Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. [quote name='magdabroy']Kukiz kiedyś dobrze podsumował hip-hop/rap: "wystarczy walnąć ryma i zaje..ć komuś nuty" ;) Ja mam podobne zdanie, ale jak ktoś chce i lubi, to niech sobie słucha ;)[/QUOTE] No właśnie to nie jest hip hop taki prawdziwy... a niestety pełno tego śmiecia w Polsce... :shake: Hip hop generalnie MA opowiadać o życiu, np. o tęsknocie za ojczystym krajem, problemami wszystkich ludzi etc. No, ale niektórzy sobie rymują coś o dyskotece i dzi*kach i myślą, że już są wielkimi TFUrcami hip hopu :shake:. Kiedyś słuchałam heavy metalu, ba! moi najbliżsi znajomi tego gatunku muzycznego słuchają i jakoś się dogadujemy :eviltong: Do nas też nie dotarły trąby powietrzne :)
  2. [quote name='maryg22']Ja dzisiaj siedzę prawie cicho :lol: Trzymam kciuki za psiaki :) Mi szczególnie spodobał się Reset, mam nadzieję, że oba znajdą szybko nowe domki...albo chociaż DT ;)[/QUOTE] Nie mówię, że Ty :diabloti: Oj bardzo się kciuki przydają :). Mnie też Reset się podoba i myślę, że jakbym brała jakiegoś psiego tymczasa to pewnie on (bo skoro evel zastanawia się nad Enterem) - z tym, że Reset teraz jest w trakcie leczenia choroby skórnej, więc musiałabym poczekać aż zostanie wyleczony. A przez ten czas może mu się poszczęści i trafi do DS ;). Oby =)) [quote name='Ptysiak']O boże jakie gaduły :mad::evil_lol: Morusek ma cudne oczka :loveu: [URL]http://img543.imageshack.us/img543/9546/p1080851r.jpg[/URL] i ten uśmiech :loveu:[/QUOTE] To nie ja :evil_lol: Dobra, dobra.. po części i ja :oops: Powiem nieskromnie - też kocham patrzeć się na jego paczydełka :loveu: Taki zawadiacki :razz: [quote name='rashelek']Tak, prowadzi DT ;-) Ostatnio była zbiórka na podmurówkę, bo jej te psy uciekają. Jakiś taki strasznie głupi nick miała :lol: To jest wielka chęć pomocy, ale broń borze, żeby te psy ktoś przejął, pomógł przy nich. Tylko kase by chcieli, tacy to biedni. Wiem, że czasem pies wymaga leczenia i na to już można nie mieć kasy i się prosi o pomoc. Ale wszystko powinno mieć swój umiar, nawet pomoc. Irytują mnie takie sytuacje, a takich ludzi bym gdzieś pozamykała :shake:[/QUOTE] Masakra... strasznie mi żal tego dziecka. I nic dziwnego, że potem wyrastają zwyrodniali, co nie lubią psów :shake: Eh, ja nawet nie wchodzę na wątki, gdzie jest żebranie o pomoc, bo człowiek się zadłużył. Bardzo mi przykro, ale wychodzę z założenia, że jak pomagać to pomagać z głową. [quote name='stokrotka.af']Oki jak już warunki mieszkaniowe mi się poprawią to się zgłoszę do Ciebie po kociaczka :evil_lol: no wiadomo,że Morusek to najbardziej niewinny psiak pod słońcem :diabloti:[/QUOTE] Ciekawe jak Zuzka (?), Rufolec i baby zareaguje na dzieciaczka. Pamiętam jak jeden z moim tymczasowych kocurków trafił do domu z 2letnim maluchem, który bardzo polubił kociego malucha. Jak kot go podrapał to dziecko mu oddało... kopnakiem :evil_lol: Co ciekawe, bardzo obydwaj się polubili i chętnie przebywali w swoim towarzystwie, np. razem pijąc z jednej miski :P A zgłaszaj się, zgłaszaj. Dzisiaj znów dostałam info, że na Lubelszczyźnie odratowane 2 kotki 3tygodniowe, które szukają swoich domów... Ja się załamię no - czemu Endy nie lubi innych kotków? :placz: [quote name='Istar19']jak to jest że nie ma mnie tylko pół dnia a mam trzy strony prawie do czytania?:P Morusek jak zawsze śliczny ...choć nie jak zawsze ...on zawsze jest uroczy jakoś na nowo, za każdym razem :smile: a kociate śliczne ...ja chce drugiego kota :-( ale wziąć nie mogę ;([/QUOTE] A ja nie wiem, to samo się tak robi :eviltong: Och, miło to czytać. :) A Morus ma różne oblicza jak widać ;] U mnie to samo - zakaz przynoszenia innych kotów. Nawet Endy tak twierdzi... eh :( A ja jeszcze Was pozanudzam, ot co :P. Noa zaczyna mi się podobać :loveu: Jest przepiękna... :loveu: Eh, a jej charakter mnie jeszcze kusi... ja chcę Noę :P Noa zapowiada się na śliczną, wspaniałą suczkę. Jest grzeczna i zrównoważona, uwielbia współpracować z człowiekiem, bardzo spokojna jak na swój wiek, w mig łapie nowe komendy, ślicznie chodzi na smyczy. Nawet w domu ma coraz mniej wpadek z sikaniem, a ludzie są dla nim wszystkim: kocha ich, choć w początkowych relacjach jest zdystansowana. Z psami świetnie się komunikuje, doskonale zna psią mowę. Nic tylko brać i kochać, ale ludzie uważają inaczej - telefon milczy niczym zaklęty... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/585/noav.jpg/"][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/4923/noav.jpg[/IMG][/URL]
