dronka
Members-
Posts
1020 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dronka
-
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
Ale cudnie!!! I tak dla wyjaśnienia, Reksio u nas figuruje jako Nestor :-), ale tak naprawdę to on z domu nazywa się Reksio. -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]DWULETNI WYŻEŁ WHISKEY SZUKA DLA SIEBIE DOMU[/B] Whiskey trafił do jednego z podpoznańskich przytulisk. Nasza wolontariuszka namierzyła właściciela psiaka, właściciel go odebrał, ale przyznał,że pies często ucieka i w zasadzie chciałby znaleźć dla niego nowy dom. Whiskey ma niecałe 2 lata.Jest cudownie łagodnym i radosnym psem. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Pies szuka aktywnych wlascicieli lub domu z ogrodem. [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/7625/whiskey05.jpg[/IMG] -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
O proszę i już raźniej się robi :-) -
Vincent - Dog Niemiecki - ma tylko 9 miesięcy, walczy o życie. Ma dom.
dronka replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Gośka wiedziałam, że z Twoim fejsem jest coś nie tak, bo ty jesteś estetką, ale w granicach rozsądku ;-) -
3miesieczny łaciaty ASTus - juz w nowym domku! :)
dronka replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
Totalny słodziak, i jak szybko urósł, oj smacznie musi tam być :-) -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
Super! Bardzo dziękujemy. Jesteś najwierniejszą czytelniczką tego wątku :-) -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]RODOWODOWY KARO SZUKA DOMU[/B] Wśród ludzi krąży przekonanie, że jeśli zwierzę posiada rodowód i trzeba za nie zapłacić parę razy więcej niż za psa w typie rasy, to na pewno nie trzeba się martwić o jego losy. Ludziom szkoda stracić, w skrajnych przypadkach, jeśli nie psa, to tych paru tysięcy wydanych na jego kupno. Niestety, coraz częściej mamy do czynienia z wyjątkami od tej reguły, jednym z nich jest rodowodowy Owczarek Niemiecki. Poniżej fragment opisu z dnia interwencji… „[…]Pies przebywa w szopie, dodatkowo jest uwiązany na krótkim łańcuchu, bez dostępu do wody, pożywienia i świeżego powietrza. Materiał, z którego zbudowana jest szopa powoduje, że przy dużym nasłonecznieniu , wewnątrz panuje nieznośnie wysoka temperatura, mogąca być przyczyną dodatkowych cierpień zwierzęcia. Pies żyje dzięki sporadycznej pomocy sąsiadów, którzy go dokarmiają i tylko dlatego uniknął śmierci głodowej.[…]” Ten młody(3-letni), spragniony kontaktu z człowiekiem, uległy, pozbawiony agresji, piękny przedstawiciel swojej rasy został skrajnie zaniedbany i gdyby nie pomoc obcych ludzi, dzisiaj by nie żył. W dniu odebrania miał podkulony ogon, przerażony wzrok, a jego ciało przeszywały dreszcze lub drgawki (przyczyn których nie mogliśmy stwierdzić na miejscu). Przy próbie zbliżenia wycofywał się nie wykazując żadnych oznak agresji, najprawdopodobniej z powodu skrajnego wycieńczenia. Po wyprowadzeniu z ciemnego pomieszczenia naszym oczom ukazał się smutny widok. Pies był odwodniony i wychudzony (wyraźnie wystające kości klatki piersiowej, zapadnięte boki, wystające kości miednicy) włos połamany i matowy, bardzo brzydko pachniał i ziajał, co mogło wskazywać na podwyższoną temperaturę. Bardzo garnął się do człowieka, natychmiast się wypróżnił i łapczywie wypił podaną mu wodę. Na dzień dzisiejszy piesek przebywa w schronisku dla zwierząt, został przebadany i zaszczepiony, a