-
Posts
56 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Samira
-
Nie chciałam wywoływać żadnej wojny,ale jeśli ktoś mi coś zarzuca niezgodnego z rzeczywistością mam prawo się bronić.Nie wie Pani,że chwilę wcześniej sunia strasznie szczekała ze strachu na kamerę bo to wycieli i że póżniej miałam chwilę na dokończenie moich kwestii i chodziło głównie o to żeby piesek tą chwilę jeszcze wytrzymał.Chętnie przyjmę wszelką krytyke,ale taką która ma podstawy a walka z nadmierną szczekliwością moich skarbów jest dla mnie priorytetem,są jednak sytuacje w których priorytety się zmieniają,nie oznacza to jednak że tak wygląda nasza codzienność.Mam nadzieje że zrozumie Pani moje racje,tak jak ja rozumię dlaczego zwróciła Pani na to uwagę.
-
Witam,muszę skomentować,że psy są niby nagradzane za warczenie.Proszę wziąść pod uwagę,że to był program telewizyjny w którym jest kręcone na żywioł wszystko a potem odpowiednio montowane poza tym jest ograniczony czas nagrania i człowiek tez się denerwuje wychowywanie piesków na nagraniu to ostatnia rzecz o której człowiek myśli poza tym proszę zobaczyć o czym byłprogram trzeba się było jakoś do tematu wpasować.Jak będzie odcinek o tresurze to proszę się zgłosić wtedy będzie to na miejscu.Pozdrawiamy wszystkich.
-
Witamy i przepraszamy że nas tak długo nie było.Miałam problemy z kompem i dopiero wrócił z naprawy.Zeyna jest zdrowiutka,pyskata i szalona jak zawsze.Nie wiem,czy Panie oglądały ale w między czasie została gwiazdą telewizyjną.Wystąpiła razem z siostrzyczką i mamusią w rozmowach w toku w odcinku psiary.Takie małe szaleństwo ale przynajmniej mam pamiątke.Wszyscy byli dziewczynką zachwyceni robili jej zdjęcia i głaskali aż Samira była zazdrosna o brak uwagi.Wystąpiła nawet w reklamie odcinka,została wybrana pośród 6 innych piesków.Teraz będziemy się regularnie odzywać,pozdrawiamy i całujemy Zeynowym jęzorkiem.
-
Rzeczywiście Dziewczynka się rozbestwiła,ale nie do końca jak trzeba to jest usłuchana,chyba wie na ile może sobie z nami pozwolić.Cieszę się,że jest sobą po takich przejściach nie ma u niej śladu jest po prostu szczęśliwym wesołym pieskiem.Ostatnio jedno mnie tylko zastanowiło,szliśmy na spacer i drzwi z piwnicy były otwarte,kiedy trzeba było przejść obok Zeyna się przeraziła,zaparła się przy ziemi zaczęła siętrząść i nie chciała przejść obok,musiałam ją przenieść.Zastanawiam się czy przypadkiem ktoś jej w ciemnym nie zamykał bo naprawde była przerażona.
-
Dziewczynka to rządzi nami jest tak energiczna i zajmująca,że ani na chwile nie da o sobie zapomnieć.I jest małą złodziejką,uwielbia podkradać z talerza nie można nawet na sekundę sie odwrócić,a jak potem udaje że wcale to nie była ona robi taką słodką minkę.Próbujemy ją tego oduczyć i jakby rzadziej próbuje ale dalej jednak ją kusi.Na spacerek musi iść pierwsza bo inaczej jest straszna awantura.Więc teraz Zeyna wychodzi pierwsza a potem reszta moich Skarbów.
-
Witamy,Zunia zmieniła imię,już tłumaczę jak do tego doszło.Do tej pory jak w domu ktoś szczekał to wołało się Bedża a od kiedy jest Zunia to są dwa szczekacze i myliło się nam Zunia z Bedżą i wychodziło Zenia aż w końcu ona sama zaczęła na to reagować,a że Zenia brzmi nieładnie więc przerobiliśmy to na Zeyna i teraz Zunia to Zeyna:lol:Reaguje na to imie bardzo fajnie a i my mamy mniej przejęzyczeń.Pozdrawiamy.
-
Witamy.Zauważyłam,ze Zunia szczeka na te psy chyba dla zaczepki bo nie jest agresywna wobec nich,jak już któryś się odważy i podejdzie do niej to się po chwili uspokaja.Wczoraj kiedy byliśmy na spacerku stało się coś okropnego praktycznie na naszych oczach przejechało pieska,mąż poleciał zobaczyć w jakim jest stanie ale niestety nie przeżył,jestem tak wściekła na tych bezmyślnych ludzi którzy nie pilnują piesków i doprowadzają do takich sytuacji że brak mi słów.
