Jump to content
Dogomania

keakea

Members
  • Posts

    4652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by keakea

  1. Łojacię!!!! :D Nie mają po takim obżarstwie żadnych "konsekwencji"? ;)
  2. [quote name='pikola']I co tam Wladeczku u Ciebie?:loveu: Od wczoraj probowalam sie zalogowac na Dogo i nie moglam.Nawet haslo trzy razy zmienilam i nic.Wreszcie sie udalo..Koszmar.[/QUOTE] Dobry wieczór Władysławie :) Pikola, u mnie z logowaniem te same szopki - dawno widać porządnej zwałki na dogo nie było :(
  3. [quote name='anica']To cudowne wieści!! ... z tych najlepszych :loveu: ma domek akurat teraz! w chorobie , będzie się mogła kurować w ciepełku i miłości:multi: czy może być lepiej?!... możemy teraz pomyśleć o drugiej suni...[/QUOTE] W takim razie może dla niej spróbujmy zebrać te deklaracje - boję się, że ona umrze z rozpaczy, z tęsknoty za tymi, co ją tak po chamsku oddali :(
  4. Jak sąsiadka mojej mamy robi kluchy na parze, buchty znaczy, to musowo jesteśmy wliczeni w konsumpcję :D
  5. Pada śnieg. Śnieg pada. Śnada peg. Peg śnada. Zieeeeeeef... A Duża sobie smaruje kanapkę chrzanem, cwaniara, i myśli, że nie poczuję, że pod spodem jest karczek z beczki... Rulon mający węch P.S. Czy ja dobrze widzę, czy mam omamy? Lavisia JUŻ W DOMU???
  6. To zagrożenie życia jest - może umrzeć z rozpaczy :(
  7. Te zdjęcia są MEGA łapiące za serce!
  8. Chlip... chlip... sioooooooork.... chlip.... :loveu:
  9. Słusznie :) Jak u nas dziś cysorz zarządził, że chce na spacerek, to trza było wszystko rzucić i nieść cysorza w lektyce na spacerek :D
  10. Ja obiecałam 10 zł miesięcznie na Trotysia, tyle mi się "zluzowało" z jednej innej deklaracji. No i bazarek jakoś na dniach... Tak mi ulżyło, że Trotyś już bezpieczny. Ostatnie dni tylko w kółko o nim myślałam... A dogo mnie zaraz do BIAŁEJ PIANY doprowadzi tymi DEBILNYMI REKLAMAMI, zwłaszcza, GRATULACJE, KUPON SRABATOWY, twoja strona się wkrótce załaduje... co druga wyświetlona strona, SZLAG JASNY CHOLERA MAĆ!!!!!!
  11. Dobrze, że jest troszkę lepiej - jak biegunka przejdzie, to apetyt powinien wrócić. Rulon jak ma poważną biegunkę, też nie chce nic jeść. Trzymamy za Was mocno łapy - Kacper ma olbrzymie szczęście, że trafił do Twojego Domu, Ciociu Boni!
  12. Ciocia Obiezyswiat, a dajesz Maksiowi zwacze? Podobno jak sie daje zwacze, to apetyt na smieciuchy znika :)
  13. Anica ma rację, trzeba myslec o bazarku, Kacperkowa skarbonka moze na dniach opustoszec... :(
  14. Człowiekowa wścieklizna jest inksza inkszość, my na naszą się lepiej szczypajmy... Rulon zapobiegliwy
  15. Dam 10 zł miesięczne na Lavię, to by znaczyło, że mamy 1/3 potrzebnej kwoty na hotel...
  16. Ocię w bułkę, ale masz MANTEL!!! :D Rulon podziwiający
  17. Woli dokładnie to czego nie powinien jeść - krętacz!
  18. Oj, surowe ziemniaki zawierają solaninę, jest trująca... a w każdym razie ciężkostrawna...
  19. Ale Sopel ma mocarny ogon na tym zdjęciu :) A sweterro mój się teraz robi... Rulon jeszcze bez swetra