przed adopcją zostanie wykastrowany. Po tym co przeszedł zasługuje na najlepszy dom, taki, gdzie mieszkają ludzie z sercem do zwierząt-psiarze, którzy pokażą mu jak fajnie jest być psem, a on na pewno to wykorzysta, a swoją nieograniczoną miłość odwzajemni nowemu panu. To taki dobry duszek, o wyjątkowym charakterze, doskonale spisze się w roli psa rodzinnego, na pewno nie nadaje się do pilnowania posesji, jest niesamowicie ufny nawet w stosunku do obcych, mimo swoich przeżyć całym sercem nadal kocha ludzi i strasznie marnuje się w schronisku. Proszę, nie czekaj, pozwól mu opuścić to miejsce i pokochaj, na pewno nie pożałujesz. Wystarczy, że dasz mu szansę na normalne życie. Karo posiada książeczkę zdrowia z aktualnymi wpisami o szczepieniach. Przed adopcją zostanie wykastrowany. [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/7291/karo01.jpg[/IMG] -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]REKSIO PROSI O DOM [/B] Miły pies potrzebuje szybko domu, gdyż jego Pani – seniorka, bardzo chora, trafiła na stałe do szpitala.Reksio ma ok. 5 lat, wysokość w kłębie 45 cm, to mieszaniec Jagdteriera. Mieszkał w budzie, jadł suchą karmę, ale lubi (nawet bardziej) gotowaną kaszę z mięsem i warzywami. Jest zaszczepiony, odrobaczony. Pcheł i kleszczy nie ma – nosi specjalną obrożę i dostał krople przeciw insektom. Rozpiera go energia, cały czas by tropił, prosi o dom z dobrze ogrodzonym ogrodem i dużo spacerów. Nie jest agresywny w stosunku do ludzi, raczej ufny, choć zdarza się, że nie przyjdzie na wezwanie (pomagają smakołyki, kucnięcie i wyciągnięcie ramion jak do małego dziecka). Skacze na ludzi w czasie zabawy – nie nadaje się dla osób starszych i małych dzieci. Nie może być cały dzień na łańcuchu, musi się wybiegać – wtedy jest naprawdę miłym psem. Nigdy nie mieszkał w domu, więc zasady higieny domowej są mu obce. Pozostawiony sam w mieszkaniu mógłby coś zniszczyć z nudów – nigdy tego nie sprawdzaliśmy, więc to tylko przypuszczenia. Najlepiej czułby się na podwórku, gdzie mógłby się wybiegać, ale trzeba pamiętać o szczelnym ogrodzeniu, bo ten spryciarz wykorzysta każdą szparę. Jest nauczony chodzić na smyczy, choć na początku spaceru zawsze mocno ciągnie. Jest też przyzwyczajony do kagańca. Z innymi psami jakoś się dogaduje, nasze suki traktował bardzo grzecznie. Kotom, które z nim mieszkały na podwórku, nigdy nie zrobił krzywdy. Reksio ma też nową budę dostosowaną do mrozów i ze zdejmowanym dachem, co ułatwia sprzątanie – przywieziemy ją razem z psem. Mail do dziewczyny, która się nim chwilowo zajmuje: [email]ania.wawryszuk@gmail.com[/email] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6779/reksio03.jpg[/IMG] -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
Drago pojechał do nowego domu. [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/8999/dragon07.jpg[/IMG] -
Vincent - Dog Niemiecki - ma tylko 9 miesięcy, walczy o życie. Ma dom.
dronka replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
wyśmienicie :-) -
A Arika rośnie jak na drożdżach, jest po pierwszej cieczce, i za miesiąc ma termin na zabieg. Uspokoiła się i przestała gryźć wszystko i wszystkich. Ma mnóstwo energii. [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/519/sam0750e.jpg[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/2566/sam0960o.jpg[/IMG]
-
Ja czytam...regularnie :-)
-
Vincent - Dog Niemiecki - ma tylko 9 miesięcy, walczy o życie. Ma dom.
