[quote name='kaaamila1']Hej Aniu!
My mamy weta bardzo blisko domu więc tylko jak Kenio widzi, ze zmierzamy w tamtym kierunku staje, wywala jęzor i podnosi przednią łapkę abym zawróciła :) Wtedy muszę go wziąć na ręce, bo mała dupka się nie ruszy :)[/QUOTE]
czesc:)
[quote name='Patikujek']Jaki z Bobiego przystojniaczek :loveu: Zakochać się można w tej mordulce.
A co do Malwinki tez przecudna, psiaki ze schroniska to niezmiernie wdzięczne i kochane stworzenia. A w jaki sposób w ogóle dziewczynka do was trafiła? Pojechaliście i ją wybraliście, czy jakoś przez dogo?[/QUOTE]
przez neta , weszlam na str schroniska i upatrzylam psa ale jak pojechalismy po niego to okazalo sie ze jest juz adoptowany i wtedy Pani ze schroniska pokazala nam inne psy i wybralismy Malwine
ona by sie tylko tulila i na kolanach lezala, a na dworze to szaleje jak szatan
[quote name='kiniaaa']Mój też nie :evil_lol:
Wręcz się kładzie na stole u wetki i dzielnie znosi zastrzyki bez żadnego piśnięcia czy uciekania :D
Ostatnio miał ich dużo bo dopadł go wirus-2 zwykłe i 2 domięśniowe w ciągu 2 dni, a po tygodniu był na szczepieniu więc kolejny.[/QUOTE]
moj nawet przy chipowaniu nie pisknal ani nic:)