-
Posts
403 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kamil19201
-
ARIA - kochana mordeczka JUŻ W DOMKU!
kamil19201 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
ooo i Madox się na jedno zdjęcie załapał xD dzisiaj u Arii było widać duży postęp, takiej zabawowej jej jeszcze nie widziałem w sumie :P i nic dziwnego, że smutna skoro w schronisku jest :( do domu Aria! ;) -
Jerry - madry, energiczny psiak czeka na dom!
kamil19201 replied to kamil19201's topic in Już w nowym domu
no tak, Jerry'emu zmienił się opiekun i co za tym idzie imię. Jerry teraz nazywa się Brando :] -
Skrzywdzony Charles Chuck Bass znalazł swoje miejsce!
kamil19201 replied to kamil19201's topic in Już w nowym domu
no, dostałem maila od państwa od Chucka! psiak jest już wykastrowany. Psiak ma sporo energii, bardzo dużo biega i dlatego państwu nie udało się go podtuczyć, a dostaje karmy tyle ile powinien, ale mnie się wydaje, że on akurat wyglądał dobrze :D Państwo zapraszają również na wspólny spacer z naszą Delą :D a tutaj dwa zdjątka: z ulubioną kaczuszką :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Pu2bmsUzMPo/USKAvdqhkZI/AAAAAAAABYw/FyiRi3mBXyA/s640/DSCN0543.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-B0X4zAjKwOY/USKAvpQDXDI/AAAAAAAABY0/0GUjlZIse5Y/s640/DSCN0544.JPG[/IMG] -
ARIA - kochana mordeczka JUŻ W DOMKU!
kamil19201 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
tak szybko ? :D super! :P -
Shira - żywiołowa czarnulka ze schroniska ZNALAZŁA DOM
kamil19201 replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
super Shira, tak trzymać :D od początku wierzyłem, że dasz radę i będziesz się zachowywać! :P -
ARIA - kochana mordeczka JUŻ W DOMKU!
kamil19201 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
jestem u Arii! :loveu: -
Zuzia zostaje u nas na zawsze, DT na DS :)
kamil19201 replied to pralinka94's topic in Już w nowym domu
Zuzia to niezła wariatka :D najchętniej w ogóle by się nie przestawała bawić! :] -
Denis dziękuje! :)
-
Shira - żywiołowa czarnulka ze schroniska ZNALAZŁA DOM
kamil19201 replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
Shira jak na wybiegu <3 i bardzo dobrze, czekamy na więcej zdjęć! :P ciekawe co będzie jak sama zostanie... :D nie no, przecież Shira umie się zachować :D porządna psinka z niej ;p -
może tyle tylko ? bo nie mam innego pomysłu niestety :( Denis to 4 letni pies. Waży 17kg i ma 50cm w kłębie. Jego życie nie było łatwe, gdyż już drugi raz trafił do schroniska. Podczas pierwszego pobytu w schronisku psiak był bardzo przyjazny w stosunku do ludzi oraz innych psów. Miał sporo energii, bardzo lubił się bawić, świetnie dogadywał się z opiekunem. Sprawiał wrażenie, jakby wcześniej mieszkał w dobrym domu. Psiak po pójściu do domu zmienił swoje zachowanie. Pobyt w schronisku źle na niego wpłynął. Pani na początku próbowała z nim pracować jednak bardzo szybko się poddała i Denis wrócił do schroniska. Denis to naprawdę bardzo fajny psiak tylko pobyt w schronisku nie wpłynął na niego za dobrze, ale jeśli jego przyszły właściciel poświęci trochę czasu na pracę z psiakiem on na pewno się odwdzięczy i obdarzy właściciela miłością! :] kontakt w sprawie adopcji: Tel.660376112 email: [email]kamilczartoryski93@gmail.com[/email]
-
właśnie zadzwoniłem do Pani. Denis stał się agresywny w stosunku do wszystkich poza właścicielką, jej mężem i jej mamą... Tych których najczęściej widywał, a inne osoby jak wchodziły do domu to psiak od razu warczał na te osoby itd... poza tym był bardzo agresywny w stosunku do innych psów.. nie wiem czemu jak w schronisku w ogóle nie pokazywał agresji.... masakra jakaś... państwo mają bardzo często 2 psy w domu bo mama właścicielki ich odwiedza ze swoimi psiakami... tyle się dowiedziałem :)
-
tutaj jest opis, nie wiem czy jest ok, niestety nie mam pomysłu jak te jego ataki łagodniej ująć. Jakby ktoś miał pomysł na lepszy opis to byłbym wdzięczny :)pisałem w czasie przeszłym bo z psiakiem dawno nie wychodziłem więc mogę opisać tylko to jak kiedyś się zachowywał i o tym co wiem z jego domu. :) Denis to 4 letni pies. Waży 17kg i ma 50cm w kłębie. Jego życie nie było łatwe, gdyż już drugi raz trafił do schroniska. Podczas pierwszego pobytu w schronisku psiak był bardzo przyjazny w stosunku do ludzi oraz innych psów. Miał sporo energii, bardzo lubił się bawić, świetnie dogadywał się z opiekunem. Sprawiał wrażenie, jakby wcześniej mieszkał w dobrym domu. Psiak po pójściu do domu zmienił swoje zachowanie. Kilka razy zdarzyło mu się załatwić w domu i zaatakował tatę i kolegę właścicielki. Stał się również agresywny w stosunku do innych psów. Pani na początku próbowała z nim pracować jednak bardzo szybko się poddała i Denis wrócił do schroniska. Denis to naprawdę bardzo fajny psiak tylko pobyt w schronisku nie wpłynął na niego za dobrze, ale jeśli jego przyszły właściciel poświęci trochę czasu na pracę z psiakiem on na pewno się odwdzięczy i obdarzy właściciela miłością! :] kontakt w sprawie adopcji: Tel.660376112 email: [EMAIL="kamilczartoryski93@gmail.com"]kamilczartoryski93@gmail.com[/EMAIL]
