelałam na konto lecznicy LEGWET 150 zł na poczet zadłużenia Cezarego ( 93 zł z bazarku + bonusik ode mnie ;)) [B]Jotesko[/B], potwierdź proszę jak pieniążki się zaksięgują :) Udało mi się również pozyskać dobrą duszę, która dorzuci się do faktury za operację Indii :multi: [B]Wsparcie dla suni nadal jednak bardzo potrzebne !!![/B][/QUOTE] DONnko wielkie uznanie dla Ciebie:loveu:, to ogromna pomoc! dziś nie udało mi sie dodzwonić do lecznicy, jutro rano spróbuje przed ew. zabiegami i potwierdzę :) Iwona na pewno sie bardzo ucieszy z tych wieści, bo ostatnio naprawdę siadła psychicznie India nadal na kroplówkach, musi dostawać baterię leków...i znów zaczęły krwawić i saczyć ropą łapki Indii :( [B]DONnko, lecznica Legwet potwiedza, że otrzymała 150zł na pokrycie długu Cezarego :multi::multi::multi:, bardzo dziękujemy[/B]:Rose: ponieważ dług wynosił 130zł została[B] nadwyżka 20zł , [/B]mam pytanie[B] czy to 20zł może iść na dług Indii w lecznicy[/B]? innych długów na Cezarego w Legwecie nie ma, badanie usg i badanie krwi z kolonoskopią Czarka były robione w innej lecznicy
  17. Przyszły dziś pieniążki od Ciebie Agatko z bazarku Zairkowego 177zł:multi::multi::multi: ślicznie dziękuję:Rose: dziś rozmawiałam z megii1, Maszka w dobrym humorze tylko trochę wybrzydza przy jedzeniu, nie chce jeść suchej karmy, cwaniaczek mały je tylko jak mąż megii troszkę dosmaczy z puszki megii prosiła by jej zamówić puszki, słyszałam na własne uszy jak nawołuje megii poszczekując by do niej podeszła, podobno zakochana w opeikunce ;) Maszka taka właśnie jest, widac, ze to psiak bardzo nastawiony na człowieka jutro tez zadzwonię do lecznicy ( dziś nie udało mi sie połączyć) by upewnić sie co do terminu sterylizacji bo bedzie sezon urlopowy i chciałabym miec pewność, ze dr która świetnie te zabiegi robi będzie osiągalna i jaki termin uzna za najlepszy dla Maszki
  18. piekne sa te fotki, łza mi sie w oku zakręciła zdjęcia super, można ładnie przyciąć by wyeksponowac psa mam pytanie czy moge ogłaszać Lirkę na portalach w mazowieckim? czy ew. jest mozliwy transport?
  19. [quote name='malagos']Cudna psinka! Taka "rasowa", nie?[/QUOTE] Maszka ma to coś :smile: ale nie jest bardzo rasowa, wielkością mniejsza niż standardowy donek sięga najwyzej kolana grzbietem ;-) [quote name='agaton85']jestem na wątku :razz: Kochana podaj mi numer konta, żebym mogła przelać pieniążki dla tej piękności :loveu:[/QUOTE] witaj Agaton i Maszki, bardzo bardzo Ci dziękuję :Rose::multi: już przesyłam dane na pw :) [quote name='DONnka']Jestem i ja [B]jotesko[/B] :smile: Zapisuję wątek :smile: Piękna sunia i piękne imię :loveu: Mam do niego sentyment :oops: Czuję, że telefony będą się urywały ;-) A póki co obiecuję uwzglednić dziewczynkę w moim kolejnym bazarku :smile: A jakby jej pobyt u meggi się przedłużał, to myślę, że może liczyć na SKARPETĘ ;-)[/QUOTE] witaj DONnko :) ślicznie dziękuję, że jesteś i za oferowaną pomoc! pierwsze telefony zainteresowanych domków juz są ale nie szczyt marzeń ;) imie jakoś miękko brzmi i chyba bardziej pasuje do małej niz poprzednie próby ;) [quote name='Ania24']Cudowna dziewczynka :)[/QUOTE] witaj Aniu u Maszki :)