  3. Jak się miewa dzisiaj nasza ślicznotka? :)
  4. [quote name='Mada95']Może koło Lublina nie ;)ale w 3city i owszem choć..przestało padać...Natalia może jak sie godzine ,dwie utrzyma to pójdziemy z psami na spacer?[/QUOTE] Hihi, z tym że ja nie mieszkam blisko Lublina - bliżej mi do Ukrainy niż do wojewódzkiej stolicy :D U nas dziś pięknie: słońce, silny wiatr i chłodno :)
  5. Przeczytałam wszystkie posty z dzisiaj w morusowej galerii... Matko, ile my gadamy :D [quote name='Milena9']Też trzymam kciuki ;) Jakbym była pełnoletnia to sama bym te psiaki na DT wzieła ;)[/QUOTE] Nie dziękuję ;) Hehe... lepiej jednego i najlepiej się nim zająć jak umiemy ;) A nie wiem czy wiesz, ale na 50str. są wczorajsze fotki Morusa, więc zapraszam do cofnięcia się o te kilka stron ;)
  6. [quote name='rashelek']Myślę, że jakoś byście sobie poradzili :diabloti: Widziałam właśnie, także może chociaż jeden by domek znalazł :loveu: Na dogo ostatnio byłam na wątku jednej dziewczyny (już nie pamiętam nicku) i pisała, że syna nie ma w co ubrać, że mały kradnie kanapki bo głodny jest, ciągle czegoś im brakuje. Tacy ludzie mnie odrzucają, rozumiem chęć niesienia pomocy ale trzeba się zastanowić, co się robi. Czasem lepiej wziąć 2-3 psy i porządnie się nimi zająć niż 15 i ledwo nad nimi panować. Ale do niektórych niedociera ;) Inna sprawa, że takie wołanie o pomoc, bo się samemu wpakowało w kłopoty (to prawda, że z dobrego serca) podchodzi mi już pod żebractwo, a tego nienawidzę i zdzierżyć nie potrafię.[/QUOTE] Nie podpuszczaj :diabloti: Bo skończy się jak z Szamanem - będzie trzeba rezydenta oddzielać, no i wszędzie będzie zasikane :roll: To oczywiście czarny scenariusz, ale muszę się jakoś hamować przed wzięciem tej dwójki :roll: Trzymajmy za to kciuki :loveu: Wtedy zostanie mi do wyboru na DT: Reset (ale on na leczeniu jest, więc na razie opada) oraz dzikusek Kubuś (przebywa w tym samym miejscu co kociambry). A jeśli nie one to koty :eviltong: Ale ta dziewczyna prowadzi DT? Bo jeśli tak, to mnie też odrzuca. Po prostu nie rozumiem jak można poświęcić swoją rodzinę na rzecz psów? Czy ludzie naprawdę nie mają rozumu? Też uważam, że najlepiej mieć te 2-3, ale zadbane niż 15 i żyć w ubóstwie, nie dawać sobie z nimi radę. Bo czy my w ten sposób naprawdę pomożemy tym bezdomniakom, trzymając je na łańcuchu i nie mieć za co im dać jeść? Uff... a ja myślałam, że jestem nienormalna i niewrażliwa. Kamień z serca. Bo ja wspomagam finansowo tylko zaufane fundacje (jak FAM, LSOZ) i hoteliki, PDT nigdy nie sfinansuję, zaś BDT mogę wspomóc grosikiem w leczeniu tylko po ukazaniu paragonu/rachunku/faktury od weta. Natomiast dłużnikom, którzy pomimo swej sytuacji nadal chcą pomagać psom i biorą kolejne bezdomniaki też nie pomogę, bardzo mi przykro. Chyba, że szukają pomocy w szukaniu dla bezdomniaka nowego DT - w kłopot w tym, że większość z nich nie chce takiej formy pomocy... :roll: [quote name='phase']A jednak! [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/eviltongue.gif[/IMG] Trzymam, trzymam. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Zobaczymy co z tego żebrania mi wyjdzie... ;)
  7. Ty$ka

    Milka

    Faktycznie świetne :D
  8. Ja mam taką zasadę (i się jej trzymam), że nie płacę żadnemu PDT. Nie daję pieniędzy osobom zadłużonym, które pomimo tego (że są zadłużone) biorą następne bezdomniaki do siebie. Wspomagam jedynie BDT (pieniądze na leczenie - wymagam potwierdzenia przez weta poprzez paragon; przesyłam też karmę) oraz te zaufane hoteliki oraz zaufane organizacje prozwierzęce mogą liczyć na moje wsparcie. Natomiast transport mogę zorganizować psom z PDT, BDT oraz hoteliku - akurat tu dla mnie bez różnicy. Bardzo mi przykro, ale jestem osobą nieufną, z zasadami i tego się trzymam. A staruszkę bym wsparła groszem, ale u mnie teraz kruchą z kasą :(.