-
Witamy,nasza Zunia to ma pomysły.Dzisiaj piłam mleko do śniadania i poszłam otworzyć drzwi,jak wróciłam do pokoju dziewczynka siedziała na tapczanie z miną niewinnego aniołka a cała mordka była biała.Myślała cwaniara że jej się udało mame oszukać ale to mleczko na pyszczku i te niewinne oczka rozbroiły mnie całkowicie.Wczoraj jak czesałam moje serduszko to piskla jak szarpnęłam przypadkiem a Zunia przybiegła i zaczęła ją obwąchiwać i lizać po uszkach,nie pozwoli żeby siostrzyczce stała się krzywda.Z dnia na dzień jest coraz bardziej zaskakująca ta nasza dziewczyna.
-
KOKSA,sunia uratowana przed wywózką do Mys w cudownym DS.
Samira replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Powodzenia Koksuniu należał ci się taki domek. -
Jestem za opinią Pani Poker chyba nasza Zunieczka próbuje bronić Mamusi.Zaczęliśmy dzisiaj na spacerku od kolejności przechodzenia przez drzwi a następnie gdy zaczęła szczekać na pieska sąsiada przykróciłam smycz stanęłam w miejscu i stanowczo powiedziałam nie.Zunia się po chwili uspokoiła może po kilku takich lekcjach połapie się że żle robi.Poza tym jest bezproblemowa do tej pory tylko dwa razy na początku nabrudziła w domu,teraz się już to nie zdarza.Byliśmy też z wizytą u Teściowej,jest tam pełno małych dzieci a Zunia bawiła się z nimi jakby sie od dawna znali.Skórka na razie jest czysta,nic nowego się nie pokazało tylko jest coraz jaśniejsza,blizna wspaniale sie zagoiła i powoli sie rozjaśnia.
-
Widzę,że wywolałam małą wojnę drogie Panie myślę że ile ludzi tyle opinii i tak już będzie.Ja dziękuję za rady któraś w końcu poskutkuje.Mam drugą nagą sunie która też przejawia agresje wobec psów na dworze ale tylko w okolicy domu i tylko kiedy za bardzo się zbliżą i wiem że jest to obrona jej terytorium.Kiedys przejawialo się to dużo gorzej trochę z nią indywidualnie popracowałam i jest lepiej a Zunia musi pocczekać na intensywne treningi aż się ociepli ciężko szkolić pieska który trzęsie się z zimna i próbuje podnieść wszystkie cztery łapki naraz.Pozdrawiamy całą rodzinką.
-
Dziękuje za zaproszenie.Widzę że grzywki uwielbiają sikać gdzie nie wolno,moim też się kiedyś zdarzało ale zaczęłam zamykać sypialnie przed wyjściem teraz już może byc otwarta i nie interesuje ich już brudzenie łóżka no i nie zwracać na pieski uwagi kiedy nabrudzą bo oto właśnie im chodzi nawet jeśli jest to karcenie to zawsze jakieś zainteresowanie pieskiem,u mnie pomogło
-
Przyznaję że jak na razie nie dyscyplinowałam Zuni ale weżcie Panie pod uwagę że jest to piesek po przejściach w nowym srodowisku chcialam aby najpierw się zadomowiła no i ja ją dopiero poznaję dlatego pytałam Panie o to szczekanie bo myślę że już powoli mogę się wziąść za Zunię a wiadomo kto pyta nie błądzi.
-
Dziękuje Pani Myszo,rzeczywiście to święta racja że tym słodziaskom pozwala się na zbyt wiele ja to jestem rozbrojona tymi oczkami od grzywek potrafią tak popatrzeć że wszystko się wybaczy.Spróbuje jednak Pani metody bo boję się że takim zachowaniem Zunia może kiedyś sprowokować jakiegoś psa do ataku.Próbowałam metody na pasztetową o której Panie pisały na wątku Koksuni ale nie było szansy jej tym zainteresować jej rodzeństwo to nie odrywało od pasztetu oczków a Zunia nawet nia popatrzała.Trzeba czasu,ale myślę że Zunia jest tak mądra że szybko połapie się o co mi chodzi,problem z grzywkami polega na tym że są za cwane i wiedzą na ile mogą sobie z człowiekiem pozwolić pracę muszę chyba zacząć od siebie.