Jump to content
Dogomania

Roszpunka

Members
  • Posts

    5698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Roszpunka

  1. [quote name='wegielkowa']Słoneczna Nocka:). Slicznie tu wygląda. Dopiero teraz zauważyłam, że jedną skarpetkę ma bardziej:)[/QUOTE] Bo ona ma tylko jedną skarpetkę. Na pozostałych łapkach frencz manikiur ;)
  2. Kciukam za domek dla misiaczka :)
  3. Zmykaj wielki rudzielcu do swojej chałupki, wolne apartamenty w przytulisku potrzebne ;)
  4. :multi::multi::multi::multi: Oziku, świeć przykładem, pozostałe boguchwalskie psiaki niech zmykają do swoich domków !!! Niech Ci się szczęści chłopaku :loveu:
  5. Z mojej strony Pako może liczyć na 10 zł miesięcznie. Niestety tylko tyle, ponieważ mam sporo innych deklaracji, oprócz tego mnóstwo wydatków na bezdomniaki pod moją opieką.
  6. W umowie oczywiście jest zobowiązanie, że nie oddadzą go do schroniska. Ale mogą przecież powiedzieć, że pies im zginął i tyle... Jeżeli chodzi o ogłoszenia, to ja bym mu na razie nie robiła. Nie wiem, jak się teraz zachowuje, wiem za to, że potrafi pokazać zęby, kiedy coś mu się nie podoba. Wydanie takiego psa byłoby mało odpowiedzialne, bo smutna prawda jest taka, że może być niebezpieczny. Dlatego sensowne jest szukanie mu doświadczonego DT, albo hoteliku, gdzie mógłby go zobaczyć behawiorysta. Takie jest moje zdanie, niemniej jednak ostateczną decyzję powinna podjąć Tayga.
  7. [quote name='eliza_sk']Właśnie wczoraj zrobiłam to samo, ale założyli limit i można mieć 500 fot tylko. A miałam ponad 4 tysiące, po 1 kwietnia znikną z serwera :([/QUOTE] Mnie też grozili od 1-go marca, fotki póki co, jeszcze są.
  8. Mówiłam Pani (bo z nią rozmawiałam), żeby stopniowo wykonywali coraz więcej czynności przy psie. Nic na siłę, najpierw powinni zdobyć jego zaufanie, bo to nie jest typ, który da się spacyfikować - taka jego natura terriera. Dobrze pamiętam pierwsze tygodnie Pakusia w moim domu, kiedy warczał przy próbie czesania czy wycierania, ale powolutku doszliśmy do porozumienia. Dał sobie zrobić wszystko z wyjątkiem wyjęcia jedzenia z pyszczka, ale nie był to pies, którego należało się bać. A oni się go boją...
  9. Też z imageshacka. Ostatnio założyłam kolejne konto, na inny mail ;)
  10. Miejmy nadzieję, że zrozumiała ;)
  11. Czy mi się wydaje, czy pannica urosła? ;) Zmieniła imię?
  12. Nawet o Bajkę nikt nie pytał? :crazyeye:
  13. Zadzwonię do Ciebie na pocieszenie...
  14. Przesyłam buziaki dla cudnej Misi i życzę znalezienia odpowiedniego domku :)
  15. [quote name='xbabsi']Oj nie byłabym tego taka pewna. :P Joko się rozbrykała i czasem Dusia ma już dość kopniaków w mordeczke, ale dzielnie to znosi jak przystało na starszą siostrzyczke :D Czasem skarci spojżeniem albo warknięciem, ale przy zabawie jest tak delikatna, że nie możemy z mamą uwierzyć po prostu! :)[/QUOTE] Ale ja właśnie o tym piszę - jest żywiołowa, bo to szczeniak, ale skarcona przez Dusię bastuje. W tej chwili, ponieważ jest u Was krótko, sprawdza, na ile może sobie pozwolić, zarówno w stosunku do ludzi, jak i do suni.
  16. [quote name='necianeta89']gaduły!! Ja mam pilne pytanie, do którego momentu, suczka może być podana sterylizacji z usunięciem miotu? a no iiiiiii............. dogo nie działało.............. blondyna w sobotę pojechała do NOWEGO DOMKU :loveu:[/QUOTE] Zależy od weta. Moi zaprzyjaźnieni kroją sunie do 10-ciu dni przed rozwiązaniem, chyba, że poród zagraża życiu, wtedy jest w zasadzie sterylka i uśpienie ślepego miotu w jednym. A Blondynie gratulujemy :)
  17. No to klops. Frida ma cieczkę :crazyeye:
  18. [quote name='MALWA']Rozumiem, ale skoro rodzina nie chce juz psa, to ciężko będzie cokolwiek dla niego zrobić. Oczywiście ze strony tej rodziny. Uparli się i tyle, albo raczej tak szybko z niego zrezygnowali....[/QUOTE] Najbardziej jestem na nich zła o to, że nie dawali żadnych sygnałów, że jest jakiś problem. Często się z nimi kontaktowałam, bo miałam świadomość, że Pako nie jest łatwym psem. Ale to, że nie zdjęli mu szelek ponad dwa miesiące, po prostu zwaliło mnie z nóg.
  19. [quote name='necianeta89']jezu, jaka ona skoczna! może agility albo freesbe?:D[/QUOTE] Myślałam o tym :) Ale najpierw odwrażliwianie, podstawy posłuszeństwa, wygaszenie lęków i dopiero będziemy kombinować dalej. I jeszcze kilka fotek z dzisiejszego spacerku :) [CENTER][IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg803/scaled.php?server=803&filename=foty3031.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg854/scaled.php?server=854&filename=foty3036.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg12/scaled.php?server=12&filename=foty3184.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg571/scaled.php?server=571&filename=foty3185.jpg&res=medium[/IMG] [/CENTER]
  20. Roszpunka