dronka replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Jedzenie było, spacer był, kupa była, musi być dobrze, nie inaczej. -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]VINCENT PRZEŻYŁ 3 NOC[/B] 17 marzec 2012r. Vinnie przeżył 3 noc po operacji. Je papki i pije samodzielnie. Dodatkowo odżywiany jest pozajelitowo. Chodzi na króciutkie spacerki podczas których wypróżnia się. Niestety z rany pooperacyjnej sączy się płyn surowiczy w dużych ilościach. Psiak jest pod osłoną dwóch bardzo silnych antybiotyków, mamy nadzieję, że nie dojdzie do zapalenia otrzewnej i o to się obecnie martwimy. Rokowania nadal ostrożne. -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]ZAGINĄŁ PIES!!![/B] W czwartek, [B]15 marca[/B] w godzinach porannych w [B]Gruszczynie k/Swarzędza[/B] zaginął pies o imieniu [B]Martini[/B], rasy Yorkshire Terrier. Ktokolwiek posiada jakieś informacje na jego temat lub wie gdzie się znajduje, proszę o kontakt. [B]Telefon: 607 909 939 [/B] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/4141/martinib.jpg[/IMG] -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]NIEŚMIAŁA ALMA SZUKA DOMU[/B] Alma w Schronisku spędziła 3 lata. Jest pieskiem bardzo bojaźliwym i nieufnym- w Schronisku podchodziła tylko do niektórych osób, gdy widziała obcych ludzi uciekała w najdalszy kąt boksu. Ze strachu przed światem suczka wykopała sobie norę, w której spędzała całe dnie. Wychodziła z niej tylko w porze karmienia i gdy w pobliżu były osoby, którym ufała. Almą zaopiekowała się schroniskowa wolontariuszka Olga, dając jej tzw. dom tymczasowy, gdzie sunia przechodzi proces resocjalizacji. W domu, wśród innych psów, odzyskuje pewność siebie i powoli nabiera zaufania do ludzi, nadal jednak nie je i nie wchodzi do pomieszczeń gdy ktoś na nią patrzy. Sunia uwielbia towarzystwo innych psów- za swoją koleżanką Chanelą (również adoptowaną ze Schroniska), chodzi krok w krok. Alma bardzo potrzebuje domu, najlepiej z psim rezydentem, w którym w pełni zaufa ludziom. [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/1641/alma03.jpg[/IMG] -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]KORTEZ[/B] Kortez był dzisiaj u weterynarza, celem zbadania jego wzroku. Niestety, potwierdziły się nasze obawy, że Kortez nie widzi i niestety nie będzie widział. Na jednym oku ma zaćmę, już nieoperacyjną, a w drugim oku odkleiła mu się siatkówka do połowy, możlwe, że na skutek jakiegoś wypadku. Tak czy inaczej już za późno na operacje. Na oko z zaćmą nie widzi nic, na to, które ma odklejoną siatkówkę, może widzieć jedynie jakieś cienie. Oprócz tego stwierdzono u Korteza zapalenie pomiędzy poduszkami w tylnich łapkach. -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]29. MALUSZEK w nowym domu[/B] A Maluszek vel Spot grzeje dupke w nowym domu. Państwo mieli już astka, 12letniego, odszedł niedawno… Postanowili, że nie mogą tak żyć nawet tygodnia, że muszą zapełnić te pustkę, bo się zapłaczą i oni i dzieci. W domku jest jeszcze mała sunia wysterylizowana i kotek. Dom z ogrodem. [B]Wątek na dogo:[/B][url]http://www.dogomania.pl/threads/223509-3miesieczny-%C5%82aciaty-ASTus-z-poznanskiego-schronu-potrzebuje-karmy!-SZUKA-DS!?p=18721053#post18721053[/url] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/3594/maluszek03.jpg[/IMG] -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]WALKA O ŻYCIE VINCENTA:[/B] 14 marca 2012 - sytuacja diametralnie się zmienia Zadzwonił do mnie lekarz prowadzący, który powiedział, że wszystkie nieinwazyjne metody zawiodły, że trzeba otworzyć psa by ratować mu życie. Zadzwoniłam do p. Kasi z Hodowli i uzyskałam Jej zgodę na operację. Operacja trwała ponad 4 godziny. Lekarz wyraził się tak: nigdy nie widział i nie podejrzewa, że kiedykolwiek zobaczy taki bałagan w brzuchu psa. Pierwsza