Jump to content
Dogomania

Agula99

Members
  • Posts

    9820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agula99

  1. Czy słonko się kiedyś uśmiechnie do Sońki??
  2. Mukiś też taki biedak, pokrzywdzony przez los, gdyby nie ta jego ślepota może miałby większe szanse na domek, a tak...
  3. I kolejna zima w przytulisku Kaju :placz: nikt cię nie kocha tak jak ja...:shake:
  4. Ona jest cudowna, kochana, uwielbiam takie psy. No i śpiewa jak mało kto!! Jak wychodzę z innym psem na spacer, to ona zaintonuje jakąś melodię i reszta się dołącza, aż się zastanawiam co oni śpiewają i tak coś mi się wydaje, że "[B]hej ha kolejkę nalej..." [/B]:evil_lol:
  5. Tą nową koniecznie trzeba zważyć, ale ona taka leciutka, uwielbia siedzieć na rączkach. Dzisiaj jej głównym celem było zgwałcić moją nogę, a jak nie moją to zgwałcić Pudisia, a jak nie Pudisia to Magika, niezła z niej cholera, no i cały czas kulała, z tą jej łapką jest coś nie tak...:roll:
  6. Dziaduś jest uparty jak osioł, w baraku zimno jak diabli, ale nieee do budy nie wlezie, bo po co, choćbyś go prosił, błagał, zaklinał, nic!!! No to zdjęłam z budy kołderkę i położyłam mu pod tyłek, bo przecież od spodu też drze i przykryłam. Najgorzej szkoda mi naszego pudelka, boziu chudziutkie to, trzęsie się mimo kubraczka. Dzisiaj jak przyszłam, leżał zwinięty w kłębuszek przed buda!!!! Boże, czy on w ogóle wchodzi do budy??? Przełożyłam go do jego dawnego boksu, ale teraz zastanawiam się czy dobrze zrobiłam?? Kaja przynajmniej włazi do budy, a on?? Może w tym jej byłoby mu cieplej??? Mam nadzieję, że wchodzi, strasznie mi go żal!! Napisałam na kartce Magdzie żeby włożyła go do tego ogrzewanego baraku, mam nadzieję, że go włoży, bo po co ten barak??? Matkooo a na polu takie zimno :shake:
  7. [quote name='karolciasz28']:loveu::loveu::loveu::loveu: Jak mały będzie miał na imię? :)[/QUOTE] O widzisz, nie wiem, nie zapytałam, ale przy okazji spytam :)
  8. I fotka dosłownie z przed chwilki :loveu: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/1795/20121208003.jpg[/IMG]
  9. A co tu pisać, pan bardzo sympatyczny przyjechał z synem po mojego maluszka, jeszcze porozmawialiśmy, podpisaliśmy umowę i malutki owinięty w kocyk pojechał. Na początku strasznie się zestresował, wtulił się we mnie i nie chciał żeby ktoś inny go dotykał, pewnie przeczuwał co się święci. Całą drogę spał wtulony w syna pana, potem zwiedził dom, pojadł, popił, pospał. Na początku był trochę smutny, ale teraz jest już lepiej, dostał kurę zabawkę i się nią bawi na dywanie w dużym pokoju, gdzie właśnie wszyscy siedzą. Już z panem rozmawiał, wszystko jest dobrze, no i nawet dostałam zdjęcie jak się mały bawi:)
  10. Czyż on nie przypomina suni państwa?? Tylko gabaryty inne :lol:
  11. Decyzja zapadła! Pan z całą rodzinką przyjeżdża jutro po moje "dziecko". Muszę przyznać, że Pan ze stoickim spokojem zniósł każde moje pytanie i schizo, mówiąc że mnie rozumie. Jestem już spokojna, choć wiem, że ciężko będzie jutro. Pan chcąc mnie uspokoić, wysłał dzisiaj zdjęcia swojego kochanego pieska i maila. Teraz wiem na sto, że to będzie najlepszy domek dla niego! :) Zresztą sami poczytajcie: [COLOR=#0000cd]Dzień doby dopiero dotarłem do komputera. Piesek będzie miał zapewnioną opiekę, proszę się nie martwić. My z żoną i synem kochamy zwierzęta. Poprzedni nasz piesek Sonia był z nami 9lat.Przygarnęliśmy go bo jakiś niedobry człowiek porzucił Sonię jako 3 miesięcznego szczeniaczka w koszyku nad rzeką. I tak przez 9 lat opiekowaliśmy się naszą Sonią i był to członek naszej rodziny. Niestety tak jak mówiłem 2 miesiące temu okazało się, że nasza Sonia ma raka, przez te 2 miesiące robiliśmy wszytko aby ją ratować. Pies przeszedł operację w klinice Chem Vet,operowała Pani dr Anna Krępa. Niestety Sonia po operacji przeżyła jeszcze 3 tygodnie. Do tej pory strasznie to przeżywamy. Mogę Panią zapewnić że jesteśmy poważnymi ludźmi i będziemy bardzo dbać o szczeniaczka. pozdrawiam serdecznie Krzysztof P[/COLOR] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/8167/zdjecie060.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/5647/zdjecie001u.jpg[/IMG] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/6553/20110319014.jpg[/IMG]