  9. [quote name='rashelek']To lepiej koty bierz :D Większą mają szansę na zostanie. No tak, są sytuacje takie, że pies powinien w tym DT być. Ale wyciąganie psów na siłę to już paranoja ;) Albo zadłużanie siebie i rodziny a potem błaganie o pomoc, bo nie można sobie poradzić. Trzeba też mierzyć siły na zamiary.[/QUOTE] Chyba, że Endy stwierdzi, że to JEGO dom i im żyć nie da... Bo my go, odkąd Szamana i Demona nie ma, rozpuściliśmy i stał się jedynakiem - wszystkie koty z podwórka przegania... Z tymże ja wiem, iż pies u nas zostać na stałe nie może - akurat jak sobie coś postanowię to kaplica, jestem uparta gorzej niż osioł ;) Ale [B]evel[/B] coś myśli nad Enterem, więc pewnie jak trafi do niej na DT to coś czuję, że zostanie :P O tak, zadłużanie się też jest masakryczne... Staram się pomagać takiej jednej osobie na Lubelszczyźnie, ale często mi ręce opadają - bierze następne bezdomne psy, pomimo że wie, iż z tamtymi nie daje rady i stada już nie ogarnia... Nawet do weta z nimi nie lata ani nie wie jaki charakter mają, bo na łańcuchach trzyma. Żal mi tej kobieciny, więc nieco te psy ogłaszam (chciałam też wyprowadzać je na spacer i szkolić, ale ku memu zdziwieniu nie wyraziła zgody), ale naprawdę dla mnie paranoją jest brać następne psy - ja wiem, że ma miękkie serce, ale czasem trzeba przystopować i nie pomóc tym kilku, by zająć się należycie tymi, co są na DT i znaleźć im domy. Niestety, uważam że kto ma miękkie serce, a nie ma twardej du.. nie powinien brać się za pomoc bezdomnym zwierzętom - bo zawsze to grozi zadłużeniem. Przykre, ale prawdziwe niestety :(
  10. Szczerze powiedziawszy to jeśli miałabym brać psa z adopcji to na pewno nie z dogo. Chyba, że od osób normalnych, tych których znam i wiedzą, że u mnie krzywda czworołapom się nie dzieje ;). Natomiast psich tragedii jest dużo, niestety... Ja nie pomogę staruszce, bo sama mam wiele podopiecznych :(
  11. [quote name='Talucha']Bo glanów raczej w zwykłym sklepie nie dostaniesz. W Gdyni są w Heavy Duty (na Świętojańskiej) ale szczerze, to mnie jakoś nie przekonują HD :P Ja kupowałam przez internet ;) Pogoda jest koszmarna :/[/QUOTE] A jeśli się dobrze poszuka to naprawdę mogą być ciekawe oferty. Moja znajoma kupiła glany warte 150zł za 60zł ;). E, pogoda nie jest zła ;)
  12. [quote name='Vilena']Dla mnie hip hop to coś co istnieć nie powinno - bez obrazy, jeśli ktoś tutaj tego słucha - tutaj łączy nas miłość do piesiaczków :loveu:[/QUOTE] A dla mnie to najlepszy gatunek muzyczny :D Zresztą tak samo jak rap ;P
  13. [quote name='rashelek']Ty sobie wejdź na obróżkowy wątek i zobacz, jakie kolekcje ludzie mają :diabloti: Chociaż ja jednak preferuję umiar - fajnie jest psa ubrać w cuś innego co jakiś czas, ale też bez przesady. 30 obróżek, 20 smyczy i 10 szelek - nie dziękuję ;) Jak zrobisz zakupy to wyjdzie podobnie :lol:[/QUOTE] Dlatego nawet nie wchodzę, by się nie załamać :D Po prostu nie rozumiem tego dogomaniackiego szału na rzeczy dla psów. Od razu mi do głowy przychodzi, że biedni ludzie nie mają co z kasą zrobić ;). Ja idę bardziej na pożyteczność, owszem - też lubię ubrać czasem psa tak, a czasem tak, ale kilkanaście obróżek czy szelek to już przesada ;)
  14. [B]evel[/B], a w grę nie wchodzi pies, np. Enter?
