APEL PRZEDE WSZYSTKIM DO MIESZKAŃCÓW SUWAŁK I OKOLIC, ORAZ INNYCH KTÓRZY MOGĄ POMÓC
FRODO to pies, który od 2-3 tygodni towarzyszy mi i mojemu psiakowi w codziennych spacerach. Mieszkam niedaleko lasu i najprawdopodobniej ktoś wywiózł psiaka jak to się dzieje często w mojej okolicy. Staram się go dokarmiać i intensywnie szukam mu nowego domu, ale niestety bezskutecznie. Dlatego zwracam się z prośbą do was o pomoc. Wszyscy wiecie jakie temperatury są teraz u nas na biegunie zimna, a psiak śpi tylko w jakichś krzakach, ( a nie jak do tej pory myślałam w budzie w zakładach pracy). Poradźcie jak mogę mu pomóc. Jutro pojadę na wigilię, nie będzie mnie 2-3 dni i w tym czasie nikt go nie będzie karmił dlatego zastanawiam się czy przy takich temperaturach nie skontaktować się ze schroniskiem... Sama mieszkam w dwupokojowym bloku, z małym kundelkiem i rodzicami, którzy absolutnie nie wyrażają zgody na przetrzymanie psiaka nawet parę dni.
A może przedstawię obiekt tematu.
Frodo to piękny pies wielkości owczarka niemieckiego ale bardziej smukły, ma śliczną błyszczącą sierść i wygląda na całkiem zadbanego. Myślałabym, że po prostu komuś się zgubił bo jest prześliczny, no ale fakt że panicznie boi się człowieka mnie zaniepokoił. Z moim psiakiem dogaduje się świetnie. Razem buszują w zaspach, biegają, szaleją więc podejrzewam, że jest to młody psiak. Na nasz widok piszczy z radości, podbiega naprawdę jest niesamowicie energiczny i przyjacielski, ale na razie nie daje się dotknąć. Ktoś go musiał bardzo skrzywdzić, bo pomimo nieskrywanego entuzjazmu na widok człowieka, nie pozwala się pogłaskać. Każdy gwałtowny ruch powoduje ucieczkę i pisk, także trzeba być przy nim spokojnym, delikatnym.
Bardzo proszę o rady, pomoc w jakiejkolwiek formie.
Fotografii Frodo jeszcze nie mam,ale jutro mogę postarać się zrobić.