  12. A u nas kolejna bida, niewielki, czarny kundelek z kulawą nogą, dziś przynajmniej kulał. Kiedy to się skończy i kiedy ci durni ludzie zmądrzeją??? Piesek przybłąkał się do jednego pana w Boguchwale, ale on już ma psa, więc nie mógł go zatrzymać.
  13. Powiem tyle, że on się do kogoś samotnego nie nadaje, bardziej do fajnej rodziny z większymi dziećmi co by go tuliły, głaskały itp. Strasznie lgnie do człowieka, uwielbia spać na moich kolanach i jest we mnie wpatrzony jak w święty obraz! Niech ktoś mi pomoże bo ja już dzisiaj zwariuję. Jak mnie nie opuszczą wątpliwości, to jutro odwołam sobotę....serio nie wiem już co mam zrobić!!! :shake:
  14. A ja mam w głowie mętlik!!! Szczerze powiem, że nie wiem już teraz, mam wątpliwości, ciężko wyadoptować psa z domu. Czy my mamy kogoś w stalowej do sprawdzania domów???
  15. [quote name='karolciasz28']Czyli maluch ma dom?:multi:[/QUOTE] No ja jeszcze nie wiem czy ma dom, a jak były takie fajne domki, to się teraz nad tym zastanawiam, że może powinnam jeszcze poprzebierać???
  16. Ja się jeszcze nie ekscytuje, nigdy nie wiadomo co wyniknie do końca, do soboty jeszcze trochę czasu jest.
  17. Nasza księżniczka na salonach w Wawie, powodzenia mała!!
  18. [quote name='majuska']Agula trzeba do Magdy zadzwonic i dopytać, ja nie byłam w przytulisku odkąd jest buda w kontenerze...[/QUOTE] On na serio dzisiaj był zadowolony jak leżał koło tej lodówki, a zamknięty zaczął płakać, chyba było mu wygodniej bez tej budy, ja wiem że to cieplej i w ogóle, ale on chyba lepiej wie czego chce.
  19. Dziaduś wcale nie chce siedzieć w tej budzie, dzisiaj położył się obok lodówki, bo tam były położone jakieś koce, ręczniki i tam leżał, na końcu udało mi się zagonić go do swojej części z budką, patrzył na mnie z wyrzutem, a jak go zamknęłam to stał i jęczał, żeby go wypuścić, wcale mu się to nie podoba, najbardziej lubił leżeć na swoim posłaniu, przykryty kocykiem. Czy on w ogóle wchodzi do tej budy? Ktoś widział? Bo, żebyśmy go na siłę nie uszczęśliwili, gdyby w nocy miał spać na zimnej podłodze, zamiast na cieplutkim posłanku. Ja w każdym bądź razie nie widziałam, żeby on wchodził do budy, a leżeć koło lodówki bardzo chciał!!!
  20. Jaka z niej gwiazdeczka, przecież ona jest cudna, a nikt po nią nie dzwonił, nie wiedział co stracił :)
  21. Marzy mi się dla niego taki fajny domek, u fajnych młodych ludzi, lub jakiejś fajne rodzinki, bo on strasznie lgnie do człowieka, lubi być noszony na rękach, głaskany, tulony, całowany, całą noc ślicznie śpi na łóżku, pod pierzynką z moją mamą. Malutki, drobniutki, nawet nie jestem pewna czy on do łydki urośnie, straszna drobizna z niego, na zdjęciu tak nie widać. Postaram się zrobić to zdjęcie na stojąco, ale jutro.
  22. Maluszki powodzenia! Niech się jeszcze mojemu poszczęści, ale on musi mieć super domek, taki co go będzie tulił, całował, głaskał, on taki przez nas niuniany. Straszna mikulinka z niego, te nasze to przynajmniej trochę sierści miały, a on gładziutki, jak go wynoszę na pole to on od razu nóżkę jedną w górę, drugą, od razu marznie. Ciężko będzie się z nim rozstać, ale ....nie da rady, za dużo zwierza :shake: A nasz chudzielec, to jest niezły akrobata, wielki, chudy, ale po siatce łazi jak Kaja!!! Trzeba uważać, bo gdyby na drugim wybiegu był Terri, to nieszczęście gotowe. Dziś sama widziałam jak po siatce przelazł do mnie na ogródek, ten co stoi na nim barak, szooook!!! Wyłazi po siatce jak Kaja, zaraz obok bramki, prawie się na nią nie nabił, ale nieee, uparty jak diabli!! To jest kurcze problem!!! Bo przecież jakby ktoś chciał go zaadoptować, to musi mieć wysokie ogrodzenie, bo inaczej pies nawieje!!! Czy to nie jest niesamowite??? Na spacerki bardzo ładnie chodzi, nawet nie ciągnie, fajny psiak, ale z tą siatką, to jakiś cyrk!!!!
  23. [quote name='Becia66']Jeśli będą ogłoszenia na Maczo, to namiary na Agulę proszę.[/QUOTE] Mogą być i na mnie, bez problemu.
  24. Zero telefonów??? U mnie zero, a ta pogoda koszmarna, takie zimno się zrobiło, jak pomyślę o tych dwóch biduniach...:shake:
  25. Założę się że to ten sam gościu co do mnie dzwonił. Teraz to jakby ktoś o niego dzwonił, to sprawdzenie domu od a do z od piwnicy po dach, bo to podstawiony ktoś może być! Ehh biedny Terruś :(
×
×
  • Create New...