Jego myśl, to była ta o natychmiastowej eutanazji... Po ostatnim skręcie żołądek został przyszyty, jednak nici się zerwały. Jelita się "rozpierzchły" i wplotły z żołądek, zrosły się z wątrobą, śledzioną, a same były tak poskręcane, że trudno było rozróżnić jelito grube od cienkiego etc. Liczne zrosty i skręty powodowały cierpienie psa. Mogę jedynie powtórzyć słowa doktora jako laik, że zrobił wszystko by "odpreparować" jelita od narządów i za pomocą nici stworzyć dla nich stelaż. Niestety mamy 50/50 % szans, że Vinnie z tego wyjdzie. Dzisiejsza noc i jutrzejszy dzień będą decydujące. 14 marzec 2012: Hodowca daruje psa Fundacji, pies przechodzi pod prawną opiekę FGZ. Odtąd FGZ może podejmować decyzje związane z psem bez konsultacji z Hodowcą. 15 marzec 2012 Vinnie przeżył pierwszą noc po operacji. Rano był bardzo słaby, ale brzuch nie był wzdęty. Dostał dziś 6 kroplówek... Popołudniu był nieco silniejszy. Przyjmuje płyny i siusia. Stan nadal jest poważny. 16 marzec 2012 Vinnie przeżył drugą noc. Samodzielnie pije wodę i półpłynny pokarm. Nadal jest słaby, a rokowania ostrożne. -
3miesieczny łaciaty ASTus - juz w nowym domku! :)
dronka replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
Super, trzymamy kciuki mocno, mocno. -
Vincent - Dog Niemiecki - ma tylko 9 miesięcy, walczy o życie. Ma dom.
dronka replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Podlinkowałam wątek Vincenta. -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
dronka replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]WIEŚCI Z NOWEGO DOMU TONGA[/B] Tong się rozkręca. Uwielbia spacery, spuszczony ze smyczy psiak to istne szczęście. I prędkośc!!! A jak skacze – przeskakuje przeszkody! Szaleństwo! Ma też kolegów, sznaucera olbrzymiego o imieniu Dymitrij, goldena retrivera o imieniu Lagun oraz kundelka o imieniu Hiena. Dzikują sobie razem że hoho! Tong już wybrał sobie Pana, którego słucha prawie-bezgranicznie. I nie jestem to ja. Moich komend słucha, owszem, ale tylko tych których zechce. Na spacerze ciągnie mnie okrutnie. Staram się być twarda, ale jak coś wyniucha to nie ma na niego mocnych! Natomiast w domu króluję ja! Tong wszędzie za mną chodzi, przytula się do mnie, a jak siedzę na kanapie to podchodzi do mnie i próbuje mi wejść na kolana! Myśli, że jest małym pieskiem, ale niestety mieszczą mu się tylko przednie łapy! Jak leży na swoim miejscu i do niego podchodzę to wywala się na grzbiet, łapy w górę i domaga się pieszczot po brzuszku! Natomiast jak Szymon go głaszcze to się tak nie wywala i Szymon mi zazdrości! Kupiliśmy mu do zabawy sznur, ale podchodzi do niego na razie z dystansem, nie do końca jeszcze czai do czego on jest. Podczas zabawy z nim gryzie go, łapie, ale później się zapomina i zamiast sznur to łapie za nasze ręce. Generalnie bawi się jeszcze tak nieufnie, nie wyluzował się do końca, ale jest znacznie lepiej niż na początku, myślę, że jeszcze wszystko przed nami. Na balkon wchodzi już bez obaw! I mógłby przesiadywać tam cały czas. Siada lub kładzie się na deskach i obserwuje. Czasem też zwija się w kłębek i śpi! Pościeliłam mu kocyk, ale wzgardził nim! Polubił to miejsce. Tong ma koleżankę! Za rzeką mieszka piękna, dostojna Asta (owczarek niemiecki). Czasem idzie ze swoim panem do sklepu na nasza stronę i wtedy wita się z Tongiem i bawią się – Tong pod naszym czujnym okiem i na smyczy. I jak Tong później siedzi na balkonie to wypatruje jej za rzeką i jak ją zobaczy to macha ogonem i cichutko piszczy. Troszkę jestem zazdrosna! - Ola - [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/9403/tong07.jpg[/IMG] -
3miesieczny łaciaty ASTus - juz w nowym domku! :)
dronka replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
O je, ale tu się wszystko błyskawicznie zmienia :-). Trzymam mocno kciuki.