    Metamorfozy

    Kolejny podmieniony pies...:loveu: A my z przyjemnością dajemy się nabierać ;)
  21. [quote name='DoPi']no cudowność, mam nadzieje, że Dusia nie będzie się czuła zagrożona przez Joko. No i że Joko ją nie zamęczy. Xbasi wyślij mi proszę swój numer telefonu na PW to się umówimy. Cieszę się, że Was poznam.[/QUOTE] Joko Dusi nie zamęczy - gwarantuję. To psiak, który rewelacyjnie komunikuje z innymi psami, nie jest przy tym nachalna. Skarcona przez psa szybciutko przyswaja nauczkę. Skoro we trzy nie zdołały zamęczyć mojej emerytki, to jedna psinka nie zagraża żwawej pannicy w sile wieku ;)
  22. [quote name='MALWA']Pakusiu, co z Tobą będzie? Ja cały czas po cichu liczę, że może rodzina się zastanowi i zmieni zdanie, to znaczy zacznie pracować z psem i przede wszystkim porządnie się nim zajmie, a nie wywali za drzwi. Tylko nie wiem czy na to jest w ogóle szansa.... Czy ma ktoś jakiś pomysł na pomoc dla małego psiaka?[/QUOTE] Kochana, bardzo bym chciała, żeby trochę z nim popracowali. Proponowałam behawiorystę, na nasz (dogomaniacki) koszt... Nie mają takiego zamiaru :( Chwytałam się każdej możliwości, uprosiłam trochę czasu dla niego, żeby nie oddawali go z marszu do schronu. Na razie Pako odrobinę jeszcze go ma. Tayga ma do ludzi kontakt, mam nadzieję, że uda się cokolwiek dla niego zrobić...
  23. Zastanawia mnie tylko, czy jest możliwe, żeby wolnożyjące psy zagryzły "dla rozrywki" tyle danieli. Takie psy są bardzo lękliwe z natury, ponieważ gwarantuje im to przetrwanie. Zrozumiałe byłoby, gdyby ich ofiarą padła jedna łania, skonsumowana na miejscu lub gdyby tak, jak piszesz przeniosły ją najpierw w bezpieczne miejsce. Nasze wychowane w domach psy nie mają wdrukowanego w psychikę lęku, więc prawdopodobieństwo, że rzezi dokonały psy sąsiadów, wydaje się być o wiele większe, szczególnie, że zdarzenie miało miejsce w biały dzień. A naszym domowym pupilkom, okrucieństwa i pomysłowości w "zabawach" nie brakuje... A swoją drogą tekst : "Czy faktycznie aż tak należy chronić bezpańskie, zdziczałe psy, jak to jest w Polsce?" jest wspaniałą zachętą dla myśliwych do łamania prawa.
×
×
  • Create New...