  15. [quote name='rashelek']No właśnie o to mi chodziło, bo jak się masz wystarać o zezwolenie na DT to myślę, że o zwierzaka, który ma większą szansę potem u Ciebie zostać :) Ja generalnie nie bardzo popieram ideę DT, bo i psiak się zżywa i ludzie, a jak po psa długo się nikt nie zgłasza to też są cyrki. Wiadomo, zawsze to lepiej niż w schronie, ale też niedobrze. Takie mniejsze zło po prostu.[/QUOTE] Ja zawsze tak robię, jak już wybieram psa/kota na DT to takiego, który mi się podoba i mógłby zostać na stałe :diabloti: A ja właśnie popieram - tzn. nie rozumiem wyciągania ze schronu fajnych, młodych psów ze schronu - bo tak czy siak znajdą dom. Jednak np. rozumiem, że jest sytuacja jak ta - psy z interwencji, w masakrycznym stanie fizycznym i psychicznym - po prostu muszą przejść rehabilitację, by ktoś dopiero je zauważył ;) [quote name='Kirinna']weżmiesz psa w najgorszym okresie w życiu w takim razie:smile: jeśli wezmiesz przed maturą pies wymagający nie pozwoli ci dobrze jej zdać:smile: jesli po, to studia więc jeszcze gorzej:smile:[/QUOTE] Ano faktycznie :) Ja juz dawno sobie postanowiłam, że na następnego psa sobie pozwolę dopiero po nauce, gdy będę na swoim i moje życie się ustabilizuje ;). Morus na studiach będzie już staruszkiem (7-8lat), zresztą jest wychowanym etc, więc z nim wyjazd na studia będzie bezpieczne ;) [quote name=':: FiGa ::']Ja bym to ujela inaczej. Sa psy nietrafiajace w gust. I yorki :evil_lol:[/QUOTE] :lol: :lol: :lol:
  16. [quote name='Merenwen']Właśnie zbieram się, żeby coś nagrać... Tylko wolno mi idzie :lol:...[/QUOTE] Mamy rozwiać lenia? :mad: :diabloti:
  17. [quote name=':: FiGa ::']Gaduly :shake:[/QUOTE] Oj tam :P :lol:
  18. [quote name='Fantowa']Mi bardziej do gustu przypadły drugie ;)[/QUOTE] Mnie też ;) My szelki mamy dwie pary, dwie smycze (ale muszę kupić jeszcze jedną), jedną obrożę (myslę o zakupie jeszcze z dwóch) oraz jedna, dłuuuuga linka. Ot, cały nasz komplet. Mieliśmy jeszcze jeden komplet: obróżka + smycz, ale oddaliśmy znajomym ;). Przy Was wypadamy marnie :lol:
  19. Enter chodzi mi po głowie... naprawdę jest śliczny i chwyta za serducho ;). Mam nadzieję, że szybko ktoś wypatrzy te ślicznotki i da im dom :)
  20. Ale tutaj cisza... ;)
  21. Nie nadążam nad Wami :lol: [quote name=':: FiGa ::']No niestety..... taka jest cena zaniedbywania dogomanii :oops: :evil_lol: Jestem naiwna :watpliwy: Albo mam za miekkie serducho.... I dobrze mi z tym!!!!!! :megagrin: Nigdy nie zalowalam ze zdecydowalam sie pomoc... a co mowil moj portfel to nie wazne :diabloti: Aaaaa.... :mdleje: teraz widze! rzeczywicie ma rozne oczyska :loveu: Powinnas napisac ostrzezene w pierwszym poscie! "spojrzenie w morusowe oczy grozi amokiem lub atakiem serca" :diabloti: Brzydki, brzydki :mad: Ladny :razz: Brzydkie to sa... yorki np :lol:[/QUOTE] Coś o tym wiem, niestety :D Ale ja lubię naiwnych o miękkim serduchu :loveu: No, musiałam się upomnieć :lol: E, w pierwszym poście jest wiele min Morusa, więc jeśli ktoś to przeżył to da radę i później :D Oj tam, nie ma brzydkich psów. Są tylko takie, które nie trafiają komuś w gust :P
  22. Dzielna dziewczynka :)
×
×
  • Create New...