  20. [B][SIZE=3][COLOR=#006400]Maszeńke znalazła Ola w podwarszawskiej miejscowości jak błąkała sie brudna i wygłodniała, zmoczona deszczem. Nie miała co z nią zrobić. Zabrałam malutką do hoteliku u megii1. Sunia nie ma najpewniej roczku, jest dośc nieśmiala, bardzo przyjazna, liże czlowieka po twarzy i rekach ale tez jeszcze trochę się go boi. Jest przyjazna do psów, ciekawa ich i chętnie sie z nimi bawi. Zaraz po przyjeździe do hoteliku malutka dostała cieczki i będę czekać z jej sterylizacja na czas wygaśnięcia hormonów 2-3mies. Sunia zachowuje czystość, oswaja sie ze smyczą i człowiekiem. Sunia została wykapana, wyczesana ( ma jeszcze troszkę kołtunów), odrobaczona i zabezpieczona p/ kleszczom. Maszeńka jest bardzo delikatna i krucha, nieco płochliwa, będzie potrzebować wyjątkowego domku dającego jej poczucie bezpieczeństwa, najlepiej z innym psem lub psami do zabawy. [/COLOR][/SIZE][/B] [B]Rozliczenie[/B] maj 11.05 400zł wpłata za hotelik joteska 12.05. 140zl karma dla juniorów joteska 12.05 36zł aniprazol 2x odrobacznie, fiprex joteska 3.06.+ 177zł agaton85 od Zairka :) 17.06- 100zl przelew na owczarki Iwony Chata Zwierzaka 17.07 - 77zl pokrycie dlugu u weta za przyjazd i leki (łacznie 100zl) + 23zł joteska na weta [B][COLOR=#ff0000]stan konta plus 0zł[/COLOR][/B] ( 17.06.2013) proszę o wsparcie na hotelik i planowana sterylizację oto parę zdjęć cudnego kochanego dzieciaczka [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/969703_536450849725134_114019075_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/9345_536450876391798_998551467_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/970389_536450916391794_1441082859_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/198235_536450903058462_518666880_n.jpg[/IMG]
  21. z uwagi na 0 zainteresowanie osób, które zaangazowały się z wyciągniecie Cezarego z Piły a teraz sadzą, że egzystuje na fotosyntezie i nie ma żadnych potrzeb i wszytsko się robi samo nie będę sie więcej udzielac na tym jakże prawdziwym życiowo i "odpowiedzialnym" watku, bo niczym się to nie rózni od osób co adoptuja psy a potem je porzucają nie wiem tez czy oprócz moich wpłat cokolwiek wpłynęło na konto lecznicy resztkę dawnego długu 130zł z bazarku Raczyna, mineło dużo czasu i też 0 wiesci dla zainnteresowanych Czarek miał powtórzone i uzupełnione badania krwi oraz usg, ma niewielką niedomogę trzustki, bierze kreon, musi być na specjalnej karmie i dalej szuka odpowiedzialnego domku z ogrodem i innym psem dalsze wieści o psie na wątku owczarków w Chacie Zwierzaka [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240050-Owczarki-Iwony-watek-zbiorczy-onków-w-Chacie-Zwierzaka[/URL]
  22. [B]India przeżyła!!![/B] najświeższe info od Iwonki India przezyla... cudem zdazyłam - jechalam lewa strona z klaksonem- wiedzialam ze kazda minuta straty to brak szansy dla Indi... dojechalam do lecznicy Legwet - doktor Zdeb wraz z ekipa juz czekal - diagnoza skret zoladka oraz skret sledziony - India w stanie wstrzasu......szybko na stol operacyjny i natychmaistowa operacja .... India jak wiecie ma wiele chorob na swoim koncie.. wedlug doktora Zdeba prawdopodobnie przewod pokarmowy Indii znowu dal sie we znaki - leczenie paleczki ropy i gronkowca w lapach antybiotykami przez 6 tygodni daly sie we znaki i tak choremu bardzo ukladowi pokarmowemu.Jak pamietacie India miala gastroskopie zaraz po przyjsciu do mnie i diagnoza to helikobakter liczn enadzerki na przelyku oraz zoladku.. wrocilo. i stad prawdopodobny skret - koszt operacji to 870 ale dojda jeszcze koszty dalszego leczenia zoladka przez nastepne 3 miesiace, kontrolne badanie gastroskopii- India potzrebuje pomocy i wsparcia finansowego .. faktura [URL]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/966688_371970869590884_1295969900_o.jpg[/URL]