-
po tym jak się dowiedziałem że Denis jest w schronisku też się z nią kontaktowałem, ale niezbyt chciała rozmawiać... dowiedziałem się tylko że zaatakował i nic więcej :\
-
hah no ok :D tak napisałem bo wydaje mi się że ludziom będzie się podobało coś takiego, ale ok, postaram się przerobić :]
-
Shira - żywiołowa czarnulka ze schroniska ZNALAZŁA DOM
kamil19201 replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
"zwiała i spotkali się w domu " :D hah nie ładnie Shirka ! :P świetne wieści :] :lol: nie mogę się doczekać wizyty poadopcyjnej - bo jadę z Tobą! :P -
tylko nie wiem czy nie za długi na stronę:P
-
Tutaj taki "opis" :) Cześć, jestem Denis, a oto moja historia: Jakiś czas temu trafiłem do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Katowicach. Po jakimś czasie pobytu tam zacząłem wychodzić na wolontariat. Zawsze bardzo cieszyłem się na widok opiekuna bo wiedziałem, że będę mógł wyjść na spacer, że może dostane jakieś smaczki, starałem się być grzecznym psiakiem. Nie ciągnąłem na smyczy, nawet gdy zobaczyłem jedzenie, które przyniósł ni opiekun grzecznie czekałem aż coś dostanę. Miałem sporo energii, bardzo lubiłem biegać za zabawkami. Niestety na spacerze spędzałem tylko dwa dni w tygodniu, cała reszta to było długie oczekiwanie, samotne oczekiwanie na ten wymarzony czwartkowy i sobotni spacer. Po pewnym czasie w schronisku znalazł się dla mnie dom! Gdy się o tym dowiedziałem byłem najszczęśliwszym psiakiem pod słońcem:] Pani mnie zabrała z tego okropnego miejsca i miałem swoją rodzinkę! Niestety taka nagła zmiana otoczenia nie wpłynęła na mnie dobrze… przestawałem być sobą. Kilka razy zdarzyło mi się załatwić w mieszkaniu L Raz chciałem zrobić krzywdę pewnemu panu… Nie wiedziałem dlaczego tak się dzieje. Państwo na początku starali się mi pomóc i pracowali ze mną, jednak bardzo szybko się zniechęcili i oddali mnie z powrotem w miejsce z którego mnie zabrali… Teraz całe dnie spędzam w ciasnym boksie i znów czekam na swoją rodzinę! Bardzo się będę starał, ale nie jestem w stanie zagwarantować że po tym co przeszedłem będę sobą. Jednak jestem pewien, że po pewnym czasie ten problem zniknie. Gdy ktoś poświęci mi odpowiednio dużo uwagi i będzie chciał ze mną pracować ja będę starał się jeszcze bardziej i razem z moją wymarzoną nową rodzinką uda nam się. Mam 4 lata ,ważę: 17kg i mam 50cm w kłębie! Jeżeli będziesz chciał mnie adoptować to dzwoń na nr. 660376112 lub pisz na email: [email]kamilczartoryski93@gmail.com[/email]
-
zrobię, zrobię, ale jutro już ;P
-
kurcze, wam też tak dogomania się tnie? :[ niestety wiadom... psiak załatwiał się w domu, zaatakował ojca właścicielki, na szczęście nie zrobił mu krzywdy, ale ugryzł kolegę właścicielki :[
-
Dziękujemy Ci Magda za zdjęcia :loveu:więc tak. Najpierw napiszę o pewnym incydencie na 3 stawach jeszcze. Jak już wracaliśmy to wyciągnąłem parówki, położyłem je obok - nie spodziewałem się tak nagłej reakcji psiaka. Madox jak tylko ujrzał parówki od razu je chwycił i chciał połknąć razem z folią :[ na szczęście jakoś udało mi się je złapać, ale niestety psiak nie chciał puścić i część folii i kilka parówek połknął w całości:shake: już trochę czasu minęło i nic mu nie jest więc wszystko chyba jest ok. Dzisiaj znowu, jak przechodziłem korytarzem to leżała tam miska z jedzeniem psiak podszedł do niej zaparł się i ine chciał odejść... Dzisiaj byliśmy również z Madoxem i Sonią na borkach... Niestety psiak chce atakować większość napotkanych po drodze psów :shake: Jak tylko jakiegoś ujrzy to od razu ciągnie w jego stronę... czasem z trudem go utrzymuję. Jak już chwilkę pobędzie w towarzystwie jakiegoś psiaka to staje się spokojny - dopóki ten pies jakoś go nie sprowokuje. Poza tym to z jednej strony jest wielkim ignorantem, ale z drugiej strasznie lubi pieszczoty :] jak kucnąłem i zacząłem go głaskać to oparł się o mnie bo chciał jeszcze :D wtedy się wywróciłem a on sobie na mnie leżał zadowolony :) :cool1: no to tyle na dzisiaj :)) w czwartek kolejny spacerek! :P