Jump to content
Dogomania

Roszpunka

Members
  • Posts

    5698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Roszpunka

  1. Cioteczki, potrzebuję suniek młodych (ok. roku)małych (7-8kg) do proponowania chętnym na Minkę - telefony się urywają :)
  2. Odwiedzam Tygrysiczkę z życzonkami najlepszego domku :)
  3. Zdradzać mogę i głośno i cicho - w zależności od okoliczności :eviltong: Minka od wczoraj nie nabrudziła w domu :multi: Wstawiam Ameliówkowego Wilka :loveu: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg830/scaled.php?server=830&filename=dsc00488aq.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg221/scaled.php?server=221&filename=dsc00490x.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg249/scaled.php?server=249&filename=dsc00495mr.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg403/scaled.php?server=403&filename=dsc00509av.jpg&res=medium[/IMG][IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg163/scaled.php?server=163&filename=dsc00510xt.jpg&res=medium[/IMG] EDIT:[B] NAJSZYBSZA ADOPCJA W HISTORII DOGO!!! WILK JUŻ W DS[/B] :multi::multi::multi:
  4. Cichutko zdradzę - savahna ;) A na wizytę do Pani wybiera się AgaG :) Dziękuję!
  5. Nikt na razie dziewczynki nie wyrzuca na bruk, to paniki nie ma... Ale fakt - z taką urodą adopcja to spory problem ;)
  6. Wizyta ma być w [B]Nowej Hucie ul. Bulwarowa.[/B] Miałam kolejny telefon o Minkę, Pani wymiękła po przedstawieniu sytuacji;) A dziewczynka dziś dokonała kolejnego wyczynu - wyszła z domu, delikatnie zachęcana zeszła na własnych nóżkach 3 pięterka w dół. Mam nadzieję, że to koniec noszenia Królewny na rączkach :)
  7. Oczywiście, będę się dobijać ;) Dzięki za gotowość do działań :)
  8. Jeszcze nie załamka - próbujemy do skutku...
  9. [quote name='lika1771']Z Krakowa fizia,Asior,abero,Aga-ta,AMIGA,Anashar i Dogo07[/QUOTE] Dziękuję bardzo! Całe szczęście Kraków zaludniony Dogomaniakami :)
  10. Nie może zostać tam, gdzie jest. Pani jest po 70-tce, schorowana, z sunią najczęściej wychodzi nastoletnia dziewczynka... Nie wyobrażam sobie, żeby tak było dalej. Pani posuwa się w latach a nie wiadomo, jak długo będzie mogła liczyć na pomoc. Poza tym, psina nie ma tam najlepszej opieki - mam stale sponsorować karmę, szczepienia, smycze i obroże? Wczoraj rozmawiałam z dziewczynką - mówiła mi o wysięku z nosa (który już minął) i pytała, czy Klarcia na to nie umrze. O wizycie u weta nikt nawet nie pomyślał - swoją drogą, jak robiłam jej zdjęcia, widziałam ten katarek i zaliczyłyśmy wizytę w lecznicy...
  11. [quote name='sajlana']I chwała bogu....[/QUOTE] Dzieci bywają różne - nawet moja dzieciolubna sunia niektórym bachorkom z daleka pokazuje kły ;) Małoletni przychówek w domu może być wspaniałym towarzystwem dla psiaka - pod warunkiem, że zwierzak nie jest prezentem dla dziecka, a ono samo jest normalnie wychowane. [B]KOOPA !!! HURRA!!![/B]
  12. Ani jednego telefonu... :roll: Zbeształam nieco Klarciową Panią, bo sunia gruba się robi...:shake:
  13. Incia, jak wrócisz z pracy, zamów siatkę - nie mamy innego wyjścia, nie udało się załatwić nic na miejscu. Trzeba próbować - do skutku.
  14. Pakuniu, wołaj Agulę, niech już do nas wraca.. tęsknimy...
  15. [quote name='wegielkowa']Eee, no to na Ameliówkę. Wilk jest na parkingu, a niedźwiedź Bruno 200m dalej.[/QUOTE] Ty to zawsze wszystko musisz wiedzieć :eviltong:
  16. [quote name='wegielkowa']Czyżby wybierała się ze mną w daleką krainę smoków wawelskich?[/QUOTE] Podróż jeszcze dalsza - do górzystej krainy wilków i niedźwiedzi :)
  17. Mamcia wstępnie zgodzona, tylko podróż daleką najpierw odbyć musi ... [I]Kielecka Behawiorystka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: - [/I]przekażę ;)
  18. [quote name='majowa']gdyby Minka mogła jechac poczatkiem grudnia my zawieziemy z Tztem :) a jak nie to dla innych psiaków w tym kierunku mogłby byc transport moze zadziała prawo serii jezdzimy raz w miesiącu po trasie teraz TZ w pracy zagramanicą[/QUOTE] Dobrze wiedzieć, ale nie ma na co czekać. Jeżeli wizyta wypadnie pomyślnie, trzeba dziewczynkę zawozić do domku ekspresem. Jest coraz mocniej związana z moją mamą, lepiej niech się przywiązuje do swojej rodzinki. Pani, która dzwoniła, mieszka sama z mężem, w spokojnej okolicy, nie ma kota ani innego zwierzaka. Przedstawiłam Pani wszystkie problemy związane z Minką, wręcz odwodziłam ją od adopcji, proponowałam, że znajdę innego psiaka. Pani zdecydowała, że mimo obaw (nie miała nigdy psiaka z takimi problemami) chce dać Malutkiej dom. Swoją drogą, dla mojej mamy to też był pierwszy dzikus, z jakim miała do czynienia...
  19. [quote name='wegielkowa'] A kto ją zawiezie?[/QUOTE] Ty i ja, wiadomo ;)
  20. Dzwoń Kochana, nawet teraz, jeżeli chcesz :)
  21. Wszystkie cioteczki już o Pakusiu zapomniały :roll: To ja tylko poinformuję, że Pakuś już zaszczepiony na wirusówki, ma też pakiecik ogłoszeń. Zdjęć nie wstawiam, skoro i tak nie ma kto ich oglądać :shake:
×
×
  • Create New...