  23. czarne chmury nad Chatą Zwierzaka:shake: wczoraj odeszła kochana radosna niesamowicie proludzka [B]Sara- Mara[/B] [ TM***] :-(:-(:-( suni otworzył sie duży złośliwy i nieoperacyjny guz listwy mlecznej, miała wszędzie przerzuty, ogromna niedomgę wątroby, los jest okrutny i nieprawiedliwy, Sara ta bardzo cieszyła sie z domku u Iwony, byla uśmiechnięta i towarzyszyła jak cień, pomagała Andzie w dowodzeniu stadem drepcząc i podkladając lepek pod dloń czlowieka jakby chciała sie utwierdzić czy dobrze sie spisała... [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/294199_536370346399851_1201922590_n.jpg[/IMG] Saruniu, zawsze będziesz w moim sercu... [SIZE=4][COLOR=#b22222]nie dość tego dzis nagłego skrętu żołądka dostała[B] India[/B], sunia leczona na owrzodzenia przełyku i żołądka, Iwonka po strasznej nocy gnała do lecznicy... sunia jest właśnie operowana[/COLOR][/SIZE]:shake: [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/581254_536388206398065_2055070100_n.jpg[/IMG] wśród przybyszów w Chacie pojawił sie dziadeczek[B] Dyzio[/B]- wygrał dzięki Iwonie walkę z babeszjozą Iwonka pisze: Dziadek z Siemiatycz w tej chwili Dionizy- przybyl z babeszja - nestety watroba przyplacila to sporym stanem zapalnym wyniki krwi na poziomie aspat 900 alat 1000 - Dionizy jest plukany oraz dostaje leki na watrobe - ornityl oraz heparegen. Mam nadzieje ze watroba to skutek babeszji a nie choroby przewleklej ...bo watrobowcow mamy u siebie sporo.. Warto umieszczac takze dobre wiesci :) Staruszek Dziadek dostal u nas imie Dyzio - mam z tym imieniem dobre wspomnienia.. tak nazywal sie pies ktorego zabralam swego czasu z Orzechowców - Dyzio jest tak samo poczciwy jak jego imiennik :) Walczyl z babeszja- stan byl powazny ale jak kazdy staruszek ktory dostaje swoja szanse walczyl dzielnie - dlatego warto pomagac staruszkom... one walcza jak lwy do konca... wiem ze latwiej pochylic si enad szczeniaczkami . pieknymi pieskami ktore sa adopcyjne... ale takich ktorzy wlasnie tym sie zajmuja jest wielu.. ja mam swoja nisze .. moze niemarketingowa .. moze nie medialna na ktora ciezko cokolwiek zebrac bo wiekszosc uwaza ze nie warto ale powiem szczerze mam to gdzies.... i zawsze bede uwazac ze tym ktorzy najbardziej potrzebuja pomocy to starsi i chorzy .. zarowno ludzie jak i zwierzaki bo sa uwazani za niepotrzebnych i takich na ktore przeciez szkoda czasu i pieniedzy.... a ja uwazam inaczej i bede robic swoje.. jak spiewal Mlynarski.... ROBMY SWOJE..... [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/401157_536375589732660_1423097975_n.jpg[/IMG]
  24. hotelowicze Strumyk i Vivka w taksóweczkach [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/598825_505711776132375_497510050_n.jpg[/IMG] Bostonek, znaleziony jako szczeniaczek z mamą przy drodze, uszlachetniony kundelek dzięki obróżce od taks i zreczny remodeling megii1 ;) [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/320462_535074169862802_829059590_n.jpg[/IMG]
  25. pilnie szukamy DT, hoteliku lub DS dla młodej suni ok 2 letniej znalezionej w okolicy Warszawy. suczka jest przyjazna do innych psów i zachowuje czystość w mieszkaniu, dotała robocze imię Shira tel do kontaktu Jola 606 780 788
×
×
  • Create New...