Potencjalny dom jest ze śródmieścia. Jestem osobą, która kontaktowała się z Panią, u której Łezka przebywa. Jestem zdecydowanie odpowiedzialnym właścicielem - pies chodzi zawsze na smyczy i w kagańcu, nie doprowadzam podaczas spaceru do konfliktów z innymi psami, pies nie był uczony ataku, nie był szczuty. Analizując charaktery naszych piesków, myślę jednak, że do zgody między nimi nie dojdzie.:-( Mój pies jest łagodny- kiedy był młodzieńcem odbył szkolenie PT. Jednak nie jest uległym psem, zwłaszcza w stosunku do swoich pobratymców. W domu jest bardzo grzeczny, nigdy na nikogo nie warczy, nawet na weterynarza...Jest łagdony w stosunku do kotów- kiedy jedzie z nami na wieś- spi z kotem. Gorzej jesli chodzi o inne psy...Jesli jest taka możliwość chetnie odwiedziłabym Łezkę- oczywiscie z prezentem- w postaci karmy czy innych rzeczy, których potzrebuje. Prosze napisac co jest psu potrzebne. Konfrontacje mozemy spróbować przeprowadzić, jesli oczywiscie mój hrabia piesek- zechce pojechac na spotaknie, bo czasem bywa uparty i nie ma na niego siły. Jestem ciekawa jak się zachowa w stosunku do suni, bo nigdy nie był dopuszczany do kontaktu z suczką....
Mimo to pytam wszystkich znajomych, czy ktoś nie zechciałby przygarnąć tego wspaniałego pieska, który został w tak okrutny sposób potraktowany, sam nie będąc przecież niczemu winien...