  20. PSIEpraszam, zaniedbałem okrutnie mój wątek :( To może zacznę od świąt - byłem grzeczny i dostałem kubraczek, CYGARA z koniny i TRUFLE z jelenia!!!! :) Ale Duża mi to schowała na górę lodówki i daje tylko po jednym dziennie :( A potem byłem na małym urlopiku u Mamy Dużego, bo Duży z Dużą pojechali odwiedzić rodzinę Dużej. A potem był Sylwester i znowu musiałem walczyć z nim. Duża mnie obandażowała, bo przeczytała, że to uspokaja, ale bandaż się nie trzymał dobrze, bo ja mam aerodynamiczne kształty i w rezultacie miałem na sobie coś jakby przepaskę szyjno-biodrową :D Ale Sylwestera zaszczekałem na amen. Na zdrówko nie narzekam, bo się oszczędzam, jak jest mróz, to nie wychodzę, albo wychodzę tylko DO DOMU, bo OD DOMU to mnie Duży albo Duża niesie (bardzo przy tym marudzą, mówię Wam, dziwne to - a jakby tak musieli nieść bernardyna?) Byłem przed świętami się badać. Dr Marciński mnie przejechał po brzuchu tym elektrycznym nietoperzem i mówi, że jest jak było, znaczy nie jest gorzej, w sensie wątróbki i innych rzeczy w środku. Dr Jarocki zrobił mi ekagie i też mówi, że gorzej nie jest. Badania krwi bez specjalnych zmian. Lejek przecieka mi teraz głównie wieczorami, ale umiarkowanie, robię tylko takie dekoracyjne kropeczki tu i ówdzie, więc czasem nawet Duża nie zauważa. A w ten weekend idę się zaszczypać na wściekliznę do mojego ukochanego dra Mikołaja. Za oknem nudno, bo wprawdzie pezetpeen zrezygnował z budowy, ale płot został i kolegów widzę tylko czasem, jak przemykają boczkiem pod płotem, już nie mogą pobiegać po trawniku na środku :( Byłem też 2 razy na wykopkach, ale się zawiodłem, bo nic nie pachniało - chyba wszystkie mysiory wyemigrowały na Karaiby i wrócą dopiero na wiosnę :( Duża też zapowiedziała, że teraz już na serio zaczynamy szukać nowego Domu - trochę się tego boję, bo mi w tym naszym obecnym jest całkiem dobrze, a kto wie, jaki ten Nowy będzie? Ale Duża mówi, że to nie tak hopsiup, więc na razie się nie denerwuję. A przede wszystkim to mi wena gdzieś całkiem uciekła... zwłaszcza po tym, jak mój cebulak dla Edwarda okazał się całkowicie nieskuteczny, bo Edward umarł w schronisku i nie doczekał swojego Domu i Człowieka :( Ale ja muszę tę wenę złapać i ją przyciągnąć z powrotem, bo na cebulaki czeka długa kolejka potrzebujących i nie mogę ich zawieść. I trochę mnie wkurzają zęby, bo mi się z przodu ruszają (te małe na dole), a Duża ciągle mi je chce czyścić, a to nie jest fajne. Co jej przeszkadza, że pomiędzy nimi czasem mi zostanie coś smacznego... to moje jedzenie i moje zęby, niech sobie swoje myje, jak taka mądra jest. A tu jeden z moich nowszych portretów - uwielbiam jogurcik!!! [url]http://picasaweb.google.com/SK08112009/SwiatRulona#5776582672735909074[/url] I jeszcze chciałem powiedzieć, że obecnie leży mi bardzo na serduchu jamnicze nieszczęście Pajusia, Trotysia, Debrusi i Lavisi, a z niejamników - Oskarka z krótszą nóżką :( Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie w tym Nowym Roku, oby w tym roku wszystkie jamniki bezdomniki znalazły Człowieka i Dom!
  21. Sopel, a zaprosisz nas na balangę w majonezie??? Rozochocony Rulon
×
×
  • Create New...